anka-zip
20.03.05, 21:19
Proszę o pomoc w diagnozie.Lekarze zbywają z różnymi opiniami, a ostatni
stwierdził, że to "zablokowanie nerwu" i przepisał Fluoksytynę...
A zaczęło się tak: Ok. 1,5 roku temu zaczęła mieć małe kłopoty z mową,
trudności w dobraniu odpowiednich słów, z czasem używała ich coraz mniej, w
tej chwili: nie mówi wcale - jak chce coś powiedzieć to jest to tylko
pojedyńczy bełkot (Eeeee...., Aaaaa...).Jak próbujemy nawiązać z nią rozmowę,
chwilę słucha, potem odwraca się, wychodzi, albo patrzy w okno. Ma napady
pobudzenia -"emocji". Wymyśla wtedy sobie jakieś historie, zdarzenia, których
nie było - zaczyna "czepiać się", jest podejrzliwa i nieufna. Nie można jej
nic wytłumaczyć, przekonać do czegoś - np. leczenia. Ma problemy przy
przełykaniu nawet najmniejszych tabletek, ksztusi się przy piciu
wody.Rezonans magnetyczny nic nie wykrył....lekarze też...