szpilkaaa
10.12.05, 17:53
a miałaś zadzwonić.miałaś swoimi grubymi od nadmiaru wrażeń codziennych
palcami wykręcić mój prywatny numer piekła.a jednak tego nie zrobiłaś.spadam
nisko próbując się otrząsnąć z bólu.krew o smaku pomarańczowych pestek
rozgryziona między kolejnymi poziomami piekła.mówisz mi , że się łatwo
poddaje.Ty twierdzisz , że ja się łatwo poddaję , kiedy One krzyczą, abym
skakała.skacz , skacz głupia dziwko.to jest ciągła wojna o swoje własne
zycie.o to , aby pewnego dnia nie przekroczyć progu dozwolonego szaleństwa w
społeczeństwie.już mnie nie ma.