02.10.05, 22:02
agorafobio moja
ty przyjaciółko wierna
tak mocno we mnie jesteś
tak blisko
tak na zawsze
ty juz mnie nie zostawisz
nie oddasz
nie opuścisz
ty nie zapomnisz o mnie
ty mnie nie zlekceważysz

ty wiesz jak zdusić oddech
jak mięśniom zabrać siłę
jak głos uwięzić w gardle
jak plecy zrosić potem
jak znać mnie musisz dobrze
jak umieć
jak mnie czytać
by wszystko to potrafić
by sprawiać takie cuda

agorafobio moja
ty nie wiesz że przez ciebie
codziennie niemal zawsze
ja jestem bohaterem
że czynow heroicznych
ty jestes chrzestną matką
że już nie jestem zwykły
bo mnie wybrałas sobie

ci zwykli najzwyklejsi
ci szarzy jak pył świata
wychodzą z domów rześcy
beztroscy usmiechnięci
to wszystko takie proste
i takie to banalne
i krok zrobiony naprzód
i słowo wymówione

a ja wywalczam sobie
mój krok mój ruch mój oddech
i słowa najzwyklejsze
zmaganiem składam w zdania
tu nic nie przyjdzie łatwo
nic samo się nie stanie
ja jestem bohaterem
bo mnie wybrałaś sobie

agorafobio moja
siostro bliźniaczko bliska
jakt ty mnie musisz umieć
by sprawiać takie cuda
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka