Dodaj do ulubionych

pytanie do eksperta

20.11.16, 10:29
Mam pytanie do któregoś z Państwa ekspertów. Moja żona cierpi na wciąż niezdiagnozowaną chorobę (nie będę tu wchodził w szczegóły, ogólnie nadwrażliwość i bardzo silne psychofizyczne reakcje na stres unimożliwiają jej czasem normalne i skuteczne działanie, poszukiwania pracy itd). Z powodu obciążenia zawodowego i konieczności wspólnego zajmowania się naszą 3 dzieci (bez wsparcia dalszej rodziny) nie jestem w stanie jej efektywnie pomóc. Uważam że tu niezbędna jest pomoc lekarza, może farmakologia i/lub psychoterapia. Żona ma co do tego wątpliwości, do tego zmienne nastroje uniemożliwiają uzgodnienie jakiegoś planu działania. Leki zapisane raz na podstawie krótkiej diagnozy (wywiad) u psychiatry bardzo źle na nią podziałały (senność, prawie omdlenie) i szybko je odstawiła, Od lat trwa kryzys naszego małżeństwa, żona obwinia mnie o swój stan i w naszych popsutych relacjach widzi jedyne źródło swoich problemów psychicznych (próbowaliśmy terapii małżeńskiej, ale zdecydowanie z niej zrezygnowała). I tu moje pytanie - jak diagnozować taką osobę, kiedy sytuacja życiowa uniemożliwia dłuższy pobyt w szpitalu (zresztą żona szpitala się obawia). Uważam że są realne szanse na poprawę, ponieważ moja żona widzi problem i jest gotowa działać, prowadzona przez odpowiednią osobę i zdiagnozowana. W tym momencie nie wiemy co robić. Pozdrawiam. G
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: pytanie do eksperta 20.11.16, 10:52
      Szanowny Panie,
      gdy zachodzi podejrzenie depresji, a w tym wypadku takowe zachodzi, to postawienie diagnozy jest możliwe w ramach bezpośredniej konsultacji u lekarza psychiatry. Mówię o konsultacji u lekarza w poradni albo gabinecie – pobyt w szpitalu w ogromnej większości wypadków nie jest potrzebny. Bardzo często do postawienia rozpoznania depresji albo podobnego problemu zdrowotnego (albo ich wykluczenia) wystarcza jedna wizyta. Musi to być jednak konsultacja rzetelna: lekarz wnikliwy a czas trwania wizyty 45-60 min. Bywa, że jedna konsultacja nie wystarcza, że potrzeba przez pewien czas obserwacji – jest to sytuacja znacznie rzadsza. Zasadniczo nie powinno prowadzić się żadnego leczenia bez postawienia konkretnej diagnozy. Wyjątkowo-rozpoczyna się leczenie bez pewności diagnostycznej, ale, z uzasadnionym, poważnym podejrzeniem konkretnego schodzenia. Od strony pacjenta to samo wygląda tak, że ma on prawo dokładnie wiedzieć z jakiego powodu lekarz zaleca mu dany lek, z powodu jakiej choroby (tj. jak precyzyjnie ta choroba się nazywa).

      Rozpoznanie depresji opiera się zasadniczo na rozmowie lekarza z konsultowanym. Badania diagnostyczne biochemiczne i obrazowe mają znaczenie dla zorientowania się w ogólnym stanie zdrowia i wykluczenia innych schorzeń, ale nie dla rozpoznania samej depresji. W wypadku Pana żony sugeruję po prosu staranną konsultację w trybie ambulatoryjnym, u specjalisty psychiatry. W pierwszym rzędzie stawiałbym sobie pytanie, czy nie ma tu miejsca depresja.

      Z szacunkiem
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka