gilraena
21.11.04, 02:39
...wlasnie wrocilam z koncertu. tlum jak cholera.....a ja jak ta cholera,
cholernie sie balam......reka cały czas na xanaxie. ale nie
wzielam............po roku udaje mi sie bez procha funkcjonowac wsrod
ludzi......nie powiem aby bylo super...natretne mysli, ze nagle zwariuje i
zaczne sie glupio zachowywac, rzucac szklankami albo nożami- nie dawaly mi
spokoju...ale musze powiedziec, ze bawilam sie swietnie....to chyba dobrze?
bo juz nie wiem co myslec....kazde pozytywne sytuacje analizuje negatywnie...