27.02.17, 20:51
Nie wiedzialam jak ten watek nazwac wiec zosta pozytywy.
W powietrzu czuć wiosne jeszcze dzis takie piekne słońce. Poszłam nad Wisłe, w to samo miejsce gdzie jeszcze kilka mies temu szukałam w ciemnosci odrobiny nadzieji, dziś jak dziecko wirowałam z zamkniętymi oczyma w kolko .Do mojej "zabawy " dolaczla sie mala dziewczynka , ktora byla z mamą na spacerze. W takie dni moglabym całymi dniami spacerowac i łapać promienie sloneczne.Chodzę na baterie sloneczne ;)
Dzis bylam w kinie na "Pokocie " wczesniej czytałam książke ale mimo wszystko dosc porzadnie mną wstrzasnął.
A teraz pora wyluzować i wyciszyć się. :-)
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Pozytywy 27.02.17, 21:33
      takie dni są cenne i warto je sobie utrwalać w pamięci
      • martini-7 Re: Pozytywy 28.02.17, 10:04
        Też wczoraj mieliśmy piękną pogodę, a ja pełne baterie, tylko pod wieczór mój mózg się zwiesił bo, nie mogłam się z jedną babeczką w żadnym języku, jakaś zaćma mnie wzięła, ale dzień choć piękny był to i intensywny, a ja nadal chora.
        Filmu i książki tej się boję, jakoś myślę, że mogłabym potem mieć problem z życiem.
        • mardaani.74 Re: Pozytywy 28.02.17, 10:12
          Ja z tym filmem mam dokładnie ten sam problem. Niestety raz zobaczone nie da się odzobaczyć, a mój mózg uwielbia mieć pożywkę do mielenia różnych przejmujących scen i obrazów. Cholernie muszę uważać na to co oglądam, bo sytuacyjną pamięć mam zdecydowanie za dobrą.
          • martini-7 Re: Pozytywy 28.02.17, 13:10
            O ile jestem fanką i wspieram wiele organizacji prozwierzęcych nie oglądam udostępnianych filmów, lata temu widziałam jeden z dzikiej fermy zwierzaków futerkowych, do dziś mnie prześladuje. O ludzi jeśli zaś idzie to też parę filmów z czasów II wojna i wyrównywanie rachunków po niej, pokazane w sposób okrutny wyryło mi się w głowie. Wiem, że "Pokot" wielki film, nagrodzony itp. ale zdecydowanie nie dla mnie. Oglądanie wiadomości mi wystarczy, zwłaszcza jak słyszę w nich, że kolejni patologiczni rodzice skrzywdzili/zabili dziecko, czy kolejny psychol znęcał się/zabił zwierzę. Wówczas bywa, że wręcz fizyczny ból odczuwam, nie umiem zrozumieć i pogodzić się z takim światem. Czasem wręcz się zastanawiam czy to normalne, że czasem tak mocno umiem to odczuwać, czy to nie jakaś wada psychiki.
            • martyna2525 Re: Pozytywy 28.02.17, 14:10
              Sceny z filmu RÓŻA prześladują mnie do dziś, podobnie było z PASJĄ . Ja mam też tak z programami typu Expres reporterów. Nie lubię filmów przemocowych niezależnie od tego kto jest adresatem.

              Dziś słońce zaszło razem z moim nastrojem, jakby ktoś zgasił światło. Nadzieja jest w tym, że idzie wiosna więc będzie więcej takich czadowych dni jak wczoraj. Boja mną od weekendu liczę na constans i to już.
              W dzienniczku emocji mi wyszło mniej więcej po tyle samo + co -. Dziwne.
              • martini-7 Re: Pozytywy 28.02.17, 20:46
                Czyli ogólnie wyszło na 0, a to zawsze lepiej niż na minus.
                Co do filmów przemocowych jeśli jest to zwykła siepanka i fikcja i nie ma tam odwołań do głębszych uczuć, nie ma wdarcia się we wnętrze odbiorcy to nie rusza mnie, Pasja, no podziałała, ale nie "zjadła" mnie, wychowano mnie w religii chrześcijańskiej, jako dziecko przeżyłam to, że Jezus tak okrutnie zginął, zresztą rosłam z tą wiedzą, więc jest ona elementem mojego życia, ale np. jak oglądałam kiedyś jakiś dokument o obozach zagłady, widziałam prawdziwych ludzi, prawdziwe dzieci które zamiast mieć dzieciństwo miały horror to już mnie pozamiatało ciut, podobnie jak w TV widzę dzieci cierpiące przez dzisiejsze wojny. Pokłos też mnie ruszył. O hodowli, transporcie i zabijaniu zwierząt w dzisiejszych to nawet się boję myśleć bo, mnie skręca z żalu.
                U mnie dziś deszcz, a wczoraj jeszcze było słoneczko i 14 stopni.
                • martyna2525 Re: Pozytywy 01.03.17, 11:47
                  Spoglądając na ludzi wokół, to ja na ich tle jestem inna, dzika i nieokiełznana. Jak samotny wilk delikatnie stąpający po śniegu, śniegu nieskazitelnym, nie zbrukanym przez czyje stopy, podąża naprzód byle z dala od ludzi , od słów, od gestów i spojrzeń.We własnym świecie przyszło mi żyć, barwy zmieniają się w zależności od tego jaką godzinę wyznacza zegar życia...
                  Mroczny świat odbiera nadzieję ..barwny natomiast pochłania bez reszty w otchłani szaleństwa .
                  Skryć się gdzieś udając nieistnienie.
                  • martyna2525 Re: Pozytywy 03.03.17, 19:56
                    Promienie słońca orzewają zziębniete ciało po zimie, muskają twarz dodając odwagi by rozwinąć skrzydla.
                    Grzeba strzepac zimowy kurz i wyjść do ludzi.
                    Codziennie chodze na basen by poprawic kondycje, plywam plywam plywam odregowuje świat ;).
                    Pozniej stres mija, przeciazenia psychiczne stąja sie mniej wazne bo zmeczenie fiz .Po tyg pracy w pracach i basenie dzis juz nie mialam sily wsiasc do samochodu by wrocic do domu, moja kondycja jest fatalna.Musze nad nia popracowac, ma byc piekny wekeend wiec zlape slonce .
                    A Wy jakie macie jakies plany ?
                    • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 12:29
                      U mnie dziś pogoda padła, ale w sobotę było pięknie więc ogarnęłam dom, mąż z dziećmi taras, potem korzystaliśmy z pięknej pogody, w niedzielę była trochę gorsza, ale jeszcze też pośmigaliśmy po dworze, na rowerach... Boże jak ja czekam na piękną pogodę co dnia...
                      • mardaani.74 Re: Pozytywy 06.03.17, 12:54
                        nie ma złej pogody, jest tylko źle ubrany człowiek :)
                        • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 13:27
                          aaaaaaa... no ok może być i tak ;)
                          • mardaani.74 Re: Pozytywy 06.03.17, 13:43
                            Pokaż mi dziecko które nie lubi skakać w kaloszach po kałużach, a dziewczynki na dodatek uwielbiają kolorowe parasolki i płaszczyki przeciwdeszczowe. Spacer w deszczu jest czasem o wiele przyjemniejszy niż w słońcu, zwłaszcza jak się jest dychawicznym alergikiem i wiosenne pyłki męczą.
                            Każda pogoda to dla mnie dobra pogoda z wyjątkiem dużych wichur bo wtedy trudno mi się oddycha, poza tym pochmurne dni też mają swój urok (po spacerze jest tak przyjemnie zaszyć się z książką w ciepłym kątku), śnieg, deszcz, słońce. Wszystko lubię. No ok, zakres temperatur jednak nie większy niż od -15 do +30 ale wiosenna pogoda zawsze dobra.
                            W dodatku w ten weekend było tak ciepło że poszły na grządki pierwsze zasiewy, a dzisiaj ładnie mi je podlało. To duży pozytyw.
                            No i wykiełkowały pierwsze siewki pomidorów! w tym roku poszłam na całość po starannej selekcji zostało mi zaledwie 36 odmian :D
                            • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 14:52
                              ach, sama lubię czasem w deszczu pochodzić ;)
                              Jednak teraz jest taka pogoda z powiewami wiatru które obniżają odczuwalną temperaturę, biorąc do tego fakt, że młodsza i ja dopiero co z anginy wyszłyśmy to nie jest dla mnie miła pogoda, ale tak to jesteśmy tym typem właśnie rodziny co jeśli deszcz leje tak, że topi, a wiatr nie wieje tak, że z nóg zwala no i mróz nie zamraża w ruchu to wychodzimy, choć na trochę ;) e, no chyba, że mam lenia, a to się mi też czasem zdarza :P
                              No poszalałaś z tymi pomidorami, ale z czystej ciekawości muszę zapytać z jakiej liczby zeszłaś do tych 36 odmian? Ja sobie w tym roku darowałam pomidory, a na działkę idę niebawem też :D
                              • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 14:53
                                miało być "jeśli deszcz nie leje" , "nie" mi uciekło :P
                              • mardaani.74 Re: Pozytywy 06.03.17, 15:21
                                z młodymi przedszkolnymi to już tak będzie, albo chore albo po chorobie, taki koszt życia w dużej grupie i na to mądrych nie ma.

                                z pomidorami zeszłam z ok. 50 :) Kilka zeszłorocznych odpadło ale za to przybyło kilka nowych chciejstw do przetestowania.
                                Do tego doszła jeszcze paprykomania.
                                Powinnam mieć działkę z gumy żeby to wszystko zmieścić, gumowe parapety już mam.
                                • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 15:23
                                  Dokładnie, dlatego większego hallo nie robię, nie ma gorączki, może oddychać, nie słania się na nogach to na choć mały spacer idziemy bo, to dla zdrowia też dobre.
                                  No to ładnie zeszłaś. A nie myślałaś żeby od jakiegoś rolnika część pola dzierżawić? przy tych zapędach może się sprawdzić ;)
                                  • mardaani.74 Re: Pozytywy 06.03.17, 16:56
                                    Nie stać mnie, ale łakomym okiem spoglądam na niezagospodarowane ogródki.
                                    • martini-7 Re: Pozytywy 06.03.17, 17:27
                                      I tu jest ból, widzisz możliwości,a są poza zasięgiem... depresji można dostać ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka