asixaj
18.10.05, 15:14
Hej, moze ktos mi jakiejs rady udzieli... 7-8 mies. temu poronilam ciaze i
rozstalam sie z niedoszlym tatusiem (a raczej on sie ze mna rozstal,
mieszkalismy razem 3 lata). Bylam strasznie zalaman, dodatkowo dowiedzialam
sie ze moze nigdy nie bede miec dzieci.. Bylam bardzo zalamana, probowalam
popelnic samobojstwo. Wreszcie trafilam do swietnego specjalisty, zaczelam
terapie. Krotko po tym okazalo sie ze dostalam swietna prace za granica.
Dobre stanowisko zgodne z moim wyksztalceniem i mimo obaw i nienajlepszej
formy zdecydowalam sie na wyjazd. Rzucilam sie w wir pracy i dosc szybko
zaczelo to przynosic efekty. Przestalam ciagle rozmyslac, praca nad kolejnymi
projektami bardzo mnie wciagnela.. Ale teraz, wlasnie skonczylismy prace nad
czyms wiekszym i jest czas na odetchniecie.. znowu zaczelam myslec... Czuje
sie bardzo samotna, chcialabym ulozyc sobie z kims zycie, ale wydaje mi sie
ze jestem nieatrakcyjna dla mezczyzn (nie chodzi mi o atrakcyjnosc
fizyczna).. Ostatnio kogos poznalam i wydaje sie ze on jest calkiem mna
zainteresowany, ale mi tak ciezko przychodzi mu zaufac.. Wyobrazam sobie
tysiace czarnych scenariuszy z serii w jaki sposob on mnie moze skrzywdzic..
Nie wiem czy to normalne, chyba nie.. Kazdy mezczyzna, ktorym moglabym sie
zainteresowac wydaje mi sie zagrozeniem, Mial ktos tak? Przejdzie samo czy
cos trzeba z tym zrobic? Dziekuje za odpowiedzi.