Dodaj do ulubionych

stres a oslabienie

16.01.06, 18:11

Ja choruje na lęk napadowy z agorafobia(co chyba wiekszosc juz wie;)Po
nieudanej probie z lexapro(kilka tygodni temu)zyje w ciaglym stresie,wszystko
mnie martwi (min.to ze musze zaczac brac nowy lek seroxat)boje sie tego co
bedzie,denerwuje sie ze w koncu niewytrzymam tego wszystkiego i zwariuje albo
ze dostane zawalu.Stres tak mocno mnie oslabil:(Leze i raz mi goraco,raz
zimno,mam dreszcze i ciagle czuje jakis lęk
Obserwuj wątek
    • miks88 Re: stres a oslabienie 16.01.06, 22:02
      Mnie seroxat bardzo pomaga. Zauwarzyłem ze na taki lęk dobrze jest wyjsc z domu
      i gdzies połazic, nawet bez celu
    • insignificant Re: stres a oslabienie 16.01.06, 22:07
      typowe objawy
      • tarja30 Re: stres a oslabienie 16.01.06, 23:09

        z agorafobia nie jest latwo wyjsc na spacer.Ins tez jestes taki padniety?ja
        troche pochodze po domu cos zrobie i padam (nie ma jak to lozko)
        • tarja30 a ciekawe jest to 16.01.06, 23:13

          ze jak wychodze od lekarza to czuje sie super.Jedziemy wtedy na zakupy i ani
          sladu agorki...
          • dorcia1974 Re: a ciekawe jest to 16.01.06, 23:44
            ja nie mam agoraobii ale ostatnio w ogóle nie czuje potrzeby wychodzenia z domu
            ani jakichkolwiek kontaktów z ludzmi,wydaje mi się ze lek przestał działac:( A
            ty tarja nie bój sie tego seroxatu,najwyzej bedziesz sie zle czuła przez kilka
            pierwszych dni,potem przejdzie.Napewno.
            • damen_dramen Re: a ciekawe jest to 17.01.06, 01:59
              tarJa, bierz spokojnie, ja juz przeszlam na calą tabletkę (po tygodniu), zero
              lęków, chociaz nastroj taki sobie.
        • insignificant Re: stres a oslabienie 17.01.06, 09:30
          to wszystko osłabia,wiem
    • santafelicia Re: stres a oslabienie 17.01.06, 02:07
      Po pierwsze wyluzuj się. Czy masz jakieś zwierzę w domu (oprócz rybek) - są
      depresyjne.Jak masz to chyba znasz piosenkę - przytul do serca psa weż na
      kolana kota...Ja mówię głośno - mam dwa koty jednego w głowie a drugiego
      żywego.Ten żywy komputeruje ze mną i mruczy - jest zwierzęciem
      antydepresyjnym.Jak już nic nie mogę to MUSZE zmienić mu piach i kupić żarcie.
      Jak nowy lek nie będzie na Ciebie dobrze działał to go sama odstawisz.
      • marzka4 Re: stres a oslabienie 17.01.06, 09:36
        jasne najlepiej leczmy sie sami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka