Dodaj do ulubionych

Servenon 20

10.04.16, 13:45
Biorę od blisko roku. Nasiliła mi się ostatnio taka rzecz,a mianowicie bardzo się pocę. W domu nawet nie,ale jak wyjdę gdziekolwiek,przejdę kawałek,to później po wejściu np do sklepu czuję jak mi pot dosłownie płynie po plecach,twarzy. Bardzo mnie to krępuje. Ostatnie badania z krwi miałam 1,5- 2 miesiące temu,wyniki dobre. Servenon biorę 1x dziennie 20mg, od ok.roku
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Servenon 20 10.04.16, 17:30
      Szanowna Pani,
      zwiększone pocenie bywa, niestety, objawem ubocznym przyjmowania leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI. Prawdopodobnie dzieje się tak u Pani. Proszę zapytać swojego lekarza jakie widzi możliwości przeciwdziałania temu. Zwykle można coś zrobić, rozważa się zwłaszcza zmniejszenie dawki leku albo zamianę lek przeciwdepresyjnego na inny.
      Z szacunkiem
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
    • lucyna_n Re: Servenon 20 10.04.16, 18:52
      jeżeli przedtem było ok to może jakieś objawy premenopauzalne?
      • ekspert.grupa_synapsis Re: Servenon 20 10.04.16, 19:16
        Mogą być różne przyczyny, mogą też nakładać się na siebie. Dobrze jest myśleć szerzej i zastanawiać się, czy rzeczywiście powoduje to lek SSRI, ale jest to jednak dość częste, dość typowe. Nieraz obserwuję, a wyjaśnienia tego nie znamy, że nadmierne pocenie, jednak związane z przyjmowaniem leku przeciwdepresyjnego, może pojawić się po dopiero po kilku miesiącach kuracji albo zwiększyć się w mało spodziewany sposób. Może też istotnie złagodnieć po pewnym czasie leczenia, i też nie jest jasne, dlaczego tak się dzieje. Dość często jest jednak mniej dokuczliwe zimą, bardziej przykre wiosną i latem. Pozdrawiam
        SP
        Grupa Synapsis
        www.synapsis.pl
    • mixa31 Re: Servenon 20 25.04.16, 11:15
      przy tym Servenonie biorę Beto ZK 100,od jesieni,zalecenie od kardiologa. Wiosną serce zaczęło szaleć,lekarz rodzinny rozbił dawkę na 2x pół tabletki. Było lepiej ,ale wróciło dziwne uczucie w klatce piersiowej. Szybka lub zbyt wolna praca serca,po wysiłku (schody na które szybko wejdę) serce bije w szalonym tempie,jest duszno.Kilka dni temu poszłam do lekarza rodzinnego po raz kolejny,kazał wrócić do całej tabletki rano. Jest mi ciężko z tym,ze ciągle nie czuję się dobrze...... Mam 33 lata,nadwagę.Czuję się słaba i starsza o 20 lat niż w rzeczywistości jestem :(
      • lucyna_n Re: Servenon 20 25.04.16, 11:20
        a czy badała pani ostatnio tarczycę?
      • ekspert.grupa_synapsis Re: Servenon 20 25.04.16, 14:21
        Szanowna Pani,
        miałbym ochotę coś Pani doradzić, ale nie potrafię tego zrobić, bo Pani post jest ubogi w informacje. Na podstawie tego, co Pani pisze trudno się zorientować z jakiego powodu się Pani leczy, co właściwie jest leczone i przez kogo? "Przez kogo" - mam tu na myśli szczególnie to, kto prowadzi leczenie escitalopramem (Servenonem): lekarz pierwszego kontaktu, psychiatra, kardiolog? I jak są diagnozowane owe stany z przyspieszoną akcją serca i dusznością, co to, zdaniem lekarzy, jest? Bo przecież przyczyn może być bardzo wiele. Może nie chce się Pani o tym rozpisywać bardziej szczegółowo, w końcu to sprawy dotyczące już szczegółów Pani stanu zdrowia i leczenia. W każdym razie, brakuje mi podstawowych informacji, żeby w jakiś głębszy sposób ustosunkować się do tego, co Pani pisze.
        Z szacunkiem
        Stanisław Porczyk, psychiatra
        Grupa Synapsis
        www.synapsis.pl
        • mixa31 Re: Servenon 20 26.04.16, 09:18
          Witam. Rzeczywiście napisałam dość chaotycznie,przepraszam. Wszystko zaczęło się kilka lat temu.Trafiłam do psychologa,później do psychiatry.Brałam inne leki,podchodziłam do leczenia 3 razy i3 razy po jakimś czasie sama przerywałam leczenie,naiwnie wierząc,że wystarczy,ze już będzie dobrze. Z natury jestem nerwowa,wrażliwa. Do obecnego lekarza (psychiatry) pierwszy raz poszłam we wrześniu 2014roku z powodu złego samopoczucia. Na początku lek.zapisał mi inny lek,natomiast później Servenon. Wizyty kontrolne mam co 3 miesiące. U kardiologa byłam w wakacje ubiegłego roku,po badaniach lekarz zapisał Beto ZK 100.Holter pokazał 53 tachykardie,nic groźnego.Wcześniej (kilka lat) było podobnie,echo serca nie wykazało większych zmian.Co jakiś czas mam ekg, bez większych odchyleń. Ciśnienie miewam np.145/85 puls 90, lub 107/70 puls 54- tak się to wszystko waha. Nie piję alkoholu w ogóle,nie palę,piję kilka małych słabych kaw z mlekiem.Moje dziecko jest niepełnosprawne,stąd też stres towarzyszy mi każdego dnia, nie pamiętam kiedy odpoczywałam. lekarz rodzinny-chodzę co jakiś czas,bo"pod ręką"
          • ekspert.grupa_synapsis Re: Servenon 20 26.04.16, 12:58

            Szanowna Pani,
            zareagowałem na Pani post, bo mobilizuje mnie informacja typu „długo się leczę i nie czuję się dobrze”. Oczywiście problemy z uzyskaniem dobrego wyniku leczenia u różnych osób mogą być inne. Ale pytanie jest zawsze to samo: czy efekty terapii nie mogłyby być lepsze, nawet znacznie lepsze? W związku z tym chciałbym podzielić się kilkoma uwagami, które, choć ogólne, mam nadzieję, że będą dla Pani pomocne.

            Zacznę od tego, co wydaje się oczywiste; tak jednak już jest, że słabe albo niedostateczne efekty leczenia wynikają najczęściej z rzeczy oczywistych. Dwie najważniejsze sprawy na których opiera się skuteczna terapia to dobra diagnoza i prawidłowo prowadzone leczenie. Właściwie do tego można sprowadzić większość problemów.

            Diagnoza to dużo więcej niż tylko stwierdzenie, że ktoś choruje na depresję. Ogromnie ważne jest np. czy jest to depresja, która ma skłonność do nawracania. Depresja nawracająca to, można tak powiedzieć, inna choroba niż depresja, na którą chorowało się jeden raz w życiu, przez ograniczony czas. Sposób leczenia też jest inny. Jeśli choroba depresyjna łatwo nawraca, albo ma charakter przewlekły, to leczenie lekiem przeciwdepresyjnym prowadzi się nieprzerwanie. Inaczej mówiąc, nie należy się dziwić, że depresja nawracająca nawraca, gdy przerywa się leczenie.

            W Pani wypadku, wracam do tego, co już napisałem, wydaje mi się istotne, jak diagnozować owe tachykardie z dusznością. Osobiście podejrzewałbym, że są to (typowe albo nie do końca typowe) manifestacje lęku panicznego. Oczywiście jest już zadanie dla Pani lekarza prowadzącego - mieć swoje zdanie na ten temat. Ale z tego zdania może sporo wynikać. Gdyby to były somatyczne manifestacje lęku (zapewne panicznego), to prawdopodobnie należałoby je traktować jako pewną całość z depresją. Jest to o tyle istotne, że wtedy nie trzeba byłoby dodatkowo się obawiać jakiejś innej choroby i dłużej doszukiwać się innych przyczyn tych stanów. Byłoby to natomiast argumentem za tym, żeby szukać sposobu intensyfikacji pomocy dla Pani.

            Osobiście uważam, że odstęp 3-miesięczny między wizytami można, i owszem, stosować i zalecić osobom z depresją, ale tym, które są wstanie pełnej remisji tj. nie występują u nich żadne objawy choroby, stan zdrowia jest stabilny i nie występują jakiekolwiek problemy w stosowanym leczeniu. Tak długi odstęp między wizytami często nie pozwala na odpowiednią aktywność ze strony lekarza np. zmiany dawkowania albo zmianę leku we właściwym czasie. Może utrudniać, a nawet uniemożliwiać, zrozumienie chorego i ewentualne pogłębienie diagnozy (a bywa że jest to potrzebne). W praktyce często spotykam się z tym, że 2-3-miesięczny odstęp między wizytami jest jednym z ważnych powodów tego, że leczenie nie jest optymalne.

            Jeśli życie osoby z depresja upływa w ciągłym stresie może to sprzyjać nawrotom depresji i utrudniać pełne ustąpienie objawów. Z tego, co Pani pisze wynika, że jest Pani bardzo obciążona codziennymi sprawami życia i rodziny. Od razu powstaje pytanie, czy otrzymuje Pani dostateczną, w tych sprawach, pomoc osób bliskich? Na ile jest Pani w tym wszystkim sama? Czy nie ma tu czegoś do zrobienia, aby Pani, osoba borykająca się też z własną chorobą, mogła zostać odciążona od części obciążeń? A blisko tego jest pytanie, czy w trudnych sprawach bieżącego życia nie mogłaby by być pomocą dla Pani stała pomoc psychologa? Nie każda osoba z depresją takiej pomocy wymaga, ale wiele osób, tak. Bywa, ze kluczem do uzyskania lepszego stanu zdrowia, lepszych wyników leczenia depresji i w ogóle do całego życiowego funkcjonowania jest właśnie uzupełnienie leczenia farmakologicznego o pomoc psychologa.
            Chętnie odpowiem na ewentualne inne Pani pytania.

            Stanisław Porczyk, psychiatra
            Grupa Synapsis
            www.synapsis.pl
            • mixa31 Re: Servenon 20 26.04.16, 14:49
              Jestem Panu bardzo wdzięczna za odpowiedź. Sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć...Wie pan,ja od lat żyję w strachu przed poważną chorobą.To głupie,ale jestem w strachu przy każdym badaniu,przy każdym gorszym samopoczuciu. Szybko się denerwuję,a wtedy serce szaleje. Irracjonalne wrażenie,że ktoś patrząc na mnie pomyśli "z nią coś jest nie tak", sprawia,że jestem spięta. Ta potliwość rzeczywiście nasiliła się wraz z wiosną. W domu tego nie zauważam,jedynie poza domem (ale też nie zawsze). mam naczyniaka na wątrobie,długie miesiące wkręcałam sobie,że to już koniec,a co lekarz to każdy mówił ,że to nic takiego (w największym miejscu ma 4,5 cm). Cykle nieregularne,lekka niedoczynność tarczycy (nie leczona). Bywa,że jest bardzo ciężko,ale potrafię też cieszyć się drobiazgami (choćby tym,że obsadziłam balkon kwiatami i teraz uroczo kwitną). Ktoś z boku nie powiedział by,że coś się dzieje...Utrzymuję porządek,codziennie gotuję,piorę,dbam o dzieci (starsze jest zdrowe). W towarzystwie potrafię zażartować.Mąż pracuje,pomaga.Rodzice wspierają jeśli trzeba.tylko w środku ten lęk..... Pamiętam słowa lekarki- nerwica lękowa na tle depresyjnym.
              • lucyna_n Re: Servenon 20 26.04.16, 15:05
                wetnę się między panią i eksperta, nawet lekka niedoczynność nieleczona może nasilać takie objawy jak Pani opisuje. Dlaczego nie leczy Pani tej niedoczynności, przecież to najprostsze leczenie świata? i w dodatku bardzo ładnie współgra z leczeniem depresji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka