jako_70856
11.11.05, 23:40
Mam do Ciebie kilka pytań. Po pierwsze w którymś tam temacie pisałeś/aś, że
ludzie często będąc na dobrej drodze w zmianie nastawienia psychicznego,
często rezygnują nie widząc wyraźnej zmiany. Chodzi mi o szybkość cofania się
zmian, z tego co wiem, jeżeli trafi się we właściwy lek - przynajmiej
niektórzy tak mają, znam osobiście bardzo dobrze taką osobę - to objawy
depresji znikają od ręki. A co jeżeli nie trafi się w ten lek, tylko poprawa
następuje w wyniku zmniejszenia nadmiaru negatywnych myśli np przez
znalezienie punktu oparcia - w jakim tempie mogą cofać się objawy depresji,
nie chodzi mi o jakieś bóle, tylko o powrót do formy intelektualnej przed
chorobą, czy ten powrót trwa latami tak jak i rozwój samej depresji?
Ciekawi mnie także, jaka jest Twoja historia, a szczególnie finał - bo
czytając różne Twoje wypowiedzi nie mam jasnego obrazu.