Dodaj do ulubionych

chore myśli

28.10.05, 19:05
cierpię na ostre zaburzenia psychotyczne/schizofrenia.
ostatnio dzieje się coś niedobrego.
mam rózne myśli w których albo ja jestem oprawcą i robię komuś krzywdę albo
ktoś mi robi krzywdę.
czy te myśli mogą być związane z moją chorobą :coijak: ??
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: chore myśli 28.10.05, 20:06
      a u lekarza byłaś?
    • tananek Re: chore myśli 28.10.05, 20:15
      to czy moze byc zwiazane lub nie z choroba musi okreslic lekarz nie sadze zeby diagnoza przez forum mogla byc skuteczna, wiec proponuje udac sie do lekarza
      zdrowia zycze
    • looserka Re: chore myśli 28.10.05, 20:58
      Szpilko, czy nadal bierzesz leki? Czy jesteś pod opieką psychiatry?

      P.S Podoba mi sie to, co piszesz - coś w tym jest, naprawdę.
      • szpilkaaa Re: chore myśli 28.10.05, 21:10
        na dzien dzisiejszy biorę-
        rispolept (2 mg i 1,5 mg)
        depakinę (500mg i 500mg)
        afobam (w razie potrzeby 0,5 )
        asentra (0,25 mg)

        chodzę do psychiatry, raz czasem dwa razy w miesiącu
        i czuję się niespokojna.przez ostatni tydzien nie chodzilam do szkoły.jestem
        też pod opieką psychologa i mam nauczanie indywidualne


        piszesz
        ''> P.S Podoba mi sie to, co piszesz - coś w tym jest, naprawdę.''==>o co
        chodzi??
        • looserka Re: chore myśli 28.10.05, 21:19
          ''> P.S Podoba mi sie to, co piszesz - coś w tym jest, naprawdę.''==>o
          > co
          > chodzi??

          Myślałam o Twoich tekstach poetyckich, które umieściłaś kiedyś na innym forum.
          Czy nadal piszesz?

          O swoich ostatnich niepokojach powiedz jednak lekarzowi - tu na forum raczej
          nikt nie będzie w stanie Ci pomóc. Może np. trzeba zmienić leki.
          • szpilkaaa Re: chore myśli 28.10.05, 21:22
            jeśli chodzi o teksty to nie ja je pisze.
            to mój chłopak przesyła je na forum poezja korzystając z mojego konta
            ja wraz z chorobą przestalam pisać już.

            niestety chyba
          • szpilkaaa Re: chore myśli 28.10.05, 21:23
            wizyta kolejna 9 listopada więc już niedlugo.
            mam nadzieję , że coś zaradzi
            coś pomoże

            ile można tak żyć?
            ja na razie żyję w ''ten sposób'' 6 miesięcy i oddalabym wszystko, aby być
            zdrowa
            • randyp Re: chore myśli 29.10.05, 11:26
              > ja na razie żyję w ''ten sposób'' 6 miesięcy i oddalabym wszystko, aby być
              > zdrowa
              6 miesiecy moze byc za malo azeby stwierdzic, ze to schizofrania, poza tym sa
              nowe teorie i podejscia do tych spraw, czytalas to?

              wiadomosci.onet.pl/1255879,242,kioskart.html
              ja tez glowkuje caly czas bo osoba mi bliska ma podobne objawy, niestety
              wyglada nato, ze rodzina ja "porwala" azeby leczyc metodami znachorskimi
              • bratkasi Re: chore myśli 01.11.05, 08:24
                są takie osoby których jedynym celem w życiu jest zniszczyć życie innym .
                Osoba która zamieściła informację o zniknięciu mojej siostry Kasi jest właśnie taką osobą.

                zainteresowanym pozostawiam mój kontakt: tomasz.olbromski@poczta.fm

                PROŚBA : jeżeli namierzycie gdzieś w sieci podobne "informacje" bardzo proszę o informację .

                P.S. niestety nie możemy za takowe informacje zapłacić , tak jak Wam to obiecał Pan A.
              • bratkasi jestem bratem Kasi tomasz.olbromski@poczta.fm 01.11.05, 08:24
                są takie osoby których jedynym celem w życiu jest zniszczyć życie innym .
                Osoba która zamieściła informację o zniknięciu mojej siostry Kasi jest właśnie taką osobą.

                zainteresowanym pozostawiam mój kontakt: tomasz.olbromski@poczta.fm

                PROŚBA : jeżeli namierzycie gdzieś w sieci podobne "informacje" bardzo proszę o informację .

                P.S. niestety nie możemy za takowe informacje zapłacić , tak jak Wam to obiecał Pan A.
                • harimatrix u jerk 05.11.05, 22:56
              • bratkasi jestem bratem KASI 01.11.05, 08:24
                są takie osoby których jedynym celem w życiu jest zniszczyć życie innym .
                Osoba która zamieściła informację o zniknięciu mojej siostry Kasi jest właśnie taką osobą.

                zainteresowanym pozostawiam mój kontakt: tomasz.olbromski@poczta.fm

                PROŚBA : jeżeli namierzycie gdzieś w sieci podobne "informacje" bardzo proszę o informację .

                P.S. niestety nie możemy za takowe informacje zapłacić , tak jak Wam to obiecał Pan A.
                • randyp Re: jestem bratem KASI 03.11.05, 18:47
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=31393485&a=31401224
                • harimatrix u r jerk 05.11.05, 22:56
    • azx To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:36
      jesteś skazana. Po prostu je usuwaj. To nie jest niemożliwe. Tak się wyleczył ze schizofrenii ten gość, John Nash z Pięknego Umysłu. W pewnym momencie stwierdził, ze będzie odsuwał od siebie wszystkie chore myśli i już. Przestały go nękać. Po prostu.
      • uri_ja Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:49
        gratuluję.
        szkoła P. M.
        witamy wyznawców.
      • szpilkaaa Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:51
        na razie udaje mi się odsuwaź glosy od siebie.pomimo tego, że słyszę je to
        staram się nie brać do serca tego o czym krzyczą mi.
        • uri_ja Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:52
          ne możesz iść wcześniej do lekarza? nie ma możliwości, żeby Cię przyjął?
          • looserka Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 22:00
            Spróbuj skontaktować się wcześniej z lekarzem, nie czekaj.

            i może spróbuj wrócić do pisania? Ma czasem wielką wartość terapeutyczną.
      • looserka Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:54
        azx napisał:

        > Tak się wyleczył z
        > e schizofrenii ten gość, John Nash z Pięknego Umysłu

        Nie, nie "wyleczył się" - nauczył się żyć z chorobą ( i pomimo niej).
        Jeśli czerpać wiedzę tylko z filmów fabularnych, to cóż...
        • randyp Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 29.10.05, 11:35
          > Nie, nie "wyleczył się" - nauczył się żyć z chorobą ( i pomimo niej).
          > Jeśli czerpać wiedzę tylko z filmów fabularnych, to cóż...

          niezaleznie od definicji "wyleczenia" w przypadku schozofrenii mysle, ze Nash
          udowodnil cos co naukowcy ciagle ignoruja albo ciagle maja z tym problem.

          Wyposazeni w supernowoczesna aparature skanuja mozgi schizofrenikow i twierdza,
          ze tzw. szara masa znika co oznacz, ze czlowiek z czasem "glupieje".

          Ja mysle, ze ciagle za malo wiemy o funkcjonowaniu mozgu. Stosunkowo nowe leki
          tzw. atypiczne jak rispolept, olanzanpina czy abilify albo jeszcze nowsze,
          ciagle w rozwoju to byc moze prawidlowa droga.



      • hasanet Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:55
        Podpowiem inny sposób, przegoń je jednym pytaniem: Co dla mnie jest dobre?
        Niedawno tak poradziłam komuś bardzo bliskiemu. Tak zrobił, zyskał spokój.
        Szanuję i mnie szanują.
        --------------
        Zaprawdę godne to, słuszne i zbawienne ( czy sprawiedliwe?)
        A czy to nie wychodzi na jedno?
        • uri_ja Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 21:57
          Hasa, co Tobie?
          • azx O Nashu ogladałem dokument i wywiady z nim i z 28.10.05, 23:28
            osobami z jego otoczenia. Jeden z jego przyjaciół na wiadomość, jak się wyleczył powiedział: świetnie, ale dlaczego nie wpadł na to wczesniej? Na marginesie, halucynacje i urojenia znam sam dobrze z autopsji. Fakt, że były wywołane sztucznie, ale jeśli nie ma splątania świadomości, to można odróżnić rzeczywistość i omam. Było to dość ciekawe, choć na szczęście przejściowe. Wizyta u psychiatry oczywiście obowiązkowa, ale można dużo pomóc sobie także we włąsnym zakresie. Zresztą, to podstawa.
            • sennick Re: O Nashu ogladałem dokument i wywiady z nim i 28.10.05, 23:50
              a jak wywołałeś sztucznie halucynacje i urojenia?
              • galanka Re: O Nashu ogladałem dokument i wywiady z nim i 28.10.05, 23:57
                Mało to muchomorów?
              • azx No, są przecież środki o których słyszałaś . 29.10.05, 00:00
                Ja tego nikomu nie polecam bo można przeżyć baaardzo niemiłą niespodziankę...
                • zyrafa46 Re: No, są przecież środki o których słyszałaś . 29.10.05, 00:51
                  Chodzi Ci o to, że można nie przeżyć tego przeżycia? A potem z góry popatrzeć
                  na niespodziankę? A te bóle brzucha przedtem... :-(.
                  Żyrafa
                • sennick Re: No, są przecież środki o których słyszałaś . 29.10.05, 09:51
                  1) Skąd wiesz, że stan który przeżyłeś ma wogóle coś wspólnego z psychozą? (
                  Psychiatrzy ponoć tzw. "psychoz eksperymentalnych" wogóle nie uważają za psychozy)

                  2) Też znam z autopsji :

                  - Mając mocne halucynacje, całkowicie odróżniałem je od rzeczywistości,
                  wiedziałem, że jestem naćpany.

                  - Mając silną nerwicę, nie umiałem odróżnić myślenia kierowanego lękiem, błedow
                  poznawczych, usztywnienia poznawczego od normalności. Czy przekonanie np. o
                  własnej nieadekwatności, kompleks niższości nie jest urojeniem? czy lęk przed
                  wystąpieniami publicznymi nie wynika z urojeń?
                  • hasanet Re: No, są przecież środki o których słyszałaś . 29.10.05, 10:06
                    sennick napisał:

                    > Czy przekonanie np. o
                    > własnej nieadekwatności, kompleks niższości nie jest urojeniem? czy lęk przed
                    > wystąpieniami publicznymi nie wynika z urojeń?
                    Takie dolegliwości może jeden człowiek drugiemu człowiekowi wmontować w
                    psychikę. Lekarstwem na nie jest sprawdzian własnych umiejętności, choćby w
                    najdziwniejszy sposób, na ten przykład można pływać żabką zupełnie bez nóg i
                    żeby sytuacji dodać pikanterii, swój beznożny rytm narzucić temu, kto ma nogi.
                    A niech się natnie, przynajmniej się albo uśmieje, albo ze śmiechu utopi.
                    • sennick Re: No, są przecież środki o których słyszałaś . 29.10.05, 10:27
                      > Takie dolegliwości może jeden człowiek drugiemu człowiekowi wmontować w
                      > psychikę. Lekarstwem na nie jest sprawdzian własnych umiejętności, choćby w
                      > najdziwniejszy sposób, na ten przykład można pływać żabką zupełnie bez nóg

                      Dla mnie lekarstwem jest sprawdzian umiejetności, tylko problem w tym, ze trzeba
                      wiedziec co sprawdzać.

                      > żeby sytuacji dodać pikanterii, swój beznożny rytm narzucić temu, kto ma nogi.

                      Narzucony mi został taki rytm przez takich co nauczyli sie plywać bez nog.
                      Szczescie w nieszczesciu jest takie, ze tak mi sparalizowali nogi, ze poszedlem
                      na dno i musze sie od niego odbic nogami, jest nadzieja, ze bede plywal
                      normalnie.Ci bez nog caly czas plywaja, ale co to za plywanie.
          • zyrafa46 Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 28.10.05, 23:38
            Hasa, pomódl się za chorą Martę. Za miesiąc czeka ja poważna operacja. Ja juz
            to robię. I nie tylko ja. Marta MA BYĆ ZDROWA. MA BYĆ. To nie ma znaczenia, że
            nie znamy jej osobiście. Tak? Pozdrawiam ciepło Ciebie i resztę.
            Żyrafa
            • hasanet Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 29.10.05, 03:30
              zyrafa46 napisała:

              > Marta MA BYĆ ZDROWA. MA BYĆ.
              Ma być zdrowa, to będzie. Zdrowie jest najważniejsze.
          • hasanet Re: To sa własnie tylko chore mysli na które nie 29.10.05, 03:22
            Ten stan się nazywa splątaniem. Muszę to rozkłębić, w czym nie mam nijakiej
            wprawy, ale chcę, bo zginę, a na to nie mogę sobie pozwolić, bo coś Ci
            obiecałam. Nie ma dla mnie większego ciężaru niż poczucie winy, łatwiej znoszę
            poczucie krzywdy. Jest jeszcze coś po środku. Jak długo można ignorować siebie?
            Nie umiem tak jak Mask. Wiem, mogę grać. Mam niezłe atuty, ale najbardziej mi
            zależy na jednej niewielkiej rzeczy. Resztę to pi pi pi.., poza nielicznymi
            wyjątkami.
          • bratkasi jestem bratem KASI tomasz.olbromski@poczta.fm 01.11.05, 08:25
            są takie osoby których jedynym celem w życiu jest zniszczyć życie innym .
            Osoba która zamieściła informację o zniknięciu mojej siostry Kasi jest właśnie taką osobą.

            zainteresowanym pozostawiam mój kontakt: tomasz.olbromski@poczta.fm

            PROŚBA : jeżeli namierzycie gdzieś w sieci podobne "informacje" bardzo proszę o informację .

            P.S. niestety nie możemy za takowe informacje zapłacić , tak jak Wam to obiecał Pan A.
            • hasanet Re: jestem bratem KASI tomasz.olbromski@poczta.fm 01.11.05, 08:53
              bratkasi napisał:

              > P.S. niestety nie możemy za takowe informacje zapłacić , tak jak Wam to
              obiecał
              > Pan A.
              Ale możecie sprawić, żeby dziewczynie było jeszcze trudniej, nakładając na niż
              dubeltową obławę.
              • hasanet Re: jestem bratem KASI tomasz.olbromski@poczta.fm 01.11.05, 08:54
                niż=nią
              • randyp Re: jestem bratem KASI tomasz.olbromski@poczta.fm 03.11.05, 18:44
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=31393485&a=31401224
    • mskaiq Re: chore myśli 29.10.05, 01:08
      Te glosy ktore slyszysz musisz ignorowac, zyc tak jak by ich nie bylo. Zwykle
      staraja sie przyniesc strach, zmusic do okreslonego dzialania albo do
      okreslonego myslenia. Pod zadnym pozorem nie rozmawiaj z tymi glosami, zwykle
      probuja do takiej rozmowy wciagnac.
      Te glosy odejda ale pod warunkiem ze bedziesz im ulegala. Jesli chodzi o mysli
      ze Ty robisz komus krzywde albo ktos robi Tobie musisz ignorowac, najlepiej
      staraj sie wtedy myslec o Twoim chlopaku, o tym jak bardzo Go kochasz.
      Niezwykle wazne dla Ciebie bylyby cwiczenia fizyczne i bardzo staranna dieta.
      To co Ci pisze jest oparte na moich doswiadczeniach, Twoja chorobe mozesz
      pokonac. Jesli chcesz napisz na prywatny adres.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • hasanet Re: chore myśli 29.10.05, 03:46
        mskaiq napisał:

        > Te glosy ktore slyszysz musisz ignorowac, zyc tak jak by ich nie bylo. Zwykle
        > staraja sie przyniesc strach, zmusic do okreslonego dzialania albo do
        > okreslonego myslenia. Pod zadnym pozorem nie rozmawiaj z tymi glosami, zwykle
        > probuja do takiej rozmowy wciagnac.
        Dupa tam..Mask, nie masz racji. Najlepiej je kanalizować poprzez rozmowę. To
        przynosi ulgę w postaci jakiegoś rozwiązania dręczących je problemów. Nie można
        ignorować tej części nas samych, która dobija się do głosu, choćby cudzymi
        ustami, co może wydawać się absurdalne, gdy rzecz traktować z zimną logiką.
        Bardziej pomocny jest tu psycholog niż pigułki. Głosy mówią wyraźnie czego
        chcą, gdy uważnie się w nie wsłuchać. Nie wolno ich odpychać, bo to grozi
        autentycznym obłędem.
        > Te glosy odejda ale pod warunkiem ze bedziesz im ulegala.
        Stawianie oporu tylko je wzmocni, zaczną się tak wydzierać, że zagłuszą
        wszystko inne, co też jest ważne.
        > Jesli chodzi o mysli
        > ze Ty robisz komus krzywde albo ktos robi Tobie musisz ignorowac, najlepiej
        > staraj sie wtedy myslec o Twoim chlopaku, o tym jak bardzo Go kochasz.
        Znów odsuwanie problemu. Tak się nie da. Kwestie sporne należy rozwiązać, a
        potem myśleć o amorach.
        > Niezwykle wazne dla Ciebie bylyby cwiczenia fizyczne i bardzo staranna dieta.
        > To co Ci pisze jest oparte na moich doswiadczeniach, Twoja chorobe mozesz
        > pokonac.
        Zgadza się. Tylko śmierć jest nie do pokonania, chociaż i tego nie byłabym taka
        pewna. Jest pamięć, zostaje wzorzec, przyjdą następni, pójdą w słusznym
        kierunku.
        Na co Ty właściwie chorowałeś? Zapytać zawsze można, no nie?
        >
        >
    • randyp Re: chore myśli - idz do lekarza 29.10.05, 01:13
      bo moze sie to stac:

      katarzyna.olbromska.com
      • hasanet Re: chore myśli - idz do lekarza 29.10.05, 03:51
        Bardzo prawdopodobny jest taki scenariusz, a przynajmniej jego zamysł zrodzony
        w chorej głowie.
        • randyp Re: chore myśli - idz do lekarza 29.10.05, 11:18
          masz tez taki problem? slyszysz np. glosy?
          • hasanet Re: chore myśli - idz do lekarza 30.10.05, 22:18
            Tak, słyszę kiedy do mnie mówią, lecz nie zawsze rozumiem. Szczególnie, gdy
            przemawia do mnie Przenajświętsza Trójca, mylę się tylko, kto powiedział i co.
            Zdarza się,że głupieję i nie wiem kogo słuchać, lecz najdobitniej przemawia do
            mnie głos Jezusa. Piąte przez dziesiąte, ale coś kumam. Myślisz, że to łatwe
            porozumiewać z Bogiem do tego pomnożonego przez trzy, gdy sama jestem zwykłą
            śmiertelniczką.
    • shangri-la Re: chore myśli 30.10.05, 22:22
      Jeśli Twoja diagnoza jest potwierdzona to polecam inne forum, tam znajdziesz
      wiele potrzebnych Ci informacji
      www.schizofrenia.info/forum/index.php
      • szpilkaaa Re: chore myśli 01.11.05, 11:25
        jestem zalogowana na tym forum:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka