03.02.05, 21:02
a moze ja mam psychoze>?>

moje ulubione wizje depresyjne...swiat jest jednym wielkim cierpieniem i
jednym wielkim zlem....czuje ze czeka mnie takie cierpienie jak tych ludzi w
oswiecimiu,albo jak tych ludzi dwiescie lat temu,przeciez wtedy nic nie
bylo...wiem ze przed dalszym cierpieniem moze mnie uratowac tylko
samobojstwo///czyli wlozenie glowy pod pociag...//ale do tego musi mi sie
poprawic.../najgorsze ze nie wiem czy mi sie poprawi/w pieklo nie
wierze,chyba ze mam jeszcze ciezsza depresje../zycie jest dla mnie tak
przerazajace ze to poezja...nie roznimy sie kompletnie niczym od zwierzat..

dlatego nie moge umrzec bez mniejszego bolu bo jestem slaba...

niezly zjem ze mnie/czemu tak malo osob wybiera na samobojstwo wsadzenie
glowy na tory?
/////

Obserwuj wątek
    • mlasskacz Re: .... 03.02.05, 21:04
      Ale tak, żeby głowę ucięło czy po prostu zmiażdżyło?
      • smutaska3 Re: .... 04.02.05, 14:11
        mysle ze lepiej zeby zmiazdzylo...ale raczej sadze ze niewielki na to bede
        miala wplyw..//nie wlasciwie lepiej zeby ucielo....///hehe..no ale w sumie bez
        glowy trudno zyc ze zmiazdzona tez:D

        ogolnie to mysle ze najlpeij bylo by zasnac jak juz sie polozysz na tych torach
        zeby nie uciec w razie paniczengo strachu...//ale wtedy jest grozba,ze zasniesz
        i np. zsuynie ci sie glowa z toru??bez przesady...chyba tak zle nie bedzie??
        mysle ze pociag nie wyhamuje no nie?przejdzie po mnie i tyle??//to dwie gowne
        obawy..



        ale jeszcze przed tym//..jak wyzdrowieje to sprobuje sie powiesic/mysle ze to
        troche chamskie zeby mnie musieli zbierac z torow..ale kurde jak nie bede miala
        innego wyjscia to co ja zrobie....

        ogolnie wieszanie sie jest najskuteczniejsze..wiec trzeba bedzie nad tym
        popracowac...ale to wszystko jak bede zdrowsza..bo teraz to zapomninam co mam
        robic i streszta mnie pilnuja...
        w kazdym razie na pewno nie bede lykac tabletek bo to jest totalna glupota...

        sory ze pisze to tutaj ale nie moge nikomu powiedziec bo oczywiscie by mnie do
        psychiatryka wsadzili a co to da ze mnie wsadza i tak kazdy wie ze nic,bo teraz
        i tak sobie nic nie zrobie..

        jesli ktos mialby jakies sugestie to bardzo prosze
    • gloom Re: .... 03.02.05, 21:14
      smutasko, czytam, tylko tyle. wiesz, gdzie zajrzeć?
    • jasko82 Re: .... 03.02.05, 21:27
      Kurcze po pierwsze smutasko moze nie wymyslaj glupot. Nie porownuj swojego
      cierpienia do cierpienia ludzi z oswiecimia tak nawet z szacunku dla nich. Wiem
      co to znaczy miec depresje bo sam sie lecze, ale swiat nie jest az tak
      przeje..y. Ziwrzeta nie maja woli. Czlwiek moze wbierac. Chcialbym zeby wsztko
      bylo dobrze u Ciebie
      • smutaska3 Re: .... 04.02.05, 14:17
        nie chodzi o to ze ja porownuje...jak moge porownywac jak anwet boje sie
        myslec...na to przeciez nie ma slow...chociaz na calym swiecie dzieja sie
        podobne rzeczy i teraz...niektorzy z nich sie nawte zabic nie mogli...z reszta
        teraz wiele ludzi tez podobnie nie moze....

        ja jeszcze moge i czym bardziej bede to odwlekac tym wieksze cierpienie przed
        mna..ale to jednoczesnie musi sie udac..bo inaczej katastrofa..dlatego nic
        glupiego nie moge robic..jeden nie rozwazny zdesperowany krok i jestem w
        psychaitryku?no i po co to....
    • ania20055 Re: .... 04.02.05, 14:17
      no....do niezlego stanu sie doprowadzilas...
      no i co teraz...? juz postanowilas czy chcesz zyc, czy nie?
      jesli chcesz to napisz to zdecydowanie, a wtedy pogadamy...
      bo tak to niwiadomo co ci powiedziec.
    • jedynkka Re: .... 04.02.05, 15:41
      Witaj!
      Wiesz mysle ze jestes wyjatkowa osoba, lagodna i otwarta.Pomysl o tym czasem i
      pokochaj siebie swoje wady i zalety.Na pewno nie masz psychozy to tylkoo twoje
      leki sie odzywaja ale kto ich nie ma.Popatrz na siebie jak na cud swiata.Bog
      dal Ci zycie i to Ty decydujesz co z nim zrobisz.Zobacz ile jeszcze Ciebie
      czeka.Wszystko w Twych rekach.A od zwierzat roznisz sie tym ze masz mozliwosc
      wyboru.
    • smutaska3 Re: .... 04.02.05, 17:58
      chcecie jeszcze posluchac o moich schizach//no to ku.. wszystko jest tak
      obrzydliwie parszywe ,wszystko mnie obrzydza..mycie sie jest starsznie
      nieprzyjemne bo mi zimno,jak jem to mysle o tym ze to wsyztsko jest brudne,ze
      to jest z trupow ( bo z niezywych zwierzat i ich wnetrznosci),ze to wszystko
      jest zaflukane..tfuu..wszystko mnie tak obrzydza//to w domu w ktorym jest
      czysto..//a w szpitalu to by byly dopieor jazdy na maxa...ble feee


      //////apropos moj stan nie ejst jeszcze taki zly <lol2>

      bo wiem ze mi keidys minie:))

      a najgorzej to sie wku..am jak sie zaczynam bac samobojstwa..ze np. bede na
      wozku inwalidzkim..ale to sie jeszcze mozna zabic..
      gorzej z czyms innym,,,,ale to jzu sa naprawde zadkie przypadki...

      mysle ze te tory kolejowe to jednak zajebista sprawa..//nie wiem czy warto sie
      przed tym probowac wieszac..no chyba ze sie dowiem jak
      • lucyna_n Re: .... 04.02.05, 18:06
        jak nie chcesz to sie nie myj .
        miesa tez nie musisz jesc jak Cie brzydzi
        eet marny ten opis, jakos sie nie wczulam w klimat
        • smutaska3 Re: .... 04.02.05, 20:08
          no jakos nie chce mi sie rozwodzic w tym stanie..zreszta lepij nie,bo nei chce
          zeschizowac do konca./..
          • lucyna_n Re: .... 04.02.05, 21:03
            hej hej Smutasko, zobacz ilu nas tu takich potluczonych, zeschizowanych i nie mogacych "zaskoczyc.
            Jak nam Ania chciala okno otworzyc zeby przewietrzyc to sie rzucilismy jak zdziczala sfora na
            pokojowego pieska, ze strachu ze ten powiew zdrowego myslenia nas zabije/dobije.
            Nie schizuj, daj sie jakos pocieszyc. Mowie Ci za wesolymi postami kryje sie wiecej bólu i czarnych
            myśli niz mogloby sie wydawac.
            Jak to mowi o0oo macham do Ciebie łapą na zgodę.
            a z klasyki tego forum to "trzymaj gacie i nie pękaj, bo tak sie walczy z deprechą"
            • smutaska3 Re: .... 04.02.05, 21:36
              ja tam nie pekam jeszcze bedzie gitowo jak ja to mowie..a poki co ide poczytac
              odpwoiednie stronki na odpwoeidni temat
              bo rzecyzwisice pisanie na forum to byc moze strata cennego czasu hehe
              • lucyna_n Re: .... 04.02.05, 21:41
                forum jest czasozerne, ale te stronki, no nie wiem, co Ty tam znowu kombinujesz hę?
                Stronki maja być o pozytywnych aspektach mania deprechy i konstruktywnych metodach walki:)))))
                hłe, hłe
                trzymaj sie biurka i nie daj sie depresze jako i my sie nie dajemy.
                i nie kombinuj tam cichcem!! ja i tak wszystkiego sie dowiem!!
    • smutaska3 Re: .... 05.02.05, 14:25
      zycie jest skomplikowane,,,,:DDD
    • eoli Re: .... - o wsadzaniu glowy na tory 06.02.05, 21:26
      Dlaczego tak malo osob wybiera na samobojstwo wsadzenie glowy na tory?
      Moze Ci ludzie, w przeciwienstwie do Ciebie, nie chca, by ktos mial ich na sumieniu, by maszynista do konca zycia zastanawial sie, czy mogl zdazyc... Obarczanie swoja smiercia innych jest nieuczciwe, tak jak nieuczciwe jest odbieranie sobie zycia wbrew woli Boga czy jak kto woli... losu. Zycia nie kupuje sie w sklepie... to dzielo dwojga ludzi przy istotnym wspoludziale Boga, to cud, ktorego niszczyc nie mamy prawa.
      Zgadzam sie, z Jaskiem, z tym Oświęcimiem przesadziłas, nie masz pojęcia, co czuli ludzie skazani na pobyt tam, ktorym odbierano wszystko, co najcenniejsze i kazano patrzyc na smierc... czymze jest nasze cierpienie wobec cierpienia bliskich?
      Prosze, wybierz trudniejsza droge niz smierc... Znajdz w sobie sile, sprobuj dostrzec dobro wokol Ciebie... zla jest duzo za duzo, ale dobro istnieje, ale trzeba chciec je dostrzec. Tych checi Ci zycze.
      pozdrawiam
      serdecznie
      • smutaska3 Re: .... - o wsadzaniu glowy na tory 06.02.05, 21:37
        to nie moja curfa wina..ze taka ze mnie ofiara losu ze nie wiem jak sie wezel
        szubienniczy wiaze...bozia rozumu nie wystarczajco dala..

        ale mam nadzieje ze juz niedlugo bede zasmiecac ten swiat swoja szacowna osoba.

        co do torow to osatnio sie przerzucilam na wiezowce..tylko dzisiaj sobie
        uswiadomilam ze w klatkach sa domofony..no ale moze sa jakeis bez..
        moze mosty?
        rzeczywiscie te tory to przykra sprawa...wkoncu nie mam leku wysokosci
        mam tylko wszelkie mozliwe leki:DD

        ja kurde nie porownuje ,ja nawet nie mysle..
        choc Kepinski poronwywal...i mysle ze nie bez kozory..

        • nevada_blue Re: .... - o wsadzaniu glowy na tory 06.02.05, 23:07
          o wieżowcach zapomnij..
          bo Cie znajdę w zaświatach i nakopię

          a ja będę snuć fantazje po cichu..
      • smutaska3 Re: .... - o wsadzaniu glowy na tory 06.02.05, 21:39
        a co ty wiesz o cierpieniu bliskich to ja nie wiem...
        ale ja wiem ze wolalabym zeby ktos sobie umarl w pokoju niz sie mecyzl kazdegio
        dnia i drzec z niepokoju czy jutro jeszcze bedzie zywy...
        no ale to tylko moje chore zdanie...ble gadac mi sie nie chce
    • 10ii Re: .... 06.02.05, 21:52
      łykałem kiedyś SURVECTOR /servier FR/ dostępny w darach,hamuje wychwyt zwrotny
      dopaminy,popijałem kawą/kawa uwrazliwia receptory dopaminowe/,działanie
      przeciwdepresyjne jest sumą,a raczej iloczynem obu/podczas gdy kazdye z osobna
      działa przeciętnie,normalnie/.Najpierw poprawia sie napęd psych.,po kilku
      dniach nastrój,podobno reguluje też zabużrzenia snu/osobiście spałem jakoś
      niesamowicie "szybko,gwałtownie,zagęszczenie snów",budziłem się wcześnie,ale
      wypoczęty,z dobrym samopoczuciem.
      • smutaska3 Re: .... 06.02.05, 21:55
        watek ci sie nie pomylil?napisz moze o sowim odkryciu w oddzielnym bo skzoda
        zebym tylko ja przeczytala:D//jak popije tegretol kawa to na bank zwymiotuje:P
    • zoltanek Re: .... 07.02.05, 00:42
      jesteś ciekawa

      chcesz się wyróżniać? chcesz być wariatką? może boisz się przeciętności? może i
      ja tak robie..........
    • 10ii Re: .... 07.02.05, 02:00
      uwielbiam swoje odkrycia,ale sam nie dam sobie z tym rady,czytam czytam
      posty,stawiam sobie diagnozy,może sie ktoś przyłączy,co dwie głowy to nie
      jedna,a teraz łykam sobie HUMORYL,/toloxatone/,3xdz,i wspominam survector. Zima
      noc polarna.I zaciął mi się komp,reinstalowałem win.,mój win. żyje przeciętnie
      kilka tygodni
    • 10ii Re: .... 07.02.05, 02:00
      uwielbiam swoje odkrycia,ale sam nie dam sobie z tym rady,czytam czytam
      posty,stawiam sobie diagnozy,może sie ktoś przyłączy,co dwie głowy to nie
      jedna,a teraz łykam sobie HUMORYL,/toloxatone/,3xdz,i wspominam survector. Zima
      noc polarna.I zaciął mi się komp,reinstalowałem win.,mój win. żyje przeciętnie
      kilka tygodni
    • 10ii Re: .... 07.02.05, 02:23
      samoboojstwa przeważnie miewałem niedane
    • smutaska3 Re: .... 07.02.05, 13:43
      widac za malo radykalny jestes:)
    • smutaska3 nic mi wiecje nie potrzeba procz smierci 07.02.05, 16:37
      pajaki na wierzy platały się szkaradne
      nie było mnie na dnie
      poleciałam do gwiazd
      cichych braci chodzących wśród nas
      duchów i innych kocmołuchów
      one tak cichutko szeptały
      wołały
      wołały
      fiołki róże
      stworzenie wszytskie
      małe i duże
      blog mi się naprawił
      lekarz się nie pojawił
      prosilam snadnie
      ja chce na dnie
      na dnie na dnie
      eutanazji nie ma
      chleba nie ma
      wylecimy pod
      mrok
      wlecimy w koc
      bedzie bolalo
      ale krotko
      trwalo:)
    • smutaska3 czy warto? 07.02.05, 19:30
      wsadzic sobie cos do buzi zeby nie krzyczec??hmmmmmmmmm
    • smutaska3 dzis 08.02.05, 17:01
      no i sie troszke wkurzylam,bo sie tak czlowiek stara byc normalny...po to zeby
      znow wszystko bylo nienormalne...
      bylo tak nudno i przyjemnie...ku.. mac jak ja nienawidze "gosci"
      i pytan...ech...
      ..pozniej czuje taka ulge...
      ...jutro byc moze bede miala szanse..
      zestanawialam sie jeszcze nad tym ze snieg,ze kurtka, ze nie mam zadnych
      wspomagaczy na odwage:P, ze nie gotowa jestem,no i ze w tym stanie latwo chyba
      spieprz.. sprawe, no i ze obiecalam 3 osoba i zeby one nie mialy mnie
      bezposrednio na sumieniu..
      ale jak sie nie zdecyduje to pozniej znow moze byc cos..cos jeszcze bardziej
      ograniczajacego...
      jutro tylko tam pojde i zrobie przymiarke:) jak na poczatek to i tak dluze
      wyzwanie..domofon ludzie i te sprawy..
      • ania20055 Re: dzis 08.02.05, 17:02
        smutaska3 napisała:

        > no i sie troszke wkurzylam,bo sie tak czlowiek stara byc normalny...po to zeby
        > znow wszystko bylo nienormalne...
        > bylo tak nudno i przyjemnie...ku.. mac jak ja nienawidze "gosci"
        > i pytan...ech...
        > ..pozniej czuje taka ulge...
        > ...jutro byc moze bede miala szanse..
        > zestanawialam sie jeszcze nad tym ze snieg,ze kurtka, ze nie mam zadnych
        > wspomagaczy na odwage:P, ze nie gotowa jestem,no i ze w tym stanie latwo chyba
        > spieprz.. sprawe, no i ze obiecalam 3 osoba i zeby one nie mialy mnie
        > bezposrednio na sumieniu..
        > ale jak sie nie zdecyduje to pozniej znow moze byc cos..cos jeszcze bardziej
        > ograniczajacego...
        > jutro tylko tam pojde i zrobie przymiarke:) jak na poczatek to i tak dluze
        > wyzwanie..domofon ludzie i te sprawy..

        ho ho ho
        to juz prawie poezja...
        • smutaska3 Re: dzis 08.02.05, 17:15
          jest takie madra bajeczka...z ktorej moral plynie taki,ze nie zawsze ten przez
          ktorego ladujesz w gownie wyrzadza ci krzywde,i nie zawsze ten przez ktorego
          jestes wyciagniety..robi ci dobrze:D

          tak wiec moze powinnam podziekowac tym ktrorzy mi obrzydzaja swiat:P
          • ania20055 Re: dzis 08.02.05, 17:17
            smutaska3 napisała:

            > jest takie madra bajeczka...z ktorej moral plynie taki,ze nie zawsze ten przez
            > ktorego ladujesz w gownie wyrzadza ci krzywde,i nie zawsze ten przez ktorego
            > jestes wyciagniety..robi ci dobrze:D
            >
            > tak wiec moze powinnam podziekowac tym ktrorzy mi obrzydzaja swiat:P



            jesli to do mnie, to jestes niesprawiedliwa, bo uwaga o twoim tekscie,
            to byla pochwala. ale jak wszedzie weszysz atak...
    • smutaska3 Re: .... 08.02.05, 18:49
      i kurde niedojrze mam depresje to jeszcze doła własnie mam//przbisniegi na
      wiosne...
    • smutaska3 blisko 08.02.05, 19:15
      przewierca mnie chora trauma
      nikogo nie widze dookoła
      może z powodu permanentnego doła
      chce przyspiszyc
      to co nieuniknione
      ale wiem ze
      cierpliwosc
      musi zagrac
      na moja korzysc
      slyszycie juz ten
      brzdek?
      a moze krzyk?
      albo inny dzwiek?
      oswoilam sie
      juz z pieklem
      robakami
      i grobem
      ..ale jej
      jej sie..
      nadal troszeczke boje
      ten lek jest przyjemny
      jakis dzwieczny
      uspokajaacy
      poreczny
      nieprawda
      nieprawda
      on mnie rozdrabnia
      na kawaleczki
      a moze to ona
      ona?
      kim jest ona?
      kto jest kto
      w tej zabawie
      wloze maske
      zdjeme kurtke
      wodki kieliszek
      na szczury
      trupciszek
    • smutaska3 blizej 08.02.05, 21:03
    • smutaska3 blizej 08.02.05, 21:05
      skrada sie cicho
      aaaaa
      jak sie boje
      o ja pierd...
      niesadzilam, ze
      przyjdzie tak szybko
      myslalm ze da mi
      wylizac..
      rany
    • smutaska3 Re: .... 08.02.05, 21:50
      stane na krawedzi
      wszystko bedzie
      takie malutkie
      maciupkie
      wszystko bedzie
      takie dobre
      i kolorowe
      moze
      w to uwierze
      a moze nie...
      jaka schiza
      nie ma schizy
      bedzie lot
      bedzie kot
      bedzie młot
      bedzie tłok
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka