Dodaj do ulubionych

syndrom poaborcyjny

23.11.05, 13:41
Proszę o pomoc, moja mam najprawdopodobnirj cierpi na syndrom poaborcyjny.
Wczoraj dowiedziałam sie, jaka jest tak naprawdę przyczyna depresji mojej mamy
Nigdy nikt nie mówił o zabiegu, a mimo to dziś uświadomiłam sobie, że w
moejej rodzinie zawsze był problem, jakaś tajemnica. Mama dziś ma 59 lata ,
aborcji dokonał 23 lata temu. 15 lat temu miała epizod depresyjny wraz z
leczeniem szpitalnym, ja wtedy miałam 13 lat, nie wnikałam jaki jest powód
jej choroby. Miesiąc temu wszystko wróciło, ostra depresja, myśli
samobójcze, wizyta u psychiatry
Co moge zrobić w tej sytuacji z tą wiedzą, jak jej pomóc i chyba również
sobie. Zawsze wiedziałam, że nasza rodzina nie funkcjonuje dobrze, że nie ma
w niej miłości, tylko wrogość, obwinianie się, ciągłe poczucie, że jest jakas
tajemnica
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 14:20
      Poczucie winy zabija milosc dlatego w Twoim domu bylo malo milosci. Mysle ze
      Twoja Matka nigdy nie wybaczyla Sobie. Bez wybaczenia zawsze moze wrocic
      depresja, wystarczy aby pojawily sie mysli o tym co zrobila. Ona tego nie moze
      zniesc, pojawia sie w niej placz, zal, gotowa sie ukarac, nawet zabic.
      Mysle ze pomoc Jej moze tylko pogodzenie sie z tym co sie stalo. Musi zrozumiec
      ze zrobila to pod wplywem strachu ze wtedy traci sie kontrole nad soba.
      Rozmawiaj z Nia o tym, musisz Ja przekonac ze musi Sobie wybaczyc, ze wszyscy
      popelniamy bledy.
      Twoja cierpliwosc, wiele milosci moze pomoc Jej wybaczyc Sobie, wtedy ten
      syndrom poaborcyjny zniknie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dni_chaosu Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:34
        a skad ty to wszystko wiesz co jej matka czuje i dlaczego to zrobila i ze wogole
        ma to zwiazek z depresja.
    • lucyna_n Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 14:33
      Koniecznie poszukaj pomocy psychologa, w Poznaniu pomoc dla osób a także rodzin ktore dotknąl
      syndrom poaborcyjny można otrzymać w Poradni Rodzinnej na ul Fredry 11.
    • tristezza Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 14:44
      osobiscie mam spore watpliwosci co do tego syndromu...
      pierwszy epizod depresyjny mama miala 8 lat po aborcji, nie dopatrywalabym sie
      bezposredniego zwiazku
      mama ma nawrot depresji i byc moze racjonalizuje to sobie aborcja
      nie sadze tez zeby problemy z funkcjonowaniem rodziny wynikaly tylko z tej
      nieszczesnej aborcji, czuje w tym spore uproszczenie

      mama powinna porozmawiac o tym wszystkim z psychologiem
      • urszulai Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:27
        Tylko,ze czasami wlasnie taka reakcja wystepuje dopiero po latach nawet 10.
        • dni_chaosu Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:37
          zwlaszcza po 10 latach wbijania do glowy, ze jest morderczynia.
          • mini1977 Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:42
            uważasz, że ktoś jej wbijał, czy że sama sobie wbiła? Na epi..z sprzed 15 lat miała wpływ rozmowa z jakimś "znachorem", który zasugerował mamie, że będę miała dużę problemy zdrowotne, ona uznała, że jest kara za aborcję (tak mówi dziś mój ojcieć)
            • dni_chaosu Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:47
              nic nie sadze. prawdopodobnie relacje miedzy rodzicami same w sobie sa
              problemem niz jakies konkretne zdarzenie.
              • normaalka Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 20:03
                Jak w tym ma się rozeznać młody człowiek? Dokonuje wyboru na takiej podstawie,
                jaką dysponuje. Szanuję opinię drugiego czlowieka, choćby to było dziecko. O to
                nie jest trudno, ale kiedy odchodzi, to boli.. Jedyne, co pozostaje, czekać..
          • normaalka Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 19:59
            Morderczynią można stać się z dnia na dzień, szczególnie gdy wyraziste dowody
            zgromadzi otoczenie i zainteresowanej osobie postawi przed oczami. To boli..
            Cała nadzieja, że życie toczy się dalej, przecież musi być czarne i białe.
            Aliści..
        • tristezza Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:45
          w pokoleniu mamy autorki postu aborcja byla na porzadku dziennym niestety...
          gdyby tylko czesc tych pan zapadla na ten syndrom, zamiast osiedli z wielkiej
          plyty musialyby powstawac niezliczone szpitale psychiatryczne...
          na szczescie syndrom poaborcyjny wylansowano wiele lat pozniej
          • dni_chaosu Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 15:49
            zachorowalnosc jest wprost proporcjonalna do zideologizowania aborcji.
          • lucyna_n Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:06
            Nie masz racji Trist, to wszytsko zostaje w tych betonowych murach. Oczywiście że nie każda kobieta
            wpadla z tego powodu w depresję, w każdym razie nie taką ktorą trzeba leczyć w szpitalu, ale wydaje mi
            się że wiele z nich ma jakieś nerwice, dziwne relacje z mężem i dziećmi właśnie z tego powodu. To zbyt
            prywatna sprawa żeby się na tym forum rozpisać, ale w sumie coś o tym wiem.
            Syndrom poaborcyjny istnial tylko o tym nie mówiono, podobnie jak o depresji czy narkomanii. W ustroju
            szczęśliwośći ogolnej nie było na to miejsca.
            • dni_chaosu Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:16
              ale wydaje mi
              > się że wiele z nich ma jakieś nerwice, dziwne relacje z mężem i dziećmi właśnie
              > z tego powodu. To zbyt
              > prywatna sprawa żeby się na tym forum rozpisać, ale w sumie coś o tym wiem.

              znasz tajne badania na ten temat o ktorych mowic nie mozesz? czy z wlasnego
              jednostkowego spotkania sie z tym problemem wnioskujesz o nerwicach wielu
              kobiet, ktore tego dokonaly?
              • lucyna_n Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:21
                nie chcę o tym pisać
                • tristezza Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:29
                  ja tez juz nie chce polemizowac. aborcja to temat rzeka, mozna by tak do rana,
                  tylko po co?
                  • lucyna_n Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:33
                    masz rację
    • rzeznia_nr_5 Re: syndrom poaborcyjny 23.11.05, 16:36
      mini1977 napisała:

      > Proszę o pomoc, moja mam najprawdopodobnirj cierpi na syndrom poaborcyjny.
      > Wczoraj dowiedziałam sie, jaka jest tak naprawdę przyczyna depresji mojej mamy
      > Nigdy nikt nie mówił o zabiegu, a mimo to dziś uświadomiłam sobie, że w
      > moejej rodzinie zawsze był problem, jakaś tajemnica. Mama dziś ma 59 lata ,
      > aborcji dokonał 23 lata temu. 15 lat temu miała epizod depresyjny wraz z
      > leczeniem szpitalnym, ja wtedy miałam 13 lat, nie wnikałam jaki jest powód
      > jej choroby. Miesiąc temu wszystko wróciło, ostra depresja, myśli
      > samobójcze, wizyta u psychiatry
      > Co moge zrobić w tej sytuacji z tą wiedzą, jak jej pomóc i chyba również
      > sobie. Zawsze wiedziałam, że nasza rodzina nie funkcjonuje dobrze, że nie ma
      > w niej miłości, tylko wrogość, obwinianie się, ciągłe poczucie, że jest jakas
      > tajemnica
      > pozdrawiam



      Nie powinnaś sobie urajać że przyczyną depresji twej matki jest jakaś tam
      aborcja sprzed wieków.Tak ci przypasowało ale to goowno z makiem.
    • mskaiq Re: syndrom poaborcyjny 24.11.05, 03:21
      Ona wierzy ze to jest kara za aborcje i tutaj jest caly problem. Ona nie broni
      sie cokolwiek sie z Nia nie dzieje uwaza ze to jest kara i zasluzyla na to.
      Musisz ja przekonac ze jest inaczej, Twoja cierpliwosc, milosc moze zmienic ten
      punkt widzenia ale musisz przekonac i Ojca a takze Siebie ze to nie jest kara
      za aborcje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • lekshey.gyatso Re: syndrom poaborcyjny 26.11.05, 20:53
      WITAM,
      w tym temacie polecam:

      OŚRODEK POMOCY PSYCHOLOGICZNEJ SPCH I CARITAS A.W.
      ul. Bednarska 28/30, 00-322 Warszawa
      tel./fax: (22) 828-54-83 Pon. - Pt. w godz. 16.30-20.00
      Ośrodek świadczy usługi psychologiczne (psychoterapia, poradnictwo
      lub konsultacje) w takich problemach jak:
      problemy małżeńskie, wychowawcze i rozwojowe,
      depresje,
      kryzysy,
      nerwice,
      problem utraty dziecka ( w tym straty ciąży),
      uzależnienie i współuzależnienie od alkoholu,
      uzależnienie od sekty, itp.
      W Ośrodku można skorzystać z pomocy psychoterapeuty, psychiatry i
      księdza.
      W OPP prowadzone są grupy psychoterapeutyczne dla ofiar
      zaniedbania, przemocy i z problemem utraty dziecka według
      programu "Żywa nadzieja".

      Zapisy telefonicznie - tel. (0-22) 828-54-83
      pon. - pt. w godz. 16.30 - 20.00

      pozdrawiam
      OM MANI PADME HUNG
      lekshey
      • anatemka Re: syndrom poaborcyjny 26.11.05, 21:00
        osobiście, to ja w syndrom poaborcyjny nie wierzę. rzeczywistość jest bardziej
        przerażająca niż aborcja kiedyś tam. Nie wiem.
        • normaalka Re: syndrom poaborcyjny 26.11.05, 21:24
          Dziecko nie jest przybłędą. Kto je do siebie zaprosił, bierze odpowiedzialność.
          Współczuję każdej kobiecie, którą zmusza życie, aby się poddać aborcji. Nie
          chciałabym doświadczyć takiego piekła. A w ogóle gdy słyszę o aborcji, zaczyna
          mnie trafiać szlag!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka