Najgorzej jest

15.11.05, 22:17
kiedy zaczyna się tracić nadzieję. Wtedy depresja murowana. Wygląda na to, że
zawsze trzeba w sobie podtrzymać tę odrobinę nadziei, że jednak spotka nas
coś dobrego.
    • butelek Re: Najgorzej jest 15.11.05, 22:28
      Niekoniecznie. Nadzieja może doprowadzić do depresji jeśli jest złudna i to, że
      spotka nas coś dobrego jest tylko i wyłącznie kwestią nadzieji, a nie własnej
      działalności. Wtedy utracenie złudzeń jest otrzeźwiające. A w przypadku gdzie
      depresja sama z siebie zżera nadzieje, to nie ma się na to specjalnie wpływu,
      potrzebna jest pomoc.
    • edytunia86 Re: Najgorzej jest 16.11.05, 10:05
      Myślę, że trzeba wierzyć, że będzie lepiej. Mysle, że wiara w to, że kiedyś
      bedzie lepiej pomaga przezyć te trudne chwilę i gdyby nie ona to łatwo
      możnaby się w takich momentach załamac. Mysle, że depresja może dopaść każdego
      zawsze bezwzględu na wiek, godzine i dzień i nie zawsze musi ona mieć konkretna
      przyczyne. Myślę, że gdyby nie wiara w to, że może być lepiej to ja nie raz
      bym się poddała i przestałabym w walczyć z tym czuje.
    • greta_30 Re: Najgorzej jest 16.11.05, 11:28
      vernis napisała:

      > kiedy zaczyna się tracić nadzieję. Wtedy depresja murowana. Wygląda na to, że
      > zawsze trzeba w sobie podtrzymać tę odrobinę nadziei, że jednak spotka nas
      > coś dobrego.

      amen
      • borysgierlinski Re: Najgorzej jest 16.11.05, 16:40
        dzisiaj nie wierze w nic...
        Ale nadzieja jest wazna. Bo tak wlasciwie, tylko ona istnieje.Nadzieja ta
        oparta o wlasne, sprawdzone mozliwosci.Nie opieraj sie na kims.
        Kurcze, chyba w zyciu jest cos pieknego?
        Zawsze cos jest, czasem trzeba sie do tego usmiechnac. Wbrew smutkom...
        Poszukaj...
Pełna wersja