17.01.05, 23:42
Mam problem, nie potrafie nawiazac wiezi uczuciowej z ludzmi, nie mam fobii
do ludzi, potrafie normalnie rozmawiac z osobami z ktorymi jestem na stopie
przyjacielskiej. Natomiast jesli spotkam dziewczyne ktora mi sie podoba to
nie potrafie nawiazac z nia kontaktu uczuciowego, czuje sie wtedy strasznie
rozdarty, a jednoczesnie strasznie tego pragne. Rodzi to we mnie leki z
ktorymi nie moge sobie poradzic, mam pragnienie zerwania kontaktu. Jak z nia
rozmawiam to mam wrazenie ze rozmawiam z obca osoba, czuje pustke, uczucie
bariery ktorej nie potrafie przelamac, chociaz bardzo mi na niej zalezy, i
jej na mnie chyba tez... mam wrazenie ze nie potrafie kochac 2 osoby. Czy
ktos ma podobnie? Jak to przelamac? Prosze pomozcie...
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: problem 18.01.05, 13:20
      a czego sie boisz? czy naprawde tego, ze nie potrafisz nawiazac wiezi
      uczuciowej choc tego chcesz? i na czym polega to pragnienie?

      ja bym widzial to tak :

      1. jest dokladnie tak jak mowisz, jesli chodzi o twoje lęki, tylko ze wtedy
      pragniesz sie zakochac wogole, i wybrales se ta akurat dziewczyne z jakis
      powodow, choc moze w rzeczywistosci tak bardzo jej nie pragniesz. niestety sam
      mialem taka sytacje i jest ona dosc niezreczna, bo bawi sie czlowiek czyimis
      uczuciami.

      2. rzeczywiscie pragniesz ta dziewczyne, ale wtedy w rzeczywistosci nie boisz,
      sie tej swojej pustki i niezdolnosci do uczuc, tylko czegos zwiazanego z
      okazaniem tych uczuc. na przyklad strach przed odrzuceniem jest silniejszy i
      wypiera twoje uczucia, stad moze byc twoje rozdarcie.

      z lękami to jest chyba tak ze trzeba sobie uswiadomic czego sie naprawde boimy,
      relaksowac, tego nigdy za wiele, i do przodu.
    • mskaiq Re: problem 18.01.05, 14:01
      Tak jak napisal oOoo strach dominuje u Ciebie. Kiedy sie z Nia spotykasz
      pojawia sie ten strach i on dominuje, wtedy nagle zanika uczucie milosci,
      pojawia sie pustka, obojetnosc itp. Te negatywne uczucia zawsze sa zwiazane ze
      strachem. Kiedy nie jestes z Nia, wtedy uczucia wracaja bo nie ma tego strachu.

      Ten strach ktory to powoduje moze byc bez powodu ale moze byc bardzo okreslona
      przyczyna np zalezy Ci na Niej tak mocno ze boisz sie spotkania. Musisz
      wiedziec co powoduje ten strach, pewnie znasz odpowiedz na to.
      Jak sobie z tym poradzic, musisz sie z Nia sptykac jak najczesciej i ignorowac
      to uczucie pustki czy obojetnosci. Zrob Sobie rowniez plan o czym chcesz
      rozmawiac, to Ci pomoze, rozluzni Cie. Po pewnym czasie ten problem
      nawiazywania wiezi uczuciowych bedzie zanikal az w koncu zupelnie odejdzie ale
      pod warunkiem ze bedziesz ignorowal ten problem.
      Strach trzeba ignorowac i dzialac jakby go nie bylo. W przeciwnym przypadku ten
      strach bedzie rzadzic Twoim zyciem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o0oo Re: problem 18.01.05, 14:17
        mskaiq, przy calej twojej walecznosci, w walce z lękiem, ktora podzielam z toba
        w stopniu wiekszym zapewne niz wielu forumowiczow stad, nie moge sie jakos
        zgodzic co do strategi twojej walki. wlasnie nie sęk w tym zeby ignorowac lęki,
        i nie zwracac na nie uwagi, tylko jak najbardziej przyznawac sie do lęku i
        wsystkich swoich takze negatywnych emocji. psychika sama z siebie wlasnie
        ignoruje lęki i stad wlasnie jest uczucie pustki i depresji w nerwicy, ktore
        spycha lęk. jak juz czlowiek wie czego sie boi, to jest juz wtedy tylko kwestia
        relaksu i swiadomego przezwyciezenia leku, wyjscie z problemu. nie ma zlych
        emocji, sa tylko zle sposoby ich okazywania. gdyby nerwica sprowadzala sie
        tylko do poradzenia sobie z lękiem widocznym, nikt by na nia sie nie skarzyl,
        bo kazdy w swoim zyciu radzi sobie jakos ze swoimi lekami i je przezwycieza.
        problem jest wlasnie wtedy gdy pewne uczucia zostaja wyparte, bo uznane zostaja
        za zle. a do wszystkich uczuc nalezy sie raczej przyznawac szczerze, to z
        czasem zapanuje pomiedzy nimi harmonia.
    • reuptake Re: problem 18.01.05, 14:05
      jakby to powiedzieć: to jest forum nt. depresji jak dobrze rozumiem. więc co tu
      poradzić... może tak: nie kupuj kwiatów w mięsnym, ok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka