Dodaj do ulubionych

po próbie

27.02.05, 07:24
Jestem po próbie samobójczej. Jakoś się podniosłam, biorę leki, pracuję, lecz
wiem, że stąpam po cienkim lodzie. Jadąc autobusem oglądam okna i wejścia do
wieżowców (skok)W sklepach interesuje mnie sznur. Część przyjaciół odeszła.
Jestem sama. Mam silne lęki. Boję się, że nie dam rady. Czy jest ktoś także
po próbie, komu się udało wrócić do życia? Proszę o wsparcie.
Obserwuj wątek
    • leksheygyatso Ad vocem 27.02.05, 09:41
      WITAM,

      uważam,ze warto wspierać terapię chemiczną terapią psychologiczną.
      Napewno popracować z mądrym psychologiem-psychoterapeutą nad motywami,
      odpowiedzić na pytanie co się stało że zdecydowała się Pani na tak dramatyczny
      krok.Zastanowic sie nad Pani relacjami z bliskimi, Pani sposobami radzenia
      sobie ze stresem.Leki niestety nie leczą przyczyn, któe są w Pani głowie i
      sercu.
      Szkoda marnowac tej cennej szansy jak naucza lauret Pokojowej nagrody Nobla
      J.Ś. Dalajlama urodzic sie jako człowiek to wieleka bardzo cenna i rzadka
      sytuacja.Porównywalna do sytuacji kiedy na srodku ogromnego ocenau, mały zółw
      błotny wynurza sie akurat w tym miejscu i czasie gdzie jest wieniec z kwiatów i
      wkłada w jego środek swoja głowę.
      Jakby chciała coś Pani poczytac o cenności życia to polecam mój ulubiony tekst:
      www.dharma.pl/index_autorow/k/kalu_4podst_med.html
      Służe też pomocą w znalzezieniu tam gdzie pani mieszka psychoterapeuty
      (nieodpłatnego NFZ lub odpłatnego jak by Pani potrzebowała- prosze dać znać i
      podać rejon).
      Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego
      NAMO AMITABHA BUDDHA
      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      lekshey


      • sam20 Re: Ad vocem 27.02.05, 11:09
        leksheygyatso jesli mogłabys znalesc jakiegos darmowego terapeute w zielonej
        górze to stawiam duże piwo:)
        • leksheygyatso Zielona Góra-namiary na poszukanie bezpł.-pomocy 27.02.05, 16:15
          WITAM,

          co zrobić aby odszukac bezpłatną pomoc w Zielonej Górze?
          1.Proszę zapytać najpierw w zielono górskim telefonie zaufania:988 i 325-22-99
          czynny: pon. 8.00-20.15 wt.-pt. 8.00-15.00 (ten drugi numer to głównie
          uzaleznienia ale spytać o bezpłatna pomoc w depresji? newrwicy? polecam).

          2.Polecam też kontakt z nastepującymi placówkami, które mają podpisaną umowę z
          NFZ:

          -Poradnia Młodzieżowa Towarzystwa Rozwoju Rodziny Westerplatte 27 65-001
          Zielona Góra 68 325-37-87, 325-30-79

          -Punkt Interwencji Kryzysowej i Terapii. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna
          pl. Matejki 1 65-056 Zielona Góra Pn.-Pt. 8-15 68 324-16-95, 324-75-17, 988
          -Specjalistyczna Poradnia Rodzinna-Zielona Góra
          Adres: 65-074 Zielona Góra, Kasprowicza 1
          Tel.: 0*68 325 64 98

          -SP ZOZ Poradnia Zdrowia Psychicznego,65-044 Zielona Góra ul. Wazów 42,
          tel. (068) 325-25-23, (068) 325-22-99

          Plecam też kontakt do przedstawicela Polskiego Towarzystwa Psychologicznego,
          który pracuje w jednej z polecanych placówek(proszę zapytać sie czy z ramienia
          PTP poleca kogos do bezpłatnej pomocy z racji trudnej sytacji finansowej-warto
          o swoje prawa zadbać):

          p.Przewodnicząca Wiesława Popielecka, Poradnia Młodzieżowa
          ul. Westerplatte 27
          65-048 Zielona Góra kier. 0-68
          325-37-87 od godz. 15
          fax 327 24 21 w. 429
          bezpośr. kontakt do przewodniczącej
          0-606 622 898

          Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego
          NAMO AMITABHA BUDDHA
          OM MANI PEME HUNG
          NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
          lekshey


          • sam20 Re: Zielona Góra-namiary na poszukanie bezpł.-pom 27.02.05, 16:25
            DZieki bardzo
            masz u mnie duuzeee piwo
            :)
      • fiosia Re: Ad vocem 27.02.05, 21:30
        Bardzo proszę o namiar na pomoc terapeutyczną w okolicach Tarnowa, woj.
        małopolskie. Dziękuję. To może sprawić, że zacznę normalnie żyć... Czepiam się
        każdej szansy.
        • leksheygyatso Terapia-Tarnów 28.02.05, 14:57
          WITAM,
          z ramienia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego z licencją psychoterapeuty,
          polecany jest(proszę zapytać czy poleca jakis ośrodek na terapię grupową lub
          umówic sie tylko na konsultacje celem oceny pani sytuacji-niestety jak rozumiem
          pomoc ta jest odpłatna):

          Jacek
          SKROBOT
          superwizor
          nr cert. 65
          Praktyka prywatna
          Tarnów
          tel. kom. 0-601 438 997 dorośli indywidualnie i grupowo, zaburzenia lękowe,
          depresyjne, kryzysy, uzależnienia i współuzależnienia.

          Celem bezpłatnej pomocy proszę skontaktować się:

          Centrum Młodzieży „U Siemachy” przy Parafii Świętej Rodziny - poradnia
          psychologiczna. Udziela pomocy głównie młodym ludziom oraz rodzicom, którzy
          borykają się z problemami. Pomocy udziela psycholog Wacław Srebro, a z porad
          skorzystać można w każdy czwartek w godzinach od 16 do 18-te.
          Centrum młodzieży "U Siemachy":
          (014) 627 27 30
          tel. parafialny:
          (014) 622 11 22
          Być może polecą Pani inną parafię-bliże? gdzie prowadzona jest tzw. poradnia
          rodzinna.
          Proszę też zapytać w tarnowskich telefonach zaufania:
          Telefon Zaufania "Arka" 987
          Tarnów Telefon Zaufania oraz Koleżeński Telefon Zaufania 988 i 622-40-43
          Telefon Zaufania SOS dla Młodzieży
          Tarnów tel. (014) 985

          Proszę sprawdzić czy nadal umowę na pomoc psychologiczną opłacaną przez NFZ ma:

          Centrum Medyczne "KOL-MED" SPZOZ
          Adres
          Pl. Dworcowy 6
          Tarnów
          Telefon
          014-621-38-48
          Poczta elektroniczna dyrekcja@kolmed.tarnow.pl

          Polecam też kontakt do:

          Tarnowskie Towarzystwo Zapobiegania Patologiom Społecznym
          33-100 Tarnów ul. Rynek 4/3
          tel. (0-14) 22-40-43

          Proszę zapytać się też kogo do bezpłatnej pomocy poleca:

          Stowarzyszenie Obrony Praw Pacjenta
          Tarnów, ul. Rejtana 4; tel. (14) 622 21 00
          www.sopp.tarnow.pl

          życzę dużo zdrowia i wszystkiego najlepszego
          OM MANI PEME HUNG
          NAMO AMITABHA BUDDHA
          lekshey
    • smutaska3 Re: po próbie 27.02.05, 10:48
      przez jakis czas napewno bedzie ci to chodzilo ostro po glowie,...ale wedlug
      mnie jest kilka rzeczy,ktore dziala dosc dobrze..przynajmiej na mnie..

      1)wybicie sobie z glowy,niedopuszczenie do siebie takiej mysli ze istnieje cos
      takiego jak samobojstwo!!automatycznie blokujesz te mysli,o ile sie da

      2)odwlekanie w czasie,postaw sobie jakis termin,np. ze nie mozesz tego zrobic
      dopoki cos;dopoki czegos nie sprobujesz,dopoki nie uplynie jakis termin czasu

      3)w ostatecznosci,swiadomosc ze kolejna proba moze byc nie udana,i klops,wiec
      odwlekanie ,w celu szukania niezawodnego rozwiazania,ktore proste w realizacji
      nie jest

      ////

      ale jesli jestes bardziej normalna,to moze takie prostrze metody,pogadac z
      kims,szukac sensu itd

      ps.sadze ze te metody sa skuteczne,no baaa,tak zaskakujaco ze nawte lekarze sie
      dziwia:D
    • obserwator.jeno Re: po próbie 27.02.05, 11:16
      fiosia napisała:

      > Jestem sama. Mam silne lęki. Boję się, że nie dam rady. Czy jest ktoś także
      > po próbie, komu się udało wrócić do życia? Proszę o wsparcie.

      Wsoparcie ważna rzecz. Przede wszystkim nie powinnaś być za dużo sama.
      Potrzebujesz osoby, która będzie zawsze jakbyco. Jeśli nie znajdziesz niko
      lepszego - zgłaszam się.

      Napisz na skrzynkę. Odpiszę na pewno.

      A Tymczasem trzymaj sie i idz na spacerek. Jak będzie to park Skaryszewski - to
      mogę wyjśc na przeciw :)) i tak zaraz idę z psem
      pa
    • mskaiq Re: po próbie 27.02.05, 13:28
      Mysle ze wszystkie Twoje rady sa bardzo trafne Smutasko. Ja najbardziej
      trzymalbym sie blokowania mysli, mozna je blokowac na rozne metody.
      Najwazniejsze jest rozpoznawanie ze przychodzi taka mysl. Chodzi mi o to ze my
      czesto ulegamy takiej mysli, rozwazaamy ja. Nie wolno rozwazac tego bo taka
      mysl staje sie silniejsza i silniejsza az prawie do obledu. Wtedy potrafimy
      mowic tylko o samobojstwie, tak jak to robisz czasami Smutasko.

      Fiosiu, bardzo wiele osob zyje po probie samobojczej, wielu pozbylo sie
      depresji. Tak jak napisalem wyzej nie pozwalaj na mysli o samobojstwie, one
      przychodza same, to prawda. Nie mniej mozesz walczyc o te dobre mysli. Kiedy
      taka mysl przychodzi zmieniaj myslenie na cos co Cie cieszy i lubisz. Mozesz
      spiewac, to bardzo dobry sposob na pozbywanie sie zlych mysli. Muzyka przynosi
      wiele radosci, ta radosc przenosisz na Siebie, wyrzucasz zle mysli, zastepujesz
      je dobrymi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • bejrut78 Re: po próbie 27.02.05, 13:40
        ciezko wyczuc z tym blokowaniem mysli.co innego starac sie nie myslec a co
        innego blokowac.wedlug mojej pani psycholog blokowanie takich mysli spowoduje
        ze wczesniej czy pozniej mysli te musza znalesc ujscie a wtedy moze byc
        roznie.trzeba szukac sensu nawet w najmniejszych rzeczach.podstawa to
        psychoterapia dlatego polecam dobrego psychologa mi np.przy takich myslach
        psycholog pomogl bardziej niz 2 antydepresanty przepisane przez psychiatre.pani
        psychiatra chciala mnie juz wyslac do szpitala ale na szczescie nie podjolem
        tej decyzji i chyba dobrze na tym wyszedlem.moja rada to psycholog no i male
        wspomaganie chemia na poczatku nie zaszkodzi
    • ria2 Re: po próbie 27.02.05, 18:27
      Trzymaj się! Dasz radę! Wrócisz do normalności.
      Ja myślę o śmierci niemal codziennie - zwykle wieczorem albo rano.
      Co mnie powstrzymuje?
      Przede wszystkim ludzkie, z którymi jestem blisko (choć o tym nie wiedzą).
      Kiedy już mam coś połknąć, myślę sobie, co będzie z nimi??? Czy nie zrozumieją
      tego opacznie, np. że to ich wina?
      Do tego nauczułam się "udawać" (na potrzeby innych i normalnego
      funkcjonowania), że wszystko ok, że sobie radzę i w ogóle.
      Pomocna okazała się też praca, nauka, maksymalnie zapełnienie czasu itp.
      Wiem, że to jedynie pozorowanie życia, ale narazie na nic innego mnie nie stać.
      W razie czego napisz na priv.
      Powodzenia,
      Ria
      • musashi_miyamoto Re: po próbie 27.02.05, 18:45
        Jak to qłuurwa jest że tyle prób a bez efektu?Ja tego nie rozumiem.Chcesz to
        kończysz nie?A jak nie to nie zawracaj głowy i nie rób zamieszania debilu.Poco?
        • ria2 czy to pytanie do mnie? 27.02.05, 19:01
          Jeżeli tak, to odpowiadam: sznur się zerwał ;).
          Pozdrawiam,
          Ria

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka