Dodaj do ulubionych

Mit o wyborze

27.04.15, 20:44
Jedna ze znanych aktorek w wywiadzie, który dziś przeczytałam:
"Ja nie mogę sobie pozwolić na luksus bycia w depresji, bo mam dziecko, o które muszę się zatroszczyć."
Takie teksty doprowadzają mnie do jeszcze większej rozpaczy.
Bo ja nie mogę po prostu powiedzieć sobie: przestań się bać, zmień nastrój, poczuj energię.
To nie jest kwestia decyzji, wyboru. Niestety.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Mit o wyborze 27.04.15, 22:56
      to prawda, takie wypowiedzi są krzywdzące dla osób chorych na depresję, najczęściej wygłaszają je osoby które nigdy nie miały depresji, miały być może inne problemy emocjonalne z którymi sobie poradziły a ktore mylnie wzięły za depresję.

      Która to gwiazda tym razem popisała się znajomością tematu?
      • nativeau Re: Mit o wyborze 29.04.15, 01:17
        A moze powiedziala prawde ktora w oczy kole.
        • mifune85 Re: Mit o wyborze 29.04.15, 03:11
          nativeau napisał:

          > A moze powiedziala prawde ktora w oczy kole.

          Ale nudzisz...
        • ya-rn Re: Mit o wyborze 29.04.15, 18:51
          nativeau napisał:

          > A moze powiedziala prawde ktora w oczy kole.

          Prawda jest taka, że piszesz o sprawach o których nie masz pojęcia. To nieuleczalne.
          A z depresji można wyjść.
    • lilyrush Re: Mit o wyborze 05.05.15, 12:42
      Nie, depresja nie jest kwestią wyboru. Ale sposób w jaki ją przeżywasz trochę jest- i o to chyba w tej wypowiedzi chodziło.
      Mam depresję, leczę sie i z ta wypowiedzią sie zgadzam. Mam dziecko, kredyt i mamę, która zaczyna chorować. Nie mogę sobie pozwolić na luksus bycia w depresji w sposób w jaki to sie większości kojarzy- czyli nie wychodzę z łóżka, nie myje sie, nie interesuje sie co dzieje dzieje ze światem. Muszę normalnie funkcjonować, pracować, zarabiać i opiekować sie tymi, którzy tego wymagają.
      Mojej depresji to nie pomaga, a wrecz ja pogłębia. Co i tak sytuacji nie zmienia....
      Ostatnio nowa pani doktor psychiatra stwierdziła, że nie wyglądam, jakbym miała depresje.....i to jest przerażajace
      • zoliborski_goral Re: Mit o wyborze 05.05.15, 12:47
        Przeciwnie. To jest bardzo budujące.
        • lilyrush Re: Mit o wyborze 05.05.15, 13:45
          Dla mnie niekoniecznie- potrzebuje konkretnej pomocy, bo cały moj organizm odmawia współpracy, ale nie stwierdzenia, ze dobrze wyglądam
          • lucyna_n Re: Mit o wyborze 05.05.15, 13:53
            mam identycznie, robię co trzeba, czasem tylko plan minimum ale położenia się do wyra i zalegnięcia tam kamieniem boję się jak ognia.
            jak słyszę tekst że na depresję nie wyglądam to czuję się nie pochwalona za dzielną postawę tylko zlekceważona i zotsawiona bez pomocy, a ja czasem na taką wizytę to się muszę kilka dni w sobie zbierać, ledwo doczołguję i tydzień odchorowuję eskapadę.
            Inna sprawa że moim zdaniem wyglądam na depresję, patrząc na zdjęcia widzę kiedy depa była w jakiej fazie, w oczy trzeba spojrzeć, ja tam depresyjnego na 100 metrów wypatrzę chociaż mam minus 6 dioptrii.
          • zoliborski_goral Re: Mit o wyborze 05.05.15, 14:58
            A jakby powiedziała że wyglądasz jak bida z nędzą to jakbyś się poczuła? Sądzę że chciała cię pochwalić własnie za dzielność.
            • lucyna_n Re: Mit o wyborze 05.05.15, 15:54
              a ja sądzę że to miał być taki tani komplement, ewentualnie powątpiewanie w to czy dana osoba faktycznie choruje czy ma sraliz mazgalis. Do tego trzeba by załączyć wyraz twarzy lekarz i byłaby jasność co to miało być. "ale pani nie wygląda na depresję :\" czy "wogóle nei widać po pani tej depresji !" bo to jednak robi różnicę.
              Nie wiem jak Ty ale ja wogóle nie lubie jak lekarz komentuje mój wygląd, strój, fryzurę itp. nie tego po nim oczekuję.
            • lilyrush Re: Mit o wyborze 05.05.15, 16:17
              Pani widziała mnie pierwszy raz w życiu. Nie wie jak wyglądam w dobrym okresie. Pochwalona sie nie poczułam, za to zupełnie zlekceważona.
              Coz, trzeba będzie znaleźć nowego lekarza, przynajmniej dopóki moja stała doktorka nie wróci z macierzyńskiego
              • ya-rn Re: Mit o wyborze 05.05.15, 18:02
                lilyrush napisała:

                > Pani widziała mnie pierwszy raz w życiu. Nie wie jak wyglądam w dobrym okresie.
                > Pochwalona sie nie poczułam, za to zupełnie zlekceważona.

                Też mnie wkurzają teksty o tym jak zdrowo wyglądam i jak zdrowo się ze mną rozmawia.
                Ostatnio lekarz zauważył, że całkiem dobrze analizuję i wyciągam wnioski.
                Odpaliłam: "To proszę sobie wyobrazić jakie jest moje myślenie kiedy jestem w lepszej formie".
                • lucyna_n Re: Mit o wyborze 06.05.15, 10:38
                  dobre :)
    • zoliborski_goral Re: Mit o wyborze 05.05.15, 12:49
      Jeśli ma się narzędzia to jest kwestia wyboru, jeśli nie ma się narzędzi wyboru oczywiście nie ma.
      • ya-rn Re: Mit o wyborze 05.05.15, 18:04
        Żeby korzystać z narzędzi, trzeba się wystarczająco dobrze czuć.
        Na przykład, pacjent w lęku boi się również brania leków.
        I wtedy słabo z wyborem.
        • nativeau Re: Mit o wyborze 06.05.15, 03:14
          a moze pacjent wie lepiej ze mu te leki zaszkodza a i tak po chilowej uldze g. zrobia?
          • ya-rn Re: Mit o wyborze 06.05.15, 11:05
            Pytanie retoryczne: skąd ta wiedza? Z aktualizowanej wiedzy z obszaru farmakoterapii czy z intuicji opartej na lęku będącym objawem choroby?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka