Dodaj do ulubionych

Afazja + depresja =POMÓŻCIE

20.03.05, 21:19
Proszę o pomoc w diagnozie.Lekarze zbywają z różnymi opiniami, a ostatni
stwierdził, że to "zablokowanie nerwu" i przepisał Fluoksytynę...
A zaczęło się tak: Ok. 1,5 roku temu zaczęła mieć małe kłopoty z mową,
trudności w dobraniu odpowiednich słów, z czasem używała ich coraz mniej, w
tej chwili: nie mówi wcale - jak chce coś powiedzieć to jest to tylko
pojedyńczy bełkot (Eeeee...., Aaaaa...).Jak próbujemy nawiązać z nią rozmowę,
chwilę słucha, potem odwraca się, wychodzi, albo patrzy w okno. Ma napady
pobudzenia -"emocji". Wymyśla wtedy sobie jakieś historie, zdarzenia, których
nie było - zaczyna "czepiać się", jest podejrzliwa i nieufna. Nie można jej
nic wytłumaczyć, przekonać do czegoś - np. leczenia. Ma problemy przy
przełykaniu nawet najmniejszych tabletek, ksztusi się przy piciu
wody.Rezonans magnetyczny nic nie wykrył....lekarze też...
Obserwuj wątek
    • tinu Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 20.03.05, 21:46
      anka-zip napisała:

      > Proszę o pomoc w diagnozie.Lekarze zbywają z różnymi opiniami, a ostatni
      > stwierdził, że to "zablokowanie nerwu" i przepisał Fluoksytynę...
      > A zaczęło się tak: Ok. 1,5 roku temu zaczęła mieć małe kłopoty z mową,
      > trudności w dobraniu odpowiednich słów, z czasem używała ich coraz mniej, w
      > tej chwili: nie mówi wcale - jak chce coś powiedzieć to jest to tylko
      > pojedyńczy bełkot (Eeeee...., Aaaaa...).Jak próbujemy nawiązać z nią rozmowę,
      > chwilę słucha, potem odwraca się, wychodzi, albo patrzy w okno. Ma napady
      > pobudzenia -"emocji". Wymyśla wtedy sobie jakieś historie, zdarzenia, których
      > nie było - zaczyna "czepiać się", jest podejrzliwa i nieufna. Nie można jej
      > nic wytłumaczyć, przekonać do czegoś - np. leczenia. Ma problemy przy
      > przełykaniu nawet najmniejszych tabletek, ksztusi się przy piciu
      > wody.Rezonans magnetyczny nic nie wykrył....lekarze też...


      Nie mówi wcale(poza ee...aa..) i nikt jej nie leczy i nie wie o co chodzi?
      Zamiast debilnych psychiatrów może jakiś lekarz medycyny by się nią zajął.
    • looserka Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 20.03.05, 21:56
      A cóż to za lekarz ją leczy???? "Zablokowanie nerwu" i fluoksentyna? Czy ktoś
      postawił w ogóle jakąkolwiek diagnozę i wie CO chce leczyć?
      • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 20.03.05, 22:01
        Było kilku lekarzy- neurolodzy, psychiatrzy...Pobyt w szpitalu wojskowym -
        oddział neurologiczny, rezonans magnetyczny i inne badania - i żadnej
        konkretnej diagnozy! Przepisują coraz to inne leki, a poprawy żadnej. Jesteśmy
        bezsilni...
        • looserka Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 20.03.05, 22:10
          W tej sytuacji nikt Ci tu na forum diagnozy nie postawi. Chyba jedyne co
          pozostaje, to zrobić szczegółowe rozeznanie w rankingu najlepszych neurologów i
          próbować do skutku znaleźć lekarza, który znajdzie przyczynę tych zaburzeń, bo
          z tego co piszesz, pacjentka jest na razie leczona "w ciemno" na zasadzie " a
          może coś pomoże". Mogę zapytać tylko w jakim wieku jest chora i czy pojawienie
          się zaburzen poprzedziło jakieś istotne zdarzenie (choroba zakaźna, wypadek,
          uraz fizyczny lub psychiczny)?
          • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 20.03.05, 22:27
            Pacjentka ma 51 lat. Była bardzo wrażliwa na stresy, bardzo przeżyła śmierć
            swojej matki (ale to było w 2000 r.?), niespodziewany ślub swojej córki, cały
            czas pracowała zawodowo ( tam też był stres)- aż do czasu "tej" choroby - Nie
            miała żadnego wypadku, urazu fizycznego, a co było w psychice - tylko ona wie...
            Ostatni "dobry- prywatny" neurolog, powiedział że po 2 tygodniach zażywania
            jego leków, sama do niego zadzwoni.. Minęły 3 m-ce a poprawy jak nie było tak
            nie ma...
            Przeraża mnie ta bezsilność i .... "niemoc" lekarzy...
    • psychiatria Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 21.03.05, 19:10
      1)najlepiej wybierz sie do najbliższej Akademii Medycznej
      2)jesli Ona ma problemy z przełykaniem,to jak się odżywia?schudła?widzial Ją
      laryngolog i gastroenterolog?
      3)możesz podać nazwy leków jakie zalecali lekarze?najlepiej te
      międzynarodowe;nie handlowe...
      4)jakie inne badania oprócz rezonansu wykonano?
      5)jak Wam komunikuje to,co jak piszesz "wymyśla",w jaki sposób czepia się,skoro
      nie mówi?
      6)napewno w takim stanie nie pracuje-więc po pierwsze:jak dostała rentę,to
      musiała być jakaś konkretna diagnoza...a jak nie(czego bardziej się
      spodziewam),to co robi całymi dniami(interesuje się czymś?czyta?ogląda
      TV?wychodzi?zachowuje się "normalnie"?)a po drugie czy jej najbliźsi,któży teraz
      zapewne się Nią opiekują,uważają,że zanim zaczęła moieć problemy z mową już
      zachowywała się nieco inaczej;było coś "zwiastującego"problemy

      pytań można mnożyć-bo problem może być złożony,a nawet prosty wymaga dokładnego
      wywiadu,co pewnie lekarze już uczynili...
      z jakiego jest miasta?jak z Gdańska lub okolic,to mogę polecić neurologow i nie
      tylko...
      • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 21.03.05, 20:30
        1) To chyba będzie najwłaściwsze rozwiązanie....
        2) jedzeniem się nie krztusi, ale schudła dosyć sporo. Krztusi się wodą,
        płynami..
        Lekarz, który obecnie ją djagnozuje nic nie wspominał o laryngologu i
        gastroenterologu - ale już sami zaczęliśmy nad tym myśleć.
        3) poprzednich nie pamiętam, psychiatra przepisał jej jakies silne leki po
        których spała cały czas - obecny neurolog zaczął od leku : Mytelasa - brała go
        ok. 5 tyg, potem przepisał Fluoksetynę (birze ją od m-ca i jeszcze są 2 m-ce do
        zakończenia "kuracji".
        4) rezonans , tomografię komputerową - komputerowe badanie głowy, na bieżąco
        ciśnienie, krew..
        5) podchodzi i stuka w ramię próbuje powiedzieć coś, powtarza jakieś słowo
        (niewyraźnie)
        6)odkąd zaczęła się leczyć, mieć coraz wyraźniejsze objawy choroby - była na 8
        m-cznym zwolnieniu lekarskim, potem przyznano jej rentę- czyba na zasadzie
        że "dalej ma się leczyć". Obecnie jest w domu, trudno namówić jest ją na
        czytanie, czasami zacznie coś oglądać w tv ale tak jakby to ją nie
        interesowało, czasami coś ugotuje, wyjdzie z psem, po małe zakupy wyskoczy.
        To nie jest zupełnie normalne zachowanie, a te ataki "czepiania sie"
        zauważyliśmy że ma jak jest zmiana ciśnienia, pogody.
        Zaczęło sie to wszystko od "niewyraźnego" mówienia niektórych słów, powtarzania
        niktórych słów 3-4 razy po kolei..
        Niestety jest to woj. warmińsko-mazurskie, nie ma zbyt wielu lekarzy,
        specjalistów, klinik, poradni..- chyba że o takich nie wiem..
      • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 27.03.05, 20:56
        Dowiedziałam się że może to być afazja mowy na tle psychogennym, jeżeli możesz
        to proszę o namiary lekarzy czy klinik w Gdańsku. Podobno tam i w W-wie są
        tylko najlepsi od tej choroby
    • mskaiq Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 14:23
      Mysle sie zatrzymanie mowienia bierze sie ze strachu. To sie zdarza czesto,
      zwykle zaczynamy sie wycofywac z czegos kiedy pojawia sie strach ze nie
      podolamy albo boimy sie kompromitacji czy smiesznosci. Ona sie broni przed
      mowieniem, po prostu sie boi.
      Jesli zabierzesz jej ten strach to zacznie mowic. Wedlug mnie to co sie z Nia
      dzieje ma podloze psychologiczne.
      Zawsze kiedy jest silny strach to razem z nim pojawia sie podejrzliwosc,
      zaczepnosc, nieufnosc itp.
      Jesli chodzi o przelykanie tabletek czy nawet plynow to bierze sie rowniez ze
      strachu zwykle jest to strach ze sie zakrztusi. Ten strach wywoluje reakcje
      obronne przed przelykaniem. Aby unikanac bolu przestajemy przelykac.
      Jak pomoc, dobry psycholog ktory rozumie dzialanie strachu bylby duza pomoca,
      nie mniej mozesz probowac pomoc Sama. Tyle ze wymaga to bardzo wiele
      cierpliwosci bardzo wielu rozmow i przekonywania. Musisz ja przekonac ze nie ma
      powodow aby bala sie mowic czy przelykac. Zwykle to trwa dlugo, trzeba
      powtarzac, tlumaczyc i czekac az zacznie wierzyc. Wtedy kiedy zacznie wierzyc
      wszystko zacznie wracac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 14:25
        zaczynam sie Ciebie bać....
        • aneta10ta Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 14:30
          Od dawna boję się o niego...
          Aneta
      • looserka Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 14:51
        Mskaiq,nie obraź się, ale zauważyłam, że Ci się pogarsza. Nie lekceważ tego,
        skutki mogą być opłakane. Poszukaj dobrego psychoterapeuty, pomóż
        sobie,pomożesz i innym.
      • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 17:33
        Raczej wątpię, że to strach mógł wywołać w niej ten stopniowy "zanik mowy".
        Była osobą bardzo wygadaną, nie było tematu który by ją nie interesował, zawsze
        musiała wyrazić swoje zdanie na każdy temat. A podejrzliwośc i zaczepność
        pojawiła się niedawno - kiedy już nie mogła nic nikomu wytłumaczyć, porozmawiać
        z kimś... Myślę, że to nie od strachu wziął się ten zanik mowy, ale ten zanik
        stopniowo zaczyna wpływać na jej psychikę, powoduje strach, niepewność.
        Rozmawiamy z nią dużo, zachęcamy do czytania, ale coraz trudniej jest przekonać
        jest ją do czegokolwiek

        Pozdrawiam
        • hatamoto_bushi Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 18:28
          to o czym pisze mskaiq - aphonia histerica - owszem, tak dziala. natomiast w tym
          przypadku, biorac pod uwage progresywny charakter objawow, stawiam na podloze
          neurologiczne. Byc moze jakis niewielki udar mozgu - afazja czesto jest jedynym
          objawem w przypadku mikro-udaru. Byc moze jest to byc dosrodkowa afazja
          ruchowa, zwiazana z uszkodzeniem dolnych części zakrętu zaśrodkowego. Ten rodzaj
          udaru polega na zachowaniu rozumienia mowy, przy jednoczesnym jej
          znieksztalceniu, czasem bardzo silnym.
          Zakladam oczywiscie, ze pacjentka rozumie mowe? Czy pojedyncze gloski i sylaby
          wypowiada poprawnie?
          Zmiany zachowania moga wynikac zarowno z udaru mozgu (o ile taki mial miejsce),
          jak rowniez z faktu, ze chora zdaje sobie sprawe ze swego stanu i z tego powodu
          przezywa kryzys. Czy probowaliscie metody pisania na karteczkach? to tez dobra
          forma na sprawdzenie, w jakiej ogolnej kondycji sa procesy myslowe. Jesli
          zachowana jest pelna swiadomosc, to osoba chora na pewno psychicznie czuje sie
          bardzo zle. Poszukajcie dobrego neurologa - badanie rezonansem magnetycznym jest
          konieczne (robiliscie tylko tomografie, czy cos pomylilam?), podobnie cala
          diagnostyka neuro. Ponadto dobry psycholog, ktory posiada rzadka juz dzis
          umiejetnosc diagnozy zmian organicznych mozgu za pomoca metod testowych (tzw
          Triada Organiczna). W dobrym reku te narzedzia sa tak skuteczne, jak metody
          radiologicznych badan mozgu. W tym zakresie moge polecic pania psycholog B.
          Płonkę ze szpitala Rydygiera w krakowie, ale zdaje sobie sprawe ze to koszmarnie
          daleko. Moze w gdansku lub poznaniu kogos znajdziecie, bialystok? Trzymam
          kciuki, daj znac, jesli sprawa ruszy. Zycze powodzenia!
          • hatamoto_bushi Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 18:34
            i jeszcze jedno - jesli to mikro-udar to skuteczne bywaja leki kognitywne, np
            nootropil, ktore zapisac moze tylko lekarz, plus kuracja u logopedy.
            Zapomanialam zapytac - czy chora ma jakies objawy porazenia, paralizu, czy
            zmienil sie wyraz twarzy, znikly charakterystyczne dla okresu przedchorobowego
            ruchy i tiki, badz pojawily sie nowe? Gesty? jeszcze raz pozdrawiam goraco!
            • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 19:11
              Chora nie ma widocznego paraliżu. Żadnych "dziwnych" gestów czy tików.
              Była badana rezonansem magnetycznym - nic nie wykryto.
              Czy to możliwe że przeszła jakiś "mały" udar mózgu i badania specjalistyczne
              tego nie wykryły? dużo na ten temat czytałam i też podejrzewam że to mogło być
              spowodowane udarem.
              Aha! przypomniałam sobie, że chora często miała problemy z kręgosłupem i
              korzonkami. Był taki okres że była pół roku na zwolnieniu lekarskim z
              powodu "ataku korzonków". A może to kręgosłup spowodował zablokowanie jakiegoś
              nerwu? Od jakiegoś czasu zauważyliśmy że chodzi tak jakby kulała, nie mogła
              stanąć na taborecie...nie skarży się jednak na żadne bóle.Pozdrwiam i dziękuję
              za wszelkie informacje
              • hatamoto_bushi Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 19:31
                moglo sie zdarzyc tak, ze przesunal sie dysk i uciska na jakis nerw, To tylko
                teoria, bo dysfunkcjonalna jest okolica gardla i krtani,ale wtedy powinna sie
                tez podduszac, siniec, a takie objawy nie zostaly opisane. Moze do rezonansu
                nalezy dolozy tomografie, najlepiej pozytronowa, ale nie wiem gdzie w poblizu
                Ciebie wykonuja. i pomysl o tym psychologu od organiki mozgu - jesli jest
                kompetetnty, zadziala jak tomograf ;-)

                Dwa pytania - co z tymi gloskami i sylabami, wymawia je, rozumie mowe, uzywalas
                karteczek?
                popros niech przerysuje jakis prosty obrazek, np figury geometryczne,
                nakladajace sie pod roznym katem prostokaty. Napisz prosze co przerysowala i na
                ile sie to udalo - czy odwzorowala wiernie, czy zauwazasz nieprawidlowosci. To
                tez bedzie cenna informacja.
                To moze byc mikro-udar, albo jaka zmiana rozrostowa w okolicy czolowej mozgu,
                tyle ze nie warto stawiac diagnozy przez net. Lekarz koniecznie, neurolog, a
                takze laryngolog... Bez tego ani rusz....
                • anka-zip Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 22.03.05, 20:01
                  Rozumie to co się do niej mówi, "zgaś światło", "zrób herbatę" (tylko ostatnio
                  zaparzyła herbatę nie wodą gotującą, ale ciepłą..), czasami wydaje mi się że
                  tak zupełnie wszystko to do niej nie dociera..tak jakby myślała "po swojemu".
                  Ale choroba zaczęła się od zaburzeń mowy, nie psychicznych..
                  Polecone przez Ciebie "ćwiczenia" spróbuję z nią przeprowadzić, jeśli tylko
                  zgodzi się, bo jeśli namawiamy ją np. do czytania, dajemy książkę to bierze ją,
                  nie czyta, ogląda ją i się do nas uśmiecha (może wstydzi się swojej choroby).
                  • hatamoto_bushi Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 23.03.05, 10:06
                    jesli nie czyta, to albo dlatego, ze nie rozpoznaje liter, albo nie rozumie
                    przeczytanych slow - dlatego sugerowalam probe komunikowania poprzez tekst
                    zapisany na karteczce. I koniecznie te testy prostakatow, w jaki sposob je
                    odwzoruje (na podstwie sposobu przerysowania symboli diagnozujemu, ktora okolica
                    zostala uszkodzona i w jakim stopniu). Warto tez z chora porozmawiac, jesli nie
                    bedzie chciala wspolpracowac, dlaczego tak Ci zalezy na tych literkach i
                    prostokatach. Powiedz jej, ze chcesz jej pomoc i dostarczyc lekarzowi jak
                    najwiecej danych.
                    Koniecznie do dobrego neurologa, jak najszybciej! Problem moze sie
                    poglebic i z tego co piszesz, poglebia sie. Z udarami mozgu bywa niestety tak
                    jak z trzesieniem ziemi. Jesli doszlo do jednego, nawet malego, nie sposob
                    przewidziec, czy i kiedy nadejdzie nastepny, oraz jak bedzie rozlegly. Czesto
                    dochodzi do kliku udarow w roznych odstepach czasowych. Czy byly badane frakcje
                    cholesterolu i krzepliwosc krwi? To moze byc cenna informacja. Na ile chora
                    funkcjonuje samodzielnie? (czy zostaje sama w domu, nie ma problemu z powrotem z
                    samotnych spacerow, pamieta swoje dane i inne, np daty urodzin dzieci itp
                    istotne informacje).
                    Zakladam ze guz i inne zmiany rozrostowe, tetniaki w mozgu zostaly wykluczone po
                    badaniu rezonansem? Czy wykonano badanie czynnosciowe - EEG? jesli nie to zrob
                    jak najszybciej - bedzie wiadomo jak pracuja poszczegolne okolice mozgu.
                    Depresja i zawstydzenie (to moze byc niepewnosc wlasnego funkcjonowania) to
                    problem wtorny, wywolany prawdopodobnie zmianami neurologicznymi. "Myslenie po
                    swojemu" w takim wypadku byloby takze wynikiem uszkodzenia/ograniczenia funkcji
                    korowych mozgu.
                    Anka-zip, jesli masz wyniki poprzednich badan, mozesz, jesli chcesz podeslac je
                    do mnie na priv (adres gazetowy). Zobaczymy, co jeszcze mozna zrobic. Ale
                    zmiana neurologa konieczna, powtarzam. Najlepiej z osrodka akademickiego,
                    sprobuj bydgoszcz albo bialystok. Zycze powodzenia!
    • mlasskacz ALE O KIM PISZESZ??? NIE PONIMAJU! 22.03.05, 17:23
    • aneta10ta Re: Afazja + depresja =POMÓŻCIE 27.03.05, 21:22
      anka-zip napisała:


      > A zaczęło się tak: Ok. 1,5 roku temu zaczęła mieć małe kłopoty z mową,
      > trudności w dobraniu odpowiednich słów, z czasem używała ich coraz mniej, w
      > tej chwili: nie mówi wcale - jak chce coś powiedzieć to jest to tylko
      > pojedyńczy bełkot (Eeeee...., Aaaaa...).Jak próbujemy nawiązać z nią rozmowę,
      > chwilę słucha, potem odwraca się, wychodzi, albo patrzy w okno.
      Moze zwyczajnie nie chce się jej z Wami gadać?
      > Ma napady
      > pobudzenia -"emocji". Wymyśla wtedy sobie jakieś historie, zdarzenia, których
      > nie było - zaczyna "czepiać się", jest podejrzliwa i nieufna.
      Kto Was tam Wie... Czasem się wk..i, a czasem boi się okazać, co czuje. Ciekawe.
      > Nie można jej
      > nic wytłumaczyć, przekonać do czegoś - np. leczenia.
      W końcu ma swoje latka i swój rozumek.
      > Ma problemy przy
      > przełykaniu nawet najmniejszych tabletek, ksztusi się przy piciu
      > wody.
      Kto chciałby się faszerować prochami, nie widząc takiej potrzeby?
      > Rezonans magnetyczny nic nie wykrył....lekarze też...
      Znaczy się, żaden tumoris.
      Aneta
    • lavanda1 to wygląda na wczesna demencję 28.03.05, 12:58
      szybko zabierz pacjentke do poradni alzheimerowskiej
      mam podobny przypadek w rodzinie, ale u osoby prawie o 30 lat starszej. Ma
      zaawansowane zmiany demencyjne typu alzheimerowskiego i własnie tak to jest:
      - nie rozumie świata i nie ma z nim kontaktu, zyje resztka mi wspomnień, a więc
      opowiada wymyslone historie
      - przestała umieć przyjmowac leki, krztusu sie lub wypluwa, nie rozumie, co to
      leki, traktuje jak cukierki albo jedzenie
      - poniewaz stale mruczy, nawet podczas jedzenia, ustawicznie sie krztusi
      - nie odpowiada na pytania l unka rozmów, bo przestaje rozumieć wymawiane przez
      ciebie słowa, dla niej twoj słowotok brzmi jak tekst w obcym języku

      Demencje zdarzaja sie bardzo wczesnie, dziwie sie że żaden lekarz wobec tak
      oczywistych symptomów nie pomyslał o tym. Geriatra nie miałby wątpliwości - ale
      ta kobieta jest za młoda, by trafić do geriatry.
      A jednak trzeba spróbować - radzę szybki kontakt z poradnia alzheimerowską, a
      wogół to wypytaj, jaki lekarz w przychodni ma specjalizacje z geriatrii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka