valentina_martina
15.03.24, 21:10
Witam ! Muszę tu opisać swoją sytuację . Od jakiegoś czasu mam dziwne stany emocjonalne , myślę o śmierci , o tym jak robię sobie krzywdę , za dnia marzę tylko o tym by położyć się spać , siedzę i chce mi się płakać .
Otóż mam męża od 6 lat , mamy dwoje dzieci , mąż ma dość trudny charakter , porywczy , agresywny . Dość często mnie wyzywa dość wulgarnie , zarzuca mi zdrady (chodź nigdy nawet powodu nie dałam ) , czepia się o byle pierdoly aby się na mnie „drzeć „ i mnie wyzywać , robi to nawet przy dzieciach (zawsze go proszę by nie krzyczał i się zamknął bo dzieci słuchają ) ostatnio gdy wypił uderzył mnie mocno w twarz , popłakałam się , pow żebym nie udawała że bolało , następnego razu zaczął mnie dusić . Ale mam ciało na którym ciężko zrobić sinieć więc nic nie widać :( później się wypiera jak wytrzeźwieje i pow swojej rodzinie że się sama okaleczam , gdyby zobaczyli jakieś siniaki . Jak syn zaczął mówić do mnie w ten sam sposób co mąż to nie wytrzymałam , i oddałam mężowi (ale nie było przy nas dzieci ) wiedziałam że tylko go pobudzę ale nie dałam rady , strasznie ogólnie mi ciężko , starszy syn mówi „żony można bić „ to mu tłumaczę że za takie rzeczy tatuś może iść do więzienia to już przestał tak mówić .
Mąż często wyjeżdża w delegację a jak wraca to zawsze się ze mną kłóci o byle pierdołe , teraz go nie ma a ja wkoncu mogę normalnie posprzątać bądź się umyć bez jego ciągłej czepliwosci do mnie . Strasznie go znienawidziłam , nie potrafię już nawet na niego patrzeć a gdy o nim myślę zaczyna mi się robić duszno . Już nawet sama siebie obwiniam , że może coś ze mną nie tak i muszę się z tym zmierzyć i to przetrwać . Myślałam aby to ratować bo dzieci go kochają a ich nigdy nie uderzył , ale boję się że kiedyś to zrobi a dzieci wyniosą z domu złe nawyki i nie będą szanować kobiet . Przy ludziach jest taki kochany że każdy mi go zazdrości i nikt mi nie wierzy że może on wywoływać kłótnie w domu i to ja wychodzę zawsze na tą złą ;( chciałabym mu udowodnić to jaki jest i aby ludzie go znienawidzili tak samo jak ja . Ale nie mam kasy na dobrego adwokata bo tylko on zarabia a ja wychowuje dzieci . Przepraszam że tak długo ale nie mam już sił i musiałam się wygadać .