Gość: Adam
IP: 195.116.26.*
11.04.01, 08:50
Od dłuższego czasu nie czuję się normalnie w
towarzystwie innych osób. Jestem spięty, nie potrafię
usiedzieć spokojnie, ściskam ręce. Zdarza się często,
że zakładam ręce jedną z dłoni przytrzymując podbródek
ponieważ drgają wszystkie mięśnie szyi, a każdy ruch w
którąkolwiek ze stron jest taki "szarpany" - staram
się jak mogę utrzymać wzrok przed sobą. Omijam takie
miejsca jak restauracje, itp... Jestem sam i problem
znika. CO TO JEST ? Czy tylko mnie się coś takiego
przytrafiło? Jak sobie z tym radzić? To jest tak jakby
orzeł dostał nagle lęku wysokości.