anini
17.01.06, 18:04
jestem u Was pierwszy raz...
cos sie ze mna dzieje niedobrego, ciagle chce mi sie plakac , z gory zakladam
ze nic sie nie uda i przyciagam zle mysli, zle scenariusze ktore same sie
pisza w mojej glowie. Nie wiem co robic ze saba...na dodatek ten strach przed
wszystkim, paralizujacy...nawet boje sie czlowieka ktory w tramwaju kasuje
obok mnie bilet. Boje sie patrzec ludziom w oczy...nie mam pewnosci siebie (
ale to juz dlugi czas) boje sie rano otworzyc oczy, serce malo mi nie wyskoczy
przez gardlo....co jest grane?! Po pracy nie mam juz na nic sily....ide spac o
19 ...paranoja jakas, nic mi nie wchodzi do glowy zero koncentracji...plakac
mi sie chce...a nic przelomowego nie mialo miejsca....najchetniej poddalabym
sie na kazdym kroku....jak dalej zyc