Dodaj do ulubionych

Mam już dość życia

26.06.05, 22:44
Moje życie rwie sie już nawet nie ma czego cerować. Wszystko do dupy, nie mam
siły tkwić w tym. całe moje marzenie wszystkie moje cele , cały mój swiat
legł w gruzach. Na nic terapie, leki kiedy wszędzie dookoła beznadzieja i
bark zrozumienia. Bez pracy, srodków do życia z zadłużonym kontem jak życ.
Jak się cieszyć. Pora z tym skończyć.
Obserwuj wątek
    • lila01 Re: Mam już dość życia 26.06.05, 23:13
      Terapia nic nie dala? ja szukam wlasnie terapeuty, i licze, ze jednak sie uda.
      Daj sobie jeszcze szanse, teraz masz kryzys, ale bedzie lepiej.
    • mskaiq Re: Mam już dość życia 27.06.05, 09:29
      Twoj swiat legl w gruzach bo dominuje w Tobie strach. Strach paralizuje, kiedy
      jest trudno dzialac. Jesli jednak zaczniesz szukac pracy to ja znajdziesz, ale
      musisz w to wierzyc, nie mozesz zalamywac sie niepowodzeniami.
      Nie mozna miec dosc zycia dlatego ze pojawil sie problem ktory w tej chwili
      uwazasz ze jest nierozwiazalny. On jest rozwiazalny ale musisz dzialac.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • juniorboy Re: Mam już dość życia 27.06.05, 21:01
      vitcus nie pisze ze ma jeden problem z ktorym sobie nie radzi ale generalnie
      nie widzi dla siebie perspektyw na lepsze zycie.

      ja mam podobnie, tez jestem po terapii. Tylko ze ja mam swiadomosc tego ze to
      jednak ze mna jest cos nie tak. To przeze mnie nie mam nikogo bliskiego na tym
      swiecie - ani z rodziny ani prawdziwych przyjaciol.

      mam juz totanie dosc i jestem przekonany ze zrobie to predzej czy pozniej. W
      leczenie juz nie wierze bo leki pomagaja doraznie, a potem i tak przychodzi
      dolek i to glebszy od poprzedniego.
      • hasanet Re: Mam już dość życia 27.06.05, 21:30
        juniorboy napisał:

        > mam swiadomosc tego ze to
        > jednak ze mna jest cos nie tak. To przeze mnie nie mam nikogo bliskiego na
        tym
        > swiecie - ani z rodziny ani prawdziwych przyjaciol.
        Zwiódł Cie uśmiech manekinów?
        Przeczytaj parę książek, obejrzyj kilka filmów z półek ukrytych w mroku. To
        rzadkie dobro, które zaledwie bywa, nie musi przypaść właśnie Tobie. Dlaczego
        tak miałoby być? Możesz się pogodzić z tym, że nie mialeś fartu w tej grze, a
        osamotnienie i tesknotę za bliskością dzieli z Tobą wiele, wiele osób.
        Są jeszcze manekiny. I jest nadzieja.
        Nie ma natomiast dramatu.
        asa
    • vitcus Re: Mam już dość życia 27.06.05, 22:50
      Wylądowałem rano u psychiatry zawleczony przez moja miniaturową połówkę.
      Zapytał, czy chcę do szpitala a ja w bek, mam leki, bodygarda i warunek do
      następnego poniedziałku jak sie nie polepszy to nieodwracalnie Drewnica.
      tarza muszę się spiąć w sobie ale nie mam sił jedynie liczę na leki.Trzymajcie
      kciuki.Vi
      • juniorboy Re: Mam już dość życia 29.06.05, 08:44
        dobrze ze dales sie wyciagnac do lekarza i dobrze ze masz kogos bliskiego kto
        moze byc przy Tobie i Ciebie wspierac. leki pomoga i wszystko zacznie sie
        ukladac:)

        hasanet - niestety niewiele zrozumialem z Twojej wypowiedzi. filmy i ksiazki
        nie zastapia mi prawdziwej bliskosci. ja "siedze" w muzyce i ona mi bardzo
        pomaga, ale jak dlugo mozna zyc w swoim swiecie?? ja na prawde nie mam nikogo z
        kim moglbym szczerze porozmawiac i kto moglby mnie wspierac w takich chwilach.

        niestety czekam juz stanowczo za dlugo i po prostu nie daje rady;/
        • hasanet Re: Mam już dość życia 29.06.05, 13:46
          juniorboy napisał:

          > hasanet - niestety niewiele zrozumialem z Twojej wypowiedzi.
          Uwierz na słowo, że nie ma czego żałować.
          Wytwory sztuki, czyli filozofii w pigułce, różnie ukazują istotę relacji
          międzyludzkich. Często wizja prawdziwych uczuć skłoniłby do rejterady w
          samotność co mniej naiwnych prawdziwych przyjaciół i kochanków.
          > niestety czekam juz stanowczo za dlugo i po prostu nie daje rady;/
          Zacznij szukać. Przynajmniej czas Ci zleci szybciej i ciekawiej.
          asa
          • juniorboy Re: Mam już dość życia 29.06.05, 19:43
            sek w tym ze ja juz nie chce szukac. wiem ze to nie ma sensu. z reszta mam obok
            siebie osoby ktore by pewnie mi pomogly gdybym potrafil sie z nimi porozumiec.
            niestety nie potrafie;/

            nie mam tez zamiaru czekac az czas zleci. cale zycie czekam i mecze sie
            strasznie. widze tylko jedna droge i jeszcze nigdy nie bylem tak blisko
            realizacji.
        • shangri-la Re: Mam już dość życia 29.06.05, 13:52
          Nawet jak jest jedna, dwie osoby, które pozornie rozumieją takie stany , jak
          nasze, to niewiele zmienia. Mam bliską koleżanke, która jeszcze ze mną
          wytrzymuje, ale od czasu do czasu wymyka jej sie jakieś słowo, które jest dla
          mnie dowodem, że traktuje mnie niepoważnie....zreszta , czemu się dziwić?
          Każdy przecież ma swoje problemy i trudno oczekiwać od obcych ludzi wsparcia,
          kiedy tzw rodzina traktuje człowieka jak wariata.....
          To poczucie wyobcowania jest chyba najgorsze ze wszytkiego, no i brak
          NADZIEI....choćby iskierki...a przeszłość i wizja przyszłosci przytłacza coraz
          bardziej...nowe stresy, nowe kłopoty, finansowe również....coraz głębiej się
          zapadam, nawet gwiazd już nie widać;(
          • zyrafa46 Re: Mam już dość życia 02.07.05, 17:48
            O 13:52 gwiazd szukasz??? Booże mażna sie załamać. Patrzę w niebo...No NIE Ma!!!
            No nie ma gwiazd!!!!!!!
            Żyrafa

            A ja mam przecież bliżej do gwiazd..., no tragedia.


            Sorki, kocham Cię.
    • vitcus Re: Mam już dość życia 02.07.05, 12:27
      Mój stan mimo chwilowej poprawy stale się pogarsza . Myśłi samobócze mnie nie
      opuszczają . Udaje że jest dobrze żeby nie martwić rodziny ale jak długo tak
      można. Nie sadziłem, ze to tak boli. Wiem, ze jestem mięczakiem, ale nic na to
      nie poradze. Czarna czelusć pochłania mnie coraz bardziej, co robic. Nic mnie
      nie jest w stanie na obecną chwilę powstrzymać przed decyzja, zeby z tym
      skończyć,Kto wie, czy to najlepsze co moge jeszcze zrobić. przecież i tak się
      do tego niczego nie nadaje.
      mam już wszystko w skrytce przygotowane, nie wiem kiedy wu=ykonam ten ostatni
      ruch. Moze za chwilęa moze jutro ale musze. nie mam sił już tego ciągnąc.
      Chociaż dzieci bedą miały n chleb sj koro mają nieudacznego rodzica.
      • zyrafa46 Re: Mam już dość życia 02.07.05, 17:42
        Przepraszam za praktyczne (w obliczu śmierci) pytanie: Co Twoje dziatki bedą
        miały (poza RADOSNYM luzem w mieszkaniu, już bez Ciebie) finansowo PO?
        Żyrafa (bezwstydnie dociekliwa)
        • subtelna.x Re: Mam już dość życia 02.07.05, 20:30
          zyrafa46 napisała:

          > Przepraszam za praktyczne (w obliczu śmierci) pytanie: Co Twoje dziatki bedą
          > miały (poza RADOSNYM luzem w mieszkaniu, już bez Ciebie) finansowo PO?
          > Żyrafa (bezwstydnie dociekliwa)

          poza RADOSNYM luzem ww mieszkaniu dziatki mogą otrzymać rentę po zmarłym
          tatusiu lub mamusi
          praktycznie to całkiem niegłupi pomysł na zabezpieczenie bytu dziatkom w
          obliczu widma choroby lub bezrobocia lub obu widm naraz
          • zyrafa46 Re: Mam już dość życia 02.07.05, 21:05
            Ale JAK??????? Sama jestem ciekawa? Jak zabezpieczyć ten byt? Z ubezpieczenia
            nie dadzą. Mają swoje przepisy cwaniaczki. He he, każdy by chciał. Prawie,
            prawie każdy. PRAWIE każdy. Są też tacy twardzielcy, co uważają, że twarde dno
            jest dobre do wybicia się w górę. To nawet logiczne: wyobrazam sobie koszyk
            zawieszony nad dołkiem. W nim mnie. Mogę sobie podskakiiiwać. Koszyk się buja w
            te i we wte :-(. Długa szyja, ciekawskie oczki chciałyby do trawki, do listków.
            W końcu lina się urywa od moich podrygów i wściekłego tupania. Uffff. Twarde
            dno. Teraz tylko przykucnąć, PEŁNA MOC i hop do góry. Tylko bez głupich myśli,
            że sie nie uda. Wtedy nogi będą się trzęsły. Do kitu.

            Tak długo tłumaczyłem, aż SAM zrozumiałem - mawiał młody korepetytor...


            Pozdrawiam, Żyrafa
            • subtelna.x Re: Mam już dość życia 02.07.05, 21:31
              zyrafa46 napisała:

              > Ale JAK??????? Sama jestem ciekawa? Jak zabezpieczyć ten byt? Z ubezpieczenia
              > nie dadzą.

              dlaczego mieliby z ubezpieczenia nie dać?
              chyba nie ma "w ubezpieczeniu" zastrzeżenia, że renta rodzinna należy się TYLKO
              w przypadku udokumentowanego zejścia niezamierzonego własą inwencją?
              • zyrafa46 Re: Mam już dość życia 03.07.05, 15:05
                "Wrobili" mnie kidyś w prace w ubezpieczeniach, dlatego wiem. Praca mi sie nie
                spodobała ale wiedze zdobyłam.
                Żyrafa
            • subtelna.x Re: Mam już dość życia 02.07.05, 21:43
              zyrafa46 napisała:

              > Uffff. Twarde
              > dno. Teraz tylko przykucnąć, PEŁNA MOC i hop do góry. Tylko bez głupich
              myśli,
              > że sie nie uda. Wtedy nogi będą się trzęsły. Do kitu.
              >

              Żyrafo
              a po co ci HOP do góry?
              gdybym ja miała taką długą szyję jak żyrafa to bym sobie spokojnie czekała aż
              jakiś dobry człowiek łaskawie rzucałby mi co rano świeże listki do koszyczka.
              mało to dobrych ludzików po mniej twardym dnie chadza?
              a raczej po ziemi pełnej liści wszelakich dla żyraf,i to w zasięgu ręki.
              po co sięe trudzić i do tego jeszcze PEŁNĄ MOCĄ,aby odbijać się od jakiegoś
              dna w jakimś dołku
              • zyrafa46 Re: Mam już dość życia 03.07.05, 15:08
                A wyobraz sobie PRAKTYCZNIE jakby to wyglądało i śmier...ło :-(. Przeciez jak
                sie je to się... Żyrafy też ;-)
                Pozdrawiam, Żyrafa
                • drugi_biegun Re: Mam już dość życia 03.07.05, 20:12
                  zyrafa46 napisała:

                  > A wyobraz sobie PRAKTYCZNIE jakby to wyglądało i śmier...ło :-(. Przeciez jak
                  > sie je to się... Żyrafy też ;-)
                  > Pozdrawiam, Żyrafa

                  i dlatego Żyrafy nie powinny wpadać w dołki nawet z twardym dnem.mogłyby sobie
                  podczas "wpadki" nóżki złamać a poza tym...kto by wtedy oglądał te śliczne
                  żyrafie wzorki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka