Dodaj do ulubionych

edytunia86

04.01.06, 20:35
Zauwarzyłam , że ostatnio jestem jakaś zła z byle powodu. Chyba
najgorzejrzej jest jak zaczyna mnie boleć dziąsło, ponieważ jak się
dowiedziałam przed świętami mam stan zapalny, który chyba nie chce mi
przejść nawet po antybiotyku. Chciałabym jeszcze dodać, że dopuki coś takiego
mojemu tacie o czym wcześniej mi nie powie, ze nie będzie mógł mnie zawieść
na terapie i dowiem się jak już umówie sę z terapeutką na następny na stępny
tydzień i dowiem się przed drugą sesją w tygodniu to jestem zła i zdaża mi
się krzyczeć, a potem płakać. Wtedy czuje się winna, wszystko wydaje mi się
bezsensu, odczuwam ból chyba nie tylko ból dziąsła, ale wydaję mi się, że
może to być też ból związany z duszą.
Czy wy też tak macie, albo kiedykolwiek mieliście?
Nie bardzo potrafię sobie z tym poradzić. Jest mi z tym żle. Poprostu nie
wiem co mogłabym z tym zrobić. Z kim o tym mogłabym porozmawiać, tzn. nie
wiem czy lepiej porozmawiać o tym z terapeutką zawsze jak coś takie przeżywam
podczas sesji, czy lepiej porozmawiać o tym z psychiatrą podczas najbliżej
wizyty. Prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 Zastanawiam się nad.. 04.01.06, 20:39
      Przepraszam za pomyłkę w temacie mojego ostaniego wątku. W temacie mojego
      ostatniego wątku chciałam napisać: zastanawiam się nad.... Chyba jestem
      dzisiaj jakaś rozczepana, ale to się zdarza.
    • dorcia1974 Re: edytunia86 04.01.06, 21:32
      chyba kazdy jak go cos boli ma wtedy gorszy humor,mysle,że nie powinnas się tym
      zamartwiac zabardzo :)))
      • feather Re: edytunia86 05.01.06, 13:20
        Nie krzycz na tate bo mu bedzie przykro..
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 13:38
      Przepraszam ale jak tu nie krzyczeć jak boli mnie dziąsło jestem zła i chce mi
      się krzyczeć? Ja wiem, że nie chce tak reagować, ale to jakby było ode mnie
      silniejsze. Tak mi się conajmniej widaje.
      • dorcia1974 Re: edytunia86 05.01.06, 13:44
        proponuję wizyte u stomatologa ;) albo na stacji PKP w celu wykrzyczenia sie
        bez uszczerbku na tacie
        • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 14:23
          U dentysty już byłam przed świętami/ Dowiedziałam się tylko tyle, że mam ząb do
          wyrwania i jakiś stan zapalny, przez który musiałam brać antybiotyk, który
          chyba nie bardzo mi pomógł, a w razie bólu jakiś lek przeciwbólowy.
          • dorcia1974 Re: edytunia86 05.01.06, 16:50
            nie pozostaje ci nic innego jak wyrwac tego zęba ;)
            • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 18:50
              Z tego co wiem dentysta chyba nie ba4rdzo chce to zrobić bez zgody lekarki od
              mojej choroby genetycznej. Ja sama jeszcze nie wem czy się dam sobie wyrwać
              tego zęba. Ja poprostu nie wiem czy się przyzwyczaje do tego, ze już nie będe
              miała tego zęba. Obawiam się , że na wyrwaniu jednego zęba może się nie
              skończyć, ale drugi ząb który też może być do wyrwania jest z trugiej strony.
              Te zeby mam na na końcu, ale zawsze jeden, dwa zęby mniej.
              • lucyna_n Re: edytunia86 05.01.06, 19:09
                jak trzeba to trzeba
                sznurek do klamki, rachu ciachu i po strachu.
                • lamazz Re: edytunia86 05.01.06, 19:14
                  zawsze można sobie wstawić ząbki jak w hollywood
                  • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:23
                    To już ni eto samo.
                • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:22
                  A co zresztą? Ją trzeba ratować.
                  • lamazz Re: edytunia86 05.01.06, 22:24
                    ale jednak ładne zęby byś chciała mieć :)
                    • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:26
                      Kolarzówkę przede wszystkim.
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 19:32
      Nie ciągnie mnie do dentysty po ostatniej wizycie. Nie jestem pewna czy do
      takich zębów bym się przyzwyczaiła.
      • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:24
        Przychodzi taki moment, że się nie ma wyboru.
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 19:35
      Tak po za tym chyba nikt na siłe może mnie zaciągnąć do dentysty i wyrwać mi
      zęba nawet jeżeli jest on do wyrwania.
      • lamazz Re: edytunia86 05.01.06, 19:37
        przyzwyczaiła byś się
        • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:30
          Pamiętasz _Maratończyka_?
      • hasanet Re: edytunia86 05.01.06, 22:29
        To Ci się tak tylko wydaje, wypędzi Cię ból, który przerośnie Twoją
        wytrzymałość.
    • lamazz Re: edytunia86 05.01.06, 19:38
      z tym,że to kosztuje trochę
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 20:04
      Chyba już wolę te wizyty u psychiatry. Ale nie stety od leczenia zębów i ich
      wyrywania jest dentysta. Ja nie będe szła do dentysty, żeby wyrwał mi ten ząb,
      ponieważ wole ego nie robić bez zgody mojej lekarki od choroby genetycznej. Tym
      bardziej, że przy różn ego rodzaju operacjach jest takie ryzyko, że będe miała
      zator, a ja tego nie chcę. Nie chce po raz kolejny w moim 19 letnim życiu
      leżeć w szpitalu na intensywnej terapii, bo to nie jest nic przyjemnego, a tak
      paza tym ja już mam dosyć pobytów w szpitalu.
      • dorcia1974 Re: edytunia86 05.01.06, 20:07
        tez na twoim miejscu nie chciałabym miec zatoru
        • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 20:56
          Myślę, że chyba nikt chyba nie chciałby mieć zatoru. Ja do dnia dzisiejszego
          pamiętam to jak jak już kiedyś miałam zator jak leżałam w szpitalu jak miałam
          zator jak złamałam nogę w trzeciej klasie podstawówókim. Naszczęcie wtedy byłam
          w szpitalu.
          • dorcia1974 Re: edytunia86 05.01.06, 21:11
            tak,miałas szczęscie,że wtedy byłas w szpitalu....
      • bambomurzynzafryko Re: edytunia86 05.01.06, 22:22
        Ja sądzę, ze wlaśnie psychiatra powinien się zająć Twoim zębem.
        Wyrazy Szacunku i Podziwu
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 22:56
      Nie mam zamiaru się z nikim tutaj kłócić. My slę, że każdy ma jakiś wybór.
    • edytunia86 Re: edytunia86 05.01.06, 23:00
      Ja nie będe ryzykowała tego, że zatoru. Myślę, że musze uwierzyć, że podołam.
      Moja mam też kiedyś miała stan zapalny i też chyba tak szybko jej nie miną.
    • edytunia86 Chyba jednak nie podołam temu wszystkiemu. 06.01.06, 05:52
      Czuje się okropnie. Przestaję wierzyć w to, że jaki kolwiek terapeuta, lekarz
      jest mi w stanie pomóc. Chyba już nigdy nie będe szczęśliwa.Boję się że dzisiaj
      w ciągu dnia zrobię coś czego mogę kiedyś żałować, tzn., że nagram się
      terapeute na poczte głosową i zostawię jej taką wiadomość, że to chyba już jest
      koniec, że boje się dłużej nie wytrzymam, że to wszystko jest bezsensu.
      Boję się, że w końcu mogę pójść do dentysty i porosić , żeby mi wyrwał ten
      ząb . Ja mam już dosyć tego bólu zęba, albo dziąsła. Sama już nie wiem czy tak
      na prawde boli mnie ząb czy dziąsło. Przepraszam.
      • dorcia1974 Re: Chyba jednak nie podołam temu wszystkiemu. 06.01.06, 08:34
        zamiast się nagrywac na sekretarke terapeuty lepiej jak jej(mu) opowiesz o tym
        w cztery oczy.Kazdy ma gorsze dni,ja miałam taki wczoraj i wierz mi dzisiaj
        myslę zupełnie inaczej :) /za co ty przepraszasz edytunia?/ i wiesz co? jak
        rozwiążesz sprawe z bolącym zebem wróci ci radosć! działaj! biegnij do
        stomatologa
    • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 12:09
      Gdyby to było takie proste zdecydować na wizyte u dentysty mimo ryzyka zatoru
      to może byłabym już po wyrwaniu tego zęba, ale nie jestem tego pewna. Ja nie
      chce leżeć przez wyrwanie zęba i zator w szpitalu. Pójde do dentysty i znowu
      się okaże , że mam stan zapalny i znowu bede musiała brać antybiotyk i co znawu
      on mi nie pomoże, a ja będe płakać i być moze krzyczeć. To w takim razie po co
      mam tam iść? W takim razie ta wizyta u dentysty chyba jest bezsensu. Terapia
      też mi się wydaje bezsensu. Ja nie bardzo mogę sobie pozwolić na lezenie w
      szpitalu. Tym bardziej, ze w środe 11 stycznia mam wizyte u psychiatry i nie
      mogę wtedy leżeć w szpitalu. Może wizyta u tej lekarki przywróci mi wiare w to,
      ze może być lepiej.
      • dorcia1974 Re: edytunia86 06.01.06, 12:27
        edyta im szybciej tym lepiej z tym zębem bo to on jest powodem twojego dołka,a
        to jest pewne ze będziesz miała ten zator? No i wizyta u terapeuty nie
        zaszkodzi.Napisz potem jak było
        • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 12:45
          Dorciu1974 Przy mojej chorobie genetyczej niestety nigdy nie jest wiadomo czy
          będe miała zator, ale nie chce ryzykować. Raz już go miałam jak złamałam nogę
          więc sama wiem jak to jest. Po ostatniej wizycie u dentysty wątpię, żeby
          dentysta chciał ryzykować i wyrywać mi ten zab bez zgody lekarza od choroby
          genetycznej. Ja sama nie jestem już nie jestem pewna czy to jest napewno ząb
          czy stan zapalny. Jezeli ząb to jeżeli nawet jaki kolwiek dentysta mi go wyrwie
          to pewnie znajdzie się kolejny powód to tego, ze będe czuła się tak jak się
          czuje i błędne koło się zamyka.
          J a niestety nie jestem zbyt wytrzymała na ból, a tak poza tym nie wiem jak ja
          zareaguje jak będe mieć wyrwany ząb. Nie wiem czy te wizyty u terappeuty i co
          kolwiek pomagają.
        • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 12:47
          Bardziej, że jestem w takim stanie w jakim jestem. Obawiam się, że ja nie
          jestem tak silna jakby się mogło wydawać.
          • dorcia1974 Re: edytunia86 06.01.06, 13:07
            dasz rade,zobaczysz!!! :)
    • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 13:24
      Chciałbym potrafić w to uwierzyć, ale jakoś trudno mi jest w siebie uwierzyć.
      Tym bardziej, ze mój tata we mnie nie wierzy.
      • dorcia1974 Re: edytunia86 06.01.06, 13:30
        i to jest jego błąd! nie powinno się tak zniechęcac własnego dziecka!
    • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 13:50
      No właśnie, ale co ja to mogę poradzić. Ja chyba poprostu jestem bezsilna. Tak
      poza tym chyba z mojej rodziny mi nie wierzy w to, ze mog,e się źle czuć
      psychicznie. Dla mojej rodziny depresja nie jest chorobą. O ile oczywiście ją
      mam. Lekarka( psychiatra) jeszcze nie postawiła diagnozy. Więc ja sama jeszcze
      nie wiem czy ją mam czy.
      • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 13:51
        czy jej nie mam.
      • dorcia1974 Re: edytunia86 06.01.06, 13:52
        a bierzesz jakies leki?
        • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 14:01
          Lekarka podczas drugiej wizyty przepisała mi leki i do ostatniej wizyty tak
          jakby mi one coś pomagały, a po ostatniej wizycie chyba jest gorzej. Biore te
          leki i jest co jest.
          • dorcia1974 Re: edytunia86 06.01.06, 14:05
            skoro jezdzisz do psychiatry ,bierzesz leki,masz tez wizyty u terapeuty to nie
            rozumiem dlaczego twoi rodzice nie wierza ze masz problemy...? O tym ze leki
            nie bardzo ci pomagają musisz powiedziec na wizycie,ale wierz mi ze nieraz
            długo trzeba czekac na poprawe nastroju
            • edytunia86 Re: edytunia86 06.01.06, 14:19
              Ja też tego nie rozumiem. Zamierzam powiedzieć o tym lekarce podczas najbliżej
              wizyty. Problem w tym, że ja niestety nie należe do osób cierpliwych.
              Zastanawiam się nad tym dlaczego ja tak naprawde tak się czuje. Skąd w moim
              przypadku mogłaby się wziąść depresja. Tym bardziej, że nikt u mnie w rodzinie
              jej nie3 miał. Nie jestem pewna czy lekarka do której jeżdże będzie mi chciała
              przepisać jakieś silniejsze leki, ponieważ z tego co pamiętam ona mi
              powiedziała podczas drugiej wizyty, że przepisuje mi delikatne leki ponieważ
              jestem delikatna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka