Dodaj do ulubionych

Smutek i panika

02.08.05, 00:00
Hmmm wróciłem znad morza.Byłem tam w miasteczku Darłówko i w sumie mimo złej
pogody,a co za tym idzie-nudy było fajnie.Było super mimo że przez tydzień
było zimno i pochmurnie a to za sprawą...koleżanki a w zasadzie jestem dla
niej jakgdyby wójkiem a ona ma 18 lat (1 rok młodsza).To jest tak ,że wybrali
mi rodzice za ojca chrzestnego kogoś z dalekiej rodziny (z radomia).Ojciec był
fajny a zresztą jego żona też bardzo miła i zna się na młodzieży.Niestety tata
chrzestny zmarł na raka a żona (czyli moja daleka ciocia) wraz z dziećmi
została sama.Mineły już ponad 2 lata od tamtej tragedii i dzieciaki jak i ich
mama poradziły sobie w życiu jakoś.Teraz po 2 latach byli ze mną nad morzem
,bo nareście chcieli pojechać po stracie męża i ojca.Są bardzo miłymi ludźmi i
strasznie miło się z nimi gada.Jak pisałem mimo brzydkiej pogody (chociaż też
była i ładna ze 3-4 dni) gadaliśmy i się nudziliśmy.Bardzo z nimi się zżyłem a
zwłaszcza spodobała mi się córka dalekiej ciotki(pewnie myślicie że
kazirodztwo ale to nie rodzina i podobno mog się nawet z nią ożenić w
kościele).Dowiedziałem się tego od mamy jak w żartach powiedziała że mogę się
ożenić z Magdą bo to nie jest do końca rodzina.Jednak zżyłem się z jej bratem
i matką i było git.Po tygodniu nudziło nam się i chciałem wracać do domu i oni
też.Dziś po 2 tygodniach pobytu wracaliśmy i po drodze zaczołem czuć strach i
smutek.Smutek dotyczył tego jak się żegnaliśmy (oni jechali z nami do Warszawy
i tam się pożegnaliśmy i pojechali do domu do Radomia).Ja biedny myślałem że
się popłaczę.Tak się z nimi zżyłem i nie czułem smutku przez te 2 tygodnie a
tu bach nagle ich tracę.Za rok oni chyba już nie jadą na żadne wakacje choć
nie wiem do końca ale napewno nie do Darłówka.Spoglądam na zdjęcia w komórce i
tęsknię za nimi chociaż chciałem po tygodniu pobytu wracać już do domu.Kurcze
poczułem strach że idę za kilka dni na rozmowę do uczelni żeby mnie
przyjeli.Niedobrze mi się robi że znowu wracam do szarego życia.Tam nad morzem
gadaliśmy,chodziliśmy na miasto,na plażę czasami i non stop byłem na dworzu a
w domku tylko spałem.Moje ciało zyskało wiele,bo schudłem i nabrałem mięśni na
siłowni(teraz też w wawie będę ćwiczył codziennie).Nauczyli mnie oni że nie
psychika lecz ciało jest trochę ważniejsze.Jednak mimo opalenizny i
zahartowania jestem zdołowany że ich nie ma koło mnie.Nie wiem czy wy coś
takiego kiedyś przeżyliście??Wiem że to minie po tygodniu i zapomnę o
wakacjach ale to uczucie jest straszne i ryczeć mi się non stop chce.Tęsknię
za nimi,świeżym powietrzem i morzem a tutaj powróciłem i będę spędzał
większość czasu samemu i w domu przed komputerem.Tam chociaż było super i zero
komputerów itp.Tak chciałbym cofnąć czas bo dostaję paniki na myśl o pójściu
na studia i na myśl że będę musiał czekać rok żeby znowu cieszyć się morzem.
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 00:13
      W dodatku odrazu przy rozpakowywaniu się jak dojechaliśmy do Warszawy to zaczeło
      mi się kręcić w głowie i to równo.Powietrze jest tu brudne i suche,nie da si
      spać nocami a tam? Było chłodne i czyste powietrze i spało się równo całą noc i
      rano nawet był problem z przebudzeniem się bo tak przyjemnie pod kołderką.Tam
      jak mówię ciało nabrało sprawności bo bardzo dużo łaziliśmy a tutaj w
      warszawie??Nic tylko może wyjście na godzinkę dziennie z kolegą:((( Tam były na
      stołówce pyszne potrway tak że zjadałem zawsze z dokładką a tutaj?? Nie chce mi
      się jeść.Tam przestały mi się śnić koszmary a tutaj??Dalej się śnią.Zmiana
      klimatu jak widać dobrze mi zrobiła i nawet powiedziałbym że idealnie a tu w
      wawie duszę się.Achh te kąpiele w morzu i te rozmowy na wszystkie tematy z
      daleką rodziną.Tak gadaliśmy i non stop siedzieliśmy na dworzu że nie było nawet
      mowy o smutku i o myślach depresyjnych.Tam można naprawdę wyzdrowieć i zyskać
      dobrą kondychę.No poprostu te zapachy morza itp.Boże i jeszcze ta dziewczyna co
      mi zawróciła głowę.Na początku myślałem że to głupia laska a tu nagle jej ciało
      po 2-3 dniach zaczeło mi się szalenie podobać.Ona jest wysportowana i taka dupa
      że oooo:) W dodatku tak miła i tak tryskała energią że przy niej
      wariowałem.Pierwszy raz w życiu poczułem co to są feromony.Ona tak nimi władała
      że poprostu dostawałem nagłej chcicy i wariowałem.To była burza hormonów.Jej
      brat też był sympatyczny i niesamowicie duzo mieliśmy wspólnych tematów(jest
      ratownikiem i to ma klatę i kaloryfer że sam zaczołem mu zazdrościć:P) Matka
      tych dzieci jest wspaniałą 40-tką , która mimo wieku ma tyle energii i
      zachowania jak osoby w moim wieku.Ma poczucie humoru bo sama uczy dzieci w
      szkole.Jednak wiecie przy żegnaniu się cieszyłem się że jadę do wawy i nareście
      nie będzie tak nudno ale tu okazało się strasznie nudno i smutno bez
      nich.Buuuuuu pożal się Boże
      • mskaiq Re: Smutek i panika 02.08.05, 08:42
        Mysle ze mozesz zadzwonic do Dziewczyny. Radom to nie tak daleko, mozna tam
        pojechac na sobote i niedziele.
        Mysle ze zawsze trzeba szukac rozwiazania, nie mozna buczec, zalamywac sie.
        Podoba Ci sie dziewczyna to nie rezygnuj z tego.
        Piszesz ze Ona jest pelna energi, Ty tez mozesz byc taki sam. Warunekiem jest
        aktywnosc, nie dopuszczanie do smutku. Kiedy siedzisz i rozmyslasz, kiedy
        budzisz zal za tym co bylo oslabiasz sie, czujesz sie beznadziejnie.
        Nie mozna rezygnowac z tego co przynosi los, trzeba o wszystko walczyc. Wtedy
        nie smucisz sie bo nie masz czasu.
        Msle ze i w Warszawie mozesz cwiczyc fizycznie, powietrze nie jest tam takie
        zle. To sa negatywne mysli ktore odbieraja chec do dzialania. Unikaj ich.
        Ciesze sie ze miales dobre wakacje i staraj sie organizowac sobie czas w taki
        sposob zebys czul sie dobrze i tutaj. Mozesz byc tak samo szczesliwy tutaj jak
        tam, szukaj radosci, unikaj smutku. To Ty decydujesz.
        Serdeczne pozdrowienia.
      • orlando10 Re: Smutek i panika 02.08.05, 12:57
        Suchy, wybacz, że ja nie na temat, ale nie mogłam się powstrzymać. Robisz tak
        okropne błędy, że ciężko się czyta Twoje teksty.
        Na przykład:

        > Pierwszy raz w życiu poczułem co to są feromony.Ona tak nimi władała
        > że poprostu dostawałem nagłej chcicy i wariowałem.

        Feromonami nie można "władać". To nie jest ręka, czy noga, tylko substancja, nad
        którą nie masz kontroli.

        > Buuuuuu pożal się Boże

        Miało być chyba "Boże, zmiłuj sie nade mną", czy coś w tym rodzaju? ;-)
        Określenia "pożal się Boże" używamy, krytykując coś lub kogoś, np. "ten, pożal
        się, Boże, konkurs 100lca" ;-)

        No i to koszmarne "nareście" (nareszcie).

        A poza tym Twoja opowieść znad morza była ujmująca. Naprawdę :-)
        • cassis Re: Smutek i panika 02.08.05, 13:50
          Siedziałam cicho, ale mnie też aż bolą błedy w tekstach Suchego....
          • hasanet Re: Smutek i panika 02.08.05, 14:01
            Zdał maturę. Odpowiada normie. Odchrzanić się.
            asa
        • spastykoojaca Re: Smutek i panika 02.08.05, 20:55
          orlando, nie mogę się powstrzymać (że Cię zacytuję) -= Toje wypowiedzi to
          jakby z moich ust wyjęte...:) pozdrawiam.heh. suchyx - Ciebie też
          pozdrawiam.jesteś przyczynkiem do moich osobistych rozważan w temacie: "co
          lepsze dla depresynego/lękowego: ekstrawersja, czy introwersja?...;)
          posłużę się nieco kontrowersyjnym (z wileu powodów)
          sformułowanieM:"ekstrawersja (kontrolowana) pany" :)
          wasza spastykoojaca
    • carlabruni Re: Smutek i panika 02.08.05, 14:39
      nie się tak zdaje, że z wawy do Radomia nie jest tak daleko, wiec albo zapros
      ich do siebie, albo sam wsiadaj w pociąg i jedź do nich. rozmowy
      kwalifikacyjnej się tak nie bój. zwykle jak jest rozmowa to wszystkich
      przyjmują.pomyś sobie, że możesz tam poznac kogoś sympatycznego. Tak więc
      widzisz ta rzeczywistość wcale nie jest taka szara. pozdrawiam.
      • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:04
        Błędy popełniam bo ja taki wsiórski "swój" chłopak jestem chociaż pochodzę z
        warszawy:) Styl języka to mój chyba największy problem.Teraz siedzę załamany i
        jak ich zaproszę do warszawy to tylko na kilka dni i znowu będą musieli jechać i
        znowu będzie to samo.Buuu jestem już na skraju smutku i apatii.Znowu mam
        gorączkę i jestem chory jak rok temu po powrocie znad morza.Pewnie znowu
        antybiotyk będą musieli mi dać bo przez tydzień nie będę mógł wstac z łóżka ale
        kto wie...
        • carlabruni Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:08
          zyczę Ci powrotu do zdrowia. Tacy swojscy chłopcy są najbardziej lubiani:-).
        • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:12
          Jesteś zdrowy!!!!! Zjedz sobie trochę witaminki C, Poleż chwilkę, zawiadom ich,
          że ich zapraszasz. Gorączka zaraz minie. To nie jest choroba somatyczna!!!.
          Wlazłes w stare ubranko i z nerwów sie rozgrzałeś. W Warszawie też jest fajnie.
          Wyskakuj. Wiem, co pisze. Jestem z Warszawy.
          Żyrafa
          • carlabruni Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:13
            Zyrafa ma racje.
        • hasanet Re: Smutek i panika 02.08.05, 17:14
          suchyxxx napisał:

          > Błędy popełniam bo ja taki wsiórski "swój" chłopak jestem chociaż pochodzę z
          > warszawy:) Styl języka to mój chyba największy problem.
          Często wkurzasz mnie tym, co piszesz, a więc Cię rozumiem, pomimo.
          asa
    • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:07
      Suchy, 100 kilometrów - to pestka. Mam dziś i tak marny nastrój. Nie psuj mi go
      więcej takim gadaniem, że to daleko. Chcij chcieć i nie wskakuj w stare
      ubranka. Miałeś okazję zobaczyć tam nad morzem, że sa mocno niewygodne. NIE
      WSKAKUJ W STARE, JUŻ PRZENOSZONE UBRANKA!!!!!!!!!!! DOŚĆ!!!!

      Głośno: Suchy, wyskakuj, szybko!!!!!!!! Załatwiaj co trzeba, Tu, w Warszawie i -
      Radom blisko jest :-)))))
      Żyrafa
      • mistrz_czy_malgorzata Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:24
        suchyxxx gawedziarzu wlasciwie to na kogo sie tak naprezyles ?
        • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:32
          Pozornie byłem zdrowy ale teraz nie chce mi się jeść i ryczę bezprzerwy.Nie
          zniosę tego.Nie idę w tym roku na studia z powodu strachu i problemów
          psychicznych.Przechodzę jakieś załamanie nerwowe skoro rezygnuję ze studiów
          tylko ciekawe co będę robił przez rok w domu.Nie mogę bo strach przed nowym mnie
          trzyma i nie puszcza.Wszystko jest szare
          • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:42
            Cholera jasna!!! jeszcze nie wyskoczyłeś!!! wyskakuj szybko. Oczywiście
            pójdziesz na studia. Będzie dobrze. Czy zawiadomiłeś już Radomiaków, że na nich
            czekasz? Młody wprawdzie jesteś i chłopak, ale to nic nie przeszkadza, byś
            rękawki zakasał z przygotowała coś dobrego do jedzenia dla nich. Głodni maja
            być?????? Weż mape do ręki i zastanów się, gdzie zaprowadzisz dziewczynę. Woda
            w W-wie też jest. Mam Ci to mówić? Jak będziesz jeszcze tak gadał o studiach to
            potratuje sobie ze złości dom. I tak mam zły humor. Nie bucz, tylko mi pomóż.
            Nie płaczę. Tupię. Pomóż. Żyrafa
            • euforyk Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:45
              telenowela interaktywna "suchyxxx" dostarcza sporo emocji
          • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:44
            Ze wszystkim sobie poradziłem i już nie mam żadnych chorób psychicznych.Fobia
            społeczna mineła prawie w 100% a tu się okazało że powstał nowy problem.Boję się
            przyszłości i studiów.Ja sobie nie dam rady.Taki strach mnie trzyma i zaczeło
            się to na wakacjach chociaż tam przynajmniej hie myślałem o tym co będzie a tu
            przyjechałem do wawy i znowu trzeba lecieć na uczelnię i się zaczeła panika i
            obawa.Boję się teraz nawet tego czy dobrze robię że idę na psychologię a
            niedawno jeszcze nie miałem z tym problemów.Co ja powiem znajomym?? Że nie
            poszedłem na studia bo się nie dostałem?? W tym roku chyba na nie nie pójdę ale
            w przyszłym może.W tym roku poddam się leczeniu ale tylko psychologiem a nie
            lekami.Wpadam w jakiś obłęd,panikę i apatię.Nic mi się nie chce
            • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:46
              I nie mogę przestać ryczeć.
              • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 16:31
                Ryczeć jak lew?
          • tristezza Re: Smutek i panika 02.08.05, 15:45
            nie rycz, Suchy, nie rycz. Bedzie dobrze. Idz koniecznie na te rozmowe
            kwalifikacyjna i zacznij studia! Jak bedziesz mial problemy, to przeciez mozesz
            przerwac. A moze Ci sie wlasnie w nowym srodowisku poprawi? Narzekasz na brak
            przyjaciol, a rozpoczecie studiow to swietna okazja aby poznac nowych ludzi.
            No i nie zapominaj o tej dziewczynie z Radomia, to naprawde calkiem blisko.
            Niektorzy dojezdzaja stamtad codziennie do pracy w Warszawie.
            Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam
            A mozna wiedziec co chcesz studiowac?
            t.
            PS. to swietnie, ze nie obraziles sie za uwagi o bledach. Nie Ty jeden je
            robisz, ale to Twoje nareście jest naprawde koszmarne. Popraw ten jeden wyraz a
            juz bedzie duzo lepiej.
            • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 16:07
              Lepiej nie pójdę bo pewnie i tak przerwę po niecałym półroczu a płaci się z góry
              za rok 7,5 tysiąca zł i pieniędzy można nie odzyskać.To studia psychologiczne
              ale ja już sam nie wiem na co iść.Źle się czuję i idę spać.Nie mogę sobie
              darować tego,że jak nie pójdę na studia to zaraz będą mi wszyscy truli że
              popełniłem przestępstwo i wogóle.Nie mam sił i poddaję się.Ciekawe co zrobię
              kiedy rodzice umrą i zostanę sam.Pewnie skończę jako biedak pod mostem.Do
              Żyrafy: nie czytaj moich postów bo pewnie już Cię zawiodłem a nie chce już
              zawodzić i przepraszać.Idę-mam już 38 stopni i chyba grypa się zaczyna bo kapie
              mi z nosa.
              • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 16:39
                Ja się nigdy na nikim nie zawodzę. Zrób tak, by być szczęśliwy.
                Żyrafa
            • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 16:36
              Znam jedną Litwinkę, która dobrze mówi po polsku ale 3 słowa ciągle mówi żle. W
              Polsce to lubie po polsku, jasne ale nie przychodzi mi do głowy jej powiedziec.
              To takie JEJ. Tylko 3 wyrazy. Nareście też można polubić, jeśli będzie to
              solista.
              Żyrafa

              Suchy, szukuj jedzonko dla nich. Rycz bez łez, bo przesolisz.
              • carlabruni Re: Smutek i panika 02.08.05, 17:04
                jaki kierunek masz zamiar studiowac? obojętnie co to jest DASZ RADE. Szkuj to
                jesdzenie tak jak ci Żyrafa radzi!
                • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 18:25
                  Włanie wstałem bo zrobiłem sobie drzemkę.Mam 38,5 stopni i dokładnie jak rok
                  temu że znowu dojdzie do 39 i antybiotyk wkroczy i tydzień mam z głowy:( Tak
                  reaguję na przyjazd do Warszawy znad morza zawsze.Swoją drogą to dziwne
                  trochę.Ledwie co piszę i idę znowu do łóżka.Jestem bardzo rozbity i dzisiaj to
                  już tylko flak ze mnie jest.Te studia to psychologia społeczna-kliniczna ale
                  chyba na serio zrobię rok przerwy żeby zdać prawko,pożądnie wyleczyć się u
                  psychologa w grupie przez 9 miesicy(tyle trwa) i żeby mieć czas na naprawę
                  kontaktów z ludźmi i znalezienia sobie przyjaciół.
                  • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 18:59
                    Gadałem sobie na forum onet.pl w temacie depresja i smutek i pomogli mi mili
                    ludzie.Przynajmniej wiem co robić teraz.Idę na uczelnię jutro jeśli gorączki nie
                    b ędę miał za dużej,złożę papiery i pani zapisze mnie na rozmowę kwalifikacyjna
                    na 10 sierpnia bo w necie takie terminy widnieją.Pójdę tam i jeśli si nie
                    dostanę to trudno rok do tyłu,spróbuję w przyszłym a jeśli mnie przyjmą to będę
                    miał prawie 2 miesiące żeby ostatecznie się zdecydować czy napewno pójdę ale
                    wtedy to chyba tak.Mam nadzieję że nie umre ze strachu bo gadać będą ze mną 3
                    osoby i jedna obserwuje mój język i wypowiedź a tego się boję najbardziej bo jak
                    wiecie,popełniam rozmaite błędy stylistyczne itp.
                    • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 19:55
                      Jesteś suchy w końcu obcym facetem dla mnie a ucieszyłam sie Twoim
                      postanowieniem jakbyś obcy nie był, tylko całkiem bliski. No!!!!!!
                      Mój ponury dzisiejszy nastrój może nawet sie poprawi?
                      Moja siostrzenica właśnie kończy psychologię. Chcesz, bym sie dowiedziała jak
                      wygląda ta rozmowa kwalifikacyjna? A Ty teraz spotykaj sie z ludźmi (Radom?) i
                      dużo gadaj. Poproś, by Cie korygowali. Prawdziwi przyjaciele zrobia to z
                      radością, bez krępacji.
                      Żyrafa
                  • zyrafa46 Re: Smutek i panika 02.08.05, 19:48
                    Gdzie ich znajdziesz? Żle pytam. Gdzie będziesz szukał?
                    Żyrafa
                    • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 20:15
                      Nom to sprawa jak narazie rozwiązana.Ciekawe jakie są te rozmowy...Idę ćwiczyć
                      mięśnie(siłownia rulez).
                      • suchyxxx Re: Smutek i panika 02.08.05, 20:18
                        Kogo będe szukał?? Prawdziwych przyjaciół? Nie wiem ale jeśli chodzi o daleką
                        rodzinę z radomia to akurat wiem gdzie oni mieszkają bo byłem u nich sporo
                        razy.Na gg właśnie gadam z nimi teraz:)
                        • orlando10 Re: Smutek i panika 02.08.05, 20:56
                          Masz 38,5 stopni gorączki i wybierasz się na siłownię????
                          • spastykoojaca Re: Smutek i panika 02.08.05, 21:03
                            k...wa tak się mądrzę a robię błąd za błędem (literówki) ale co chcecie - kręgo
                            słup mam rozwalony, ręce niesprawnę, ślizgają się po klawiaturze, ot, co.:)
                            a [oza tym 0 jestem pijana...mam nadzieję że na tym forum przyznanie się do
                            kontaktu z użykęą nie jest przestępstwem>?....
                            :)
                        • spastykoojaca Re: Smutek i panika 02.08.05, 21:01
                          suchyx, jeśli chodzi o błędy wszelakiego rodzaju językowe, to najskuteczniejsza
                          jest LEKTURA.w dzisiejszych czasach rozrywka zdecydowanie zaniedaban. Na
                          początek polecam coś latwego, lejkkiego i przyjemnego - powieść
                          epistolarną "Niebezpieczne związki" - formuloewanie my śli w formie listownej i
                          ich lektura niesamowicieusprawnia zfdolnosć wysławiania się - naprawdę polecam.
                          trzymaj się "ulubieńcu tego czata":P
                          ;)

                          spastyczka:)
                          • hasanet Re: Smutek i panika 03.08.05, 09:42
                            spastykoojaca napisała:

                            > Na
                            > początek polecam coś latwego, lejkkiego i przyjemnego - powieść
                            > epistolarną "Niebezpieczne związki" - formuloewanie my śli w formie listownej
                            i
                            >
                            > ich lektura niesamowicieusprawnia zfdolnosć wysławiania się - naprawdę
                            polecam.
                            LISTY św. PAWŁA!
                            asa
                        • zyrafa46 Re: Smutek i panika 03.08.05, 01:11
                          I widac, że humorek lepszy :-))) I dobrze.
                          Ży
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka