kimka5
02.01.06, 22:13
Bardzo się martwię i nie wiem jak mu pomóc. Jest mi podwójnie trudno bo nie
mieszkam już z rodzicami od kilku lat. W domu nigdy nie było dobrze. W
powietrzu siekierę można by powiesić. Brat we wrześniu poszedł do liceum i
zaczęło się. Wiem, że to trudny wiek, ale on odmawia chodzenia do szkoły. Nie
idzie mu nauka, ma b. słabe stopnie (w gimnazjum świetnie sobie radził. W
domu nie ma wsparcia ze strony ojca (psychopata i furiat), matka nie wie co
ma robić. Brat dwa razy łykał garść proszków, które nie mogły zrobić mu
większej krzywdy, ale były na pewno wołaniem o pomoc. Matka była z bratem u
psychologa, który ma pod opieką jego szkołę. Ta pani chyba do najmądrzejszych
nie należy bo w stanie depresji zrobiła mu testy na dysgrafie i dysleksję.
Wyszło z nich,że jest głuchy i ma inteligencję sporo poniżej przeciętnej.
Pomóżcie proszę. Może znacie kogoś kto mógłby pomóc. Do kogo sensownego można
się udać.