28.09.05, 10:18
dzień.
razem z tym, to jeszcze 4.
ch..nia z grzybnią i patatajnią.

umieram.
jak fenix oczekując ponownych narodzin z pierwszym promieniem słońca.
Obserwuj wątek
    • cyria Re: 3. 28.09.05, 14:31
      Nev... kiepsko to wygląda..
      mgły opadają powoli...
      Trzymaj się.
      • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 14:49
        znamy się czy tylko moje wrażenie? :]

        no wygląda dość żałośnie..
        resztki piór pośród popiołów..
        mgły.. powoli..
        tak..

        umieram.
        moja śmierć to moje narodziny..
        bardzo boli..
        musi boleć..
        jedno i drugie..

        by móc potem znów po raz pierwszy otworzyć oczy
        na nowy świat..
        którego od nowa trzeba się będzie nauczyć..

        dziękuję Ci.
        • euforyk Re: 3. 28.09.05, 14:59
          > no wygląda dość żałośnie..
          > resztki piór pośród popiołów..

          stado kaczek wyleciało z urny

          no i tyle je widziano

          • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:02
            Z sarkazmem, ale celnie. Wypada powiedzieć: cześć.
        • mskaiq Re: 3. 28.09.05, 16:17
          Bol rodzi bol Nevado_blue. Dlaczego nie chcesz pokonywac bolu radoscia,
          dzialaniem i wiara. Nie musi bolec, wystarczy isc w ta strone gdzie nie ma bolu
          i cierpienia.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • lucyna_n Re: 3. 28.09.05, 16:21
            a Ty Mskaiq cholero jedna musisz bo sie udusisz!!!

            obyś pękł !!
            • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:11
              A przynajmniej zamilknął.
          • looserka Re: 3. 28.09.05, 16:31
            mskaiq napisał:

            > Dlaczego nie chcesz pokonywac bolu radoscia,
            > dzialaniem i wiara. Nie musi bolec, wystarczy isc w ta strone gdzie nie ma
            bolu
            >
            > i cierpienia.


            Nawet Chrystus musiał cierpieć...

            Jak czytam niektóre twoje głodne kawałki, to nóż mi się w kieszeni otwiera.
            A naprawdę rzadko zdarza się, aby ktoś budził we mnie agresję - bardzo razdko...
            • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 16:50
              nie godnam porównania..

              Loo :*
              miło widzieć :]
              i.. złość piękności szkodzi ;]
              • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:14
                nevada_blue napisała:

                > nie godnam porównania..
                Nie widzę rożnicy. Może tylko płeć.
            • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:13
              looserka napisała:

              > Nawet Chrystus musiał cierpieć...
              Był przecież człowiekiem.
          • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 16:45
            ból zrodzi ból - to prawda - może nawet większy, bo psychiczny
            ale innej drogi nie ma.
            próbowalam odwrócić się od bólu, udawać, że go nie widzę, zamaskować, uciec.
            dziś - jestem narkomanką.

            i z przerażeniem w oczach godzę się na śmierć
            żeby móc się z niej na nowo narodzić
            w początek nowego życia..
            • mskaiq Re: 3. 28.09.05, 16:57
              Ja znam bol Nevado_blue. Przeszedlem przez niego, idac razem z nim zwieksza sie
              on do takich rozmiarow ze nie mozna z nim wytrzymac.
              Przestalem isc razem z nim, widze go, ale nie dopuszczam go do siebie. Wiem co
              rodzi bol i dlatego potrafie go uniknac. Napewno narkotyki w tym nie pomoga.
              Przede wszystkim unikaj zalu, unikaj lez. Wybieraj droge ktora nie przynosi
              tego.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 17:13
                jeśli Twoja droga Ci służy - szerokiej życzę.
                ja - mam swoją.
                życie nie polega na unikaniu bólu, ale na umiejętności jego przeżywania.
                nie polega na unikaniu żalu i łez - bez nich nie byłoby radości.
                życie - polega na znalezieniu równowagi.
                • polonezka Re: 3. 28.09.05, 19:45
                  pięknie powiedziane - zgadzam się z Tobą....ściskam....lgnij do tych,co tą
                  równowagę mają...
            • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:15
              nevada_blue napisała:

              > i z przerażeniem w oczach godzę się na śmierć
              > żeby móc się z niej na nowo narodzić
              > w początek nowego życia..
              Nie pojmuję, czego się boisz.
          • uri_ja Re: 3. 28.09.05, 17:22
            mskaiq napisał:

            > Bol rodzi bol Nevado_blue. Dlaczego nie chcesz pokonywac bolu radoscia,
            > dzialaniem i wiara. Nie musi bolec, wystarczy isc w ta strone gdzie nie ma
            bolu
            >
            > i cierpienia.
            > Serdeczne pozdrowienia.

            przejście na stronę, gdzie nie ma bólu i cierpienia...
            dla mnie to brzmi jednoznacznie...
            • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 17:23
              dość :]
              ale wszystko w swoim czasie :]

              Uri :*
              • uri_ja Re: 3. 28.09.05, 17:25
                Kochana Nev...

                mam coś dla Ciebie, ale poczekaj chwilkę, dobra?
              • uri_ja Re: 3. 28.09.05, 17:35
                "Mysz gryząca dąb"

                Ta mysz co ścięłą stary dąb,
                Od lat w ten sposób się wytęża,
                Tak ostro wzięła go na ząb,
                Że nie zdąrzyłą już mieć męża.

                Wolała gryźć i gryźć bez tchu,
                Niezmordowanie i ambitnie.
                W trocinach uszczknie chwilkę snu,
                I zbudzi się, i znów mu przytnie.

                Nie wypuszczała się na łów,
                Na chłopców mysich nie patrzyła,
                Jak opętana znów i znów,
                Zgrzytała jak maleńka piła.

                A gdy zwaliła stary dąb,
                Nie było nawet w nim drobinki,
                Czegoś co można wziąć na ząb,
                Piernika, sera ani szynki.

                Niebo przez leśny dach na wskroś
                Zajrzało blaskiem i ulewą.
                A ona: "Światło to jest coś!"
                I wzięłą się za drugie drzewo.

                Vachel Lindsay
                • nevada_blue Re: 3. 28.09.05, 17:43
                  :]
                  :*
            • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:18
              uri_ja napisała:

              > przejście na stronę, gdzie nie ma bólu i cierpienia...
              > dla mnie to brzmi jednoznacznie...
              Tam już tylko park sztywnych, chyba że ktoś wierzy w życie pozagrobowe.
        • cyria do nev 28.09.05, 22:43
          Nie znamy się, więc to tylko wrażenie ;)
          Choć kto wie może minęłyśmy się gdzieś...
          ;)
          • hasanet Re: do nev 28.09.05, 22:58
            Takie życie dziewczyny. Zawsze kogoś mijamy i nas mija ktoś. Kiedy coś się
            kończy, wtedy coś się zaczyna. Krok, krok..
            • cyria Re: do nev 29.09.05, 00:36
              Tak...w tym samym miejscu w różnym czasie.
              Obok.
    • nevada_blue Tris.. 28.09.05, 17:49
      mail.
      :*
      • rzeznik_nr_5 Re: Tris.. 30.09.05, 18:48
        Nie łam się Nevada, myslę o Tobie...
        • nevada_blue Re: Tris.. 30.09.05, 22:07
          dzięki.
          naprawdę..
          potrzebne bardzo..
          bo cholernie ciężko..
          • cyria Nev 30.09.05, 22:21
            Trzymam kciuki...;)
    • hasanet Re: 3. 28.09.05, 21:10
      nevada_blue napisała:

      > umieram.
      > jak fenix oczekując ponownych narodzin z pierwszym promieniem słońca.
      Kobito, spokojnie i nie tak wzniośle.
      • nevada_blue Re: 3. 01.10.05, 04:45
        dość upadle rzekłabym.
        dla równowagi nadrabiam słówkami.
        • cyria Re: 3. 04.10.05, 23:48
          Nev, jak u Ciebie?
          Cicho odliczasz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka