Dodaj do ulubionych

Źródło depresji

01.06.05, 17:04
Trochę pofilozofuję ale myślę że nikomu to nie zaszkodzi.W zasadzie czym jest
depresja??Stan długotrwałego obniżenia nastroju itp. Czemu mamy
depresję??Każdy reaguje inaczej na trudności życiowe.Głównym problemem
depresji jest lęk przed przyszłością,lęk że źle skończymy np. pod mostem za
ileś lat bo nie będzie nas stać na utrzymanie siebie.W takim razie czy
człowiek chory na depresję nie powinien odpocząć gdzieś na łonie natury kilka
tygodni i przy okazji pozbyć się strachu??Bo moim zdaniem depresja to
obniżenie nastroju spowodowane tak naprawdę strachem o przyszłość lub
niemożnością dania sobie rady z sytuacją obecną.Jedni ludzie reagują nerwami a
inni się poprostu poddają dlatego chorują na tę chorobę.Myślę że wszyscy
chorzy powinni zwalczyć lęki i niepokoje a nie poprawiać sobie nastrój
lekami.Muszą poprostu zaakceptować ycie i nie bać się a psycholog w tym może
bardzo pomóc.Oczywiście leki pomagają ale powinno się je stosować w skrajnych
przypadkach.Dlatego namawiam na wizyty u psychologa bo myślę że lęk powoduje
depresję,mimo że nam może się wydawać że tego lęku nie ma.To on odpowiada za
zły nastrój i obnienie chęci na cokolwiek dlatego żeby skutecznie leczyć
depresję należy zacząć od likwidowania lęków przed życiem i
przyszłością.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lucyna_n to ja tez sobie pofilozofuje 01.06.05, 17:24

      Uwazam ze lekow nie powinno sie brac tylko w skrajnych przypadkach, ale powinno sie dobrze
      rozeznac czy to co dolega to napewno jest depresja czy nerwica lękowa na przykład. W nerwicy
      jedzenie
      antydepresantow nie przynosi zbyt wielkiej ulgi, a czasem wprost przeciwnie.
      Psychologiczne wsparcie powinno isc zawsze w parze z leczeniem farmakologicznym , a
      w przypadku nerwicy powinno byc podstawa leczenia, ale jak wiesz to nie jest takie proste znalezc
      dobrego speca i pieniadze na niego. No i nie kazdy jest taki silny zeby dac sobie rade bez
      wspomagaczy, ja nie jestem, i wielu ludzi tez nie jest. Wszystko zalezy od nasilenia objawow i tego czy
      da sie usunac przyczyny czy nie.

      Wyleczenie depresji powinno skutkowac zlikwidowaniem owego lęku "przed życiem", ale
      no wlasnie ale... jezeli to jest naprawde depresja, jezeli ma to raczej nerwicowe podloze to niezle sie
      trzeba namęczyć zeby uzyskac poprawe i zmniejszyć lęk, bo podniesienie poziomu serotoniny niewiele
      zmieni.
      Poprawa samopoczucia, to jest wlasnie zmniejszenie lęków, więcej energii, niekoniecznie wiąże sie to z
      wesołościa, ta chyba zależy jednak od charakteru. Ludzie często oczekuja ze łykną seroxat czy fluo i
      bedzie im wesolo, a to tak nie działa. Podnosi poziom energii życiowej a co my z tym zrobimy, to juz
      inna sprawa. Niektorzy wykorzystaja to po to żeby wrócic do normalnego zycia, podjac na nowo
      obowiazki , naukę, pracę, zacząć coś zmieniać w życiu, a inni zdobędą sily na popelnienie planowanego
      samobójstwa.



    • mskaiq Re: Źródło depresji 01.06.05, 18:21
      Mysle ze kazdy jest dostatecznie silny aby pokonac nerwice bez wspomagaczy ale
      trzeba w to wierzyc. Wspomagacz w nerwicy powoduja ze nerwica pod ich oslona
      sie rozwija bo zamist pokonac lek uciekamy przed nim. On wroci, bedzie
      silniejszy.
      Jesli chodzi o samopoczucie to my decydujemy o nim. Ludzie nie rodza sie z
      lepszym czy gorszym samopoczuciem. Kazdy dzien zalezy od nas, moze byc radosny
      a moze byc podly i nie do zniesienia. Wystarczy znow zaakceptowac strach albo
      zlosc i najlepszy dzien przeksztalca sie w cos co trudno zniesc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mattbel Re: Źródło depresji 01.06.05, 18:57
        > Mysle ze kazdy jest dostatecznie silny aby pokonac nerwice bez wspomagaczy ale
        > trzeba w to wierzyc.

        bylo o depresji. naprawde nie dorozniasz depresji od nerwicy.

        Ludzie nie rodza sie z
        > lepszym czy gorszym samopoczuciem.

        jestes tego pewien? moze urodziles sie w mojej skorze i jeszcze na dodatek
        pamietasz jak sie wtedy czulam?

        Wystarczy znow zaakceptowac strach albo
        > zlosc

        sugerujesz, zeby nie dawac tym uczuciom racji bytu tylko dusic je w sobie? nie
        sadzisz, ze to sie moze odbic na narzadach wewnetrznych i wywolac nerwice
        wegetatywna albo cos gorszego?
        • mskaiq Re: Źródło depresji 02.06.05, 16:34
          Moje samopoczucie bywalo rowniez bardzo rozne. Czasem bylo bardzo zle, zupelnie
          bez powodu. Akceptowalem je takim jakie przychodzilo.
          Kiedy przychodzila zlosc wybuchalem. Kiedy nastepuje wybuch to efekt takiego
          wybuchu uderza we wszystkie wewnetrzne narzady. To wybuch jest bardzo czesta
          przyczyna zawlu serca. Wybuch przynosi szkode.
          Jsli zatrzymasz zlosc, cialo nie odbiera zadnego stresu, nie ma szoku ktory
          idzie razem z wybuchem.
          Rowniez nie wolno dusic uczuc, nie wolno ciagle trzymac zlosci w sobie. Wybuch
          nie zwalnia tej zlosci, wzmacnia ja.
          Jesli ta zlosc byla przeciwko Tobie musisz wybaczyc Sobie, jesli przeciwko
          innej osobie musisz wybaczyc tej innej osobie.
          Tylko wybaczenie zwalnia zlosc.
          Serdeczne pozdrowienia.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka