Dodaj do ulubionych

co myslicie o elektrowstrzasach?

04.12.04, 19:26
...wiem jak norbert zaczynam. napiszę Wam jednak dlaczego pytam.kwestia
tygodnia i musze sie zdecydować. co myślicie?
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: co myslicie o elektrowstrzasach? 04.12.04, 22:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=12385977&a=12489712
      • aneta10ta Re: co myslicie o elektrowstrzasach? 04.12.04, 23:08
        Dobrze, że sobie to sztywne babsko stąd poszło! Nie wiem , jak to robisz, ale
        jeszcze nikogo nie zostawiłaś bez rzeczowej odpowiedzi.
        Pozdrawiam
        Aneta
      • to_co_zostalo Re: co myslicie o elektrowstrzasach? 05.12.04, 09:34
        dziękuję zielona przyjaciółko.miałam okazje pogadać z tymi po zabiegach.
        większość czuje się dobrze.zaników pamieci sie nie boję, bo takie już mam więc
        gorzej być nie może :). sprzęt chyba rzeczywiście jest nowoczesny, zabieg w
        znieczuleniu. chyba się zdecyduję.
    • nevada_blue Re: co myslicie o elektrowstrzasach? 04.12.04, 23:20
      baaaaardzo śmieszne :|
      wprost zajebiste :/
      • nevada_blue to powyżej tyczyło się postu 100krotki 04.12.04, 23:56
        który zniknął za sprawą naszej "kochanej" adminki
        tym razem akurat dobrze, ale mogła w związku z tym skasować też moją na ten
        post odpowiedź.. :/
        • 100krotki Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 06:26
          nevada_blue napisała:

          > który zniknął za sprawą naszej "kochanej" adminki
          > tym razem akurat dobrze, ale mogła w związku z tym skasować też moją na ten
          > post odpowiedź.. :/
          >

          razem z tą twoją moderatorką

          czy tobie sie wydaje, że jak poznałeś biologię mózgu to już wiesz, skąd bierze
          się MYŚL?
          myślisz, ze jak jakis inny neptek popatrzy sobie na wykres EEG i na to nałoży
          wykres jakiejś tam aparatury wytwarzającej jakieś tam inne maszynowe EEG to
          razem...pstryk...i pacjent mysli tak jak myśleć powinien?
          co ty z tą twoja moderatorką wiecie o bioelektrochemii mózgu, żeby tak
          sobie...ciach...i wyciąć co wam jest niewygodne, bo NIE ROZUMIECIE.
          tylko neptek techniczny mogł się ucieszyć z wycięcia mojej kpiny z
          pewnech "paranaukowych" doświadczeń na żywych ludziach.
          widziałeś ludzi po elektrowstząsach, że tak się cieszysz ze "skasowania" mojego
          postu?
          propagujesz medycynę rodem ze średniowiecza bioelektrochemii mózgu?
          bo inne metody wpływania na nią są dla ciebie za trudne i skomplikowane oraz
          zbyt długie w czasie, aby wykazać sie sukcesem?
          i ty takie podejście chcesz nazywać naukowym?
          ambicja cię zżera?
          podłącz się do elektrowstrząsu to może przestabnie ciebie tak zżerać.
          i twoją "kochaną"adminkę też
          jak baba nie rozumie to niech nie tnie czego nie rozumie
          tu nie pracownia krawiecka dla ambitnych krawcowych od Myśli nie swoich i nie
          po linii wykroju z gotowej formy do odwzorowania.
          chyba, że wam o to chodzi
          chodzące myślowe 9a raczej bezmyślowe) klony żywych ludzi
          była era mody na lobotomię
          to teraz moda na elektrowstrząsy
          a jutro?
          jaką modę wprowadzisz?
          przeszczepy mózgu?
          • to_co_zostalo Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 08:55
            wiesz co, widziałysmy chyba innych ludzi.zajrzyj na Oddzialy.niestety jak na
            razie, zaden lekarz nie daje mi gwarancji, na skuteczność innej metody, a ja
            już nie mam czasu. nie mam tez czasu na wieloletnie procesy terapeutyczne.
            dociera do Ciebie, że tych zabiegów nie dokonujesie od tak sobie.nie ma już
            leków, które by mi pomogły. poradź w takim razie co zrobić, aby przeżyć
            najblizszy tydzień, miesiac? nie pisz mi tylko o sterowaniu myślą, nie zyczę Ci
            stanów ostatecznych...
            • 100krotki Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 10:36
              to_co_zostalo napisał:

              > wiesz co, widziałysmy chyba innych ludzi.zajrzyj na Oddzialy.niestety jak na
              > razie, zaden lekarz nie daje mi gwarancji, na skuteczność innej metody, a ja
              > już nie mam czasu. nie mam tez czasu na wieloletnie procesy terapeutyczne.
              > dociera do Ciebie, że tych zabiegów nie dokonujesie od tak sobie.nie ma już
              > leków, które by mi pomogły. poradź w takim razie co zrobić, aby przeżyć
              > najblizszy tydzień, miesiac? nie pisz mi tylko o sterowaniu myślą, nie zyczę
              Ci
              >
              > stanów ostatecznych...

              napisałam co myślę
              i co w zamian?
              życzenie co do "stanów ostatecznych"
              jesli czekasz TYLKO na odpowiedzi potwierdzające ZASADNOŚĆ ELEKTROWSTRZĄSÓW, to
              trzeba było od razu zaznaczyć o tym na wstępie
              zaoszczędziłabyś mi czasu, o który tak sie tymi elektrowstrząsami dla siebie
              upominasz
              • to_co_zostalo Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 11:36
                ...napisałam NIE życzę Ci...nie umiesz czytać?
                • hesperis Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 11:41
                  Nie rób sobie żadnych elektroszoków.Słyszałam że podczas zabiegu pacjent
                  skwierczy jak zapiekanka a z uszu leci mu siwy dym.Siwy dym.Autentycznie.
                  • to_co_zostalo Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 12:40
                    Droga T. siwe dymy to coś dla mnie:)
                    • aneta10ta Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 13:03
                      Też lubię snujące się po kartofliskach.
                  • aneta10ta Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 13:01
                    To naturalne, że słyszy się takie rzeczy.
                    Aneta
                • to_co_zostalo Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 11:42
                  poza tym zastanów się ile agresji w Twoich postach...pytam, jeśli nie to, to
                  daj radę, a zamiast tego...a szkoda klawiatury. nikt, kto ma inne zdanie niz Ty
                  nie powinien pisać, bo naraża sie na wyzwiska. co chciałaś od Nevady?

                  wyhamuj troche, bo niemiło sie ta Twoja napastliwość czyta...
                  • to_co_zostalo Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 11:43
                    to_co_zostalo napisał:

                    > poza tym zastanów się ile agresji w Twoich postach...pytam, jeśli nie to, to
                    > daj radę, a zamiast tego...a szkoda klawiatury. nikt, kto ma inne zdanie niz
                    Ty
                    >
                    > nie powinien pisać, bo naraża sie na wyzwiska. co chciałaś od Nevady?
                    >
                    > wyhamuj troche, bo niemiło sie ta Twoja napastliwość czyta...
                    powyższe było do stokroty.
                    • aneta10ta Re: pytałaś /eś co myślimy.... 05.12.04, 13:04
                      to_co_zostalo napisał:

                      > > wyhamuj troche, bo niemiło sie ta Twoja napastliwość czyta...
                      > powyższe było do stokroty.
                      Oczywistość.
            • aneta10ta Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 10:37
              Elektrowstrząsy, podobnie jak leki, nie dają skuteczności gwarantowanej. Zdaje
              się nie masz wyboru... Nie wygląda to źle.
              Pozdrawiam
              Aneta
              • jagoda16 Zaufaj lekarzowi 05.12.04, 11:53
                Jesli lekarz Ci je proponuje to widocznie wie dlaczego. Nie radze Ci sugerowac
                sie opiniami forumowiczow bo narazasz sie na rozne, bardzo czasem skrajne
                opinie i oceny, ktorych Ci teraz najmniej potrzeba. Nie znasz tych ludzi, mnie
                tez , kazdy moze sobie tu napisac co chce bez ponoszenia zadnej
                odpowiedzialnosci za swoje slowa. A lekarz ponosi jednak. Mi lekarz tez
                proponowal, do tej pory sie nie zdecydowalam, ale wiem bo rozmawialam o tym z
                kilkoma innymi lekarzami, ze to bardzo skuteczne metoda i wcale nie
                sredniowieczne obecnie. czesto pomaga w b. ciezkich depresjach i lekoopornych,
                ale w tym epizodzie, nie znaczy to np. ze za 1-2-3 miesiace depresja nie wroci.
                Natomiast szczegoly wykonawcze moga byc przykre - dluzszy pobyt w szpitalu, w
                nieprzyjemnych warunkach, rozne tam ograniczenia i towarzysrwo ludzi ciezej i
                inaczej chorych od Ciebie. Ale to moze dac do myslenia. sa wiec za i przeciw.
                Ale wiem jak to jest gdy nic nie pomaga, jesli mozesz sobie na to pozwolic to
                mysle sprobuj. Jesli dostalas/es taka propozycje to znaczy, ze Twoj stan jest
                powazny i sa powody do takiej terapii. Na ten temat lekarze nie zartuja. Ale
                niestety ostateczna decyzje musi tu podjac pacjent, a w deprtesji tak trudno je
                podejmowac. Tak, czy owak trzymam za Ciebie kciuki.
                • to_co_zostalo Re: Zaufaj lekarzowi 05.12.04, 12:38
                  wypuścili mnie do domku i myślę. mam tam wrócić. nie straszne mi Oddziały, juz
                  bywałam. mam mysli samobójcze, coraz bardziej mnie pociągają. lęk taki, że
                  serce bije 200 na minutę, ciśnienie takie, ze od trzech dni leci mi krew z
                  nosa. na poczatku tygodnia byłam zaplątana jak pętelka, prawie nic nie
                  pamietam.nie ma juz leków, a tak dalej zyć nie można.
                  • looserka Re: Zaufaj lekarzowi 05.12.04, 12:43
                    Podpisuję się pod słowami Jagody.
                    Sama nie umiem Ci doradzić ani na tak ani na nie - moge powtórzyć : "zaufaj
                    lekarzom". Skoro już nic nie pomaga... może warto spróbować.
                    Bardzo Ci współczuję i trzymam za Ciebie kciuki
                    L.
          • nevada_blue Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 12:29
            100krotki napisała:

            > czy tobie sie wydaje, że jak poznałeś biologię mózgu to już wiesz, skąd
            bierze się MYŚL?

            zacznijmy od -aś :)
            co do reszty: a gdzie tak napisałam?

            > myślisz, ze jak jakis inny neptek popatrzy sobie na wykres EEG i na to nałoży
            > wykres jakiejś tam aparatury wytwarzającej jakieś tam inne maszynowe EEG to
            > razem...pstryk...i pacjent mysli tak jak myśleć powinien?

            jw.

            > widziałeś ludzi po elektrowstząsach, że tak się cieszysz ze "skasowania"
            mojego postu? propagujesz medycynę rodem ze średniowiecza bioelektrochemii
            mózgu?

            nie, nie widziałam
            niczego nie propaguję

            > bo inne metody wpływania na nią są dla ciebie za trudne i skomplikowane oraz
            > zbyt długie w czasie, aby wykazać sie sukcesem?

            uważam, że KAŻDA metoda jest dobra, o ile przynosi spodziewane [pozytywne]
            rezultaty, nawet jeśli długo trwa i jest skomplikowana..

            > i ty takie podejście chcesz nazywać naukowym?
            > ambicja cię zżera?

            niczego nie nazywam
            nic mnie nie zżrera

            > podłącz się do elektrowstrząsu to może przestabnie ciebie tak zżerać.
            > i twoją "kochaną"adminkę też

            "kochaną" jest w cudzysłowiu - jakbyś nie zauważyła, nieprzypadkowo
            choć tym razem akurat uważam, że jej się udało
            mimo to braw bić nie będę

            > była era mody na lobotomię
            > to teraz moda na elektrowstrząsy
            > a jutro?
            > jaką modę wprowadzisz?
            > przeszczepy mózgu?

            nie wprowadzę żadnej metody
            ale żadnej też nie skreślę, jeśli nie będzie jednoznacznych dowodów, że ma
            zdecydowanie więcej skutków negatywnych niż pozytywnych

            > jak baba nie rozumie to niech nie tnie czego nie rozumie
            > chyba, że wam o to chodzi
            > chodzące myślowe (a raczej bezmyślowe) klony żywych ludzi
            > co ty z tą twoja moderatorką wiecie o bioelektrochemii mózgu, żeby tak
            > sobie...ciach...i wyciąć co wam jest niewygodne, bo NIE ROZUMIECIE.
            > tylko neptek techniczny mogł się ucieszyć z wycięcia mojej kpiny z
            > pewnech "paranaukowych" doświadczeń na żywych ludziach.

            to może pozwól, że przypomnę Ci mniej więcej Twojego posta:
            napisałaś, żeby się podłączyć do prądu [nie więcej niż 230V] i nie zapomnieć o
            uziemienie przy pomocy własnej drewnianej protezy, a najlepiej włożyć tę
            proteze do wanny pełnej wody

            tak w skrócie
            to jak napisać: "chcesz latać? skocz z 10tego piętra!"

            nie widzisz w tym nic niestosownego?
            proponuję wybrać się do optyka..
            rozumiem prawo do wyrażenia swojego poglądu, ale nie w ten sposób!

            o elektrowstrząsach wiem niewiele i dlatego się nie wypowiadam w tej kwestii
            chciałam tylko wyrazić dezaprobatę Twojego SPOSOBU wypowiedzi
            poglądów nie ruszyłam, miej jakie masz - Twoje prawo

            zarzucasz mi "niewłaściwe naukowe poglądy", których nawet nie wyraziłam
            oburzasz się, że "swoje podejście nazywam naukowym" - koniec cytatu
            pomijając, że niczego nie nazwałam..
            uważasz, że Twoja odpowiedź była "naukowa"?
            żadnego naukowego argumentu w obu postach - tym, na który teraz odpisuję, a już
            tym bardziej tym skasowanym - nie znalazłam
            no, ale moze i ja zaczynam mieć kłopoty ze wzokiem..

            pozdrawiam,
            [nevada]


            > co ty z tą twoja moderatorką wiecie o bioelektrochemii mózgu, żeby tak
            > sobie...ciach...i wyciąć co wam jest niewygodne, bo NIE ROZUMIECIE.
            > tylko neptek techniczny mogł się ucieszyć z wycięcia mojej kpiny z
            > pewnech "paranaukowych" doświadczeń na żywych ludziach.
            • to_co_zostalo Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 12:34
              stokrotka sama aspiruje Nevadko. jest superspecjalistka.
              • nevada_blue Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 12:36
                zauważyłam :)

                pozdrawiam serdecznie i powodzenia cokolwiek postanowisz! :)
                [nev.]
                • to_co_zostalo Re:neptek nie tylko techniczny jesteś 05.12.04, 12:39
                  dzięki .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka