Dodaj do ulubionych

czy mam nerwicę natręctw?

22.12.05, 12:14
Nie wiem czy mam nerwicę natręctw,w każdym bądż razie codziennie wychodząc z
domu sprawdzam po dwa razy czy gaz mam dokręcony,czy zawory dopływu wody
zamknięte,od wielu lat mam natrętne myśli o śmierci kogoś bliskiego, że to
nieuchronne i to mnie przeraża.Czy to jest już nerwica czy nie?
Obserwuj wątek
    • doc81 Re: czy mam nerwicę natręctw? 22.12.05, 19:04
      kasia1998 napisała:

      > Nie wiem czy mam nerwicę natręctw,w każdym bądż razie codziennie wychodząc z
      > domu sprawdzam po dwa razy czy gaz mam dokręcony,czy zawory dopływu wody
      > zamknięte,od wielu lat mam natrętne myśli o śmierci kogoś bliskiego, że to
      > nieuchronne i to mnie przeraża.Czy to jest już nerwica czy nie?

      Twoje "objawy" są bardzo typowe dla nerwicy natręctw, zwanej
      fachowo "zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym".


      Jako lekarz radziłbym Ci się jednak udać do specjalisty - psychiatry, który
      dopiero po bezpośrednim badaniu będzie mógł postawić diagnozę; takie badanie
      psychiatryczne trwa ponad godzinę - naprawdę można wiele wywnioskować i
      rozpoznać.

      Lekarz ten będzie mógł od razu wdrożyć leczenie; im szybciej zaczniesz terapię
      (leki+psychoterapia), tym mniejszą 'mękę' będziesz miała w przyszłości do
      przejścia!
    • kasia1998 Re: czy mam nerwicę natręctw? 23.12.05, 11:10
      Dziękuję bardzo za informację, trochę przestraszyło mnie to, muszę odważyć się
      i wybrać do lekarza.Pozdrawiam.
      • doc81 Re: czy mam nerwicę natręctw? 23.12.05, 13:09
        kasia1998 napisała:

        > Dziękuję bardzo za informację, trochę przestraszyło mnie to, muszę odważyć
        się
        >
        > i wybrać do lekarza.Pozdrawiam.

        Psychiatra to naprawdę normalny lekarz, nie gryzie :)

        Fakt, w Polsce źle się kojarzy, dlatego niektórzy nazywają go "specem od
        czubków". Choroby jednak chodzą po ludziach i nie ma się czego wstydzić.

        Objawy, które opisujesz, wskazują na wczesny etap OCD. Tym bardziej
        powinnaś "coś z tym zrobić", by nie dopuścić do stanu, w którym natręctwa
        utrudniają lub wręcz uniemożliwiają w miarę normalne życie.

        Ja do tego "etapu" doszedłem właśnie przez lekceważenie psychoterapii i głupi
        sprzeciw wobec brania leków psychotropowych. Teraz, po 5-iu latach, dziwię się
        że byłem taki niemądry i uparty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka