Dodaj do ulubionych

Pytanie do Eksperta

08.02.17, 18:48
Chciałam zapytać skąd u osoby chorej na depresję i przyjmującej leki biorą się myśli o samobójstwie i autoagresja, chęć okaleczenia. Rozumiem, że może być tak przy depresji nie leczonej, ale jeśli są leki, to tego nie rozumiem. Czy to jest normalny objaw choroby pomimo leczenia? Ja tak mam i wiem, że sobie nic nie zrobię, ale przychodzą myśli, aby skrzywdzić się w jakiś sposób.
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 09.02.17, 17:18
      Szanowna Pani,
      poczucie bezsensu i fantazje o śmierci występujące w depresji wskazują na to, że depresja jest głęboka. Zawsze powinny być one powodem do utrzymywania ścisłego kontaktu z lekarzem. Lekarz natomiast powinien w takiej sytuacji bardzo wnikliwie oceniać, czy prowadzone przez niego leczenie jest właściwe i optymalne. W wypadku bardzo silnych i groźnych myśli samobójczych wskazane jest leczenie w szpitalu. Leki przeciwdepresyjne powinny zasadniczo powodować łagodnienie i ustępowanie depresji. Jednak, podobnie jak w wypadku wszystkich innych chorób, zastosowane leczenie nie zawsze jest skuteczne i nieraz, musi być zmienione. Dlatego jest dość często zdarza się, że leczenie (stosowane leki) trzeba modyfikować albo nawet gruntownie zmieniać. Nierzadko leczenie depresji wymaga dodania do leku przeciwdepresyjnego innych jeszcze leków. Nie powinno się akceptować utrzymywania przez dłuższy czas ciężkich objawów depresji, szczególnie z fantazjami samobójczymi. To powinno być traktowane jako sprawa pilna, wymagająca intensyfikacji pomocy lekarskiej. Osoba, z silnymi myślami samobójczymi powinna być przyjęta w poradni w pilnym trybie, poza normalnym terminarzem.
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 10.02.17, 13:27
        Panie Doktorze mam pytanie, wielokrotnie tu już zadawałam pytania. Choruję na chad i wszystko zmienia się bardzo szybko, dodatkowo obecnie jestem w ciąży, w związku z tym brak jest jakiegokolwiek leczenia. I trymestr to praktycznie non stop obniżony nastrój i co kilka dni następował np jeden dzień bardzo dobry z dość silnym nagłym spadkiem nastroju, do tego na tym tle sporadycznie uciekanie myśli, taki chaos w głowie. W II trymestrze nastrój zaczął iść do góry aż zaczęły przeważać dni kiedy miałam wrażenie, że wszystko dzieje się jak na przyspieszonym tępie, takie życie jakby na przyspieszeniu, myśli bombardowały mnie z każdej strony, goniły, było ich pełno, na tym tle co kilka dni zjazdy na nastrój depresyjny poprostu, lub nastrój depresyjny z tym chaosem myślowym. Ciężko mi zrozumieć co się dzieje, czy taka zmienność co pare dni z dominującym stanem świadczy o stanach mieszanych? I trymestr to przewaga depresji plus co kilka dni lepszy nastrój, a od II trym więcej napędu, gonitwy myśli z przerwami na nastrój depresyjny. Jestem już tak wyczerpana tymi objawami, że nie wiem jak dotrwam do końca ciąży. Mam jeszcze jedno pytanie ponieważ mam ostatnio silne napady lękowe, tzn. zaczyna się jakiś objaw typu gonitwa myśli, a ja wpadam w straszny lęk o to co mi się dzieje, wpadam w obniżony nastrój i też dopada mnie lęk. Lęk dotyczy przyszłości z chorobą. Czy ten lęk to objaw choroby, czy raczej wywołany jest moją naturą, bo nie wiem czy taki napadowy lęk jest charakterystyczny dla chad. Ten lęk jest niezależnie od tupu objawu, jakikolwiek objaw choroby a ja zaczynam panikować i wpadam w spiralę lęku. Wiem, że skąplikowane te pytania, ale Pan zawsze bardzo wyczerpująco udziela odpowiedzi i dzięki temu łatwiej pojąć mi co się w danym momencie ze mną dzieje i jak postęować dalej. Pozdrawiam
        • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 10.02.17, 15:05
          Szanowna Pani,
          chyba nie jest rzeczą najważniejszą dokładna klasyfikacja objawów Pani choroby w ostatnim czasie. A może się mylę? Pisze Pani o potrzebie zrozumienia tego, co się z Panią dzieje. Na pewno są to objawy choroby afektywnej dwubiegunowej. Różne są definicje stanów mieszanych, ale mówimy o nich raczej wtedy, gdy niektóre objawy depresji i niektóre objawy manii występują rzeczywiście jednoczasowo, w tym samym momencie. Jeśli jednak objawy depresji i manii przechodzą jedne w drugie np. w ciągu kilku dni albo nawet jednego dnia, to mówimy raczej o bardzo szybkiej zmianie faz, a nie o zespole mieszanym. Chyba to drugie ma miejsce u Pani?

          Choć ma Pani różne obiektywne powody do obaw, to stany lęku, tak jak je Pani opisuje, są, jak przypuszczam, związane z całą tą niestabilnością chorobową, szczególnie z objawami depresji. Można powiedzieć, że stany lęku są w takim stopniu charakterystyczne dla CHAD, jak są charakterystyczne dla każdej depresji w ogóle.

          Leczenie CHAD w I trymestrze jest związane z ryzykiem wad dla dziecka, jednak już od II trymestru takie leczenie uważane jest już za wystarczająco bezpieczne, żeby je niejednokrotnie wdrażać. Wiele zależy od nasilenia choroby i woli samej osoby chorej, czy życzy sobie takiego leczenia, czy też nie. Istotnym argumentem za leczeniem CHAD w drugiej połowie ciąży jest zapobieganie ewentualnemu nasilaniu się objawów chorobowych po porodzie.
          Z szacunkiem
          Stanisław Porczyk, psychiatra
          Grupa Synapsis
          www.synapsis.pl
          • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 10.02.17, 15:29
            Bardzo dziękuję za odpowiedź. Ja już jestem w III trymestrze i lekarz u którego ostatnio byłam powiedział że ciężko widzi teraz możliwość leczenia bo i tak przed porodem odstawia się leki. Mam jeszcze ostatnie pytanie o leki doraźne przeciw lękowe w ciąży. Jakie Pan Doktor stosuje, jakie są najbezpieczniejsze?
            • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 11.02.17, 13:20
              Szanowna Pani,
              nie chciałbym odpowiadać aż tak bardzo szczegółowo. Mogłoby to prowadzić do nieporozumień.
              Doraźnie, ale z rzeczywiście uzasadnionych powodów i w porozumieniu z lekarzem, można przyjmować większość benzodiazepin, choć nie wszystkie (np. w I trymestrze jednak nie temazepam i nie estazolam). Ostatnie badania (także duże metaanalizy) wskazują, że przyjmowanie benzodiazepin w I trymestrze wiąże się ze zwiększonym ryzykiem niektórych wad u dzieci, ale jest istotnie mniejsze niż sądzono jeszcze 10-15 lat temu. W II i III trymestrze, jak się uważa, leki te nie mogą już mieć wpływu na wady u dziecka, możliwy jest natomiast niekorzystny wpływ na dziecko związany z samym profilem działania tych leków. Oczywiście przy przyjmowaniu doraźnym takie ryzyko jest minimalne i są sytuacje (np. stan silnego lęku z symptomatologią paniczną), że lepiej przyjąć doraźnie benzodiazepinę niż jej nie przyjmować. Ale to wszystko powinno odbywać się zgodnie z zaleceniami swojego lekarza.
              Stanisław Porczyk
              Grupa Synapsis
              www.synapsis.pl
      • goralka-hej Re: Pytanie do Eksperta 10.02.17, 19:56
        Czyli jednak mój Ketrel nie działa na mnie, dobrze to rozumiem? Bo to właśnie ten lek dostałam na depresję.
        • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 11.02.17, 13:35
          Do Pani goralka-hej,
          ocena, czy Ketrel u Pani działa, czy nie działa, należy ściśle do procesu leczenia. Powinna oceniać to Pani razem ze swoim lekarzem. Ja nie mam podstaw, żeby wypowiadać się na ten temat.
          Stanisław Porczyk, psychiatra
          Grupa Synapsis
          www.synapsis.pl
    • kukulkaka Re: Pytanie do Eksperta 10.02.17, 16:36
      Ja mam podobnie. I w gruncie rzeczy, jeżeli jestem ze sobą szczera, to wiem z czego wynika mój fatalny stan. Nie wiem jak rozwiązać swój problem/y, które są powodem wciąż powracającej depresji. To, że nie targnę się na swoje życie wynika z nadziei, że znajdę wyjście z tej sytuacji. Bo w gruncie rzeczy lubię życie. Niestety zbyt często nad nim nie panuję i popadam w stany nad którymi w ogóle nie panuję... Podświadomie wiem, że będzie dobrze. Jeszcze nie znalazłam sposobu, ale liczę że to kwestia czasu. Ja wiem co jest przyczyną mojej depresji. A Ty?

      Polecam stronę: www.facebook.com/Krzywe-Akcje-1259265997522590/
      • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 17.02.17, 10:11
        Panie Doktorze mam pytanie. Jestem w ciąży, do końca jeszcze długie 12 tygodni. Obecnie dostaje codziennie niewyobrażalnych lęków, boję się wszystkiego. Nie śpię po nocy. Byłam u lekarza dostałam leki: Sulpiryd 200mg, trittico 50mg. Narazie dwa dni je biorę i nawę snu nie przywróciły. Jestem w ciągłej panice. Czy te leki mają potencjał przeciw lękowy? Jak długo będę czekać na efekt przeciw lękowy? Uczęszczam na psychoterapię ale ta panika o to czy poradzę sobie z dzidziusiem jest tak olbrzymia że powoduje niechęć przed nieznanym.
        • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 20.02.17, 22:18
          Ponawiam pytanie bo chyba umknęło Panu Doktorowi.
          • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 20.02.17, 22:51
            Szanowna Pani,
            pytanie mi nie umknęło, tylko dopiero wróciłem z pięciodniowego urlopu. Obawiam się, że niezbyt wiele mogę Pani pomóc w tym momencie. Oczywiście zarówno sulpiryd jak i Trittico mają ”potencjał przeciwlękowy”. W inny trochę sposób: sulpiryd może działać przeciwlękowo od razu, nawet każda tabletka, natomiast Trittico raczej tylko w ramach działania przeciwdepresyjnego, czyli po pewnym czasie. Trittico może natomiast natychmiast wykazywać działanie nasenne i zwykle robi to dość skutecznie. W moim odczuciu problem może być jednak nieco inny. Może chodzić nie tyle o to, czy owe leki mają możliwość działania przeciwlękowego, ale o to, czy wystarczą. Jeśli Pani stany lękowe mają cechy paniki w ścisłym sensie, to leki te, akurat w lęku panicznym, mogą być niewystarczające. Nieco inna tylko sytuacja: jeśli stany lękowe wynikają u Pani z aktualnej depresji (tego nie wiem), czyli problemem jest depresja z silnym lękiem, to, u osoby z CHAD, jak wiadomo, lek przeciwdepresyjny, uzupełniony tylko supirydem może być skuteczny, ale nie musi. Leczenie depresji u osoby z CHAD może bowiem jednak wymagać udziału leku stabilizującego. Oczywiście absolutnie nie kwestionuję zastosowanego leczenia, jednak moim zdaniem, jeśli lekarz zastosował właśnie takie leczenie, to powinien dość szybko skontrolować, czy leczenie takie jest skuteczne, czy nie należy go wzmocnić. W mojej opinii taka kontrola, u kobiety w ciąży i doświadczającej ostrego leku absolutnie nie powinna być rzadsza niż raz na tydzień.
            Z szacunkiem
            Stanisław Porczyk, psychiatra
            Grupa Synapsis
            www.synapsis.pl
            • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 10:02
              Absolutnie nie wynika to obecnie z powodu depresji. Jeżeli analizować mój stan z kwestii chad to albo jestem ostatnio jakby napędzona, gorkowa, albo normalny nastrój. Napady paniki, lęku pojawiają się w stanach zbliżonych do normalności i wynikają też z lęku już przed porodem i dużą zmianą w życiu. Mam wrażenie że sulpiryd mnie trochę uspokaja, nie jakoś bardzo ale ustały biegunki, drzenie rąk. Czyli sulpiryd ma potencjał przeciw lękowy? Może wyciszyć nerwicę?
              • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 14:31
                Sulpiryd ma działanie przeciwlękowe i może pomóc w różnych rodzajach lęku.
                Macierzyństwo jest (może być) wspaniałym okresem w życiu człowieka. Jeśli tylko jest Pani gotowa do tego organizacyjnie, otrzyma niezbędną pomoc, bo jakaś zawsze jest potrzebna, jeśli nie zabraknie bliskich osób, to mogą to być wspaniałe miesiące, a później niezapomniane wspomnienia tego okresu. Gdy chodzi o poród, to wiele, na szczęście, dzieje się z biologicznego automatu. Przechodzi to wszystko, niczym jakaś fala i jest za rodzącą. Zazwyczaj przebiega to wszystko znacznie lepiej niż się, w swoich obawach, przypuszcza. Czego szczerze Pani życzę.
                Stanisław Porczyk, psychiatra.
                Grupa Synapsis
                www.synapsis.pl
              • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 14:53
                Klaudia, naprawdę niepotrzebnie się nakręcasz, to jest duża zmiana ale to jest BARDZO FAJNA zmiana.

                Co do porodu to naprawdę trudna jest tylko ostatnia faza, pomyśl godzina, no maks dwie takiego naprawdę męczącego wysiłku, nie dasz rady? to jak kilka aerobików pod rząd, niezbyt przyjemne ale da się, poza tym Twój organizm też się do tego czasu zmieni i przygotuje na wiele sposobów w tym też psychicznie bo cały czas działają na Ciebie odpowiednie hormony. Poród nie wygląda jak na filmie że nagle chwytają Cię bóle na ulicy, to powolny i z początku dość nudny proces, początkowe skurcze są przez wiele kobiet ledwo zauważane, nawet ja straszliwa w tamtych czasach panikara dałam radę i bardziej się denerwowałam jak byłam w ciąży niż jak już trafiłam na oddział położniczy, a dodam że były to czasy jeszcze dość opresyjnego położnictwa, więc pliz nie nastawiaj się na dramatyczne sceny jak z filmu, bo jak to w życiu bardziej przeraża myślenie niż realne działanie. Organizm doskonale wie co robić, zaufaj mu i nie myśl o tym bo takie wyobrażanie kompletnie ma się nijak do rzeczywistego działania, po prostu w odpowiednim momencie zrobisz co do Ciebie należy i będziesz z siebie bardzo dumna. Nie pozwól żeby głupi lęk tak Tobą rządził.
                • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 15:27
                  Niestety rządzi i to tak że dostaję ataków paniki. Sulpiryd jakby trochę mnie wyciszył ale ten trittico to raczej nie potrzebny bo ja nie mam teraz depresji. Muszę ustalić z lekarzem prowadzącym. Lęk dotyczy nie tyle porodu bo wiem że to minie tylko przyszłości i wielkiej zmiany. Dzidziuś to wielka odpowiedzialność i choć pragnę mojej córeczki z calego serca to bardzo się lękam tej zmiany. Boję się że sobie nie dam radę że przez chorobę nie będę umiała się nią zająć. Ostatnio zmarł mój dziadek i dużo czasu opiekując się nim spędziłam w szpitalu. Każdego dnia trzeba było kilka godzin z nim być, umyć, przebrać pampersa, nakarmić itd. To chyba właśnie to sprawiło że przeraziła mnie niedługa przyszłość i odpowiedzialność za inną istotkę. Chyba biorę życie zbyt poważnie i we wszystkim dążę do perfekcji, a przecież nawet zdrowy człowiek tak nie da radę. Panie Doktorze bardzo dziękuję za pomoc.
                  • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 15:52
                    Opiekowanie się ciężko chorą, umierającą osobą jest jedną z najtrudniejszych rzeczy jakiej w życiu doznałam, naprawdę jeżeli temu dałaś radę to wierz mi poradzisz sobie ze wszystkim. Tych dwóch sytuacji emocjonalnie nawet nie ma co porównywać, inna bajka, inne klimaty.

                    Nie jesteś sama z tą odpowiedzialnością, nie musisz tego udźwignąć sama.

                    Popełnisz wiele błędów, ale na tym to polega, matką się nie stajesz po ukończeniu kursu, tego się człowiek uczy i wiedza przychodzi z czasem i doświadczeniem, nie musisz umieć wszystkiego od samego początku, będzie problem będziesz szukać rozwiązania, a nie obmyślisz wszystko zawczasu i może jeszcze zaplanujesz? Nieważne że się popełnia błędy, najważniejsze żeby człowiek korygował te błędy, miał otwarty umysł.
                    Perfekcja? a na cholerę Ci to? Nikt tak naprawdę nie lubi perfekcyjnych, nie ma sensu do tego dążyć.
                    Dobra, więcej nie piszę, bo czuję że Cię denerwuję.

                    Może to jednak ja miałam zbyt luzackie podejście do życia, bo wiele rzeczy w tym dziecko zrobiłam z czystej ciekawości? W sumie to jestem nieźle stuknięta więc może lepiej rób jak sama uważasz :)
                    • natalia-natka Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 16:11
                      Mardaani, masz zły dzień?
                      • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 17:26
                        nie, dlaczego?
                        • natalia-natka Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 19:56
                          Napisałaś "jestem nieźle stuknięta", myślałam, że masz doła. No i nie rozumiem jak można "zrobić" dziecko z czystej ciekawości?
                          • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 20:30
                            Nie jestem w stanie się już dołować tym że jestem chora, przyjęłam ten fakt do wiadomości dawno temu i w żaden sposób mnie to nie dołuje na co dzień.
                            Jak można z ciekawości? no nie wiem, ja mogłam, bardzo mnie ciekawiło jak to będzie być w ciąży, mieć dziecko, mnie w ogóle życie bardzo pociągało za młodu, wszystko mnie ciekawiło, świat, ludzie, wszystko, byłam chyba ryzykantką, może tak było z powodu mojej choroby, ale nie żałuję. Mnie dziwi jak ktoś może nie być ciekawy i ciągle wszystko starannie rozważać i planować i trzymać się ściśle planu. Dla mnie to dopiero abstrakcja.
                            • natalia-natka Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 21:23
                              Uff, to dobrze, że to nie dół. :)
                              Ja tak mam, ze wszystko od a do z muszę mieć zaplanowane, inaczej stres na maksa.
                              • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 22:26
                                Nie nie, dzisiaj nic mi nie jest, staram się trzymać dystans.
                                Ja mam tak że zrywami się mobilizuję, ustalam dziarsko plan i następnie trzymam się go przez kilka dni i... powoli mi się rozjeżdża :) Kiedyś się tym gryzłam ale teraz coraz bardziej wydaje mis że takie 100% planowanie nie jest dobre, że to wywieranie na sobie zbyt dużej presji. Do tego dochodzi jeszcze lęk przed popełnieniem błędu, przed zawodem, to jest okropne bo przecież żeby iść do przodu trzeba ryzykować, żeby nauczyć się czegoś nowego trzeba się uczyć też na błędach. Błędy są integralną częścią normalnego procesu uczenia a ja przez długi czas nie umiałam ich sobie wybaczyć i bardzo się nimi gryzłam i paraliżowało mnie to w szkole później w pracy.
                                Teraz staram się do wszystkiego podchodzić lżej, traktuję przez to życie niby mniej poważnie a jednak bardziej, bo żyję lepiej, nie marnuję już czasu na rzeczy zbędne, a zamartwianie się to w gruncie rzeczy okropna starta czasu. Zaczęłam szanować siebie i swój czas a więc życie właśnie przez to że odpuściłam i staram się żeby dni jakie mam były fajne, po prostu. I to daje mi siły do wielu działań pomimo choroby, bo już nie tylko wyczerpuję baterie ale nauczyłam się też je ładować i rozsądniej gospodarować tym co mam do dyspozycji. nauczyłam się też odpoczywać i chorować bez wyrzutów sumienia. Chwile gorszego samopoczucia już nie są klęską, porażką, "zawiodłam wszystkich" tylko tym czy naprawdę są czyli dniami gorszej kondycji psychofizycznej. Nie boksuję się z tym, nie szarpię. Płynę z falą.
                                • natalia-natka Re: Pytanie do Eksperta 22.02.17, 09:18
                                  Zazdroszczę...
                                  • mardaani.74 Re: Pytanie do Eksperta 22.02.17, 09:31
                                    Nie ma czego, zresztą to jest efekt pracy nad sobą a nie "daru niebios", też sobie możesz wiele wypracować, sama wiesz najlepiej czego Ci potrzeba to dąż do zmian, możesz tym razem wykorzystać swoją konsekwencję i umiejętność planowania dla swojego dobra a nie dla zadowalania całego świata z wyjątkiem siebie.
                                    Sądzę że gdyby była możliwość zamienienia się na chwilę i tak nie zamieniłabyś się ze mną na głowę, bo pisać łatwo, żyć na co dzień z moją głową to już inna bajka.
                  • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 21.02.17, 23:00
                    Szanowna Pani,
                    Pojawienie się dziecka to rzeczywiście duża zmiana, ale to też może być dużo radości. Na pewno warto, żeby Pani o siebie zadbała i była czujna, gdyby po porodzie dopadło Panią złe samopoczucie. Warto też pamiętać, że to czas, kiedy każda kobieta zachowuje się i czuje trochę inaczej niż zwykle – jest bardzo zaabsorbowana dzieckiem i rzeczywiście może przeżywać niepokój, ale dlatego, że wszystko jest nowe i nieznane. Jednak jeśli tylko będzie Pani miała pomoc oraz będzie Pani otwarta też na to, żeby zaufać sobie, to da się ten czas dobrze przeżyć. Warto otoczyć się osobami, których rady jest Pani w stanie przyjąć. Nie wiem, czy uczestniczy Pani w zajęciach szkoły rodzenia? To dobry sposób, żeby się przygotować na nowe doświadczenie i oswoić dużo lęków. Dostałaby Pani tam też dużo konkretnych informacji, które mogą się przydać tuż po porodzie (odnośnie zmian fizjologicznych, opieki nad noworodkiem, konkretne procedury jak zadziałać, jeśli dzieje się coś niepokojącego, gdzie zgłaszać się po pomoc).
                    Myślę też, że warto, żeby Pani była wobec siebie wyrozumiała i nie wymagała bardzo dużo. Opieka nad bardzo chorym Dziadkiem musiała być dla Pani dużym obciążeniem i nic dziwnego, że teraz (pewnie też w związku z żałobą) jest Pani osłabiona. Także dobrze, żeby Pani teraz skupiła się na sobie, poszukała wokół siebie osób, do których będzie chciała się Pani zwracać po pomoc. Jeśli to możliwe, to można próbować się ucieszyć jeszcze z tych ostatnich momentów ciąży i bez wyrzutów sumienia spełniać różne swoje potrzeby i zachcianki.
                    Proszę pisać, jeśli będzie się Pani chciała czymś podzielić,
                    Pozdrawiam,
                    Joanna Jaroszek, psycholog
                    • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 23.02.17, 10:41
                      Znowu ze mną gorzej, kilka dni było jakby bez tych potwornych lęków a wczoraj uderzył mnie taki niepokój, lęk. Nastrój nadal faluje, tak jak wcześniej a ja mam potworne lęki że nie poradzę sobie. Zaczynają mnie nachodzić natrętne myśli że nie chcę dziecka. Czy to początki depresji? Całą noc nie spałam tylko się trzęsłam i rano biegunka. Ten sulpiryd biorę już tydzień, chyba powinien już tłumić ten lęk. Panie Doktorze czy według Pana jest szansa że sulpiryd jeszcze zadziała na ten lęk i niepokój czy raczej pilnie iść do psychiatry. Co by Pan zalecił osobie w ciąży z takimi panicznymi lękami? Wiem że na lęk najlepsze są antydepresanty ale nie wiem jak one zadziałają w mojej szybkozmiennej dwubiegunowości. Czy ta niechęć do wymarzonego dzidziusia i lęk może być objawem początku depresji? Bardzo proszę o poradę i pomoc bo nie wiem jak ja wytrwam do porodu, jeszcze długie 11 tygodni.
                      • martyna2525 Re: Pytanie do Eksperta 23.02.17, 18:39
                        Mam pytanie do Pana czy są gdzieś dostępne badania, których Pan wspominał w innym wątku? ( polskie badania depresja chad) ?Chciałabym się z nimi zapoznać
                        pozdrawiam
                        ;)
                        • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 23.02.17, 21:53
                          Do Pani martyna2525:
                          Mam trudności znaleźć badania DEP-BI, o których pisałem. Możliwe, że zostały opublikowane tylko po angielsku. Oryginalny tytuł: Rybakowski JK, Suwalska A, Lojko D, Rymaszewska J, Kiejna A. Types of depression more frequent in bipolar than in unipolar affective illness: results of the Polish DEP-BI study. Psychopathology 2007; 40: 153–158.

                          Jednak zupełnie wystarczające wydaje mi się omówienie wyników tych badań (poświecono temu duży akapit), które znajdzie Pani w innym artykule, pod linkiem:

                          link

                          Są to niewątpliwie jedne z ważniejszych badań ostatnich kilkunastu lat wykonanych w Polsce.

                          Stanisław Porczyk, psychiatra
                          Grupa Synapsis
                          www.synapsis.pl
                      • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 23.02.17, 21:23
                        Do Pani klaudia1508:
                        Na pewno należy udać się możliwie szybko do swojego lekarza. Nie mogę wiedzieć, co jest dla Pani najlepsze i nic konkretnie zalecać. Każda sytuacja musi być traktowana bardzo indywidualnie. -------------
                        Osobiście w wypadku lęku panicznego u kobiety w ciąży zazwyczaj sięgam po krótko działające benzodiazepiny, np. alprazolam (przyjmowane doraźnie). W rozchwianym i złym stanie zdrowia u osoby z CHAD jednak zawsze zastanawiałbym się nad równoczesnym leczeniem lekiem stabilizującym (mimo ciąży i zbliżającego się porodu).
                        Stanisław Porczyk, psychiatra
                        Grupa Synapsis
                        www.synapsis.pl
                        • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 03.03.17, 19:38
                          Panie Doktorz po raz kolejny bardzo proszę o radę. Obecnie przyjmuję sulpiryd w dawce 200mg który mnie wyciszył ale lęk i bezsenność dalej mi utrudniają życie. Trittico kasę nie w ogóle się nie sprawdził, dalej miałam lęki i bezsenność. Czekam na wizytę u lekarza. Ostatnio lekarz wspominał o leku mianseryna że można by spróbować bo działa na sen i przeciw lękowo. Może mógłby mi Pan coś doradzić. Obecnie nie chce przyjmować stabilizatorów leczenie chad rozpocznę po porodzie, chciałabym jedynie poprawić sen i zlikwidować ten okropny lęk. Czy mianseryna działa silnie przeciw lękowo? A może jakiś inny lek działający przeciw lękowo a nie pogarszający przebiegu chad? Sulpiryd mnie bardzo uspokoił, wyciszył biegunki, ale lęk jak był tak trwa nadal. Bardzo proszę o poradę.
                          • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 06.03.17, 11:42
                            Do Pani klaudia1508,
                            przepraszam, w czasie weekendu nie byłem dostępny. W tej chwili zajrzałem na forum, ale też nie mogę usiąść na dłużej do komputera. Odpowiem Pani w dniu dzisiejszym.
                            Stanisław Porczyk
                            Grupa Synapsis
                            www.synapsis.pl
                          • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 06.03.17, 14:27
                            Szanowna Pani,
                            mianseryna jest dość starym, ale wciąż często stosowanym i, dla wielu osób, bardzo cennym lekiem przeciwdepresyjnym. Oczywiście Pani lekarz powiedział tak jak to rzeczywiście jest: mianseryna działa nasennie oraz przeciwlękowo. Gdybym miał uściślić, tak jak ja to widzę, to mianseryna ma często zdecydowane a nawet silne działanie nasenne, natomiast nie tak silne przeciwlękowe. Powiedziałbym jeszcze, z mojego doświadczenia, że mianseryna jest pewnego rodzaju loterią: u wielu osób znakomicie poprawia sen, jest rzeczywiste jednym z najlepszych leków do tego celu. Są jednak osoby, które czują się po mianserynie nieco oszołomione, „rozbite” i lek ten u nich jednak się nie sprawdza.
                            Jeśli chodzi o leki przeciwlękowe sensu ctricto, to, jak już pisałem wcześniej, w wypadku bardzo silnego lęku u kobiety w ciąży (w 2 i 3 trymestrze), nie widzę mocnych przeciwwskazań do doraźnego przyjmowania krótkodziałających benzodiazepin. Możliwe, że Pani lekarz nie chce, z jakiś powodów, sięgać po te leki, z czym nie zamierzam dyskutować.
                            Z pozdrowieniami
                            Stanisław Porczyk, psychiatra, Grupa Synapsis
                            Grupa Synapsis
                            www.synapsis.pl
                            • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 09.03.17, 10:00
                              Dziękuję Panie doktorze. Nie chce sięgać po te leki chyba dlatego bo to grupa D a więc najgorsza. Po wizycie pozostaliśmy narazie na sulpiryd dawka 200, nie jest idealnie bo lęk się przebija ale nie chce truć więcej dziecka. Do terminowego porodu pozostało 9 tygodni, więc jest szansa dociągnąć do końca bez dodatkowej farmakoterapii. Mam Panie doktorze natomiast inne pytanie. Czy sulpiryd jako że jest neuroleptykiem w dawce 200 działa przeciwmaniakalnie? Przeczytałam ostatnio że działa przeciwdepresyjnie co u mnie nie widzę w ogóle, wręcz odkąd go biorę czuję się mniej napędzona a bardziej smutna i zmęczona. Niewiem na ile to kwestia leku a na ile przebiegu mojej choroby. Lekarz prowadzący niestety powiedział mi że z takim bardzo szybkim przebiegiem chad, kiedy nastroje zmieniają się z godziny na godzinę, każdy dzień jest inny będzie ciężko dobrać leki skuteczne bo jest to jedna z ciężkich odmian choroby. Ogólnie mnie to załamało bo liczyłam że po porodzie uda mi się jakoś dojść do względnej normy.
                              • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 09.03.17, 11:43
                                Nieznane jest dla mnie istotne działanie przeciwmaniakalne sulpirydu, lek nie ma takich rekomendacji. Można domniemywać, że każdy neuroleptyk może w mniejszym lub większym stopniu wpływać na stabilizację stanu zdrowia u osoby z szybkimi wahaniami dwubiegunowymi.
                                A po porodzie, przy większych możliwościach leczenia farmakologicznego, dobra stabilizacja stanu zdrowia jest jak najbardziej możliwa.
                                Stanisław Porczyk, psychiatra
                                Grupa Synapsis
                                www.synapsis.pl
                                • klaudia1508 Re: Pytanie do Eksperta 18.03.17, 00:28
                                  Panie Doktorze jeszcze raz mam pytanie. Jak już Pan wie choruję na chad przebieg ultra rapid cycling. Codziennie jest inaczej. Straszna huśtawka od górek, napędu przez silne depresje i stany mieszane kiedy to potrafię tak jak dzisiaj mieć gonitwę myśli, napęd a równocześnie myśli s, płaczliwość i smutek. Wszystko zmienia się w przeciągugodzin, kilku dni max. Zastanawiam się nad leczeniem. Pan Doktor ma wielu pacjentów z chad napewno też pacjentów z takim przebiegiem. Jakie są szanse na stabilizację i jakie leki według Pana są najskuteczniejsze w takim przebiegu? Pytam czysto teoretycznie, bo ta choroba powoduje teraz moją niechęć do przyszłości i ogólne załamanie że z takim przebiegiem to nic mi nie pomorze. Czytałam trochę literatury i wynika z niej że często stosuję się kilka leków na raz, unika antydepresantów i rokowania są niekorzystne. Proszę o szczerą opinię Pana jako praktyka z dużym doświadczeniem. Jeszcze kilka tygodni ciąży i czeka mnie leczenie, muszę ustalić jakiś plan z lekarzem prowadzącym.
                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do Eksperta 18.03.17, 23:27
                                    Szanowna Pani,
                                    nie ma takiego jednego sposobu leczenia, o którym można by powiedzieć, że jest, w tej postaci choroby afektywnej, najskuteczniejszy. Nie chcę, nie znając dobrze przebiegu Pani choroby nic konkretnego sugerować. To Pani lekarz musi mieć koncepcję leczenia i potrzebną do tego wiedzę (nie wątpię, że ją posiada). Nie posunę się dalej poza stwierdzenie, że w leczeniu CHAD z szybkimi zmianami faz stosuje się wiele leków, w gruncie rzeczy są to te same leki, co w CHAD. W eksperckich zaleceniach najwyższe pozycje zajmują: walproinian, karbamazepina i lit. U osób u których manie są łagodne (hipomanie) zaleca też lamotryginę. Nowe neuroleptyki wydają się być lekami, które warto próbować w dalszej kolejności. Przy dużej przewadze depresji niejednokrotnie stosuje się także i leki przeciwdepresyjne.
                                    Nie zatrzymywałbym się zbytnio na stwierdzeniach, że jest to jakaś szczególnie trudna do leczenia odmiana choroby. Miałem wielu pacjentów, u których wyniki leczenia były bardzo dobre. Właściwie nie pamiętam przypadku, żeby nie można było dużo pomóc. Problemy dotyczą raczej trudności w zapewnieniu pełnego stabilnego zdrowia, a nie tego, żeby leczenie przyniosło istotną korzyść. Jak zawsze potrzebna jest duża aktywność lekarza, to czasem więcej znaczy niż książkowa wiedza (której oczywiście w żadnym stopniu nie lekceważę, ona też jest absolutną podstawą.
                                    Jeszcze raz podkreślam: wyniki leczenia mogą być dobre albo bardzo dobre. Proszę nic a nic nie myśleć inaczej. Leczenie, przypuszczam, bardzo pomoże. Dobrze byłoby jednak, żeby do tego intensywnego leczenia możliwie szybko doszło, bo jak wynika z Pani listu, choroba na razie idzie sobie tak jak chce. I proszę mięć na uwadze: gdyby doszły jakieś poważne myśli samobójcze, to chorobę trzeba leczyć w każdym momencie, nawet na 2-3 tygodnie przed porodem.
                                    Stanisław Porczyk, psychiatra
                                    Grupa Synapsis
                                    www.synapsis.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka