Dodaj do ulubionych

podejście do depresji

26.02.15, 21:51
Witam właśnie dowiedziałam się, że mój znajomy popełnił wczoraj samobójstwo, cierpiał na depresję... z relacji ludzi nie mających żadnej wiedzy na ten temat wynika iż winą tego, że się zabił jest to, że przyjmował leki psychotropowe cytuje " gdyby ich nie brał to napewno by tego nie zrobił, to one zniszczyły mu psychikę" i tu właśnie jest problem... ludzie nie mają żadnego pojęcia czym jest depresja jak cierpią ludzie, jak ciężko odganiać od siebie myśli samobójcze, jak ciężko jest walczyć o siebie, bardzo mi przykro, gdyż człowiek który lata walczył z chorobą jest dziś postrzegany jako ktoś nienormalny i sam sobie winny, jakie przykre jest to, iż wszelakie choroby i zaburzenia psychiczne postrzegane są jako nasza wina, jak ciężko o zrozumienie, ludzie chorzy na inne choroby nie muszą ukrywać prawdy, ani się wstydzić nikt nie patrzy na ciebie źle jak zarzywasz leki na raka, cukrzyce, itp.
Życze wszystkim wytrwałości do walki z chorobą, której mi często brakuje, najważniejsze aby było dla kogo walczyć i mieć kogoś z kim można otwarcie o tym porozmawiać.
Obserwuj wątek
    • xawery39 Re: podejście do depresji 27.02.15, 05:43
      Co gorsza ,do depresji często doprowadzają osoby o toksycznej , roszczeniowej osobowosci z najbliższej rodziny , od których właśnie oczekujemy wsparcia . Jednym ze sposobów jest utrzymywanie w poczuciu nieustającego zagrożenia , winy i ciągłego stresu .
      • lucyna_n Re: podejście do depresji 27.02.15, 11:41
        szczera prawda
    • ya-rn Re: podejście do depresji 27.02.15, 17:43
      Niestety, ludzie nie rozumieją i nie chcą rozumieć, bo tak im łatwiej.
      Był czas, kiedy w pracy byłam źle traktowana przez przełożoną (myślę, że to był mobbing po prostu). Kiedy sytuacja stała się dla mnie krytyczna, związki zawodowe odmówiły mi pomocy zarzucając mi, że się wcześniej nie broniłam przed oskarżeniami. Przewodniczący związków nie chciał przyjąć do wiadomości, że się nie broniłam, bo się bałam, nie miałam siły. Nie wykazał żadnej empatii, współczucia, nie tracił czasu na próby zrozumienia mojego punktu widzenia.
      Myślę, że tak naprawdę, pomimo medialnego gadania o depresji, żyjemy w kulturze, w której osoby słabsze, mające problemy ze zdrowiem, mogą czuć się bardzo samotne i pozbawione rzeczywistego wsparcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka