07.02.16, 17:30
Witajcie..a ja borykam się z problemem pewnym..a wlasnie z Depresja Zimową. ..musze wyrzucić z siebie wszystko. .a więc od Świat czuje sie źle dokładnie od wieczora 24.12..wtedy otóż to rodzina wywarla ma mnie presje. .gdyż moj partner nie rozmawia z nimi...a tego nie da się opisać. ..po prostu ..doszło do wielu sytuacji. ..i ja musialam z nimi rozmawiać ..życzenia składać. .otóż to ze mnie to boli ..Gniew czuje do rodziny że doszlo to tego...ja nie potrafię sie otworzyć ..nawet ze znajomymi ...mówię im że teraz mam niby ogrom pracy..i ze nie mam czasu sie spotkać. .a prawda jest taka ze ja po prostu nie mam ochoty na nic. .czuje się jakbym nie byla sobą. ..teraz . Nie chce iść do psychiatry...tylko po prostu muszę sie wygadac komus..i tu na forum pomyślałam że to zrobię. ..a bylam u lekarza domowego rok temu i F43.2... adaptacyjne zaburzenia. ..a ja później nic..z tym nie zrobiłam. ..przeszło z początkiem wiosny...a ja nawet noe pamiętam. .co dokładnie pomogło. ..może ii solarium czy np magnez...pomocyyy
Obserwuj wątek
    • zagubiona126 Re: Pomocy 07.02.16, 17:49
      A może i zaburzenia hormonalne. .gdyż miewam okres nieregularnie. .i nadczynność tarczycy. ..aa ja wiem jedno..ze to złe samopoczucie przychodzi właśnie w tym okresie. ..zimowym. ..iii dziurawiec wyciąg teraz mam 70%..i na wtorek będzie tydzień jak go pije..może pomoże. . Ja po prostu chce normalnie żyć. ..na ogół too jestem taką gadula ..że teraz czuje ze ten stres w Święta jest wszystkiemu winny..i ta presja rodziny...ale wcześniej radziłam sobie. ...rozmawiałam z nimi jak rozwiązać problem. .ten konfliktu. ..ale ciężka sprawa boo tu jedna strona ..rodzina chce sie pogodzić a partner nawet z nimi nie chce rozmawiać ii to od dwóch lat tak jest
    • lucyna_n Re: Pomocy 08.02.16, 13:24
      czy ktoś ci już sugerował że masz skłonność do przesady i jakby lekkiej egzaltacji? mówię to z całą sympatią.

      ogólnie jeśli masz potrzebę wygadana się to idealna dla Ciebie będzie wizyta u psychologa.
      • ditta12 Re: Pomocy 08.02.16, 15:37
        Miałam podobnie dawno temu.Mąż,już nieżyjący mówił że jest między młotema kowadłem,między mną a swoją matką która miała do niego wielkie wymagania a ja z dzieckiem......miałam plany na sobotę,niedzielę,spędzenie czasu,chciałam by mi w domu pomógł,nie wszystko umiałam zrobić.
        Nie potrafił się odseparować od matki,była władcza,chciała u nas zarządzać.
        Rozwiódł się z nami,mną i moją córką,napisał że dziecko ma zostać przy matce.
        Nie rozumiem po co się żenił ze mną,po co zakładał rodzinę.Mógł zostać z matką.Nie wiem,czy ona chciała być na zasadach jego żony?Tak u nas wyglądało życie.
        Trzeba odejść od rodziny albo od partnera gdy się nie wie co robić.Nie da się żyć na zasadzie"bo muszę iść do rodziny,zostawić partnera,bo muszę,muszę,muszę.....nie ma przymusu,chcesz się rozdwoić?"
        Może partner nie ten co trzeba,Ty chcesz takiego co akceptuje w pełni rodzinę.Może tacy są.
    • agnesma12 Re: Pomocy 16.02.16, 00:33
      A myślałaś o pójściu na terapię? Jeśli to depresja zimowa pomagają naświetlania specjalnymi lampami. O depresji i jej leczeniu możesz poczytać artykuły www.twojadepresja.pl/ oraz www.poradnia-filar.pl/
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Pomocy 30.03.16, 22:27
      Rozmowa w tym wątku miała miejsce już kilka tygodni temu, można mieć nawet nadzieję, że kryzys zdrowotny, o którym tu była mowa – przeszedł albo przechodzi już do przeszłości. Pozwólcie jednak Państwo, że odniosę się do tutejszej rozmowy. Zrobię to w sposób ogólny, ale, mam nadzieję, jednak dla kogoś pomocny.

      Depresja, z reguły zastaje człowieka nieprzygotowanego. Gdy już jest, gdy zaczynamy na nią cierpieć, wygląda inaczej niż ją sobie wcześniej wyobrażaliśmy. Wtedy, na początku chorowania, o depresji jeszcze niewiele wiemy i dopiero próbujemy się z nią mocować. Najpierw uruchamiamy własne siły i chyba nie ma osoby z depresją, która nie przeszłaby przez etap chęci i próby poradzenia sobie samemu, bez pomocy specjalisty. Konkretnych sposobów takiej „autopomocy” jest wiele. Większość z nich to sięgnięcie po znane już środki, które były skuteczne w okresie normalnego zdrowia. Wszystko to, co, jak wiemy, dotąd poprawiało nam nastrój, co dodawało chęci do życia albo dawało uspokojenie – jest próbowane jako broń przeciwko depresji. Co konkretnie - to już sprawa indywidualna. Jedni szukają odpoczynku, samotności, relaksacji, inni rzucają się w wir pracy, wymuszają na sobie dodatkowe zadania. Mężczyźni dość często intensyfikują ćwiczenia fizyczne i sport, czasem stosują energetyki lub inne używki. Słodycze albo, rzadziej, głodówka, alkohol, kawa, medytacja, poradniki, zakupy, fryzjer i kosmetyczka - to co wcześniej poprawiało samopoczucie – teraz jest stosowane z nadzieją, że pomoże w depresji. Problem, że sposoby te nie pomagają albo pomagają tylko trochę, na jakiś czas i to raczej tylko wtedy, gdy depresja jest łagodna albo wtedy, gdy, w gruncie rzeczy, jest jej niewiele. W końcu napotyka się ścianę i szuka się tego, co w depresji jest tak ogromnie ważne: właściwego i starannego leczenia. Oby dochodziło do tego jak najszybciej.

      Oczywiście nie wszystko sprowadza się do leczenia. Bardzo ważni są ludzie. Czy nas rozumieją i wspierają. Niedobrze, gdy obarczają dodatkowymi ciężarami przez swoje humory, decyzje, konflikty. Współczuję sytuacji opisanej przez Panią (zagubiona126), gdy okres świąt jest okresem dużego napięcia i konfliktu. Osoba z depresją powinna być chroniona przed stresem. Otoczenie powinno ją chronić i sama, w miarę możliwości, powinna się chronić. Dobrze, gdy osoba chora na depresję potrafi, przynajmniej na jakiś czas (do odzyskania zdrowia i sił), zwolnić się z udziału w sprawach czy konfliktach np. rodzinnych. Zwolnić z podejmowania decyzji – o ile tylko mogą poczekać albo ktoś może przejąc za nią te sprawy. Osoba z depresją jak osoba z każdą inną dotkliwą chorobą ma swoje prawa. Niech kłótnie odbywają się, o ile to tylko możliwe, bez jej udziału. Sama też niech trzyma dystans; okres depresji nie musi być dobrym okresem na dodawanie sobie dodatkowych zadań, nawet tak ważnych jak dbanie o pokój w rodzinie. Jeśli już trzeba uczestniczyć w napięciu, to dobrze jest działać tak, żeby jak najbardziej chronić, w okresie depresji, siebie i swoje zdrowie.

      Stanisław Porczyk, psychiatra
    • cleo1434 Re: Pomocy 03.04.16, 22:38
      Jeśli poszukujesz osoby, z którą możesz porozmawiać zdecyduj się na wizytę u psychologa. A może rozwiązaniem będzie terapia grupowa? Poznasz inne osoby, nawiążesz kontakt. Wizyta u terapeuty pomoże Ci zmienić nastawienie. Skuteczne terapie prowadzi pracownia-alterego.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka