Dodaj do ulubionych

Depresja z powodu bycia prawiczkiem.

    • azx Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 600! 01.06.05, 10:14
      • mattbel Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 11:26
        a moze ten rozgoryczony w ogole ni istnieje. zauwazyliscie, ze najpierw rozkreca
        rozmowe, a potem sobie idzie?:P moze ktos postanowil zalozyc najdluzszy watek w
        dziejach tego forum. i dlatego nie wezmie lekow i nie pojdzie na psychoterapie -
        watek by sie skonczyl.
        • rozgoryczony Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 12:06
          Chciałby nie istnieć.Niestety istnieję i jeszcze walczę o lepsze jutro.
          • mattbel Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 12:51
            walcz jak najbardziej. w koncu to musi przyniesc jakies skutki:)
            • rozgoryczony Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 14:14
              Żeby moja walka przyniosła skutki jak najszybciej bo długo już chyba nie dam
              rady.Ile lat można żyć w cierpieniu ?
              • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 14:23
                Całe życie... Jak ktos ma klapki na uszach i oczach.
                • rozgoryczony Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 16:43
                  Czyli trzeba zakończyć to życie jak najszybciej ?
                  • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 17:13
                    Tragedia, co Ty za głupoty piszesz, JOJ!!!!!
                    oto moja odpowiedź
                    Żyrafa
              • aneta10ta Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 16:14
                Weź pod uwagę takiego okapjego. Ten to ma dopiero przerąbane. Ty masz przed
                sobą jeden problem, do tego integralny, a on? Prawdziwy multiplex z wszystkimi
                tego konsekwencjami.
                Aneta
            • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 17:20
              nonoooo!, właśnie!
      • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 17:16
        Liczydło - wyłącz się ;-)
      • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 17:17
        Liczydło - wyłącz się ;-)
        moze teraz dobrze wyjdzie
      • zyrafa46 Re: Gadacze z wszystkich wątków, ŁĄCZCIE SIĘ!!! 6 01.06.05, 17:18
        azx, domyślasz sie do kogo piję? :-)
    • azx Żwawiej, do cholery! Będzie rekord! 01.06.05, 18:59
      • marenta ` 01.06.05, 19:07
        • sneeper Re: wazniejsza sprawa od sexu ? 01.06.05, 20:41
          Dorotkę zabili,moje altr ego, w burdelu mam ją znależć,może w kostnicy
          • azx Co tak skapcanieliście? 01.06.05, 22:57
            • mattbel Re: Co tak skapcanieliście? 01.06.05, 23:06
              Rozgoryczony sobie poszedl, bo miesieczny limit porad się wyczerpal. I to chyba
              juz za czerwiec:P Poza tym nikt juz nic nowego nie wymysli. napisane zostalo juz
              wszystko co bylo do napisania, a nawet wiecej. uczcijmy to minuta ciszy
              • marenta Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 01:07
                Już każdy powiedział to co wiedział
                trzy razy wysłuchał dobrze mnie
                wszyscy zgadzają się ze sobą
                a będzie nadal tak jak jest
                • mattbel Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 11:23
                  hehehe niezle sie ten tekst tu wpasowal:P
                  • aspolecznie Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 11:40
                    438 wpisów
                    okazuje się,że depresja jednego "prawiczka" zmotywowała innych do głębokich
                    przemyśleń nad sensem i znaczeniem seksu w życiu człowieka.
                    i gdyby nie ten "grzech pierworodny",który jak jakiś diabeł strzeże nam wejście
                    do bram rozkoszy cielesnych bez żadnych obciążeń i zobowiązań etyczno-moralnych
                    to chyba wszyscy znaleźlibyśmy się jeszcze za życia w Raju.
                    może teraz ktoś otworzy wątek, że popadł w depresję bo nie doznał
                    jeszcze "nieba w gębie" po spożyciu jakiegoś afrodyzjaku?
              • rozgoryczony Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 17:40
                Nigdzie sobie nie poszedłem.Jeszcze nie usłyszałem tej odpowiedzi którą
                chciałbym usłyszeć a póki co szukam wybranki mego serca.
                • rzeznia_nr_5 Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 18:02
                  rozgoryczony napisał:

                  > Nigdzie sobie nie poszedłem.Jeszcze nie usłyszałem tej odpowiedzi którą
                  > chciałbym usłyszeć a póki co szukam wybranki mego serca.


                  Chyba członka raczej.A poza tym to:

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2743273.html

                  No i przyznaj sie ile dostałeś premii za najdłuższy wątek na Depresji ever.
                  • rozgoryczony Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 18:17
                    Nie obchodzi mnie rzeznia_nr_5 co sobie myślisz.Ja nie jestem jakimś
                    prowokatorem.Uważasz, że tacy ludzie jak ja nie istnieją ?.Mi osobiście też
                    ciężko byłoby w to uwierzyć gdybym sam tego nie przeżywał.Dlatego to dla mnie
                    jest straszny problem bo czuję się odmieńcem.Niewielu jest takich ludzi jak ja
                    na świecie.Dlatego chciałbym odejść z tego świata.
                    • an_a1 Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 20:09
                      rozgoryczony napisał:

                      > Niewielu jest takich ludzi jak ja
                      > na świecie.
                      Wiedziałam, wiedziałam...od pierwszego wejrzenia...
                      Ana
                • mattbel Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 18:37
                  > Nigdzie sobie nie poszedłem.Jeszcze nie usłyszałem tej odpowiedzi którą
                  > chciałbym usłyszeć

                  a co bys chcial uslyszec?
                  • rozgoryczony Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 19:01
                    Chciałbym usłyszeć, że możliwe jest żebym normalnie kiedyś żył, że nie wszystko
                    stracone zwłaszcza od osoby która była w podobnej sytuacji jak ja ale udało się
                    to jej pokonać i teraz jest szczęśliwa.Wy wszyscy niestety nie możecie sobie
                    wyobrazić jak mi jest ciężko bo na pewno w moim wieku mieliście wiele
                    doświadczeń miłosnych.Jakbyście się czuli jakby przez tyle lat nikt nie zwrócił
                    na was uwagi ? Ile łatwiej jest żyć w depresji jak się ma oparcie w kimś.
                    • o-ren_ishi Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 19:08
                      Pocieszę Cię, że odmieńcem nie jesteś. Gdyby twój problem był tak odosobniony
                      to nie spotkałby się z takim odzewem i zainteresowanie.
                    • mattbel Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 19:10
                      daj ogloszenie w sympatii (onet) albo nawet w randkach gazety i jak nie chcesz
                      odpowiadac na czyjs anons to chociaz daj to ogloszenie i sobie sprawdzaj co
                      jakis czas skrzynke. jak nie pomoze to nie zaszkodzi. a moze w miedzyczasie ktos
                      sie zglosi i bedziesz mial problem z glowy.
                      • r.ozgoryczony Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 20:10
                        już dałem
                        • an_a1 Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 20:13
                          Uważaj na siebie. W sieci grasują różni...
                          Ana
                          • rozgaryczony Jesli któras chciałaby mi pomóc (tak osobiscie) 02.06.05, 20:20
                            to niech się może zgłosi do mnie na priva. Mamy szansę!
                            • mattbel Re: Jesli któras chciałaby mi pomóc (tak osobisci 02.06.05, 20:30
                              azx, ja rozumiem, ze sie nudzisz, ale daj juz sobie spokoj
                            • an_a1 Re: Jesli któras chciałaby mi pomóc (tak osobisci 02.06.05, 21:07
                              Nie jestem skrzynką kontaktową dla obleśnych typów różnej maści. Przed ich
                              zbrukanymi łapskami pragnęłabym Cię ochronić. Wilki grasujace w futrze
                              niewiniątek...!
                              Ana
                        • mattbel Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 20:25
                          r.ozgoryczony napisała:

                          zmieniles plec? mam nadzieje, ze to byla przemyslana decyzja.
                          • az.x Re: Co tak skapcanieliście? 02.06.05, 20:41
                            a co już ci pierwsza sie nie zglosiła
                            • az.x Re: od maja już pisze ale nie chce im sie czytać 02.06.05, 20:43
                              • rozgaryczony brzydka była...jak noc. W takiej nie mogę sie 02.06.05, 20:45
                                zakochać. Jakie to by dzieci były?
                                • o-ren_ishi Re: brzydka była...jak noc. W takiej nie mogę sie 02.06.05, 20:48
                                  Nudzi Ci się?
                                  • rozgaryczony Najpierw opowiedz coś o sobie. 02.06.05, 20:51
                                  • az.x [...] 02.06.05, 20:52
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • rozgaryczony [...] 02.06.05, 20:59
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • az.x Re: byk byka bykiem pogania 02.06.05, 21:11
                                      • marenta nie dokazuj miły nie dokazuj przecież nie jest z 02.06.05, 21:18
                                        ciebie taki cud
                                • aneta10ta Re: brzydka była...jak noc. W takiej nie mogę sie 02.06.05, 21:14
                                  Piękne jak Ty, mądre jak ja. Na to, aby się nie zdarzyło odwrotnie i filozof
                                  nie daje gwarancji.
                                  Aneta
                                  • azx Sądzę, że rozgoryczony powinien znaleźć sobie po 02.06.05, 22:44
                                    prostu stałą partnerkę. Ale jeśli będzie za bardzo wybrzydzał, to nie znajdzie. Psychoterapia grupowa i troche realizmu życiowego.
    • azx Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "historyczn 03.06.05, 12:15
      ym".
      • aspolecznie Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 12:30
        ten wątek już chyba jest historyczny za sam tytuł nawet.
        ilekroć czytam ten tytuł o "depresji z powodu bycia prawiczkiem" nieodparcie
        jako pierwsza narzuca mi się myśl, jak z tego typu depresją radzą sobie żyjący
        w celibacie z wyboru. a może ci w celibacie najpierw przestali
        być "prawiczkami" i to ich skłoniło do wyrzeczenia się cielesnych uciech
        zwanych niekiedy miłością i wejścia na drogę poszukania prawdziwej miłości
        tylko w złączeniu swojego ciała i umysłu z jakimś Absolutem miłości?
        może to jest odpowiednia droga dla Rozgoryczonego?
        przecież żadna kobieta w ciele mu się nie spodobała na tyle, aby zechciał
        się "rozprawiczyć" i woli tu rozprawiać o swoim niespełnionym marzeniu niż w
        realu się rozczarować i po fakcie stwierdzić, że oczekiwania jego były wyższego
        rzędu.
        no
        jeden dodatkowy post do 500-tki poleciał
        • azx No własnie! są i tacy, którzy DOBROWOLNIE 03.06.05, 12:47
          rezygnuja z seksu! Nie powiem, na stare lata moze i zadna łacha ale w młodości niejedno trzeba przejść...Najlepszy dowód, ze silna motywacja wiele rzeczy umozliwia. Nawet wyjscie z depresji. Sęk, jak ją zdobyć.
        • o-ren_ishi Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 13:59
          > przecież żadna kobieta w ciele mu się nie spodobała na tyle, aby zechciał
          > się "rozprawiczyć" i woli tu rozprawiać o swoim niespełnionym marzeniu niż w
          > realu się rozczarować i po fakcie

          Podana przez Ciebie przyczyna jest mniej prawdopodobna ze wszystkich mniej
          prawdopodobnych przyczyn.
        • rozgoryczony Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 14:46
          Przecież nie chodzi tu o samo bycie prawiczkiem ale o to że nie mam szans na
          żadną partnerkę.Przecież jakbym miał jakąś dziewczynę to w końcu przestałbym
          być prawiczkiem.Tyle jest kobiet na tym świecie ładnych, brzydkich,mądrych,
          głupich a ja nawet nie mam chyba szans na brzydką i głupią.Robię z kobiet nie
          wiadomo jaki cud podczas gdy normalni ludzie, przynajmniej większość traktuje
          je jak szmaty przedmiotowo i wychodzą na tym lepiej.Jest też często, że
          kobietom to się podoba.
          • o-ren_ishi Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 19:06
            Hierarhia:
            1.Ładne i mądre (5%)
            2.Ładne i głupie (45%)
            3.Mądre i brzydkie (45%)
            4.Głupie i brzydkie (5%)
            ..albo może inny rozkład procentowy?
            Rozgoryczony, w każdym razie radzę Ci po raz wtóry... do pana terapeuty.
            • subrealism Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 04.06.05, 09:25
              o-ren_ishi napisała:

              > Hierarhia:
              > 1.Ładne i mądre (5%)
              > 2.Ładne i głupie (45%)
              > 3.Mądre i brzydkie (45%)
              > 4.Głupie i brzydkie (5%)
              > ..albo może inny rozkład procentowy?

              Ładność i brzydkość jest względna zależy od osobistych wymagań. Mnie się, na
              przykład nie podobają kanoniczne piękności, tylko piękności...osobliwe. To
              znaczy, że ja te górne pięć procent widzę gdzie indziej niż wszyscy?

              > Rozgoryczony, w każdym razie radzę Ci po raz wtóry... do pana terapeuty.

              Czego można się spodziewać od terapeuty, przy takim problemie?

          • aspolecznie Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 22:11
            rozgoryczony napisał:

            >a ja nawet nie mam chyba szans na brzydką i głupią.Robię z kobiet nie
            > wiadomo jaki cud

            no, jeśli ty z brzydkiej i głupiej też robisz sobie nie wiadomo jaki cud to się
            nie dziwię już twoim problemom

            >podczas gdy normalni ludzie, przynajmniej większość traktuje
            > je jak szmaty przedmiotowo i wychodzą na tym lepiej.

            wychodzą na tym lepiej?
            i ich dzieci też?
            niby "prawiczek" a takie standardowe ma poglądy
            taki miałeś przykład w domu?
            tata traktował mamę jak "szmatę przedmiotowo" i mamie się to podobało?
            to i nie dziwota, że nie masz szacunku dla kobiet tylko sobie jakieś cuda na
            ich temat wyobrażasz

            >Jest też często, że
            > kobietom to się podoba.

            nie chcę tu zbyt osobistego wątku ciągnąć, ale gdybyś był moim synem, to
            zapewniam cię, że tego typu "nie wiadomo jakich cudów" nie musiałbyś sobie z
            kobiet wyobrażać
            • o-ren_ishi Re: Dociagnijmy do 500 i uczyńmy ten wątek "histo 03.06.05, 22:28
              > nie chcę tu zbyt osobistego wątku ciągnąć, ale gdybyś był moim synem, to
              > zapewniam cię, że tego typu "nie wiadomo jakich cudów" nie musiałbyś sobie z
              > kobiet wyobrażać
              Bez komentarza.
      • rozgaryczony Nie ma przede mną przyszłości! Jedyna nadzieja, że 03.06.05, 15:58
        skontaktuje się ze mną jakaś miła dziewczyna z tego forum.
        • sneeper Re:rezygnacja he he 03.06.05, 16:46
          azx ty dupo ,nie jestes wolnym człowiekiem,i nigdy nie będziesz
          wolny człowiek może ,ale nie musi, albo nie chce,robi to co uważa za sluszne-
          np. narzucać takim leniom duchowym swoje prawa ,tępić ludzi,którzy
          podstępem,przemocą itp.
          odebrali tę wolnosć,dlatego bo albo "tak to każdy by chciał, albo,
          że "znależli sie jacyś odmieńcy co próbują odebrac nam wladze i maże przyjemnosć
          z życi,nigdy nie będziesz wolny,dopuki tacy jak ja cie nie wytępuią,
          a jak dalej podskoczysz to prędzej czy póżniej znajdzie sie ktoś /pewnie nie
          ja/kto cie zamknie,
          i tak ogłupi że będziesz sie sam ze sobą PRAWOWAŁ,...itd,tylko to jeszcze moż
          ecie wyleczyć z tej prawowitej wesolkowatości,na MANIE , poczucie wszwechwładzy
          przydałoby się zebyśchociaż zakosztował lekarstwa,i to jak najpredzej cdn.
          • azx No co tak stękacie,ze mało co przybywa!Ruszać się! 03.06.05, 17:12
            A Ty lalka cos mi tu mało klarownie się tłumaczysz. Splątana jesteś, czy co? Stoi jak byk "rozgoryczony"! Ja jestem AZX!
            • sneeper Re: suszać sie 03.06.05, 17:30
              żem sie marfiny najadł,axa rozgraziony, 1 lelka, 2 leleka,
              3 lelka,4 lelka,marfiny ci u nas dostatek,
              5 leleka, .... 6666 lelka , chyba zakady produkujące marfinę założyłeś,
              nalezałoby cie rozgierczony uniewiaryzgdniać,ga byś nie rozmnożyl sie bo co to za
              śmierci ,na smalec wystarczy, nawet na mydlo zostanie ,
              ___________

              to tak to tak jak byś miał jakiś komleks .. jak
              ludzie co mają sportowy wózek albo jeepa . Zarozumialcu .
              • azx Rozumniem i głaszczę po główce. Rozgierczony! Nie 03.06.05, 19:09
                zostawię Cię ! Dociagniemy!
                • sneeper Re: Rozumniem i głaszczę po główce. Rozgierczony! 03.06.05, 19:13
                  z pewnością ciągniesz do końca ,i boimy się,żeby nie nastapił
                • o-ren_ishi Re: Rozumniem i głaszczę po główce. Rozgierczony! 03.06.05, 19:14
                  Ej chłopaki..
                  My tu rekordów zadnych pobic nie chcemy, jedno depreche rozgoryczonego chcemy
                  ostro skopac, zeby facet zdrowy byl.
                  • sneeper Re: rozgoryczony nie żyje 03.06.05, 19:15
                    tzreba tylko pozbyć się trupa
                  • o-ren_ishi Re: Rozumniem i głaszczę po główce. Rozgierczony! 03.06.05, 19:16
                    Dobra..ide sie ten tego uczyc.
                    • sneeper Re:przecież nie wydają na zabytki 03.06.05, 20:01
        • aspolecznie Re: Nie ma przede mną przyszłości! Jedyna nadziej 03.06.05, 22:15
          rozgaryczony napisał:

          > skontaktuje się ze mną jakaś miła dziewczyna z tego forum.

          nicka dla niej nawet zmieniłeś już?
          • rozgaryczony aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopami! 04.06.05, 07:32
            sam mam to ciągnąć???
            • aspolecznie Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 08:38
              rozgaryczony napisał:

              > sam mam to ciągnąć???

              to nie jest czyste zagranie rozgAryczony
              takich prymitywnych zagrań to chyba na tym forum jeszcze nie było
              nie chcę brać w tym udziału i proszę innych, aby takiego prymitywnego
              podszywacza posłali gdzie jego miejsce

              485 post
              chciałeś tym zagraniem spowodować rekord czytelności ponad 500 bo teraz
              rozpocznie się dyskusja czy rozgAryczony może zastępować rozgoryczonego?
              też chcesz być znowu prawiczkiem?
              z taką amoralnością w głowie to ty prawiczkiem etycznym być przestałeś chyba
              już w przedszkolu
              i kto winien teraz?
              ty czy twoi rodzice?
              a może pani przedszkolanka?
              • aneta10ta Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 09:00
                aspolecznie napisał:

                > 485 post
                > chciałeś tym zagraniem spowodować rekord czytelności ponad 500
                Pisalność nie jest równoważna z czytalnością, obydwie zaś ze zrazumiałością.
                Aneta
                • 10ii Re: 10ii 04.06.05, 10:16
                  ty rozgoryczony, kim ty właściwie jesteś,
                  może pomyliłeś forum? Co to ma wspolnego z depresją?
                  Założmy, że na przykład ja jaestem prawiczkiem- i co z tego ?
                  Może tobie sie nudzi.A może to nieprawda, tylko ty niezbyt poważnie
                  traktujesz to forum.Co to ma do rzeczy czy ktoś był prawuczkiem,czy jest,
                  czy może będzie,ile tego będzie. Twoje kpiny/trudno to iaczej
                  nazwać/przypominają mi jaja jakie ze mnie sobie robił jedn,czy drugi lekarz,jak
                  opisywałem mu objawy depresjii, a ten/dla jaj jak teraz myślę/,dawal mi receptę
                  na terfluzin, albo wręcz ,no kompletnie odmawiał leczenia.
                  Teraz mnie oświecio!
                  Lepiej opisałbym ci co się działo ze mną, jak w gonili mie w jeszcze glębszą
                  depresję!! To dopiero byłem prawiczkiem łeeee ,chociaż ne bardfzxo wiem co to
                  debilne słowo znaczy/,albo po próbie samobójczej.!!Miałem prawo nawet sie zapić
                  na śmierć z rozpaczy-chamy nie dali lekow./?/
                  Idż sobie żartować gdzie indziej, to nie jest forum humorum.
                  A co do lekarzy "to wypadaloby żeby leczyli..." Chiciaż wygląda jak by to była
                  zemsta,jak cos powiesz ,żebyśjuz więcej nie mgl powiedzieć.
                  Przypomina mi to sytuację,jak napisałem, w szkole,że chemiczka jest Ci..
                  /nawiasem mówiac była/,to że wyleciałem ze szkoły to była tylko kwestia czasu

                  • 10ii Re: 10ii 04.06.05, 10:32
                    zachowuje sę jakby chciał zablokowac serwer depresja,
                    niektórzy chakerzy tak robili ogromną ilością postów.

                    znam nawet taka fajną stronkę krej K... do dzisiaj nie ma bo podłozyli
                    gołe baby , i sądzę/tam/,że to nie byli tylko głupi żartownisie
                    • aspolecznie Re: 10ii 04.06.05, 10:41
                      10ii napisał:

                      > zachowuje sę jakby chciał zablokowac serwer depresja,

                      chyba masz rację 10ii
                      ciekawe pod jakim innym nickiem będzie dalej kontynuował swoje zadanie
                  • rozgoryczony Re: 10ii 04.06.05, 11:45
                    Depresji sobie nie wymyśliłem. Stwierdziła to psychiatra z psycholog.
                • aspolecznie Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 10:36
                  aneta10ta napisała:

                  > aspolecznie napisał:
                  >
                  > > 485 post
                  > > chciałeś tym zagraniem spowodować rekord czytelności ponad 500
                  > Pisalność nie jest równoważna z czytalnością, obydwie zaś ze zrazumiałością.
                  > Aneta

                  podoba mi się to określenie-pisalność
                  twoje akce inteligencji w moich oczach zdecydowanie wzrosły
                  mam nadzieję, że odbiór tego postu odbędzie się z oczywistą zrozumiałością oraz
                  zamierzoną zarozumiałością
                  • 10ii Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 10:43
                    litości! -ja nie nadążam tego czytać,co wlącze kompa to przybyło tyle postów,
                    że mnie szag trafia, ja mam teraz na prawde depresje i problemy z aktywnościa,
                    intelektem,szybkością czytania
                    jest zwyczaj,że jak chleb upadnie to podnosisz i całujesz
                    TEO ROZGORYCONEGO TRZEBA ZABANOWAC NA FORUM
                    • 10ii Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 10:45
                      literówka czasem więcej znaczy niz największa prawda
                    • rozgoryczony Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 18:32
                      Ja to depresję mam na niby co ? Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić jak mi jest
                      ciężko.Nie wiem czy byłoby Ci lekko żyć z myślą, że nikt nigdy Cię nie
                      pokocha.Łatwiej by było mi żyć jakbym był kiedyś w związku i rozpadłby się po
                      latach.Miałbym przynajmniej wspomnienia.Więc mi tutaj nie gadaj, że moje
                      problemy są błahe.
                      • o-ren_ishi Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 18:35
                        Pokocha, pokocha.
                        • rozgoryczony Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 19:02
                          Żeby mnie ktoś pokochał muszę pokochać siebie.Siebie nie pokocham bo nie mogę
                          zaakceptować swojej słabej psychiki.Dla mnie już chyba nie ma ratunku.Najlepiej
                          by było jakbym pogodził się z faktem samotności do końca życia wtedy łatwiej
                          byłoby mi żyć.
                          • aneta10ta Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 21:38
                            rozgoryczony napisał:

                            > Żeby mnie ktoś pokochał muszę pokochać siebie.
                            Nie jest to warunek konieczny, choć tak się powszechnie twierdzi.
                            > Najlepiej
                            > by było jakbym pogodził się z faktem samotności do końca życia wtedy łatwiej
                            > byłoby mi żyć.
                            To jest jakaś myśl. Są przykłady. Próbuj.
                            Aneta
                            • aspolecznie Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 22:00
                              aneta10ta napisała:

                              > rozgoryczony napisał:
                              >
                              > > Najlepiej
                              > > by było jakbym pogodził się z faktem samotności do końca życia wtedy łatw
                              > iej
                              > > byłoby mi żyć.
                              > To jest jakaś myśl. Są przykłady. Próbuj.
                              > Aneta

                              ja bym jeszcze dodała, że pogodzenie się z faktem samotności do końca życia
                              może rozgoryczonemu dodatkowo przynieść i ten pozytywny efekt, że łatwiej mu
                              będzie z takim życiem się rozstać i z nieszczęścia bycia prawiczkiem uczyni
                              wszystkim szczęście bycia prawiczkiem na całą wieczność
                              to dopiero byłaby prospołeczna postawa

                              przy okazji przypomniał mi się szczyt pecha, którego rozgoryczonemu nie życzę
                              oczywiście
                              a ten szczyt pecha, to zachować błonę dziewiczą przez całe długie życie i ją
                              utracić na gwoździu od trumny.
                              • ria2 Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 22:58
                                "a ten szczyt pecha, to zachować błonę dziewiczą przez całe długie życie i ją
                                > utracić na gwoździu od trumny".

                                O kurcze, to okropne... brrrrrrr
                                Pozdrawiam Aspołecznie,
                                Ria
                              • aneta10ta Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 04.06.05, 23:52
                                aspolecznie napisał:

                                > ja bym jeszcze dodała, że pogodzenie się z faktem samotności do końca życia
                                > może rozgoryczonemu dodatkowo przynieść i ten pozytywny efekt, że łatwiej mu
                                > będzie z takim życiem się rozstać i z nieszczęścia bycia prawiczkiem uczyni
                                > wszystkim szczęście bycia prawiczkiem na całą wieczność
                                > to dopiero byłaby prospołeczna postawa
                                Naiwny sąd. Gdyby wszyscy samotni popełniali samobójstwa, nie byłoby tak
                                nieznośnego tłoku w licznych punktach mojego pięknego miasta. Samotność z
                                wyboru nie ciąży poczuciem braku. Natomiast śmierć naturalna może stać się
                                jedynym osiągalnym wybawieniem z ramion ukochanej/go. Masz dowody na to, że
                                parzyści są szczęśliwszymi ludźmi niż single? Co do zachowania gatunku byłabym
                                spokojna. Społeczeństwo poradzi sobie i bez Rozgoryczonego.
                                > przy okazji przypomniał mi się
                                Rodzinka zachęca faceta: Ożeń się...bo jak będziesz umierał, nie będzie ci miał
                                kto podać szklanki wody! Młodzieniec posłuchał. Czas przemienił go w starca.
                                Wreszcie przy wezgłowiu stanęła śmierć. Konający rzucił do niej: Cholera!
                                Przyszłaś, a mnie się wcale pić nie chce.
                                Aneta
                                • zyrafa46 Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 05.06.05, 15:45
                                  Aneta, ja mam robote, taka domowa ale zawsze, juz nie mówiąc, że dzisiejszy
                                  dzień mam lekko przechlapany od rana:-(. Czytając Twoje teksty nie chce sie od
                                  komputera odchodzić :-))))))))) Dzięki,
                                  Żyrafa
                                  • aneta10ta Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 05.06.05, 17:33
                                    Nie dokazuj...żyroskopa...
                                    Aneta
                                • o-ren_ishi Re: aspołeczna, sneeperka,orenifer: ruszcie doopa 07.06.05, 16:26
                                  Prowokacją to jest test o wargach.
        • azx No, dostękajmy! Rozgoryczony, rzutem na taśmę! 04.06.05, 15:03
          • azx Wiem.... 04.06.05, 20:03
            • azx że to obsesja na tle... 04.06.05, 20:03
              • 10ii Re: pytanko 05.06.05, 14:10
                czy kazdy prawiczek trafia na psychiatrię?
                Niestety słabo widzę i nie odróżniam niestety nawet psa od człowieka,
                prosiłbym,żey mi ktoś rzecz naświetlił zrozumale
                • aneta10ta Re: pytanko 05.06.05, 17:38
                  10ii napisał:

                  > czy kazdy prawiczek trafia na psychiatrię?
                  Mądry pomysł. Tam wprost baba na babie i babą pogania.
                  > Niestety słabo widzę i nie odróżniam niestety nawet psa od człowieka,
                  A ze słuchem jak? Z dwojga wolałabym doznać psiej agresji.
                  > prosiłbym,żey mi ktoś rzecz naświetlił zrozumale
                  Nie zawsze się da. Mimo usilnych prób. Też tak mam. Odpuściłam zapytywanie.
                  Aneta
    • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 11:46
      Chciałbym zakończyć ten wątek bo widzę, że niestety wiele osób uważa go za
      prowokację i nie ma sensu dalej go kontynuować.Tak naprawdę nikt z was nie jest
      do końca zrozumieć mojej trudnej sytuacji i co czuję.Nie otworzyłem się do
      końca przed wami ale też sporo uwidoczniłem.Moja sytuacja jest gorsza niż na to
      wygląda.Ciężko żyje się w świecie gdzie więcej kobiet jest niż mężczyzn a ty
      nie masz szans na żadną.Przez to nawabiłem się mnóstwa kompleksów, pewnie
      większość niepotrzebnie ale jakie to ma znaczenie jak przez nie moje życie jest
      nie do wytrzymania.Dziękuje wszystkim tu piszącym niezależnie czy pozytywnie
      czy negatywnie na mój temat.Szczerze mówiąc nie wiele to mi pomogło bo nie
      znalazłem takiej osoby jak ja której by się udało ale mimo wszystko mam
      odrobinę nadziei na lepsze jutro chociaż będzie ciężko.W sumie na tym forum
      większość osób ma problemy z psychiką więc jak oni mogą mi pomóc.Pozdrawiam
      serdecznie rozgoryczony.
      • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 14:39
        Proponuje przedstawic Twoj problem na forum dla zdrowych, skoro chorzy Cie nie
        usatysfakcjonowali, efekty moga przejsc najsmielsze oczekiwania.
        • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 15:15
          > Proponuje przedstawic Twoj problem na forum dla zdrowych, skoro chorzy Cie nie
          > usatysfakcjonowali, efekty moga przejsc najsmielsze oczekiwania.

          o tak tak! jestem jak najbardziej za! niech napisze na innym forum. tam go
          napewno wszyscy zrozumieja i mu pomoga, a juz na pewno go nie wysmieja tak jak
          na tym okropnym forum dla psychopatow;)
        • rozgaryczony Jedno zrobienie laski postawiłoby mnie na nogi... 06.06.05, 15:16
          • rozgaryczony Lucyna, co sie nie odzywasz? 06.06.05, 20:23
      • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 16:17
        rozgoryczony napisał:

        > Chciałbym zakończyć ten wątek bo widzę, że niestety wiele osób uważa go za
        > prowokację .........

        Jeśli to jest prowokacja, to jak napisała looserka kiedys komuś : "jesteś tylko
        swoją własną projekcją"

        > ........... i nie ma sensu dalej go kontynuować.

        i dlatego nieustannie podbijasz go do góry :-)
        • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 19:20
          To nie jest prowokacja i nie chce mi się dalej tłumaczyć że tak jest.Czy
          naprawdę nie ma miejsca dla takich ludzi jak ja ? Z tego wynika, że tak.Więc to
          jest mój ostatni post i koniec z moim życiem.Trzymajcie się.
          • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 19:26
            Nie strasz.
            Ja i tak cala w strachu:)
            • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 19:35
              to histeryk jakis. straszy, ze sie zabije, bo ktos stwierdzil, ze to prowokacja.
              <usmiech politowania>
              • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 20:32
                Histeryk też jest śmiertelny.
                Aneta
              • sfastyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 13:21
                mattbel napisała:

                > najpierw mi pokaz, gdzie zaatakowalam kogos w sposob osobisty, to moze sie
                > rozlicze. (z chamstwa)

                > bo tego typu argumenty zawsze sa chamskie, ale coz kiedy nie kazdy potrafi
                > argumentowac inaczej:]
                ----------------------------------------------------------------------------

                mattbel napisała:

                > to histeryk jakis. straszy, ze sie zabije, bo ktos stwierdzil, ze to prowokacja
                > .
                > <usmiech politowania>

                czy to nie jest analogiczne do argumentu ad persona? ktoś stwierdził, ze sie
                zabije, ty z usmieszkiem politowania przyjmujesz te słowa, bo rozszyfrowujesz w
                nim histeryka.
                • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:03
                  otoz Sfastyku (mam nadzieje, ze nie zalozyles nowego konta tylko po to aby mi
                  dokopac;)). stwierdzam tylko fakt. Rozgoryczony juz nie pierwszy raz straszy, ze
                  sie zabije. Teraz stwierdzil, ze sie zabije, bo na forum niektorzy uwazaja, ze
                  jego posty to prowokacja. Nie trzeba byc wielkim psychologiem, zeby zauwazyc, ze
                  takie zachowanie jest histeryczne.
                  zreszta skoro juz mamy tak wyciagac brudy to cofnij sie troche wstecz i zobacz,
                  jak Rozgoryczony stwierdzil, ze to forum jest niewiele warte, bo tu sa osoby
                  chore psychicznie. A za chwile pokazal, jaki sam jest madry. Bo zeby sie zabic z
                  powodu niepochlebnej opinii na forum, to juz naprawde... szkoda slow
                  • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:24
                    zsumowal sobie wszystkie niepochlebne opinie, wieksza ich czesc stanowia te ktore sam w sobie na
                    swoj temat wytworzyl i miarka sie przebrala, postanowil rzucic klocki i isc w choere w swiat,
                    porzucajac swoja piaskownicę.
                    Za czas jakis dopisze sobie jeszcze jedna i obwoła sie najwiekszym tchorzem swiata, poniewaz nie
                    umial sie zabic.
                    Szkoda mi go troche bo z powodu ktory nie jest az taki bardzo nie do pokonania przychodza mu do
                    glowy glupie pomysly.
                    Moim zdaniem taka egzaltacja i ostentacyjne zachowanie to jednak nie licuje z 28 letnim facetem,
                    jeszcze zeby baba tak sie obrażała, ale facet...
                    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:36
                      tez mi go troche szkoda, ale co zrobic? tak jak juz pisalam, nikt mu lapata do
                      glowy rozsadku nie nalozy...
                      a jesli on sie tak egzaltuje w zyciu codziennym, to nic dziwnego, ze od niego
                      wieja:P w koncu facetowi takie zachowanie nie przystoi. kto wie, moze to jest
                      wlasnie przyczyna...
                      • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:50
                        > koncu facetowi takie zachowanie nie przystoi. kto wie, moze to jest
                        > wlasnie przyczyna...

                        Jesli kobieta zaczyna histeryzować, to uważa się że emocjonalność leży w
                        kobiecej naturze i nic sie nie stało. Jeśli facet objawi 1/10 tego co kobieta,
                        to znaczy, że jest ciężkim psychopatą :-)
                        • marenta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:59
                          teatr histerczyny jest częściowym dowodem w procesie histeryka o jego prawdę
                          (Kępiński, Autoportret człowieka)
                        • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:03
                          ja takiego zachowania w ogole nie lubie, ale moze rzeczywiecie u doroslego
                          mezczyzny histeria bardziej razi niz u 13-latki:)
                          • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:07
                            a starsze nie histeryzują? innymi słowy : czy na tym forum nie ma postów?
                            • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:25
                              a co maja posty do histerii? przeciez nie wszyscy strasza co chwila ze sie
                              zabija z byle powodu. poza tym to jest forum 'depresja', a nie 'histeria'. jesli
                              nie odrozniasz jednego od drugiego, to chyba nie mamy o czym dyskutowac:/

                              p.s. chyba za bardzo wziales do siebie, to o mezczyznach i histerii.
                              identyfikujesz sie z "histerykiem"? jesli sie nie identyfikujesz to nie musisz
                              sie tym przejmowac. a jezeli sie identyfikujesz i malo tego... podoba Ci sie
                              histeryczny sposob bycia to tez w porzadku. kazdy ma prawo do swojego zdania:)
                              • marenta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:33
                                (W Polsce psychiatra ma przeważnie do czynienia z psychastenikami i
                                histerykami, te bowiem dwa typy osobowości z pewnością w naszym kraju
                                przeważają.

                                Określenie kogoś jako histeryka uważa się powszechnie za obraźliwe
                                Kępiński, Autoportret)
                                • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:42
                                  "z medycznego punktu widzenia histeria jest nerwicą. Dzisiaj w psychologii
                                  mówimy o typie osobowości histerycznej, której dominującą cechą jest
                                  niedojrzałość emocjonalna, zmienność nastrojów, zależność od sądów innych osób."
                                  • looserka Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 16:35
                                    teraz w psychiatrii, zgodnie z poprawnością polityczną ("histeria" ma negatywne
                                    konotacje) mówi się o osobowości histrionicznej (lub rzadziej - pitiatycznej)
                                    ale sedno pozostało to samo
                                    • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:24
                                      To pitiatyczni pitolą. Aha...
                                      Aneta
                                    • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 03:25
                                      looserka napisała:

                                      > teraz w psychiatrii, zgodnie z poprawnością polityczną ("histeria" ma negatywne
                                      >
                                      > konotacje) mówi się o osobowości histrionicznej (lub rzadziej - pitiatycznej)
                                      > ale sedno pozostało to samo

                                      w jakiejs ksiazce czytalem ze nie chodzi o poprawnosc polityczna jedynie, tylko
                                      takze o rozny charakter zjawisk, ktore byly kiedys, a sa teraz. pozadnej
                                      histerii teraz nie spotka sie tak latwo jak kiedys w czasach freuda.
                              • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 16:41
                                mattbel napisała:

                                > a co maja posty do histerii? przeciez nie wszyscy strasza co chwila ze sie
                                > zabija z byle powodu. poza tym to jest forum 'depresja', a nie 'histeria'. jesl
                                > i
                                > nie odrozniasz jednego od drugiego, to chyba nie mamy o czym dyskutowac:/

                                Są różne rodzaje depresji, także depresje wynikające z nerwicy. I jak nie
                                zuważyłaś jeszcze,że większość lamentów depresyjnych na forum wynika z nerwicy,
                                to nie mamy o czym rozmawiać :-)

                                > p.s. chyba za bardzo wziales do siebie, to o mezczyznach i histerii.
                                > identyfikujesz sie z "histerykiem"? jesli sie nie identyfikujesz to nie musisz
                                > sie tym przejmowac. a jezeli sie identyfikujesz i malo tego... podoba Ci sie
                                > histeryczny sposob bycia to tez w porzadku. kazdy ma prawo do swojego zdania:)

                                Nie podoba mi się z histerią i sie nie identyfikuje, ale to taka sama
                                przypadłość jak depresja, tak samo można usmiechnąć sie z politowaniem nad
                                kobietą leżacą w depresji. Jak sie jest na dnie to takie histeryczne zachowania
                                (np.uciekanie w chorobę) wydaje sie niektórym jedyną możliwą formą walki o uznanie.
                                • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:12
                                  > Są różne rodzaje depresji, także depresje wynikające z nerwicy. I jak nie
                                  > zuważyłaś jeszcze,że większość lamentów depresyjnych na forum wynika z nerwicy,
                                  > to nie mamy o czym rozmawiać :-)

                                  1. mozesz mi wyjasnic, co oznacza ten usmiech na koncu? bo nie bardzo "jarze".
                                  2. skąd wiesz z czego wynika wiekszosc lamentow na forum? jak na podstawie kilku
                                  postow jestes w stanie ocenic czy u danej osoby depresja wynikla z nerwicy, czy
                                  nerwica z depresji?

                                  • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:18
                                    > 1. mozesz mi wyjasnic, co oznacza ten usmiech na koncu? bo nie bardzo "jarze".

                                    ironiczny

                                    > 2. skąd wiesz z czego wynika wiekszosc lamentow na forum? jak na podstawie kilk
                                    > u
                                    > postow jestes w stanie ocenic czy u danej osoby depresja wynikla z nerwicy, czy
                                    > nerwica z depresji?

                                    a) mniej więcej na tej samej, jak ty określiłaś rozgoryczonego histerykiem
                                    b) po prostu czytając, wprost ludzie przyznają się do nerwic.
                                    c)dlaczego mówi się ze z depresji wyciąga psychoterapia i leki? przeciez do
                                    depresji endogennej psychoterapia nic nie ma, jak piszą osoby które mają taką
                                    depresje. większość tego co uznaje się subiektywnie za depresje, jest więc
                                    nerwicą albo zaburzeniem osobowości.
                                    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:30
                                      >dlaczego mówi się ze z depresji wyciąga psychoterapia i leki?

                                      tez sie zawsze nad tym zastanawialam. tyle, ze nawet male zdenerwowanie moze
                                      spowodowac nadejscie nastepnej fazy depresji endogennej (lub nasilenie sie)i
                                      moze na to ma pomoc ta psychoterapia?

                                    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:31
                                      > ironiczny

                                      to chyba raczej taki :>
                                • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 19:46
                                  > mattbel napisała:
                                  >
                                  > > a co maja posty do histerii? przeciez nie wszyscy strasza co chwila ze si
                                  > e
                                  > > zabija z byle powodu. poza tym to jest forum 'depresja', a nie 'histeria'
                                  > . jesl
                                  > > i
                                  > > nie odrozniasz jednego od drugiego, to chyba nie mamy o czym dyskutowac:/
                                  >
                                  > Są różne rodzaje depresji, także depresje wynikające z nerwicy. I jak nie
                                  > zuważyłaś jeszcze,że większość lamentów depresyjnych na forum wynika z nerwicy,
                                  > to nie mamy o czym rozmawiać :-)

                                  o zesz ty .... pip pip pip...
                                  leki biore i zmeczona jestem i nie wszystkie steki bzdur jestem w stanie od razu
                                  wylapac.
                                  A wiec kontunuujmy.
                                  histeria jest tylko jednym z rodzajow nerwicy. a prawie wszystkie osoby piszace
                                  na forum jesli juz maja jakas nerwice to lękową. wiec nie gadaj, ze wszystkie
                                  kobiety, ktore maja nerwice, to histeryczki.
                                  bo kazda histeria jest nerwica, ale nie kazda nerwica jest histeria.
                                  Natomiast jesli chodzi o sama nerwice lękową, to obecnie juz chyba nie istnieje
                                  i nazywa sie to lękiem napadowym albo uogolnionymi zaburzeniami lękowymi. chyba
                                  masz racje, ze nie mamy o czym rozmawiac :-)
                                  • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 22:06
                                    mattbel

                                    1. wcale nie wszystkie osoby definiowały sie jako osoby z nerwicą lękowa, tylko
                                    z różnymi rodzajami. najczestsza forma nerwicy tutaj byly roznego rodzaje
                                    kompleksy, nerwice wynikajace z osobowosci.

                                    2. nie mówiłem, ze wszystkie kobiety na forum to histeryczki. tylko ze nazwa
                                    forum depresja nie przesadza o tym ze ludzie tutaj maja depresje endogenna. to
                                    ty jakies swobodne wnioskowania przeprowadzasz.

                                    3. slowa histeria uzywalem w luzny sposob, synonim zachowan nerwicowych.
                                    pospolicie za histerie uwaza sie kazda emocjonalnosc osobnikow znerwicowanych,
                                    ktorzy pobudzaja sie byle czym i ja tez tak tego terminu uzywalem. nie sadze bys
                                    miala jakiekolwiek podstawy diagnozowac u rozgoryczonego "histerie"
                                    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 11.06.05, 22:16
                                      3. slowa histeria uzywalem w luzny sposob, synonim zachowan nerwicowych.
                                      > pospolicie za histerie uwaza sie kazda emocjonalnosc osobnikow znerwicowanych,
                                      > ktorzy pobudzaja sie byle czym i ja tez tak tego terminu uzywalem. nie sadze by
                                      > s
                                      > miala jakiekolwiek podstawy diagnozowac u rozgoryczonego "histerie"

                                      ok nie zrozumialam, bo ja uzylam w sensie scislym. moim zdaniem jak najbardziej
                                      opis histerii pasuje do zachowan Rozgoryczonego tu na forum, co oczywiscie nie
                                      znaczy ze twierdze ze na 100% na to cierpi.
                    • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:56
                      > Moim zdaniem taka egzaltacja i ostentacyjne zachowanie to jednak nie licuje z
                      > 28 letnim facetem,
                      > jeszcze zeby baba tak sie obrażała, ale facet...

                      z kobietami też histeria nie licuje ,jakkolwiek wydawałoby sie im kobiece :-)
                      • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:55
                        czy ja wiem, jak baba sie tak rozkminia to mnie jakos tak nie razi, irytuje owszem, bo mnie jako
                        naczelną histeryczkę w mojej wiosce wszystko potrafi zirytować, ale jakby mniej.

                        W obronie babskich fochow musze to napisac chociaz kazdy wie, hormony naprawde bardzo
                        systematycznie mieszaja babom w glowach, a facetom nie az tak systematycznie. Naprawde trudno
                        zachowac sie konstans jak masz falowość we krwi.
                        Faceci mogliby w tym naszym pieknym kraju byc
                        troche mniej rozmamłani, wszystkim byłoby milej, im samym zdecydowanie też. Co gorsza im bardziej
                        wyedukowany tym bardziej memejowaty, nie wiem dlaczego to tak często idzie ze sobą w parze, a już
                        nie dajbóg po jakichs humanistycznych studiach. Jezeli szuka sie odrobiny stabilnosci emocjonalnej to
                        pozostaje albo chlopak ze stacji beznynowej, albo szukanie ze świecą. Ewentualnie tez uniesc sie
                        honorem i wieść zycie singla, co ma swoje niewątpliwe plusy.

                        Oczywiscie skrajne histerie sa niestrawne w przypadku obu płci:) Należy nad sobą panować , trzymać
                        dystans oraz gacie i ogólnie nie pękać.
                        ;)
                        • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 16:47
                          lucyna_n napisała:

                          > czy ja wiem, jak baba sie tak rozkminia to mnie jakos tak nie razi, irytuje ows
                          > zem, bo mnie jako
                          > naczelną histeryczkę w mojej wiosce wszystko potrafi zirytować, ale jakby mniej
                          > .
                          >
                          > W obronie babskich fochow musze to napisac chociaz kazdy wie, hormony naprawde
                          > bardzo
                          > systematycznie mieszaja babom w glowach, a facetom nie az tak systematycznie. N
                          > aprawde trudno
                          > zachowac sie konstans jak masz falowość we krwi.
                          > Faceci mogliby w tym naszym pieknym kraju byc
                          > troche mniej rozmamłani, wszystkim byłoby milej, im samym zdecydowanie też. Co
                          > gorsza im bardziej
                          > wyedukowany tym bardziej memejowaty, nie wiem dlaczego to tak często idzie ze s
                          > obą w parze, a już
                          > nie dajbóg po jakichs humanistycznych studiach. Jezeli szuka sie odrobiny stabi
                          > lnosci emocjonalnej to
                          > pozostaje albo chlopak ze stacji beznynowej, albo szukanie ze świecą. Ewentualn
                          > ie tez uniesc sie
                          > honorem i wieść zycie singla, co ma swoje niewątpliwe plusy.
                          >
                          > Oczywiscie skrajne histerie sa niestrawne w przypadku obu płci:) Należy nad sob
                          > ą panować , trzymać
                          > dystans oraz gacie i ogólnie nie pękać.
                          > ;)

                          Tak samo kobiety mogłyby być trochę mniej rozmemłane, doprawy rozhisteryzowana
                          kobieta jest taka samą atrakcja dla męzczyzny, jak rozhisteryzowany facet dla
                          kobiety. Co zresztą widać po serii wątków pod tytułem facet to świnia i mnie
                          porzucił.
                          • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 17:15
                            Co zresztą widać po serii wątków pod tytułem facet to świnia i mnie
                            > porzucił.

                            I od razu widac od czego kobiety choruja na choroby nerwowe.
                            • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 18:27
                              mattbel napisała:

                              > Co zresztą widać po serii wątków pod tytułem facet to świnia i mnie
                              > > porzucił.
                              >
                              > I od razu widac od czego kobiety choruja na choroby nerwowe.

                              chodzi o osobowość zależną? :-)
                              • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 18:42
                                > chodzi o osobowość zależną? :-)

                                nie, o swinie:-)
                                • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 19:47
                                  Faceci tez sa porzucani w brutalny sposob, i nie zawsze dlatego ze wykazali sie jakims podlym
                                  charakterem, czy postepowaniem.
                                  Moim zdaniem Ci dobrzy, łagodni i czuli dostaja najwieksze kopniaki, pewnie wlasnie dlatego ze sa
                                  dobrzy , łagodni i czuli.
                                  • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 19:54
                                    no bo swinie tez czasami sa plci zenskiej;)
                              • lucyna_n Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 19:45
                                Osobowosc zalezna to musi być wytwor ewolucji. Tyle wiekow kobiety byly zalezene od mężczyzn ze
                                trudno sie dziwic ze teraz malo ktora umie (i chce) zyc samodzielnie.
                                Ja jestem tego najlepszym przykladem. Boje sie sama spac i kroku nie zrobie bez bodyguarda.
                                No i zdecydowanie wole gotowac obiad i kwiatki zrywać, niz uzerac sie w jakims biurze , zalatwiac
                                sprawy, i nosic ciezary. To juz sie raczej nie zmieni. Byloby kul jakbym sie tak uparcie nie trzymal tej
                                nerwicy lękowej;)

                                A dlaczego faceci tacy rozhisteryzowani niczym baby? no pewnie dlatego ze ta cholerna cywilizacja
                                wszystkim mozgi pozjadala. Nikt nie wie gdzie jego miejsce, co ma robic zeby bylo tak jak byc
                                powinno.

                                Z tym sie zgadzam, ze wiekszosc ludzi tutaj ma nerwice, ale teraz chyba niebardzo jest kul miec
                                nerwice, wiec wszyscy sobie wmawiaja ze maja depresje. Depresja jest duzo bardziej trendy, a juz
                                endogenna to po prostu pełna satysfakcja z diagnozy (byleby to byla autodiagnoza, a bronboze nie
                                uslyszana od psychiatry).
                                • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 22:10
                                  lucyna_n napisała:

                                  > Osobowosc zalezna to musi być wytwor ewolucji. Tyle wiekow kobiety byly zalezen
                                  > e od mężczyzn ze
                                  > trudno sie dziwic ze teraz malo ktora umie (i chce) zyc samodzielnie.
                                  > Ja jestem tego najlepszym przykladem. Boje sie sama spac i kroku nie zrobie bez
                                  > bodyguarda.
                                  > No i zdecydowanie wole gotowac obiad i kwiatki zrywać, niz uzerac sie w jakims
                                  > biurze , zalatwiac
                                  > sprawy, i nosic ciezary. To juz sie raczej nie zmieni. Byloby kul jakbym sie ta
                                  > k uparcie nie trzymal tej
                                  > nerwicy lękowej;)

                                  Nie uogolniaj swoich cech na kazda kobiete, bo sa rozne kobiety

                                  > A dlaczego faceci tacy rozhisteryzowani niczym baby? no pewnie dlatego ze ta c
                                  > holerna cywilizacja
                                  > wszystkim mozgi pozjadala. Nikt nie wie gdzie jego miejsce, co ma robic zeby by
                                  > lo tak jak byc
                                  > powinno.

                                  Nie przypisuj cech jednego faceta na wszystkich facetow, bo sa rozni faceci.

                                  > Z tym sie zgadzam, ze wiekszosc ludzi tutaj ma nerwice, ale teraz chyba niebard
                                  > zo jest kul miec
                                  > nerwice, wiec wszyscy sobie wmawiaja ze maja depresje. Depresja jest duzo bardz
                                  > iej trendy, a juz
                                  > endogenna to po prostu pełna satysfakcja z diagnozy (byleby to byla autodiagnoz
                                  > a, a bronboze nie
                                  > uslyszana od psychiatry)

                                  Nie wiem co jest bardziej cool, po prostu smutek i zdolowanie jest dla kazdego
                                  bezposrednio widoczne, a powody ktore przyczyniaja sie do depresji mniej.
                                  • lucyna_n uwaga, samokrytyka będzie. 09.06.05, 18:50
                                    No dobrze, przyznaje, sa rozni ludzie i ludziska, a to co napisalam bylo podyktowane przez moje
                                    jednostkowe doswiadczenie widziane przez krzywy nerwicowy pryzmat. kołacza sie we mnie resztki
                                    fobii spolecznej ktora chetniej widzi w ludziach to co kiepskie niz to co w porzo. Tak jest, zaiste.

                                    a tak wogole to...
                                    Nie bądź dla mnie taki srogi, bo sie porycze i wpadne w dołek :P
                                    • aneta10ta Re: uwaga, samokrytyka będzie. 09.06.05, 21:49
                                      lucyna_n napisała:

                                      > a tak wogole to...
                                      > Nie bądź dla mnie taki srogi, bo sie porycze i wpadne w dołek :P
                                      Może być odporny na próby szantażu.
                                      Aneta
                                      • lucyna_n Re: uwaga, samokrytyka będzie. 10.06.05, 00:40
                                        jest na pewno, wiele nie spodziewalam sie wskorac:)
                        • zyrafa46 Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 02:02
                          Lucyno_n, stoję sobie na boczku i słucham niechcący. Spodobało mi się. Nie
                          strzymałam dystansu i pękam.
                          Żyrafa
            • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 21:10
              Nie straszę bo po co miałbym to robić.Zabiję się i nie chcę litości od
              nikogo.Przynajmniej pokażę klasę bo niewiel osób jest w stanie się zabić.Żegnam
              was.Kocham was wszystkich.
              • azx Mógłbyś się wcześniej ubezpieczyć? Tak ze 06.06.05, 21:35
                złości na tych krwiopijców.
                • aneta10ta Re: Mógłbyś się wcześniej ubezpieczyć? Tak ze 06.06.05, 21:43
                  A co z tego będzie miał poza wątpliwą satysfakcją pośmiertnych wyładowań?
                  Aneta
              • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 23:07
                > Nie straszę bo po co miałbym to robić.Zabiję się i nie chcę litości od
                > nikogo.Przynajmniej pokażę klasę bo niewiel osób jest w stanie się zabić.Żegnam
                >
                > was.Kocham was wszystkich.

                I komu chcesz zrobic na zlosc? swoim rodzicom? zadnej klasy nie pokazesz. gdybys
                zyl chociaz nie chcesz i udawal, ze wszystko jest w porzadku, zeby rodzicow nie
                martwic, to by byla klasa... ale tak?
          • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 20:30
            rozgoryczony napisał:

            > Czy
            > naprawdę nie ma miejsca dla takich ludzi jak ja ? [...] Więc to
            >
            > jest mój ostatni post i koniec z moim życiem.
            Przywiązujesz nadmierną wagę do Forumu.
            Aneta
    • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 21:14
      Ty jedna na milioooon
      Ty jedna na milioooon
      Miłość szuka by odnaleźć Cię,
      Miłość może dotknąć nas każdego dnia.
      Czekam wiec, gdy znów pojawi się.
      Znak, z nieba znak, że to dziś.
      Ty jedna na milion, na cale życie.
      Ty jedna zwyciężysz, ty będziesz na szczycie.
      Ty jedna na milion, na cale życie
      Tej nocy zabłyśniesz i będziesz na szczycie.
      Nie wiedziałem, ze odnajdę Cię.
      Każdy szuka kogoś, kto odmieni los.
      Ta nadzieja, pojawiłaś się.
      Świat, cały świat zmienił bieg.
      Jesteś odpowiedzią na modlitwę mą.
      Tą jedyną wyjątkową, wiem.
      W mojej głowie pozostanie jeden sen.
      Znak, z nieba znak, że to dziś.
      Ty jedna na milion, na cale życie.
      Ty jedna zwyciężysz, ty będziesz na szczycie.
      Ty jedna na milion, na cale życie
      Tej nocy zabłyśniesz i będziesz na szczycie.
      Ty jedna na milioooon,
      Ty jedna zwyciężysz
      Ty jedna na milioooooon
      Ty jedna zwyciężysz
      Bo to jest właśnie to
      w co poprostu wierzy cały świat
      Tak ja wiem jest zawsze w tobie wielki czar
      Jesteś najlepsza to twoja gra
      Musisz wierzyć, że z miliona tylko ty
      Dzisiaj wszystko ma inny smak.
      U twoich stop dzisiaj poprostu leży cały świat.
      Tylko słowo bądź bo teraz możesz wiele dać.
      To twój cel na zawsze będziesz trwać.
      Ty jedna na milion, na cale życie.
      Ty jedna zwyciężysz, ty będziesz na szczycie.
      Ty jedna na milion, na cale życie
      Tej nocy zabłyśniesz i będziesz na szczycie
      Ty jedna na milion, na cale życie.
      Ty jedna zwyciężysz, ty będziesz na szczycie.
      Ty jedna na milion, na cale życie
      Tej nocy zabłyśniesz i będziesz na szczycie

      Ty jedna na miliooooon
      • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 06.06.05, 21:35
        Zakochany poeta.. w dzisiejszych czasach to jak okapi na bezdrożach pustyni ..
        Szkoda by Cię było tak od razu do piachu. Twój problem, ach .. jaki tam
        problem .. kłopot .. nawet nie .. chmurka zmartwienia na czole .. może tylko
        jej cień .. .
        Aneta
        • zyrafa46 Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 13:42
          Rozgoryczony, napisz coś o swoich rodzicach.
          Żyrafa
          • rozgryczony Mojej wybrance gwarantuję szczytowanie! Mało? 07.06.05, 16:10
            To pierwszej nocy. Potem przyjemność zacznie stopniowo narastać...
            • aneta10ta Re: Mojej wybrance gwarantuję szczytowanie! Mało? 07.06.05, 17:29
              Norma.
            • zyrafa46 Do rozGRYCZONEGO =rozgryczonego 07.06.05, 23:22
              Teee, rozGRYCZONY, nie podszywaj się. Jestem dyslektykiem, ale spostrzegawczym.
              Żyrafa

              Postów dziś nie czytam, nie mam czasu. Może to i dobrze? Twój zauważyłam, bo
              nowy.
        • looserka Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 14:24
          w ubiegłym roku grasował na forum też taki jednowątkowiec narcystyczny, parafon
          mu chyba było.
          problem objawiał inny, ale też związny z pcią piekną.
          chyba oboje poszukiwali tu czegoś podobnego - nie znaleźli
          • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 15:42
            looserka napisała:

            > w ubiegłym roku grasował na forum też taki jednowątkowiec narcystyczny,
            parafon
            >
            > mu chyba było.
            Któreś z pary hetero chciało sexu a któreś domu. Zapomniałam czego ona, czego
            on. Jedno było pewne: oboje nie dopuszczali wymuszenia.
            Aneta
            • looserka Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 16:39
              myślałam o podobieństwie między parafonem a rozgoryczonym - oboje wydawali się
              szukać na forum czegoś więcej niż tylko wirtualnych porad i pociech made by
              depresjonaci (depresjonatki...)
      • azx Na jaka to melodię? 07.06.05, 21:06
    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 19:57
      Rozgoryczonyyyyy żyjesz jeszcze???
      Jak nie zyjesz, to napisz cos
      • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 20:02
        > Jak nie zyjesz, to napisz cos

        to mialo byc <konspiracyjnie>
      • zyrafa46 Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 07.06.05, 23:23
        Nooooo!!!!!
      • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 12:57
        Jeszcze żyję ale to nie jest życie tylko egzystencja.Już nie mogę chodzić po
        ulicach.Tyle jest tych zajebistych babeczek a ja wiem, że żadna z milionów nie
        będzie dla mnie.Jakie to jest dla mnie dołujące.Zaczynam więc do każdej
        podchodzić z strasznym dystansem i od razu wmawiam sobie być może niesłusznie,
        że one są nieprzychylnie do mnie nastawione.Tylko czekam aż jakaś mi powie
        prosto w oczy, co to za frajer.Nie wierzę, że jakaś może mieć do mnie obojętny
        stosunek tylko, że każda negatywny.Nawet wśród moich koleżanek których jest
        trochę na szczęście wyczuwam jakąś nieszczerość chociaż mówią, że mnie lubią i
        to bardzo.Być może nie chcą mnie martwić.W ogóle mam żal do wszystkich kobiet
        na ziemi mimo, chociaż to nie ich wina tylko moja.Najbardziej mnie irytuje
        jedank to jak niektóre kobiety mylą chamstwo z męstwem i w ogóle uważają że to
        one są dla mężczyzn a nie mężczyźni dla nich.Taki facet może poniżać ją jak
        chce a ona się cieszy, że ma mężczyznę.Jestem prawie pewny, że jak bym znalazł
        dziewczynę powiedzmy 10 lat temu to teraz mógłbym być szczęśliwym
        człowiekiem.Mój czas się skończył.Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.Niech mi
        ktoś z was odpowie jakby się czuł jakby przez 28 lat nie miał żadnego bliższego
        kontaktu z płcią przeciwną ? Czy wtedy moje problemy nie wydałyby się wam
        poważne ?Przecież nie powiecie mi, że jest coś w życiu ważniejsze od miłości ?
        Pozdrawiam serdecznie.
        • sfastyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 13:08
          rozgoryczony napisał:

          > Jeszcze żyję ale to nie jest życie tylko egzystencja.

          Że niby głębiej i autentyczniej, bo bez seksu?
        • sfastyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 13:14
          > Najbardziej mnie irytuje
          > jedank to jak niektóre kobiety mylą chamstwo z męstwem i w ogóle uważają że to
          > one są dla mężczyzn a nie mężczyźni dla nich.Taki facet może poniżać ją jak
          > chce a ona się cieszy, że ma mężczyznę.

          Sprobuj moze poderwac ta rozwodke z forum, ktora miała sygnaturke : "o ile mniej
          byloby nieszczesc na swiecie gdyby kobieta chamstwo nie mylilo sie z meskoscia"
        • sfastyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 13:17
          > Mój czas się skończył.Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

          schodzisz, schodzisz i zejsc nie mozesz, azaliż kolegus histerykusem jest?
          • looserka Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 13:34
            >Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

            ze sceny forum np.
            nakręcasz się tylko, co szkodzi zdrowiu psychicznemu
            a chętnej chyba i tak tu nie znajdziesz
            • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 14:32
              Chętnej nie znajdę zarówno tu na forum i w życiu codziennym.Zresztą z forum
              chyba bym nie chciał bo mam wrażenie, że większość kobiet z tego forum ma
              gorsze jazdy ode mnie.Nie potrafią zrozumieć jak to jest ciężko całe życie być
              samotnym w tłumie ludzi bo zawsze lgnąłem do ludzi i starałem się nie narzekać
              na nic.Lata złudzeń doprowadziły do tego, że chyba muszę pogodzić się z
              niektórymi faktami chociaż chyba to mi się nie uda.
              • sfastyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 08.06.05, 14:40
                rozgoryczony napisał:

                > Chętnej nie znajdę zarówno tu na forum i w życiu codziennym.

                od pierwszego postu przekonywales, przekonywales, az przekonales czytelnikow.

                Zresztą z forum
                > chyba bym nie chciał bo mam wrażenie, że większość kobiet z tego forum ma
                > gorsze jazdy ode mnie.

                to tylko wrazenie,to ty jestes easy rider neurotyzmu, krol autostarady
    • azx Słucham własnie Bloodhoundsgang czy cósik takiego 08.06.05, 14:07
      I need to find a - new vagina
      any kind of - new vagina
      it`s hard to rhyme a - word like vagina
      Kelvin Clein kind of - North Carolina....


    • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 09.06.05, 12:53
      Tak myślę sobie o moim chorym życiu i zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego ja
      tak wywyższam kobiety.Chodzę sobie po świecie i wystarczy, że dziewczyna jest
      ładna i w tym momencie nieważne jest co sobą reprezentuje a mnie zachwyca.Wiem
      dobrze, że wygląd jest ważny ale nie najważniejszy.Dlaczego tak się dzieje ?
      Chyba zmieniłem hierarchię wartości.Boję się, że przez to wszystko pomylę się
      przy wyborze jeżeli takowy nastąpi.Powinienem chyba choć trochę się cenić.Z
      mężczyznami nie mam takiego problemu.Potrafię obiektywnie ocenić który jest w
      porządku a który nie.Dlaczego kobiety traktuję inaczej niż mężczyzn.Wielu ludzi
      traktuję kobiety i mężczyzn na tej samej płaszczyźnie.Dla nich człowiek jest
      człowiek.Ja niestety rozróżniam na tą "lepszą" kategorię czyli kobiety i
      tą "gorszą" czyli mężczyzn.Kolejna sprawa jak radzić sobie z biologią.Przecież
      mężczyzna w moim wieku powinien mieć regularny seks bo to chyba nawet badania
      udowodniły, że brak seksu może źle wpływać na głowę a jak wiadomo masturbacja
      to nie wszystko.Co z tego, że ze trzy-cztery razy dziennie się
      masturbuję.Wystarczyłby mi jeden na tydzień dobry seks z kobietą.
      • mokraraczka Ja jestem zwolenniczką poglądu o wyższości 09.06.05, 13:02
        masturbacji nad trywialnym sexem! Ale do rzeczy: Twoje uwielbienie dla kobiet bierze się z zachowywania celibatu. To frustracje seksualne napędzały twórczość poetycka, co widzę także u Ciebie (no, chyba że swoj utwór skądś zerżnąłeś - za przeproszeniem). Musisz sie zgłosic do seksuologa, po prostu, jesli Ci ten stan przeszkadza.
        • rozgoryczony Re: Ja jestem zwolenniczką poglądu o wyższości 09.06.05, 13:18
          Ten utwór to nie jest mój ale bardzo mi się podoba.Jest to przeróbka
          utworu "one in a million" w wykonaniu Bartka Wrony.Domyślam się że uwielbienie
          dla kobiet bierze się celibatu ale też wiem, że są kobiety gorsze od mężczyzn i
          nawet kilka takich znam ale wystarczyłoby że by były miłe dla mnie to od razu
          bym zmienił zdanie na ich temat.Jeżeli chodzi o seksuologa to nie sądzę żeby on
          był w stanie mi pomóc.Przecież nie znajdzie mi jakieś partnerki.Tutaj chyba
          bardziej by pomógł dobry psycholog albo psychoterapia.Chciałbym żeby jakaś
          kobieta potwierdziła tu na forum, że kobiety niekoniecznie muszą być lepsze od
          mężczyzn.
          • mokraraczka Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... Ale 09.06.05, 14:54
            do rzeczy: bardzo sie tu rozpisałeś (już prawie 600 wpisów!). I jak widzę, nic Ci to nie dało oprócz przyjemności ględzenia. Grasz w grę o nazwie "tak, ale..." (patrz: Eric Berne). Zamiast rozważać pójście do seksuologa (ja tak sądzę) czy psychologa lub psychoterapeuty, po prostu zrób to.
            • rozgoryczony Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 15:24
              Byłem już raz u psychologa i trzy razy u psychiatry.Oni tylko stwierdzili
              depresję czego do końca nie jestem pewien i kazali brać leki.Moim zdaniem nie
              tędy droga.W ogóle jestem bardzo nieufny zwłaszcza jeżeli w grę wchodzą
              pieniądze a przecież leczenie dużo kosztuje.Jakbym miał ich dużo to może warto
              byłoby zaryzykować.Żeby za leczenie można było płacić w zależności od efektu i
              na raty to za odzyskanie sensu życia mógłbym wiele zapłacić choćbym nawet
              musiał spłacać to kilka lat.Mam jeszcze minimalną nadzieję, że jakbym spotkał
              odpowiednią kobietę niekoniecznie na całe życie to można byłoby to wszystko
              jakoś naprostować w naturalny sposób.
              • sfastyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 15:43
                rozgoryczony napisał:

                > Mam jeszcze minimalną nadzieję, że jakbym spotkał
                > odpowiednią kobietę niekoniecznie na całe życie to można byłoby to wszystko
                > jakoś naprostować w naturalny sposób.

                Mylisz przyczyny ze skutkiem.

                Twoja wersja :

                - jestem popieprzony bo nie mam kobiety

                Wersja wlasciwa :

                - nie mam kobiety bo jestem popieprzony
                • rozgoryczony Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:01
                  Ja nic nie mylę tylko rozważam każdą ewentualność.Myślisz, że sytuacja, że
                  jestem popieprzony bo nie mam kobiety jest niemożliwa ? Skąd to możesz
                  wiedzieć ?
                  • sfastyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:07
                    rozgoryczony napisał:

                    > Ja nic nie mylę tylko rozważam każdą ewentualność.Myślisz, że sytuacja, że
                    > jestem popieprzony bo nie mam kobiety jest niemożliwa ? Skąd to możesz
                    > wiedzieć ?

                    Nagle sie obudziłes, po przebudzeniu zerkneles w dowod osobisty i uznales : ojej
                    jej taki stary kon ze mnie i jeszcze prawiczek, i zapadles w depresje? Jakies
                    powody sa dla ktorych zadnej panny nie wyrwales przez tyle lat chyba co?

                    • rozgoryczony Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:51
                      To, że jakieś powody są to wiem na pewno.Tylko nie wiem dokładnie jakie.Wszyscy
                      co mnie w miarę znają uważają mnie za dobrego człowieka, który nikomu w życiu
                      krzywdy nie zrobił i ufają mi bezgranicznie.Nawet jeżeli chodzi o wygląd to
                      podobno nie jest najgorzej.Tylko nie wiem w czym do końca rzecz.Dlaczego na
                      samym starcie już tracę ? Jedyne co mi przychodzi do głowy to wydaje mi się, że
                      ja nakładam na siebie maskę jak z kimś się spotykam pod którą skrywam swoje
                      chore kompleksy.A ty sfastyk to pewnie się uważasz za niewiadomo kogo skoro
                      jakąś Ci się udało wyrwać a może i kilka.Przez Ciebie w tym momencie przemawia
                      pycha co nie przeszkodziło Ci kogoś znaleźć.Ja nigdy się nie wywyższam
                      zwłaszcza przed pannami.Może to i źle ? Chcesz pokazać, że lepszy jesteś ? Nic
                      bardziej mylnego.Wiem dobrze, że w życiu nie wszystko musi być logiczne bo jak
                      by było to do końca życia byś był sam.O to właśnie mi chodzi dlaczego u mnie w
                      życiu wszystko musi być tak jak ja sobie to wyobrażę.Dlaczego na złość
                      wszystkim nie znajdzie się dziewczyna którą w jakiś sposób bym
                      zaintrygował.Może ja szukam księżniczki, bo szlaufami się zawsze brzydziłem a
                      takie chyba dałbym radę kiedyś wyrwać bo teraz jak już tak nie wybrzydzam nawet
                      one mnie nie chcą.
                      • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:59
                        A masz zdjecie, ze sie tak niesmialo spytam? :)
                        • rozgoryczony Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:20
                          Mam zdjęcia nawet na grono.net ale niestety nie mogę ich przedstawić bo mogłyby
                          dostać się w niepowołane ręce.Nie uważam się za jakiegoś pięknisia ale chyba
                          nie wyglądam najgorzej skor znajome mówią że źle nie wyglądam a niektóre nawet,
                          że jakbym chciał to mógłbym mieć każdą kobietę.Może mnie oszukują ?? Może chcą
                          dodać mi pewności siebie ? Nie wiem bo ja do końca nie jestem
                          obiektywny.Chociaż z drugiej strony jak bym był bardzo przystojny to chyba
                          jakąś bym zainteresował chociaż wyglądem.W związku z tym stawiam pytanie czy
                          możliwe jest teoretycznie żeby ktoś bardzo przystojny przez tyle lat nie miał
                          żadnej dziewczyny.Z góry
                          • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:23
                            Wyslij, to ja ci powiem :D
                      • sfastyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:05
                        rozgoryczony napisał:

                        > A ty sfastyk to pewnie się uważasz za niewiadomo kogo skoro
                        > jakąś Ci się udało wyrwać a może i kilka.Przez Ciebie w tym momencie przemawia
                        > pycha co nie przeszkodziło Ci kogoś znaleźć.Ja nigdy się nie wywyższam
                        > zwłaszcza przed pannami.Może to i źle ? Chcesz pokazać, że lepszy jesteś ? Nic
                        > bardziej mylnego.

                        z tego ze ty sie uwazasz za mniej niz zero, bo nie udalo ci sie umowic z
                        kobieta, nie znaczy, ze jak komus sie udalo, to znaczy ze pycha przez niego
                        przemawia. ty naprawde masz 28 lat? bo juz teksty dajesz nastolatkow i to tych z
                        podstawowki.


                        >Wiem dobrze, że w życiu nie wszystko musi być logiczne bo jak
                        > by było to do końca życia byś był sam.O to właśnie mi chodzi dlaczego u mnie w
                        > życiu wszystko musi być tak jak ja sobie to wyobrażę.Dlaczego na złość
                        > wszystkim nie znajdzie się dziewczyna którą w jakiś sposób bym
                        > zaintrygował.Może ja szukam księżniczki, bo szlaufami się zawsze brzydziłem a
                        > takie chyba dałbym radę kiedyś wyrwać bo teraz jak już tak nie wybrzydzam nawet
                        >
                        > one mnie nie chcą.

                        nie szanujesz kobiet.
                        • rozgoryczony Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:34
                          Pewnie ty się zadawałeś tylko z takimi obciągarami bo żadna porządna by Cię nie
                          chciała.Porządne kobiety zawsze będę szanował.Szanowałem nawet jedną kobietę w
                          której się zakochałem i mimo tego, że dziewczyna była lekko mówiąc szmatą ja
                          nie chciałem w to wierzyć i zrobiłem sobie z niej bóstwo i dopiero po pół roku
                          zaczęło to do mnie docierać.Wszyscy moi znajomi o tym mi mówili.Traktowali ją
                          jak na szmatę przystało a mimo to ich traktowała lepiej ode mnie.Więc nie
                          pie.. że nie szanuję kobiet.I tak uważam, że kobieta nawet z agencji
                          towarzyskiej jest bardziej wartościową osobą ode mnie.Jeżeli jestem zerem to
                          każda osoba jest wyżej ode mnie więc jak jej nie mogę szanować.Nawet dla Ciebie
                          mam duży szacunek, że mimo tego, że źle mnie oceniasz przynajmniej kogoś
                          znalazłeś już nieważne kogo.
                          • sfastyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 18:34
                            rozgoryczony napisał:

                            > Pewnie ty się zadawałeś tylko z takimi obciągarami bo żadna porządna by Cię nie
                            >
                            > chciała.Porządne kobiety zawsze będę szanował.Szanowałem nawet jedną kobietę w
                            > której się zakochałem i mimo tego, że dziewczyna była lekko mówiąc szmatą ja
                            > nie chciałem w to wierzyć i zrobiłem sobie z niej bóstwo i dopiero po pół roku
                            > zaczęło to do mnie docierać.Wszyscy moi znajomi o tym mi mówili.Traktowali ją
                            > jak na szmatę przystało a mimo to ich traktowała lepiej ode mnie.Więc nie
                            > pie.. że nie szanuję kobiet.I tak uważam, że kobieta nawet z agencji
                            > towarzyskiej jest bardziej wartościową osobą ode mnie.Jeżeli jestem zerem to
                            > każda osoba jest wyżej ode mnie więc jak jej nie mogę szanować.Nawet dla Ciebie
                            >
                            > mam duży szacunek, że mimo tego, że źle mnie oceniasz przynajmniej kogoś
                            > znalazłeś już nieważne kogo.

                            Masz cieżkie zaburzenia i powinienes isc do psychologa. Jaki ty masz stosunek do
                            kobiet? Twoj obraz ich to albo jakies twoje urojenia idealizujace kobiety, albo
                            uznajesz je za "szmaty", "obciągary", "szlaufy", sam przeczytaj to co napisałeś.
                            Nie oceniałem cie źle, tylko masz kompleksy i uwazasz pewnie ze wszyscy cie zle
                            oceniaja.
                      • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:11
                        Z tymi szlaufami to troche pojechales..
                  • euforyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:11
                    rozgoryczony napisał:

                    > Myślisz, że sytuacja, że
                    > jestem popieprzony bo nie mam kobiety jest niemożliwa ?

                    Jan Paweł 2 , jest wedlug ciebie popieprzonym czlowiekiem, wierzacy czlowieku?
                    fakt to by wiele tlumaczylo, jesli chodzi o jego myslenie :-)
                    • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:37
                      Co ty euforyku za kosmologie tworzysz?
                      Czytam i czytam i doczytac sie nie moge?
                      Gdzie rozgoryczony cos takiego napisal?
                      • euforyk co napisał? 09.06.05, 16:42
                        • o-ren_ishi co co napisał? 09.06.05, 16:49
                    • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:42
                      Jeszcze w zyciu nie widzialam, zeby ktos wysuwal tak daleko idace
                      wnioski..gdzie tu jakas analagia? Chyba analogia ksiezycowa.
                      • euforyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:51
                        o-ren_ishi napisała:

                        > Jeszcze w zyciu nie widzialam, zeby ktos wysuwal tak daleko idace
                        > wnioski..gdzie tu jakas analagia? Chyba analogia ksiezycowa.

                        ty pijana jestes po tym egzaminie orien? jakie wnioski?
                        • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 16:57
                          Jan Paweł 2 , jest wedlug ciebie popieprzonym czlowiekiem, wierzacy czlowieku?
                          - o to mi chodzi. Gdzie rozgoryczony cos takiego napisal?

                          Pijana dopiero bede. Ahoj.
                          • euforyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:11
                            o-ren_ishi napisała:

                            > Jan Paweł 2 , jest wedlug ciebie popieprzonym czlowiekiem, wierzacy czlowieku?
                            > - o to mi chodzi. Gdzie rozgoryczony cos takiego napisal?

                            jakby napisał, to bym sie go nie pytał, nie zauwazylas znaku zapytania na koncu?
                            • o-ren_ishi Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:18
                              Ale nie uwazasz mimo wszystko, ze ten wniosek nawet ze znakiem zapytania (nie
                              zauwazylam) taki troche ...glupi jest? Ej..no przyznaj, ze glupi... Niech ktos
                              raz w zyciu na tym forum przyzna sie do bledu!
                              • euforyk Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 17:27
                                o-ren_ishi napisała:

                                > Ale nie uwazasz mimo wszystko, ze ten wniosek nawet ze znakiem zapytania (nie
                                > zauwazylam) taki troche ...glupi jest? Ej..no przyznaj, ze glupi... Niech ktos
                                > raz w zyciu na tym forum przyzna sie do bledu!

                                przyznalas sie do bledu i slusznie. ja nie mam do czego.
                              • aneta10ta Re: Potwierdzam: moja szefowa to wyjatkowa quu... 09.06.05, 21:54
                                o-ren_ishi napisała:

                                > Niech ktos
                                > raz w zyciu na tym forum przyzna sie do bledu!
                                Mie ta już o nic nie loto. Samokrytyka tyż nie pierszyzna.
                                Jakby kto musioł, to błydno mogę być jo.
                                Pyzdry
                                Uzus

    • mlasskacz Jaki tam z Ciebie prawiczek,jak trzepiesz kapucyna 09.06.05, 16:40
      kilka razy na dzień. Jesteś zawziętym onanistą! Swoja droga masz zdrowie, jeśli to prawda. Na marginesie: Bułgarka fachowo Ci to zrobi za 50 zł.
      • rozgoryczony Re: Jaki tam z Ciebie prawiczek,jak trzepiesz kap 09.06.05, 16:56
        Jestem jeszcze młody więc krzepę mam.Żebym psychicznie był w połowie tak silny
        jak fizycznie to bym czuł się znakomicie.Zresztą kilka razy dziennie
        odstresowanie się to chyba nie jest za dużo.Wolałbym robić to nawet dziesięć
        razy mniej ale z kobietą.Tyle tych kobietek teraz się kręci roznegliżowanych,
        że normalnie to jeszcze bardziej mnie dobija.
        • o-ren_ishi Re: Jaki tam z Ciebie prawiczek,jak trzepiesz kap 09.06.05, 17:02
          Moze ty niesmialy jestes poprostu?
          • rozgoryczony Re: Jaki tam z Ciebie prawiczek,jak trzepiesz kap 09.06.05, 17:35
            To raczej nie to.Jestem po prostu skromny.
            • lucyna_n Re: 09.06.05, 18:58
              :))
            • mlasskacz Jawisz mi się pedantycznym skąpiradłem, co może 09.06.05, 19:29
              też byc przyczyną zahamowań z kobietami. Co o tym sądzisz?
              • rozgoryczony Re: Jawisz mi się pedantycznym skąpiradłem, co mo 09.06.05, 19:55
                Po czym wnioskujesz, że jestem skąpiradłem ? Trochę źle Ci się jawię
                chyba.Chyba nie chodzi o pieniądze ? Jeżeli chodzi o nie to nawet się nie
                upominam jak ktoś jest mi dłużny a jeżeli ja komuś jestem winny to oddaje
                zawsze na czas.Często więc ludzie wykorzystują moją naiwność.Kobieta ze mną w
                miarę moich możliwości miałaby wszystko sponsorowane.Zresztą ja nie mam żadnych
                zahamowań z kobietami oprócz tego, że nie mogę żadnej mieć.Mam sporo koleżanek,
                które nawet nie zdają sobie sprawy, że ze mną jest coś nie tak.Myślą chyba
                sobie, że po prostu nie mam żadnej bo po prostu żadna nie zdobyła mego serca.
                • mlasskacz Tak jakoś z kilku Twoich postów. Ale to oczywiście 09.06.05, 20:29
                  tylko hipoteza robocza.
                • aspolecznie Re: rozgoryczony 09.06.05, 21:38
                  rozgoryczony napisał:

                  >Zresztą ja nie mam żadnych
                  >
                  > zahamowań z kobietami oprócz tego, że nie mogę żadnej mieć.

                  a może ty jednak jesteś wykastrowany i nawet o tym nie wiesz?
                  • rozgoryczony Re: rozgoryczony 09.06.05, 22:52
                    Tak pewnie jestem wykastrowany.Masturbuję się na sucho bez orgazmu.Nie wiem co
                    jest ze mną nie tak.Coś musi być do rzeczy.Tak z zewnątrz patrząc nikt by nie
                    pomyślał, że mogę mieć takie problemy, a jednak.
                    • azx 617. 10.06.05, 00:07
                      • ria2 Re: 617. 10.06.05, 00:15
                        Chyba bardzo lubisz ten wątek, czy to przejaw nerwicy natręctw, hehehe;)?

                        Ria
                        • lucyna_n Re: 617. 10.06.05, 00:43
                          temu najwyrazniej placa od kazdej setki postow
                          • azx 621. To taka cienka ironiczna uwaga... 10.06.05, 07:33
                        • rozgoryczony Re: 617. 10.06.05, 10:51
                          Też czasami myślę, że być może to bardziej nerwica natręctw.Cały czas wszystko
                          analizuję i w kółko powtarzam sobie jaki jestem beznadziejny.Codziennie jak się
                          budzę powtarzam sobie, że jestem zerem, nie mam szans na żadną dziewczynę, nie
                          ma miejsca dla mnie na tym świecie.Wiem, że tak nie powinienem robić ale to
                          jest silniejsze ode mnie.
                • zyrafa46 Re: Jawisz mi się pedantycznym skąpiradłem, co mo 10.06.05, 15:07
                  Myślą chyba
                  > sobie, że po prostu nie mam żadnej bo po prostu żadna nie zdobyła mego serca.

                  A ZDOBYŁA?
                  Samo sie zrobiło wielkimi literami. To juz tak zostawię. Ta JEDNA, JEDYNA - czy
                  zdobyła Twoje serce??????????????????
                  Oto moje, chyba dość istotne pytanie.
                  Żyrafa
        • o-ren_ishi Re: Jaki tam z Ciebie prawiczek,jak trzepiesz kap 10.06.05, 10:09
          Czy istnieje jakas realna przeszkoda, abys ktoras poderwal?
          Dyskot, pub'y, bary to nie gabinety figur woskowych, ewentualnie jakbys
          sprobowal w ta strone.
          • azx 622. Sprawa nie wygląda różowo. Gość będzie nas 10.06.05, 10:12
            zadręczał swoimi wątpliwościami. Do 1000!!!
            • o-ren_ishi Re: 622. Sprawa nie wygląda różowo. Gość będzie n 10.06.05, 10:17
              A co ty bys zrobil na jego miejscu?
              • o-ren_ishi Re: 622. Sprawa nie wygląda różowo. Gość będzie n 10.06.05, 10:27
                Statystycznie w moim miescie przypadaja 3 kobiety na jednego mezczyzne. Raj dla
                meskiej czesci populacji. To sie przeklada na praktyke o tyle, ze wszedzie sa
                kobiety, zaludnily cale miasto, swymi cialami zajmuja kazdy skrawek tej
                skrommej metropoli. W tym hozyroncie "Seksimisja" zaczyna jawic mi sie jako
                realna grozba (szansa?) dla naszej rasy.
                • azx Re: 622. Na jego miejscu pojechałbym na weekend 10.06.05, 10:58
                  do Twojego miasta. Nie. Poszedłbym jednak do jakiegos fachmana, raczej do seksuologa. Ale oczywiście nie jest to kwestia odbycia chocby i wielu stosunków płciowych, bo przypuszczam, że po trzech pierwszych kolega rozgoryczony zacząłby sie ze swoja wybranka np. kłócić o jakis duperel. Moze nie mam racji. Ozywiście, napięcie seksualne u faceta to kiepska sprawa. Stąd powiedzenie o spermie uderzajacej do mózgu. Lepiej to jednak mieć rozwiązane.
                  • rozgoryczony Re: 622. Na jego miejscu pojechałbym na weekend 10.06.05, 11:10
                    Dlatego mój problem jest poważny.Gdybym rozwiązał najważniejszy, znalałoby się
                    dziesięć innych.
                  • rozgoryczony Re: 622. Na jego miejscu pojechałbym na weekend 10.06.05, 11:19
                    Ja chyba nie potrafię być szczęśliwy.Choćby wszystko było dobrze zawsze
                    wynajduję sobie jakiś problem.Dlatego najchętniej bym się ulotnił z tego
                    świata.Nie mogę tego zrobić ze względu na rodziców i wiarę w Boga w którego
                    jednak wierzę może nie tak jakbym chciał ale na tyle ile potrafię.
                  • o-ren_ishi Re: 622. Na jego miejscu pojechałbym na weekend 10.06.05, 12:08
                    Dobrze mowisz. Prosto i logicznie, bez owijania w bawelne.
                    • coyote_2mg Re: czytam to jak dobrą telenowele 10.06.05, 16:52

            • rozgoryczony Re: 622. Sprawa nie wygląda różowo. Gość będzie n 10.06.05, 17:36
              Chciałbym przestać was zadręczać ale wciągnąłem się w to forum.Może ktoś w
              końcu znajdzie wyjście z sytuacji.To forum to też chyba moje natręctwo których
              mam wiele.
              • rozgaryczony Poczułes żyłke sportowca. Chcesz ustanowić rekord. 10.06.05, 21:46
                Swoje szczęście spychasz na drugi plan.
    • o-ren_ishi Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 10.06.05, 21:41
      Patrz co ci znalazlam..
      kiosk.onet.pl/charaktery/1,65,8,10201671,30689249,1523935,0,forum.html
      • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 11.06.05, 10:47
        Wcale to dla mnie nie jest pocieszenie, że gość ma 30 lat.Dla mnie 28 to i tak
        za dużo.
        • azx Ciągnijmy. Już jest imponująco. 11.06.05, 13:57
          • rozgoryczony Re: Ciągnijmy. Już jest imponująco. 11.06.05, 14:58
            Mi to niestety nie imponuje.
    • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 11.06.05, 21:59
      Rozgoryczony, a moze one po prostu sie Ciebie boja? Po takich psychopatycznych
      tekstach jakimi zarzuciles tego goscia, ktory naprawde chcial Ci pomoc (Sfastyk
      bodajze) to bym sie wcale nie zdziwila. Serio ja bym sie bala zadawac z osoba,
      ktora rzuca takimi tekstami, a jeszcze nie mysli logicznie (wyciagasz jakies
      dziwne wnioski nie wiadomo skąd). No ale ja moze nie jestem reprezentatywna, bo
      przy mojej depresji mam zaburzenia lękowe.
      I moze mniej mysl, a wiecej zdaj sie na psychiatre. On ci prawde powie. Chociaz
      po tym wszystkim co powypisywales, to ucieszylabym sie gdyby to byla "tylko"
      depresja. Ale wszystko da sie leczyc, trzeba tylko wiedziec co to jest i przede
      wszystkim zaczac cos z tym robic.
      Pozdrawiam
      • aneta10ta Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 12.06.05, 08:45
        mattbel napisała:

        > wszystko da sie leczyc, trzeba tylko wiedziec co to jest i przede
        > wszystkim zaczac cos z tym robic.
        Proponuję na motto Forumu!
        Aneta
      • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 12.06.05, 13:59
        Być może masz rację, że się one mnie boją.Takich jednak tekstów do dziewczyn
        nie kieruję.Mam do nich duży szacunek, chyba nawet za duży.Wiem, że za dużo
        myślę i wyciągam niesłuszne wnioski ale nie mogę nic z tym zrobić.
        • azx 643. 12.06.05, 17:45
          • aneta10ta Re: 643. 12.06.05, 17:49
            Nie masz się czym chwalić, do trzech to i ja potrafię.
            Aneta
          • marenta chciałam uprzedzić że 666 post jest już zarezerwow 15.06.05, 21:46
            przeze mnie
    • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 15.06.05, 17:13
      Koniec pisania w tym wątku z mojej strony.Wszyscy myślicie, że to prowokacja
      więc tak sobie myślcie dalej.Z mojej strony chcę tylko powiedzieć, że wszystko
      co napisałem było szczerą prawdą.W ogóle zaczynam wątpić w sens takich
      forum.Przecież wszystko na takim forum może być nieprawdą.Jest na nich za duża
      anonimowość.Ja całe życie ceniłem szczerośc i starałem się żyć uczciwie wobec
      siebie i wszystkich a tutaj na forum macie mnie za obłudnika.Żegnam więc was,
      może w życiu realnym znajdę więcej zrozumienia.Nie pobijemy rekordu postów jak
      niektórym się wydawało, że do tego dążę.Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia,
      ile postów było czy 1000 czy 1000000.Dla mnie życie nie ma też znaczenia, więc
      co mnie obchodzi wasze zdanie.Do zobaczenia mam nadzieję w lepszym świecie,
      gdzie będzie miejsce dla takich wrażliwych ludzi jak ja.
      • euforyk Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 15.06.05, 17:21
        rozgoryczony napisał:

        > Koniec pisania w tym wątku z mojej strony

        który to już koniec?

        wątek dawno zdechł a ty go ciągle reanimujesz

        tak ciągle uparcie z jajami na wierzchu? schowaj je pan koncu w spodnie :-)
        • rozgoryczony Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 15.06.05, 17:43
          Tak to przeciągam bo koniec na forum będzie moim prawdziwym końcem.Jutro jest
          ważna dla mnie data bo dokładnie rok temu mój kumpel tego dnia popełnił
          samobójstwo.Myślę może żeby pójść w jego ślady akurat tego samego
          dnia.Będziecie mieli spokój w końcu na forum.
          • mattbel Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 15.06.05, 18:20
            sprobuj jeszcze huny i magii chaosu. jak nie pomoze, to nie zaszkodzi;)
      • marenta spróbuj tutaj: 15.06.05, 17:36
        czaty
        czat.wp.pl/index.html?serwis=Czat <- !(bo najbardziej wg mnie
        rozerotyzowane)
        czat.wp.pl/?
        czateria.interia.pl/
        randki
        randki.o2.pl/moja/ <- ! (bo wszystkie opcje bezpłatne)
        sympatia.onet.pl/
        randki.wp.pl/?rfbawp=1118849537.613&spoticaid=1&_err=1
        randki.interia.pl/
        pozdrawiam
      • marenta jeszcze na onecie 15.06.05, 17:40
        czat.onet.pl/
        • rozgraniczony Zawsze jakaś zgodzi sie przynajmniej obciągnąć, po 15.06.05, 23:45
          co te nerwy? Troche cierpliwości, no i oczywiście musisz się zgodzić na oral.
    • la_vey 666! To ja! 16.06.05, 07:44
    • nikt19 Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 27.06.05, 15:01
      Jestem w podobnej sytuacji. Myślę,że kluczową rolę odgrywa tutaj to że ciężko
      kogoś uwieść będąc w depresji. Brak pewności siebie, nerwowość, pesmistyczny
      nastrój to dokładne przeciwieństwo tego czego szukają kobiety u faceta.
      Depresja wpływa też negatywnie na wygląd. Jest to troche takie błędne koło, bo
      będąc w depresji nie jesteśmy w stanie zrobić pozytywnego wrażenia na osobie na
      której nam zależy, a bycie cały czas omijanym, niedocenianym, cały czas
      samotnym pogłębia jeszcze tą depresję. Smutne.
      • hasanet Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 27.06.05, 15:54
        nikt19 napisał:

        > Myślę,że kluczową rolę odgrywa tutaj to że ciężko
        > kogoś uwieść będąc w depresji. Brak pewności siebie, nerwowość, pesmistyczny
        > nastrój to dokładne przeciwieństwo tego czego szukają kobiety u faceta.
        Z wielkim zapałem zabrałabym się za psychoanalizę pewnego nowojorczyka. Niechby
        nawet kozetka była wąska.
        > Depresja wpływa też negatywnie na wygląd. Jest to troche takie błędne koło,
        bo
        > będąc w depresji nie jesteśmy w stanie zrobić pozytywnego wrażenia na osobie
        na
        >
        > której nam zależy,
        Szkoda, ze na mnie mu nie zależy. Depresyjny wygląd miałby z głowy.
        > a bycie cały czas omijanym, niedocenianym, cały czas
        > samotnym pogłębia jeszcze tą depresję. Smutne.
        Co tam ja.. Nie takie się o Niego tłukły.
        asa
      • zyrafa46 Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 28.06.05, 11:43
        Znalazłam dla siebie sposób na taki stan. Kiedy pomagasz innym, zapominasz o
        swoich kłopotach. Gdy ta pomoc na dodatek daje jakies pozytywne efekty - wtedy
        czujesz, że jesteś całkiem całkiem. Wtedy ta deprecha jakaś taka bidusia się
        robi - pokurczona, zmniejszona...
        Lecę, pozdrawiam, Żyrafa
        • nwm Re: Depresja z powodu bycia prawiczkiem. 22.02.24, 00:45
          Ciekawe jak skończyła się ta historia po niemal 20 latach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka