lecyqqqqq
28.01.21, 18:04
Wydaje mi się że mogę mieć nerwicę eklezjogenną (tylko wydaje) ponieważ objawy są podobne. Ogółem zaczęłam czytać chyba z ciekawości o zasadach w relgii (nie jest to spowodowane presją z nikogo strony) i po prostu "naczytałam się" i tera większość rzeczy nie umiem zrobić bez strachu przed grzchem. Próbowałam pomyśleć ateistyczne ale wtedy wystąpił paniczny strach co "potem" i paniczny strach przed utratą np. Dziadka. Itp. Więc wróciłam do Religi ale w każdej rzeczy znajduje coś niemoralnego (według opisów księży) np. Ogladanie telewizji jakiegoś filmu to już boję się ze jakiś sprosny żart lub sceny chwilowe łóżkowe i boję się że źle że to oglądam. Większość rozrywek wydaje się być zła. Ciągle pytanie, co jesli zrobię coś co lubię ale może być to źle i później wpłynie to na życie po życiu. Teraz często o tym myślę jestem płaczliwa i często się trzęsę . Czuję że ranię zachowaniem bliskich, którzy mają inne zadania niż ciągłe pocieszanie mnie (ojca nie mam od początku tylko dokuczał mi) . Czasami myślę- a może będę po prostu unikać co wydaje się relgi za złe, ale zaraz po tym dochodzę do wniosku ze mogę tylko uczyć się (nie sprawia to kłopotu) i jeść i większość co mega lubiłam nie powinnam robić . Miałam idolkę muzyczną tera wydaje mi się zła. Jestem młoda jeszcze niepełnoletnia. Co mam zrobić w takiej sytuacji czy konieczne jest pójście do psychologa (brałam melisę, nie pomogła). Błędne koło zatacza się w myślach, tu strach przed tym że później nic nie ma, a tu że nie powinnam nic robić. Nie wiem co zrobić. Pisałam do wielu księży każdy mówi inne rzeczy np jeden uważa coś za zle drugi nie a jednak boję się ze ten pierwszy ma rację. Co poradzić w takie sytuacji? Kiedyś miałam mizofobie ale to chyba nie ma nic wspólnego (czasami nadal chyba mam) Najbardziej nasilone objawy sa od tygodnia, a ogółem myśli od miesiąca. Nawet jak ktoś powie że coś raczej nie jest źle to boję się ze nie ma racji. Nie potrafię cieszyć się czasami tu i teraz bo myślę o tym co później (po życiu). Wiem że tak powinnam tylko gapić się w ścianę, brzmi śmiesznie ale boję się że to może być racja. Proszę o odpowiedź, bardzo.