asixaj
05.08.05, 19:56
Bylam jeszcze kilka miesiecy temu bardzo szczesliwa... Bylam w kilkuletnim
zwiazku z mezczyzna z ktorym sie kochalismy bardzo (a moze tak mi sie
wydawalo?), mielismy miec dzidziusia... a potem z powodu pewnych niedopatrzen
poronilam ciaze, okazalo sie ze moge miec trudnosci z donoszeniem ciazy,
bylam w bardzo zlej kondycji psychicznej, a do tego on sie poprostu
wyprowadzil z naszego domu... Od 2,5 miesiaca jestem na lekach
antydepresyjnych, spotykam sie z psychoterapeuta, psychiatra, cwicze w domu z
jego plyta i... NIC... nie mam juz sil... Boli bardzo :-(