Dodaj do ulubionych

DDA to sekta

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.02, 19:23
U xczlowieka po dluzszym chodzeniu na DDA tworza sie spustoszenia jak po
byciu w sekcie, a 12 krokow to pranie mozgu-
Obserwuj wątek
    • Gość: did Re: DDA to sekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.02, 19:05
      Czesc "ja". Rowniez jestem dzieckiem alkoholicxzki. Chodzilam na ta terapie
      regularnie przez kilka lat, bo wierzylam, ze pomoge mamie i przestanie pic. Nic
      sie takiego nie stalo. Na poczatku terapia grupowa - omawianie swoich sprawa
      plus praca nad 12 Krokami, co miesiac omawianie jednego kroku mnie rozwijala, a
      potem zaczelo sie ze mna dziac cos dziwnego - nie umialam juz zyc bez tej
      terapii, ciagle roztrzasalam wszystko co sie dzialo, duzo tam mowi sie o Bogu -
      stalam sie prawie ze fanatyczka religijna, zaczelam wuycofywac sie z zycia, bo
      wuydawalo mi sie ze ciagle manipuluje i kontroluje jak alkoholik... Po tej
      terapii potrzebowalam pomocy psychiatry... Na szczescie obylo sie bez tego,
      wystarczylo przestac chodzic i swiat wrocil na swoje miejsce, a mama pije
      zdecydowanie mniej i nawet poszukala sobie dobra prace. W roli guru wystepowala
      pani psycholog, do ktorej ciagle chodzilam na konsultacje... Dalam sobie
      wmowic, ze jestem tzw. wspoluzalezniona - guzik prawda, jestem normalna!!!
      Zdecydowanie odradzam.
      Pozdrawiam.
      • Gość: ja Re: DDA to sekta IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.09.02, 09:45
        Gość portalu: did napisał(a):

        > Czesc "ja". Rowniez jestem dzieckiem alkoholicxzki. Chodzilam na ta terapie
        > regularnie przez kilka lat, bo wierzylam, ze pomoge mamie i przestanie pic.
        Nic
        >
        > sie takiego nie stalo. Na poczatku terapia grupowa - omawianie swoich sprawa
        > plus praca nad 12 Krokami, co miesiac omawianie jednego kroku mnie rozwijala,
        a
        >
        > potem zaczelo sie ze mna dziac cos dziwnego - nie umialam juz zyc bez tej
        > terapii, ciagle roztrzasalam wszystko co sie dzialo, duzo tam mowi sie o
        Bogu -
        >
        > stalam sie prawie ze fanatyczka religijna, zaczelam wuycofywac sie z zycia,
        bo
        > wuydawalo mi sie ze ciagle manipuluje i kontroluje jak alkoholik... Po tej
        > terapii potrzebowalam pomocy psychiatry... Na szczescie obylo sie bez tego,
        > wystarczylo przestac chodzic i swiat wrocil na swoje miejsce, a mama pije
        > zdecydowanie mniej i nawet poszukala sobie dobra prace. W roli guru
        wystepowala
        >
        > pani psycholog, do ktorej ciagle chodzilam na konsultacje... Dalam sobie
        > wmowic, ze jestem tzw. wspoluzalezniona - guzik prawda, jestem normalna!!!
        > Zdecydowanie odradzam.
        > Pozdrawiam.
        Wiatj did,
        Bardzo mi przykro że przez to przeszłaś, jak opisujesz to faktycznie brzmi
        okropnie. Pewnie że jesteś normalna, nic sobie nie daj wmówić. Może mam
        egoistyczne podejście do tego, ale moim zdaniem albo umiesz temu komuś pomóc
        albo nie, a wtedy trzeba się zająć sobą (doskonale wiem że to się łatwo mówi a
        trudniej zrobić!)a nie pogrążać wraz z osobą uzależnioną a do tego mogło jak
        mówisz dojść. Trzymaj się ciepło, serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: solaris Re: DDA to sekta IP: *.dwi.uw.edu.pl 12.09.02, 10:48
        masz racje. o to mi chodzi - caly ten psychiatryczny szwindel to troche
        sekciarstwo. w tym wszystkim chyba tylko o to chodzi aby czlowiek byl
        grzeczny. przynajmniej tak sie zaczelo dziac w moim przypadku. psycholog, do
        ktorej ja choidzilam starala sie mi wmowic, ze jestem nerwicowcem. na czym to
        polegalo tego nie wiem. mowiac szczerze uwierzylam w to ale pozniej zaczelam
        obserwowac ludzi i doszlam do wniosku, ze to ja jestem bardziej normala niz
        wielu dookola. mam wrazenie, ze taka psychoterapia nie przynosi wielu
        korzysci, a nawet wrecz przeciwnie, bo po niej stalam sie slabsza, a nie
        silniejsza. etykietki sa tragiczne
      • fnop Re: DDA to sekta 12.09.02, 19:55
        hej, chyba rzeczywiscie straciłas ten czas bez sensu, bo to jest chyba terapia
        nastawiona na pomoc dla Dorosłych Dzieci Alkoholików, a nie dla ich
        uzależnionych rodziców, którzy muszą przede wszystkim sami bardzo mocno chcieć
        wyjść z tego koszmarnego nałogu, często zupełnie niezauważając, jak zgubny
        wpływ ma on na dzieci
          • vesuvio Re: DDA to sekta 15.09.02, 15:28
            Zgadzam sie w całej rozciągłości. Ja też jestem DDA i moja matka cały czas mnie
            namawia, żeby się zapisać na kolejną terapie grupową. Dziękuję bardzo za 12ście
            kroków. Po pół roku spotykania się z grupą młodszych DA ma się większą depresję
            niż przed - lepiej samemu pójść do psychologa na parę spotkań. W naszym kraju w
            niewielu miejscach, niestety, DDA mają szansę na profesjonalną i skuteczną
            terapię. :((

            Pzdr.
            V

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka