09.09.05, 11:00
Denerwuje mnie to, ze kazdy na tym forum sie tak ku..ko wymadrza!!!

<Rzyg>

...a najgorsze, ze ja tez to praktykowalam. Wzniosle cytaty, slowa..
Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!! I na co to komu???
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: Wymadrza 09.09.05, 11:09
      normalna to sprawa, ze denerwuje czlowieka najbardziej to czego nie lubi u
      siebie :-)
    • cassis Re: Wymadrza 09.09.05, 11:22
      Proste rozwiązanie - nie zaglądaj tu więcej, po co się niepotrzebnie denerwować.
    • marenta każdy orze jak może n/t 09.09.05, 11:48
      • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 11:51
        każdy orze(Ł) jak do google zajrzec może
        • zyrafa46 Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 15:20
          przyszła żyrafa i znowu gafa
          • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 15:38
            spróbuje od teraz wypowiadac sie najgłupiej jak mogę.
            hm.
            wczoraj chyba już zresztą zaczęłam!
            • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:08
              ja jestem w tej chwili spokojna, tylko zdolowana. ale mnie tez to wkurza.
              zwlaszcza te pozal sie Boze pozornie olewackie i spokojne komentarze.
              • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:08
                albo nie zwiazane z tematem.
                • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:09
                  chociaz moze z drugiej strony pisza je osoby, ktore zdaja sobie sprawe z tego,
                  ze los jest taki a nie inni, ale zarazem sa pelni zalu, goryczy.
                  • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:11
                    pełni żalu i goryczy
                    smutek straszny aż w nich ryczy
                    • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:19
                      falszywy lud tu klika
                      jak nic rozgoryczona klika
                      jak daje komentarz euforyk
                      slychac jego rozzalony ryk
                      • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:21
                        pusty dzwon najglosniej dudni
                        wszyscy my zyjemy w prozni.
                        • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:23
                          zawsze sie ktos znajdzie skory do krytyki
                          jakiez to dopiero musza byc rozalone ryki
                      • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:23
                        cokolwiek pisze citalinka
                        widać że zła to i wściekła dziewczynka
                        niech was nie zmyli ta słodka minka
                        ja was wykończę. amen. citalinka

                        (co to jest jak w pierwszej i ostatniej linijce powt się to samo słowo?
                        Epifora? nie, hm, nie wiem)
                        • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:28
                          tak
                          • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:35
                            wykoncz najpierw tego paszczura
                            co belkocze jak peknieta rura

                            nie wie co mowic
                            slow jej brakuje

                            ksiazek nie czyta wiec glowa szwankuje
                            glupia jak koza tepa jak but
                            gdy nie wie co gadac klamie jak z nut

                            calymi dniami nicnierobienia
                            oprocz na internecie siedzenia

                            zatraca swiadomosc
                            powie to kazdy zwyczajny jegomosc

                            zycia ma dosc
                            kto w koncu powie: "powies sie los".

                            • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:36
                              talentu mi brakuje wiec wybaczcie te polamane ch..emuje.
                              • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:39
                                mam cię wykończyć?
                                nie czuje motywacji.
                                moze tylko mała rada: weź się ku.. do jakieś roboty. gary pozmywaj, czy co...
                                • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:41
                                  zmywam gary hahahah.
                                  • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:42
                                    kłamiesz!
                                    hahaha
                                    • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:43
                                      idę sobie. do domu (z pracy, bo zwolnienie przyniosłam)
                                      To biuro to miłe miejsce, tu mi płacą za siedzenie na forum, tylko o tym nie
                                      wiedzą
                                      • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:48
                                        moze wiedza a moze nie wiedza
                                        kto wie czy potajemnie twego kompa nie sledza
                                        gdy bedzie trzeba zwolnic pracownika
                                        wyciagna wtedy na stol tworczosc twego nicka.
                                        • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:56
                                          nie wiedzą...
                                          sprawdziłam ich przedtem...
                                          nie mają tego czegos do wiedzenia, wiecie...
                                          to sie jakos tak nazywa...
                                          tak program....
                                          czy coś....
                                          nie
                                          oni
                                          tego
                                          nie
                                          mają.
                                          i salto mortale!! twardo.
                                          • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:36
                                            citalinka napisała:

                                            > nie wiedzą...
                                            > sprawdziłam ich przedtem...
                                            > nie mają tego czegos do wiedzenia, wiecie...
                                            > to sie jakos tak nazywa...
                                            > tak program....
                                            > czy coś....
                                            > nie
                                            > oni
                                            > tego
                                            > nie
                                            > mają.
                                            > i salto mortale!! twardo.
                                            Twardo? to na pysk.
                                            Jak nie uskoczysz,
                                            przemieszczony dysk.
                                            asa
                                            • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:40
                                              hm, jakieś mordercze, krwiożercze pomysły,
                                              skąd to ach skąd
                                              • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:57
                                                Jestem łagodna,
                                                umiem połechtać mile,
                                                umiem też pogrozić,
                                                smród pójdzie na milę.
                                                Łap, rzucam ci deskę:
                                                powiesz dokładnie, to co zechcę.
                                                A żeby było jeszcze zabawniej: banalną prawdę.
                                                asa
                                                • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:57
                                                  spiewaja tu piesni o twej lagodnosci
                                                  niejeden dziekuje za masaz swych kosci
                                                  takiej nam dostarczasz swym obuwiem radosci




                                                  • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 19:13
                                                    Włożę rękawice, walnę w wielkie cyce.
                                                    asa
                                                  • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 21:28
                                                    hasanet napisała:

                                                    > Włożę rękawice, walnę w wielkie cyce.
                                                    > asa

                                                    jak za mocno sie nadmiesz to ze zmeczenia padniesz
                                                • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 20:36
                                                  czy ty jestes w tym samym klubie co mask? wiesz, jedna nuta itd.
                                                  • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 21:31
                                                    klikam na forumie, obce mi kluby
                                                    podobienstwo do maska do powod do chluby?
                                                  • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 21:53
                                                    do siebie twoj post odebralem
                                                    wiodocznie zle na drzewko zerkalem

                                                    jest nadzieja ze gdy hasanet zdejmie z siebie maske
                                                    to swiat ujrzy calkiem nienajgorsza laske


                                        • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:31
                                          euforyk napisał:

                                          > moze wiedza a moze nie wiedza
                                          > kto wie czy potajemnie twego kompa nie sledza
                                          > gdy bedzie trzeba zwolnic pracownika
                                          > wyciagna wtedy na stol tworczosc twego nicka.
                                          Gó.. na kompie, warczy wentylator.
                                          Jest szamboszczurka, co nie idzie na to.
                                          Nie tykajmy uśpionej na biurku ptaszyny,
                                          kara nie powinna być sroższa od winy.
                                          Nie chcę na okolicę brukać Ci honoru,
                                          no, chyba że nie dasz mi żadnego wyboru.
                                          asa


                                          • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:39
                                            a brukajże, co tam
                                            • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:59
                                              Już warknęłam.
                                              Nie ustąpisz, pójdę dalej.
                                              asa
                                              • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:41
                                                warczy sobie pekinczyk maly
                                                ale w srodku trzesie sie caly
                                                • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 19:22
                                                  Trzęsie się czy nie trzęsie, rozpieprzy fasadę nareszcie.
                                                  asa
                                                  • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 20:39
                                                    ale jaką fasadę?
                                                    wyglądam ci na obiekt architektoniczny?
                                                    z oczami źle od kompa?
                                                  • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 20:44
                                                    citalinka napisała:

                                                    > ale jaką fasadę?
                                                    Miało być: facjatę.
                                                    asa
                                                  • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 20:45
                                                    Tez przeoczyłam: nareście.
                                                    asa
                                      • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:21
                                        citalinka napisała:

                                        > idę sobie. do domu (z pracy, bo zwolnienie przyniosłam)
                                        > To biuro to miłe miejsce, tu mi płacą za siedzenie na forum, tylko o tym nie
                                        > wiedzą
                                        Trzeba chleba, trzeba nieba.
                                        Nie bij więcej niż potrzeba.
                                        asa
                                  • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:42
                                    leniu, dobrze, ze zmywasz gary
                                    to pierwszy krok by wziasc sie z zyciem za bary
                                    • lucyna_n Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:48
                                      a żebyś wiedział maskoryku:)
                                      • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:57
                                        potencjal sily we mnie za maly
                                        by zycia los wziac na swe bary
                                        nie wiedzialam ze zycie przegralam
                                        jak trzy tysiace na studia wplacalam
                                        rodzice zaplacili a profesorowie wyrzucili
                                        skad moglam wiedziec ze jestem za tepa
                                        by dyplom magistra miec w swoich rekach
                                        teraz rozpaczaczy nastala pora
                                        cielsko i dusza chora
                                        ogromny zal i smutek mam w sobie
                                        pogrzeb szykujcie moi ziomkowie!

























                                        • lucyna_n Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:59
                                          ale to nie byla psychologia?
                                          • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:01
                                            gdziezbym na psychologie sie dostac umiala
                                            jak z filologii mam takiego wala!
                                            • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:06
                                              no właśnie.
                                              wiesz, mam przykrą informację.
                                              nie wiem, czy mogę.
                                              no ale: epifora to co innego trochę.. wszystkie linijki musiałyby kończyć się
                                              tym samym słowem, niestety....

                                              ehm, co ty na to?
                                            • lucyna_n Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:09
                                              niezly odwaliłaś w watku swym monolog,
                                              myslalam żeś jest niedoszły psycholog
                                              ;)
                                            • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:04
                                              Niech moja myśl nie tylko Ciebie oświeci
                                              Jedno co na pewno warto: inwestować w dzieci.
                                              asa
                                              • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:39
                                                przeklal ojciec inwestycje w duchu
                                                bo choc wklad poczatkowy zaznal troche ruchu
                                                lecz nie dosc ze widac oczekiwanego zysku
                                                to dzielo jego na koniec dalo mu po pysku
                                          • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:01
                                            Psy były, logii brakło. Psy uciekły, logo zostało.
                                            asa
                                        • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:44
                                          Nie popadaj w rozpacz, boś wiotka dzierlatka.
                                          Mężuś Cię pocieszy, uspokoi matka.
                                          Jakby było mało na taką ptaszynę,
                                          wezwij Ducha Świętego,
                                          stawi się wraz z Synem.
                                          asa
                                          • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:57
                                            nie mam meza, chlopaka i przyjaciol tez
                                            calymi dniami siedze sama jak jez
                                            matka wyklina, drze, wyszydza i szantazuje mnie
                                            ze nie da na buty i chleb
                                            ze bede siedziec w domu sama
                                            bo jestem poje..a
                                            • len_nad_leniami Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:59
                                              odetnie internet radio i telewizor
                                              chyba suie zabije. jestem dnem i smieciem papa;((((((
                                            • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:10
                                              len_nad_leniami napisała:

                                              > matka wyklina, drze, wyszydza i szantazuje mnie
                                              > ze nie da na buty i chleb
                                              > ze bede siedziec w domu sama
                                              > bo jestem poje..a
                                              Rozpoznała widocznie Twoje inklinacje.
                                              Wiecęj sobie studiami głowy nie zawracaj.
                                              Poje..a to nie jest aż tak źle.
                                              Na taką usługę chętny zawsze znajdzie się.
                                              asa
                                        • buzi1 Re: każdy orze jak może n/t 10.09.05, 14:58
                                          my soul is so sick and body too weak
                                          I've crossed the border, no chance for an order
                                          the damage's been done, no need to plan
                                          no drug or pill would help me or heal
                                    • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:38
                                      euforyk napisał:

                                      > leniu, dobrze, ze zmywasz gary
                                      > to pierwszy krok by wziasc sie z zyciem za bary
                                      Z życiem za bary? A cóż to takiego?
                                      Łatwiej poszukać k..sa innego.
                                      asa
                                      • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 18:43
                                        coz to za wyczyn znalezsc jakiegos kutasa
                                        wszak blaka sie ich po swiecie nie najmniejsza masa

                                        lecz znajdziesz takiego co wzniesie sie na wysokosc pasa?
                                        • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 19:29
                                          euforyk napisał:

                                          > lecz znajdziesz takiego co wzniesie sie na wysokosc pasa?
                                          Myślę, że nie będzie większego problemu,
                                          Jeśli przyklęknę, to siegnę ja jemu.
                                          asa
                                  • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:18
                                    len_nad_leniami napisała:

                                    > zmywam gary hahahah.
                                    Za talary.
                                    asa
                                • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:18
                                  citalinka napisała:

                                  > mam cię wykończyć?
                                  > nie czuje motywacji.
                                  > moze tylko mała rada: weź się ku.. do jakieś roboty. gary pozmywaj, czy co...
                                  Nie gnaj kobiety do mokrej pracy.
                                  asa
                                  • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:41
                                    no dobrze. posłucham cie, bo się ciebie boję. to niech powyciera talerze!
                            • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:15
                              len_nad_leniami napisała:

                              > wykoncz najpierw tego paszczura
                              > co belkocze jak peknieta rura
                              >
                              > nie wie co mowic
                              > slow jej brakuje
                              >
                              > ksiazek nie czyta wiec glowa szwankuje
                              > glupia jak koza tepa jak but
                              > gdy nie wie co gadac klamie jak z nut
                              >
                              > calymi dniami nicnierobienia
                              > oprocz na internecie siedzenia
                              >
                              > zatraca swiadomosc
                              > powie to kazdy zwyczajny jegomosc
                              Ktoś wyjątkowy znajdzie walory
                              u zwykłej krowy.
                              > zycia ma dosc
                              > kto w koncu powie: "powies sie los".
                              Wiem, kto to zrobi
                              jej własny mąż.
                              asa

                      • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:52
                        euforyk napisał:

                        > jak daje komentarz euforyk
                        > slychac jego rozzalony ryk

                        W Euforyku wre krew?
                        Toć Ty misiu, nie lew.
                        Z misiem w łóżeczku miło,
                        z lwem..dopiero by było!
                        asa

                        • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:53
                          wolę drapieżniki

                          cha cha
                          • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:01
                            sama jestem
                            chociaż nie wyglądam

                            raz kiedyś myslałam ze zniknełam. Bujałam sie na krzesle przy biurku, obok
                            lustro na ścianie. Przechyliłam się. Zwykle wtedy widziałam się w nim. I...
                            nic. Pusto....
                            ale mnie zmroziło....!
                        • euforyk Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 16:57
                          szukaj w marzeniach drapieznika
                          takiego, ze az cialo dreszcze przenika
                          lecz to ino hasanet marzenia
                          jak co do czego wybierze lozkowego lenia
                          • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:02
                            ... i do dziś nieraz mam wrażenie, że mnie NIE MA.
                            a wy?
                            • lucyna_n Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:10
                              nieee
                              ja jestem prawdziwa, cala reszta to wirtualna rzeczywistosc.
                            • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 17:47
                              no, hasa, powiedz coś
                              • hasanet Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 19:42
                                Pozbieram trochę rupieci, garść mchu i kupkę śmieci.
                                Zasiadę z ty fotelu, na ścianie lustro czeka.
                                Ulepię siebie - człowieka.
                                asa
                                • citalinka Re: każdy orze jak może n/t 09.09.05, 20:42
                                  e, no co ty, miej trochę wiary w człowieka!
                                  no chyba, że ty tak z autopsji
    • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 11:31
      Zostawic watek samemu sobie i ci go juz rozpie..!
      • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 11:32
        Lubie lenia nad leniami.
        • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 15:29
          Ładnie brzmi, jak dzwon.
          asa
      • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 11:39
        I ciesze sie z jednej rzeczy:
        ... zeeeeeee.......eeee....zeeeeee...
        juz nie jestem takim cholernym wlazidupskiem!!!
        <Smiech rozpaczy>
        • euforyk Re: Wymadrza 10.09.05, 11:53
          widze, ze studia przewrocily Pani w glowie
          • sudowianka Re: Wymadrza 10.09.05, 12:14
            Kochani. Jesteście absolutnie cudowni. Jako, że z talentem u mnie kiepsko
            wysyłam Wam haiku znalezione w internecie- na dzień dobry.

            poranne słońce
            rzuciło jasne światło
            na mroki życia.

            Miłego dnia.
            • sudowianka Re: Wymadrza 10.09.05, 12:16
              Login mi się pomylił sudowianka to ja - szczuria.
            • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 12:29
              > Kochani. Jesteście absolutnie cudowni.

              Jak mi wplacisz na konto 1000 dolców to ci uwierze...
            • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 15:37
              sudowianka napisała:

              > poranne słońce
              > rzuciło jasne światło
              > na mroki życia.
              >
              > Miłego dnia.
              Wszystko gra!
          • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 12:31

            Nie.

            Na chwile uwolnilam sie z tych (niestety musze uzyc tego ku..ko madrego
            slowa)... jak im tam... konwenansow!

            Juz nie mowie dziekuje, dobry wieczor, jak sie pan/pani ma...
            Mowie to co chce...
            Kiedy chce to sie zawieszam..
            Nie sile sie na rozmowe jak nie mam na nia ochoty....
            Dobrze mi.
            • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 12:33
              A jutro wyjade do znajomego i bede palic cala noc trawe!


              I bede smiac sie z tego co mnie naprawde smieszy...!

              Yupi!
              • o-ren_ishi Re: Wymadrza 10.09.05, 12:33
                .lala.....lalalalalalal....lalallalalal...lalalallala..lalllallallallalalalalall
                alallalalallal....

                :))))))
                No to teraz jestem wariatka, po byku panie Zdzichu!
                • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 18:30
                  Na walkę byków bilety zamów.
                  To wolę niż siać strach
                  w stadzie beczących baranów.
                  hasan
              • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 18:25
                Ogolę nogi, polecę do SPA
                Nałożę nowe bikini lub stare
                (Jak się da)
                Zapoznam nowe twarze
                Poderwę na tatuaże
                Zrobiłam trzy, hm..dwa
                sas
            • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 15:40
              o-ren_ishi napisała:

              > Juz nie mowie dziekuje, dobry wieczor, jak sie pan/pani ma...
              > Mowie to co chce...
              > Kiedy chce to sie zawieszam..
              > Nie sile sie na rozmowe jak nie mam na nia ochoty....
              > Dobrze mi.
              Kawał dobrej roboty!
              han
          • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 15:35
            Według mojej znajomości rzeczy, Szanowny Kolego,
            Przewracać nie było czego.
            Kto kopie pod sobą dół,
            Ten nieprzeciętny wół.
            han
            • euforyk Re: Wymadrza 10.09.05, 17:50
              lepiej sypac pod soba i gorke
              zeby nosem przebic chmurke?


              • hasanet Re: Wymadrza 10.09.05, 18:35
                Mysz ma ostre pazurki,
                podskoczy, sięgnie chmurki.
                Dalej ku słońcu, wzwyż!
                Pilot myśliwca - Wasz
                latająca mysz.
                sas
    • o-ren_ishi Lubie....... 10.09.05, 12:37
      Lenia_nad_leniami.

      Choc jej nie znam i nie poznam.
      To ja lubie.
      Bo czuje sie podobnie...
      ..i przez ta ja lubie!!
      Lubie Cie, lubie, lubie, lubie....
      • len_nad_leniami Re: Lubie....... 10.09.05, 13:27
        :) dzieki, ze chociaz wirtualnie i choc nie masz powodow.
        • zyrafa46 Re: Lubie....... 10.09.05, 17:44
          Ja tez nie mam a tez lubię. Jak sie jest smutnym to lubienie poprawia mi
          nastrój. Leniu_nad_leniami polub kogoś.
          Ż.
          • zyrafa46 Re: Lubie....... 11.09.05, 00:21
            zyrafa46 napisała: Ponudziła

            > Ja tez nie mam a tez lubię. Jak sie jest smutnym to lubienie poprawia mi
            nastrój. Leniu_nad_leniami polub kogoś.
            > Ż.
            • len_nad_leniami Re: Lubie....... 11.09.05, 10:55
              hm... tak sobie myslalam Zyrafko o Twych slowach wczoraj, przed zasnieciem i
              chyba nie umiem lubic,juz. nie umiem sobie wyobrazic jak sie kogos lubi:/
              naprawde, jak o tym mysle to odczuwam pustke i nic wiecej. moze jak przejdzie
              marazm to znowu bede wiedziala, jak to sie robi. pzdr
              • zyrafa46 Re: Lubie....... Do l_n_l 11.09.05, 12:59
                Kachana, to na początek WTŁOCZ sobie do głowy na stałe myśl taką, że Żyrafa
                Ciebie BARDZO LUBI. Taka jaka jesteś BEZ żadnych zmian!!!!! O!!!!
                Ży
                • 10_sekund Re: Burzenie Jerozolimy 13.09.05, 23:37
                  Pustoszenie Świątyni.
                  Kończyło się cierpieniem zupelnie bezsensownym, całkowicie daremnym,
                  gdy dusza po śmierci ukochanego nie mogła juz nikogo pokochać i walczyć też juz
                  z nikim nie chciała.

                  Gdy w południowe gorąco
                  owce w cienie i chłody wygnała
                  w bukowe,albo w jaworowe drzewo
                  kochane imię nożem wkarbowała
                  i swe milości i przypadki nowe
                  na korach rożnych drzew powyrzynala
                  czytając zaś one obiecadła
                  łzy wylewała, wzdychała i BLADŁA
                  • 10_sekund Re:cierpienie całkowicie daremne 13.09.05, 23:41
                    ZŁAMANA DUSZA
                    BLADŁA
                    • danuski Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 09:03
                      10_sekund napisał:

                      > ZŁAMANA DUSZA
                      > BLADŁA

                      Mask ma rację, kiedy pisze, ze kluczem do pokonania depresji jest pokonanie
                      strachu miłością. strach u jednych powoduje agresję na zewnątrz-ku innym- u
                      innych natomiast powoduje ten strach wywołując autoagresję przejawiajacą się
                      jako depresja. strach może mieć i inne jeszcze oblicza-np. obojętność itd.
                      nie chcę się wymądrzać. juz dość "wymądrzyli się" inni, naprawdę mądrzy.
                      cierpieli w tym swoim "wymądrzaniu się". maamy w swojej kulturze
                      śródziemnomorskiej przykład "wymądrzania się" az do granicy największego bólu i
                      cierpienia (na Krzyżu). czy to było [daremne całkowicie cierpienie]?
                      kazdy z nas cierpiących musi umieć sam znaleźć odpowiedź czy cierpi daremnie....
                      ale jeśli na dnie swojej duszy cierpiącej odnajdzie choć cień miłości.....
                      nie, nie będę według rad Maska biegać i ćwiczyć w poszukiwaniu tego cienia
                      ten cień, cień miłości, jest przecież i tu na tym forum odczuwalny
                      • uri_ja Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 09:25
                        nie. miłość nie leczy depresji. depresja nie dotyka tylko nie kochanych. ja
                        kocham i jestem kochana. czasem to jednak za mało.
                        logika zawodzi, uczucia zawodzą, kiedy puka do mych drzwi towarzyszka życia...
                        poza tym strach nie jest niczym złym.powoduje, ze myślimy, zdajemy sobie sprawę
                        z niebezpieczeństw. strach jest naturalny- nie dożylibyśmy piątego roku życia,
                        gdybyśmy sie nie bali. to co obezwładnia to lęk. cos gorszego- niepokój bez
                        przedmiotu i przyczyny.ale on nie powoduje depresji, nie towarzyszy wszystkim,
                        którzy maja depresję... to depresja często go wyzwala.
                        teraz ja się mądrze?
                        • danuski Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 09:46
                          uri_ja napisała:

                          > nie. miłość nie leczy depresji. depresja nie dotyka tylko nie kochanych. ja
                          > kocham i jestem kochana. czasem to jednak za mało.

                          tak, czasami miłość najbliższych to za mało, ale dopóki nauka nie zbada
                          dokładnie procesów elektrochemicznych w mózgu dopóty nie można twierdzić,
                          że ...depresja nie ma swojej przyczyny, swojego źródła, w strachu i niedoborach
                          miłości

                          > logika zawodzi, uczucia zawodzą, kiedy puka do mych drzwi towarzyszka życia...
                          > poza tym strach nie jest niczym złym.powoduje, ze myślimy, zdajemy sobie
                          sprawę
                          >
                          > z niebezpieczeństw. strach jest naturalny-

                          tak, strach jest naturalny u wszystkich stworzeń, nie tylko u ludzi
                          ale depresja wywołana strachem już naturalna nie jest

                          >nie dożylibyśmy piątego roku życia,
                          > gdybyśmy sie nie bali. to co obezwładnia to lęk. cos gorszego- niepokój bez
                          > przedmiotu i przyczyny.ale on nie powoduje depresji, nie towarzyszy
                          wszystkim,
                          > którzy maja depresję... to depresja często go wyzwala.
                          > teraz ja się mądrze?

                          tu się nie zgodzę
                          nie wydaje mi się, aby to depresja wywoływała lęk
                          to lęk wywołuje depresję
                          gdyby małe dziecko lękało się upadku to nigdy by nie nauczyło się chodzić.
                          lęk przychodzi później i różne ma przyczyny oraz różne wywołuje reakcje, w tym
                          depresja jest reakcją na lęk
                          • uri_ja Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 11:24
                            małe dziecko boi się upadku. nie lęka. dlatego nie tyle nie uczy sie chodzić,
                            co uczy się wyciągać przed siebie ręce :)lęk nie jest strachem, to dwa rózne
                            uczucia. boimy się znanego. bólu, zawodu i t. p. lęk jest bardziej nieokreślony.
                            nie napisałam, ze niedostatek miłości nie wywołuje depresji. napisałam, że
                            miłość jako taka nie jest kluczem do wyleczenia, a to różnica.
                            przyczyn depresji jest mnóstwo. nie będę tu ich wymieniać, wystarczy
                            poczytać... mnóstwo jest też "gatunków" tej choroby. należy dotrzeć do źródła
                            (jeśli sie da) SWOJEJ własnej towarzyszki, a nie pisać jak P.M., ze wszyscy
                            choruja bo sie boją. mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi? to tak jak z
                            horoskopem, jedna dwunasta ludzkości musiałaby być taka jak ja, przeżyć w danym
                            dniu to co ja. a przecież tak nie jest.
                            dopiero poznanie SIEBIE pozwala walczyć.
                            mnie nie załatwił lęk. właściwie mało czego się boję (jestem głupia :) ).
                            owszem zdarza mi sie popaść w coś co można nazwać atakiem paniki, ale to od
                            niedawna.
                            mnie załatwiły śmierci osób kochanych, które odeszły beznadziejnie młodo.
                            patrzenie i "przechodzenie" z nimi śmiertelnych chorób.
                            nie boję się dlatego nawet śmierci. jest wyzwoleniem.
                            jedyne czego się boję, to to, że zabierze mi znowu bliską osobę.
                            ale czy to strach irracjonalny. każdy się tego boi. ja może po prostu bardziej.
                          • hasanet Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 15:48
                            danuski napisała:

                            > gdyby małe dziecko lękało się upadku to nigdy by nie nauczyło się chodzić.
                            Matka podtrzymuje dziecko, gdy to nieporadnie wstaje po upadku. Zabiega, aby
                            zimą nie wyszło w skarpetkach na lód. Wiadomo, jakby wtedy wyglądała nauka
                            chodzenia.
                      • hasanet Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 15:41
                        danuski napisała:

                        > Mask ma rację, kiedy pisze, ze kluczem do pokonania depresji jest pokonanie
                        > strachu miłością.
                        Mask dmie na wysokie C. Są jeszcze rzeczy drobne: przyzwoitość,
                        odpowiedzialność, troska, opieka,... .
                        • danuski Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 17:30
                          hasanet napisała:

                          > danuski napisała:
                          >
                          > > Mask ma rację, kiedy pisze, ze kluczem do pokonania depresji jest pokonan
                          > ie
                          > > strachu miłością.
                          > Mask dmie na wysokie C. Są jeszcze rzeczy drobne: przyzwoitość,
                          > odpowiedzialność, troska, opieka,... .

                          ale te "rzeczy drobne", które wymieniłaś są elementami miłości-miłosci mądrej i
                          trwałej-a nie jej porywów.
                          nigdy takiej miłości nie było mi dane zaznać
                          nie mam już o to żalu do rodziców, gdyż rozumiem teraz ich prawie wszystkie
                          ograniczenia w przekazaniu tego, czego sami nie doświadczyli lub w sobie
                          zdusili.
                          mówi się, ze zrozumieć to znaczy wybaczyć.
                          ale krzywd doznanych od męża i środowiska zrozumieć nie potrafię
                          a raczej nie potrafię zrozumieć na tyle aby nie czuć żalu.
                          byłam w tym wszystkim, w tym całym swoim bólu i lęku całkowicie osamotniona.
                          zbyt długo to trwało, abym sama w sobie znalazła jeszcze siły i chęci....
                          i też się zastanawiam
                          czy ta moja droga cierpienia byla daremna?
                          teraz już nie cierpię
                          ale ten żal za czymś co czasami jedynie musnęłam całą sobą....
                          wiem czego mi brakło
                          wiem, że jest coś co powoduje, że warto żyć pomimo cierpienia, ale....żyć tylko
                          do czasu
                          mój czas się skończył....teraz jest najlepszy moment, aby....
                          ale nie umiem odejść i nie umiem też żyć
                          • hasanet Re:cierpienie całkowicie daremne 14.09.05, 18:44
                            danuski napisała:

                            > mówi się, ze zrozumieć to znaczy wybaczyć.
                            > ale krzywd doznanych od męża i środowiska zrozumieć nie potrafię
                            > a raczej nie potrafię zrozumieć na tyle aby nie czuć żalu.
                            Ja jestem gruboskór, którym straszą dzieci na forumie, dlatego trudno mi Cię
                            zrozumieć. Nauczyłam się żyć z głową do przodu. W końcu to co działo się w moim
                            życiu sprowokowałam sama albo wyraziłam na coś zgodę.
                            > byłam w tym wszystkim, w tym całym swoim bólu i lęku całkowicie osamotniona.
                            > zbyt długo to trwało, abym sama w sobie znalazła jeszcze siły i chęci....
                            > i też się zastanawiam
                            > czy ta moja droga cierpienia byla daremna?
                            Ja nie stawiam sobie takich pytań. Choroba też nie ma sensu a dotyka ludzi.
                            > teraz już nie cierpię
                            > ale ten żal za czymś co czasami jedynie musnęłam całą sobą....
                            > wiem czego mi brakło
                            > wiem, że jest coś co powoduje, że warto żyć pomimo cierpienia,
                            Nie mam też nog modelki, wybitnego intelektu. Każdemu czegoś brak. Bogowie mają
                            wszystko.
                            > mój czas się skończył....teraz jest najlepszy moment, aby....
                            Przecież jeszcze żyjesz.
                            > ale nie umiem odejść i nie umiem też żyć
                            Może by tak zadyndać pomiędzy jednym a drugim? Jakiś wiersz, liść, jesienny
                            chłód. Być: stopić się, rozpłynąć, czuć. A tak, właśnie doświadczać.
                            • uri_ja do Danuski. 14.09.05, 18:57
                              nie chcę kopać leżącego. zastanawia mnie tylko, czy aby to nas nie kochają. jak
                              sama napisałaś mądra musi byc miłośc. potrafisz kochać? czasem mi się zdaję, ze
                              nie dostajemy pewnych uczuć, a raczej nam sie tak wydaje, bo jeśli sami ich nie
                              zywimy, to nie potrafimy ich rozpoznać. rozumiesz? no, pomijam sytuację z
                              dzieciństwa. ale to właśnie tłumaczy brak miłości (odczuwania) w dalszym życiu.
                              Danuski, nigdy nie jest za późno nauczyć się kochać. wierz mi, coś wiem o tym.
                              nie można cały czas "jechać" na nieszczęśliwym dzieciństwie. ja wiem, ze to
                              trudne.mnie też nie było łatwo. łatwiej przez całe życie grać ofiarę. grać to
                              też złe słowo. czuć sie ofiarą. trudniej coś w sobie zmienić. łatwiej łykać
                              prochy niż zajrzeć w siebie.a wiesz, że nie zawsze jest tam tylko otchłań...?
                              • danuski Re: do Danuski. 14.09.05, 19:33
                                czyżbym źle zrozumiała temat tego wątku oraz tematy na które pisałam?
                                czyżby opi tego co myślę, czuję i pamiętam prowokował do napisania co powinnam
                                zrobić abym tak nie czuła, nie myślała i nie pamiętała?
                                a przecież były wydarzeniaa w moim zyciu, które spowodowały, ze tak czuję i
                                myślę i paamiętam i które uksztaałtowały taką a nie innąa mojąa osobowość z
                                uwzględnieniem pewnych zasad genetyki.
                                mogę nie pisać o tym co myślę, czuję i pamiętam
                                nie czuję przymusu pisania
                                może i szkoda, bo wtedy -gdybym taki przymus czuła- to pisałabym książki
                                lubie po prostu porozmawiać sobie z innymi o tym co czuję, myślę i pamiętam
                                ale jeśli ma to prowokowac innych do chęci naprawiania tego co zepsute we
                                mnie...
                                może któryś z naprawiaczy pokaże mi, który mój zwój w mózgu jest zakrzywiony
                                nie tak jak powinien i da do ręki narzędzie do naprawy
                              • danuski Re: do Danuski. 14.09.05, 19:45
                                uri_ja napisała:

                                >łatwiej przez całe życie grać ofiarę

                                ofiarę gram dopiero od 3 lat

                                > grać to
                                > też złe słowo. czuć sie ofiarą.

                                ofiarą po raz pierwszy poczułam się jakieś 5 lat temu, a może 7?
                                nie paamiętam dokładnie. w moim wieku skleroza to już prawie stan normaalny

                                >trudniej coś w sobie zmienić.

                                o tak!
                                przeważnie z wiekiem ludzie zmieniają się na jeszcze gorszych niż byli
                                ale ci lepsi zmieniają się na jeszcze lepszych-ponoć


                                >łatwiej łykać
                                > prochy niż zajrzeć w siebie.

                                tak twierdzą też psychiatrzy ...i wolą zapisywać prochy

                                >a wiesz, że nie zawsze jest tam tylko otchłań...?

                                gdzie?
                                we mnie?
                                jeśli we mnie, to wiem, że mojej otchłani bywa miejsce na miłość
                                ale może mi się tylko tak wydaje?
                                bo przecież niby skąd ofiara moglaby coś wiedzieć o miłości?
                                • uri_ja Re: do Danuski. 15.09.05, 09:28
                                  no to ja chyba źle rozumiem, to co piszesz, albo Ty nie pamietasz co
                                  piszesz...nie chce mi sie znowu czytać wszystkiego od początku, ale napisałaś
                                  coś o tym, że nie dane było Ci zaznac miłości, tej mądrej bez porywów :)
                                  nie chcę Cię naprawiać. to miały być słowa otuchy.. cóż, nie poszło coś na
                                  łączach :( nie bocz się Danuski. przepraszam i pozdrawiam.
                                  • o-ren_ishi Re: do Danuski. 15.09.05, 18:31
                                    Ten watek sie rozrosl...
                                    Az sie boje czytac.
                                    Jak drozdze przez paczkowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka