masayoshi
25.04.20, 10:31
To mój pierwszy wątek na tym forum. Założyłam to konto, aby się wygadać, bo nie mam do kogo. Podejrzewam, że mam depresję. Jestem cały czas smutna, mogłabym cały czas płakać. Od miesiąca nachodzą mnie myśli samobójcze i naprawdę pragnę odebrać sobie życie. Moja mama uważa, że to nic takiego, bo to tylko ,,wiek dojrzewania" i ona też tak miała. Mój tata mówi to samo. Aż wstyd mi to pisać, ale jestem chyba chora psychicznie. Uświadomiłam to sobie wczoraj. Od dziecka byłam bardzo wrażliwą osobą. Miałam 2 ,,epizody" zaburzeń odżywiania-anoreksji. W stanie najcięższym ważyłam jedynie 40 kg. Teraz to się zmieniło. Ja zwyczajnie w świecie zajadam smutki, żrę mnóstwo słodyczy. Trwa to już naprawdę długo, kilka miesięcy. Po tym mam olbrzymie wyrzuty sumienia i jeszcze bardziej chcę się zabić. W dodatku nienawidzę siebie. Naprawdę. Całym sercem. Mam jeden straszny kompleks- uważam, że jestem za wysoka. Mam wręcz obsesję na punkcie tego. Myślę o tym przez większość dnia i chce mi się płakać. Chcę o tym nie myśleć, ale nie potrafię. Rozumiem każdy może mieć kompleksy, ale żeby myśleć o nich cały dzień? To chyba nie jest normalne. W dodatku jestem bardzo samotna. Chcę powiedzieć, że jestem naprawdę empatyczną osobą i bardzo tolerancyjną, naprawdę staram się być dobrym człowiekiem. Nie mam przyjaciół, nikt nie pyta się co tam u mnie, nikt ze mną nie porozmawia. Mama odpowiada, że ona też tak miała. Nie pomaga mi. Mówi tylko: a czego Ty ode mnie oczekujesz? Jak ja mam Ci pomóc? Nie wiem. Nie jestem dla niej osobą, tylko problemem. Błagam niech ktoś mi pomoże. Mam już tego wszystkiego dosyć.