Dodaj do ulubionych

Dniagnoza lekarska

08.02.06, 14:05
Dzisaij jak byłam u lekarki lekarka to lekarka mi powiedziała, że to nie bła
typowa depresja kliniczna , ale reakcja depresyjna, która pojawia się w
trakcie psychoterapii. Trochę mnie to zaskoczyło, ale teraz nareszcie znam
diagnoze. Dzisiaj tochę w trakcie wizyty u tej lekarki lekarka mnie trochę
rozbawiła się trochę u niej śmiałam. Przy okazji nasłuchałam sie trochę
komplementów na swój temat i na temat taty, ale to chyba było miłe.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 14:22
      Zastanawiam się jak tą diagnoze lekarską mam rozumieć. Tzn to , że to nie była
      typowa depresja kliniczna, ale reakcja depresyjna, która pojawia się w trakcie
      psychoterapii.
      • anjakarenina Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 15:21
        myślę, że chodzi o to, że w trakcie psychoterapii rozmawia się na bardzo trudne
        dla ciebie tematy, które wywołują u ciebie przykre emocje, które z kolei
        prowadzą do reakcji depresyjnej.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 16:09
      Tylko dlaczego tak jest? Czy ktoś mógłby mi odpowiedzię co to jest ta reakcja
      depresyja, która pojawia się w takcie psychoterapii? Czy lepiej, żebym zapytała
      lekarki podczas nasępnej wizyty?
      • martwoj Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 16:18
        zapytaj się lekarki
      • micaela Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 16:20
        to znaczy, ze te trudne uczucia, ktore pojawily sie w czasie terapii
        spowodowaly u Ciebie obnizenie nastroju, zareagowalas na trudna sytuacje w taki
        wlasnie sposob. w dodatku, jesli lekarka mowi o tym w czasie przeszlym, to
        znaczy ze masz to juz za soba.
        moim zdaniem Edytko jak bedziesz siedziala w domu, nie przystapisz do matury i
        nie bedziesz miala jakiegos celu w zyciu to raczej trudno Ci bedzie o dobry
        nastroj. musisz sie czyms zajac, a na pewno poczujesz sie lepiej
        pozdrawiam
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 16:58
          Tylko to nie jest takie proste bez wiary w siebie i z moim pesymizmem, z
          obawami o swoje zdrowie. Myslę, że jeszcze mi się zdaża przezywać trudne
          uczucia, mimo, ze bywa lepiej.Nie wem czy trochę dzięki lekom nie poczułam się
          na tyle lepiej, że zaczynam się smiać jak rozmawiam np.: z lekarka.
          • bambomurzynzafryko Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 17:11
            edytunia86 napisała:

            > Tylko to nie jest takie proste bez wiary w siebie i z moim pesymizmem, z
            > obawami o swoje zdrowie.

            Nie możesz z założonymi rękami czekać aż ci sie nastrój poprawi. Musisz działać.
            A moim zdaniem poprawa jest widoczna.
            Zaczynasz gadac do rzeczy. I ortografię, składnię masz już lepszą niż Suchy.
            Wprawdzie nie jest to może ostatni poziom literackiego wtajemniczenia, ale
            pamiętaj, że Suchy zdał maturę i to pewnie śpiewająco.
            • blue_a :) 08.02.06, 20:02
              Uśmiecham się czasem, gdy Cię podczytuję
              (wpadam tu już rzadko)
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 17:04
          Zadtanawiam się czy tak też trochę nie zareagowałam na roztanie z terapeutką
          jak terapeutka miała urlop i z tego co już wiem to jeszcze nie jest moje
          ostatnie roztanie z terapeutką, ponieważ w zeszłym tygodniu dowiedziałam się
          następnym pod koniec marca i na początku kwietnia i jak sę dowiedziałam to
          chciało mi się płakać i o mało się nie rozpłakałam przy terapeutce.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 21:27
      Myślę, że nie każdy musi mieć zdaną mature i, że mature nie jest najważniejsza.
      • bambomurzynzafryko Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 22:16
        edytunia86 napisała:

        > Myślę, że nie każdy musi mieć zdaną mature i, że mature nie jest
        najważniejsza.

        Ale co ty pierniczysz! Wybacz, ale to trochę jakbyś powiedziała: nie każdy musi
        podcierać dupę, bo podcieranie dupy nie jest przeciez najważniejsze.
        Grunt, że możesz zdać maturę, że warto ją zdać,a że nie warto sie napinać i
        uzależniac od tego swego być albo nie być - to juz inna sprawa.Weź sie w garść!
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 22:46
      Nie zgadzam się z tobą. Ja sana ten temat mam inne zdanie. Dla mnie jest w tym
      momencie coś innego ważniejszego niż mieć zdaną mature, dostać się na jkąś
      uczelnie wyższą. Ja poprostu nie nie wierzę w to, że mogę się dostać na te
      kieruneki, o których kiedyś myślałam, ponieważ to są oblegane kierunki. Tym
      bardziej, że moje świadectwo ukończenia licum nie wygląda zbyt najlepiej. Ja
      już poprostu podjęłam decyzje w sprawie matury i wydaje mi się, ze jej nie
      zmienie. Myąlę, że ja teraz poprostu bardzo potrzebuje spokoju, a nie stresów
      związanych z maturą. Ja już przeżyłam raz w trakcie terapii coś czego wolałabym
      więcej nie przżeywać. Tym bardziej, że ja już więcej nie chcę, żeby znowu
      pojawiła si w moim przypadku jakaś reakcja depresyjna, ponieważ wiem jak to
      jest i mam już dosyć takiej reakcji. To nie jest wcale fajne, tzn nie jest
      fajna taka reakcja depresyjna i pewnie podobnie jest z typową depresją.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 22:55
      Dodam, że jestem lekarce wdzięczna za to, że lekarka nie odmówiła mi pomocy i
      zechciała się jeszcze ze mną umówić na następną wizyte. Mimo, że jest już chyba
      lepiej. Myślę, że ja teraz potrzebuje tochę czasu , żeby zupełnie dojść do
      siębie, żeby się pozbierać. Ponieważ ja nie uważam, że jestem na tyle silna, że
      bez względu na to co było zdecydować, że jednak będe w tym roku zdawać mature i
      zaryzykować swoje zdrowie, żeby się poprostu pozbierać tak odrazu.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 23:03
      Jestem lekarce tym bardzie za to wdzięczna, że z tego co wiem lekarka nie
      nalezy do osób,które mają chyba zbyt wiele czasu wolnego i jak jest w pracy to
      z tego co widze poświęca tylko swój czas pacjentom i nikomu innemu. Wyjątkiem
      jest tylko jedna wizyta pacjenta, albo pacjentka, podczas, której lekarca chce
      poprozmawiam z kimś z rodziny pacjenta. Tak conajmniej było w moim przypadku.
      • szyderca_i_glupawiec Re: Dniagnoza lekarska 08.02.06, 23:44
        Dobra napiszę Ci dzieciaku coś ku pokrzepieniu serca. Dobrze, ze odłożyłaś
        maturę i studia w czasie. Nawet jakbyś na upartego chciała ją zdac, dużo by Cię
        to kosztowało, może i by się udało. I co dalej? Rozumiem że myslisz o jakichs
        dobrych studiach dziennych na państwowej uczelni? Więc jakbyś się nawet dostała
        to zapewne szybko wyleciałabyś z nich (pewnie masz problemy z koncentracją i
        pamięcią, nie mówiąc o motywacji do nauki). Trzeba poczekac az się pozbierasz,
        choc nie jest to pewne, jednak jak bierzesz prochy i kontunuujesz psychoterapię
        szansa jest duża. No to tyle słodzenia. Teraz poczepiam się trochę. Jak czytam
        Twoje posty na forum to krew mnie zalewa. Popracuj nad stylem bo nawet jak ktoś
        zyczliwy będzie sprawdzał Ci maturkę z polskiego to Cię udupi. Duzo piszesz na
        forum takze mozesz przy okazji pocwiczyc. No chyba ze zamierzasz uciec się do
        zakazanych metod :)
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 09.02.06, 00:12
          Wypraszam sobie dzieciaka, ponieważ jestem już pełnoletnia. Z polskiego to
          nigdy nie byłam najlepsza i miałam problemy ze stylem. No właśnie pod koniec to
          już się przyczepiłeś. Nie wydaje mi się , żebym mogła kogoś denerwować. Więc
          radze bardzo uwarzać, ponieważ łatwo można mnie czymś dontknąć. jEżedli cię
          denerwuje mój styl to przecież nikt nie każe ci czytać moim postó na forum to
          już zależy od ciebie czy je czytasz czy nie i czy coś mi odpiszesz czy nie.
          • edytunia86 przepraszam 09.02.06, 00:21
            Przepraszam za nie potrzebne literki w nie w tym wątku, lbo za połknięcie
            literek w niektórych wyrazach, ale dopiero jak się jeden z moich ostatnich
            postów wysłał to zauwarzyłam , że że w niektórych wyrazach jest o jakąś literke
            za dużo i zdazyło mi się połknąć literke w jakiś wyrazach,ale czasami mi się to
            zdarza.
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 09.02.06, 00:15
          Ja napewno nie każe ci czytać tego co pisze na forum. Zresztą wydaje mi się ,
          że kto jak kto , ale moje stylu może przyczepić mój polonista, albo, ktoś kto
          ostatecznie sprawdzałby moją mature.
          • 10_sekund Re: szukal 18.02.06, 17:36
            wyjechał na wieś na praktykę,kawałek ziemii,ale surowo zabronił o tym mówić,
            niestety pacjenci rozgadywali i"mielili ozorami :))/ ,że myślalem,
            że jest
            [[ dalej nie pamięyam,aż recepta mki wypadła :(( +++
            • 10_sekund Re: szukal 18.02.06, 17:40
              żeby trafić na dobry lek to trzeba byc snajperem_leon
              -nie kpij nigdy z nkikogo zrobisz krzywdę
              • edytunia86 Re: szukal 18.02.06, 17:49
                Jeżeli chodziło Ci o mnie to Nie wydaje mi siĘ , żeby ja coś takiego robiła.
              • 10_sekund Re: szukal 18.02.06, 18:31
                z dziennika psychiatry,
                co ze mnąrobia , dyrekcja chce zruinować szpital,
                chcą mnie przerobic na wychowawcę, prokuratora, antyterrorystę, obyczajówkę,KGB,
                przecież ja muszę kiedyś leczyć!! Ja miałem pacjentów, a teraz nie wiem ,ktorzy
                to są
                - a co wszyscy zrobili się jednakowi, przecież mają tę ,no
                -no coo!!!
                -no mają zyprexę,czy jak się nazywa,żona czytała,że to ciężka
                -książka ?

                -nie czasopismo,
                -proosze pana przecież doktor sam mówił,żeby nie kpić
                -do pacjenta, prosze pana ,mówiełem, prosze mie nie w nerwiać, bo pana tez zacze
                leczyć,
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 18.02.06, 17:53
      Ja tylko napisałam co myślę, a , że komuś mogę nie dowierzać to już chyba jest
      moja sprawa.
      • mala9932 Re: Dniagnoza lekarska 18.02.06, 18:08
        Edytko, nie przejmuj sie wpisami tu na forum. Zawsze znajdą sie jakieś
        krytyczne głosy a przecież tak naprawde oni Cię nie znają więc jak mogą Cie
        oceniać?
        • 10_sekund Re: Dniagnoza lekarska 18.02.06, 18:35
          monitor LCD jak misię zdaje emituje światlo zbliżone do lampy antydepresyjnej
          / w przeciwieństwie do normalnego/
          -w takiej sytuacji samo pprzebywanie w pobliżu forum działa leczniczo

          • mala9932 Re: Dniagnoza lekarska 18.02.06, 18:39
            "misie" sa w zoo.
            • 10_sekund Re: misie w proszku 18.02.06, 19:44
              na obyczajowce nie podoba misie
              -ale żeby na komendzie rypali walium i z powrotem do burdelu??
              -nie do burdelu,
              -
              -??, no przecieżdo burdelu,!!,... mnie chamy z powrotem odeslali
              - nazywanie koncentryka burdelem to juz twoja sprawa
        • edytunia86 Re: Do mali9932 18.02.06, 20:18
          Masz racji, że oni mnie nie znają, ale ja jestem osobą bardzo wrażliwą od kąd
          jeżdże na terapie to częściej zdarza mi się co brać do siebie.
          • 10_sekund Re: Do mali9932 18.02.06, 21:11
            mi lekarz powiedział,ze mnie nie poznaje,
            dokładnie było tak,ze powiedzial mi,zebym przyprowadził syna
            a jak dzwoniłem,
            to powiedział,że jest sekretarką/ a moze nie ?,dlatego wysłałem do niego faksa,
            jak wróciłem do domu-nie wiem/nie pamiętam/-przecież nie mam
            samochodu!![zapozyczone oczywiście, i tutaj jest wlaśnie uczciwość,
            jak mne złapie ktoś/że jego samochodem niby,robiez siebie pajaca


            • 10_sekund Re: jak brać to wiedzieć od kogo 18.02.06, 21:26
              a prawdziwy lekarz leczy za darmo,
              czyli że suma wydatków ,ostatecznie będzie jednak najmniejsza z mozliwych,
              a obecnie jeśli będziemy miec właściwego /lekarza/,
              itd. ,to nasz stan zdrowia, mimo wielu pozorów złudzeń,teraz
              jest /będzie/ najlepszym z mozliwych,
              chocaż wiadomo,że służba nie jest najlepsza..........zrozumiesz jak bardziej
              zachorujesz .Jeżeli popełniam jakies błędy- prosze,niech mnie ktos poprawi
    • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 11:23
      moja przyjaciolka leczy sie u jednej z najlepszych psychoterapeutek w krakowie
      (analiza). i ona ja ostrzegla, ze beda doly i dopiero jak (juz ktos pisal
      rozmawiasz o i przezywasz trudne emocje)dojdzie do super dolu i kompletnej
      beznadziei to znak, ze dotarly do sedna sprawy i wtedy mozna pacjenta z
      powrotem skladac w lepszej konfiguracji.
      wiec glowa do gory.
      a z ta matura...
      ja siedze w domu z dziecmi i chyba mam mimo kolowrotku z nimi za duzo czasu na
      dywagacje o swojej chorobie. jestem pewna, ze jakies fajne pol etatu duzo by
      zmienilo.
      wiec moze sprobuj, zrezygnowac zawsze moezesz a jest nadzieja, ze cie to
      wciagnie.
      • oskar53 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 12:10
        Ja się nie czepiam, ale tu akurat szyderca miał trochę racji- jeżeli myslisz o
        zdawaniu matury, to praca nad stylem (i ortografią) jest konieczna.
        To nie jest wytykanie, tylko rada filologa.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 12:32
      Jeżeli chodzi o mature to mimo wątpliwości z niej zrezygnowałam i chyba
      zaczynam widzieć poprawe swojego stanu. Dzisiaj nawet zaczęłam coś rysować.
      Czego już dawno nie robiłam.
      Jeżeli chodzi o styl i ortografię to ja miałam z tym problemy nawet jak
      chodziłam do szkoły i nauczenie się tego kiedy np.: pisze się coś przez ó to
      nie bardzo coś zmieniało.
      • oskar53 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 12:39
        Być może masz dysgrafię, czasem się tak zdarza. A jeśli tak, to lekarz może
        wydac odpowiednie zaświadczenie, i pisownia nie będzie brana pod uwagę.
        Nie szkoda Ci tak rezygnować? Może chociaz za rok byś spróbowała, bez matury
        nie ma mowy o żadnych studiach...
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 13:47
          Myślę,że jak na dzień dzisiejszy nie szkoda rezygnować z matury, ponieważ moje
          zdrowie jest dla mnie ważnijsze niż zdana matura. Myślę, że przy takiej
          diagnozie lekarkiej lepiej, żebym uwarzała i poprostu była ostrożn.
          Przynajmniej jeżeli chodzi o tą mature. Wiem, że bez zdanej matury nie dostanę
          się na żadną wyższą uczelnie, ale zawsze mogę pomyśleć o szkole policealnej.
          Przecież nie każdy musi mieć zdaną mature i iść na studia.
          Tak poza tym ja jak na dzień dzisiejszy nie bardzo widze sens zdawania matury.
          Tym bardziej z takim świadectwem ukończenia liceum, ponieważ wiem, że mogę się
          nie dostać na państwową uczelnie wyższą na żaden z tych kierunków, o których
          kiedyś myślałam, ponieważ to są raczej oblegane kierunki.
          • mamusia1999 Re: kubel zimnej wody 19.02.06, 14:33
            matura to nie tylko wstep na studia. rynek pracy w polsce jest zabojczy, powoli
            pracodawcy zaczynaja wymagac matury na posady, do ktorych normalnie wystarczalo
            wyksztalcenie zawodowe.
            a zapewniam cie, ze zycie bez pracy, uzaleznienie od rodzicow albo zapomog
            spolecznych bynajmniej nie wplywa na poprawe stanu psychicznego. wrecz
            przeciwnie, kazdy bezrobotny to kandydat do depresji.

            z tego co wiem (bo moja znajoma cos takiego robi) kazde gimnazjum wspolpracuje
            z psychologiem. sprobuj moze z nim porozmawiac, moze mozliwy jest indywidualny
            tryb nauczania.

            piszesz o pesymizmie i braku wiary w siebie. dam ci przyklad z nieco innej
            beczki ale jednak poprzez asocjacje na temat.
            zawsze bylam okragla lub gruba, zupelnie niesportowa i kanapowa. jak wpadlam w
            kryzys i psychoterapeuta namawial mnie na jogging, stwierdzilam, ze przepadlam
            z kretesem, bo czego jak czego ale biegania nie pokonam. moj stan sie
            pogarszal, jakalam sie, od lekow dostalam tremoru, ze nie moglam nakarmic
            dziecka. COS musialam zrobic. no i desperacji i rozpaczy zaczelam od minuty
            biegu, minuty marszu - i tak przez pol godziny. wiesz jaka bylam z siebie dumna
            jak przebieglam po raz pierwszy 15 min?
            a teraz biegam 1,5 godziny trzy razy w tygodniu !!! nielatwo mi sie zebrac, ale
            zawsze daje mi to kopa - bo biochenmia i satysfakcja.

            nie opanujesz nagle calego materialu do matury i nie dziw, ze trudno ci w to
            uwierzyc. ale SPROBUJ napisac jedno solidne wypracowanie, przygotuj sie do
            jednego testu. najlepiej z przedmiotu, ktory ci lezy, bedzie latwiej.

            oczywiscie w zyciu trzeba wiedziec kiedy odpuscic, tylko akurat osoby labilne
            psychicznie maja skrzywiony obraz rzeczywistosci. wiec polecam goraco
            psychologa szkolnego, on bedzie czuwal zebys sie nie przegrzala ale nie poddala
            za wczesnie.
            a moze przez przypadek jestes z krakowa - znam tam jedna taka pania psycholog w
            poradni szkolnej.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 16:14
      Nie, nie jestem z krakowa. Ja jestem z Kostrzyna Wlkp. Jak chodziłam do
      drugiej klasy liceum to rozmawiałam z psychologiem szkolnym , który pełnił w
      tej szkole funkcje pedagoga szkolnego i ta pani psycholog namawiała mnie tylko
      do tego, żebym podeszła do próbnej matury, a potem decyzje w sprawie matury
      pani pedagog już pozostawiła mi i nawet ta pani mnie nie namawiała, żebym
      zdawała mature. Nawet myślałam , żeby odwiedzić tą panią i z nią porozmawiać.
      Tylko jest jeden problem ja się boję jej powiedzieć o tym, że jeżdże do
      psychiatry.
      • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 20:33
        ja bym sprobowala jej powiedziec. wiesz, to tez ludzie, przewaznie
        przepracowani. moze jak jej powiesz, zda sobie sprawe z powagi sytuacji. a
        jesli nie zrobila na tobie dobrego wrazenia - bo na przyklad nie dostrzegla
        glebi problemu sama, to zapytaj, gdzie macie poradnie szkolna. tam gdzie ci
        psycholodzy maja etaty i z gory popros o termin u kogos, kto na twoim problemie
        (a co ty masz wlasciwie depri czy nerwice?) sie zna.
        prosze nie poddawaj sie, trzymam za ciebie kciuki
        • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 19.02.06, 22:25
          Wiesz mogę się zapytać czy jeszcze można się zdeklarować, że się zdaje mature.
          Ja się boję teraz zdawać mature ponieważ wiem jak bardzo się denerwowałam jak
          chodziłam do szkoły i miałam jakieś sprawdzenie wiadomości, albo groziły mi
          zagrożenia. Ja zanim zaczęłam chodzić na terapię to bardzo się denerwowałam jak
          chodziłam do gimnazjum i liceum. Zresztą o tym wiedzą też moi nauciele i pani
          pedagog. Ja już jestem zeszłoroczną absolwentką liceum w Swarzędzu i teraz mam
          przerwe w chodzeniu do szkoły.
          Na terapię zdecydowałqam sie dlatego, że nie radziłam sobie ze stresem, a do
          lekarki trafiłam ponieważ jak moja terapeutka miała urlop to zaczęłam się źle
          czuć psychicznie i po ponad dwóch miesiącach to nie mineło i w końcu zaczęłam
          podejrzewać depresje, a jak byłam u swojej lekarki to ona powiedziała mi, że to
          nie była typowa depresja kliniczna, ale reakcja depresyjna, która pojawia się w
          trakcie psychoterapii. Ja się boję, żeby to sie nie powturzyło jak na
          przełomie marca i kwietnia, albo, żeby kolejny poważniejszy stres nie sprawił,
          że wpadne w depresje.
          • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 11:01
            strach przed strachem to element twojego zaburzenia. mojego tez. moze przy
            obecnym napadzie leku hipochondrycznego wystarczylby mi dziurawiec i zalecona
            przez psychoterapeute metoda, ale wykonczyl mnie strach, ze spadne na takie dno
            jak na poczatku choroby i wrocilam do paroksetyny.

            dolki w psychoterapii (pewnie chodzisz na analize) musza byc. kontynuuj terapie
            i bedzie coraz lepiej. nauczysz sie obchodzic ze stresem. ale to trwa.

            czytalam post u gory, ze boisz sie zadzwonic do lekarki - kobitko, to jej zawod.
            masz skutki uboczne wprowadzania leku - moze mozna cos na to poradzic (ja na
            przyklad biore paroksetyne na razie pod oslona alprazolamu i nie mam zadnych
            sensacji, a moje dwie przyjaciolki wysiadly z terapii wlasnie z powodu
            nudnosci - zapytaj ja o ten wariant, w PL pewnie podaje sie xanax)

            popatrz ile nas tu jest. ciagle pojawia sie post : "lek dziala", albo "dal mi
            kopa".
            • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 11:24
              Boję się , że w przypadku reakcji depresyjnej leki mi nie pomogą.
            • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 11:26
              Tak poza tym ja sama nie wiem czy to, że robi się niedobrze to nie jest trochę
              przez stresy, albo przez tą moją chorobę genetyczną.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 11:37
      Jest też taki problem, że mi się nie robi niedobrze codziennie. Tylko np.:
      przed wizytą u lekarza, albo wieczoram, a na następny dzień mam wizyte u
      dentysty.
      • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 14:25
        powolne, dlugie ruchy Mala (jestem prawie 20 lat starsza od ciebie)
        jesli ci sie robi niedobrze w zaleznosci od sytuacji, to ci na to pomoze lek od
        psychiatry.
        po prostu popros o wczesniejsza wizyte, powiedz ze to pilne i omowcie sprawe
        dokladnie. kazdy lekarz w swoim kalendarzu ma "luzy" zarezerwowane na problemy
        twojego rodzaju.
        masz dwie podpory - leki i psychoterapie. to optimum. bedzie lepiej, nawet
        jesli w to jeszcze nie wierzysz.
        trzym sie
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 14:46
      Nie będzie dobrze. Tym bardziej, że ja jak na razie nie bardzo mam odwagę
      zadzwonić do lekarki i jej o tym powiedzieć.
      • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 20.02.06, 14:49
        Tym bardziej, że nie jeżdże do lekarki prywatnie.
      • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 21.02.06, 10:16
        powoli trace cierpliwosc Mala.
        nawet "panstwowy" psychiatra musi sie zajac pacjentem poza kalendarzem.
        WSZYSTKO co teraz czujesz, strach przed rozmowa z lekarzem itd itd to obraz
        twojego zaburzenia.
        w koncu co moze sie stac (pomysl ta STRASZLIWA mysl do konca)jezeli zadzwonisz?
        zgodnie z twoim czarnym scenariuszem pani doktor powie:

        "nie mam czasu na twoje fanaberie dziecko, dostalas lekarstwo i odczep sie ode
        mnie do nastepnej wizyty, a jak nie masz ochoty trzymac sie moich zalecen to
        najlepiej juz w ogole nie przychodz.
        gdyby tak sie stalo, to byloby zle ale nie katastrofalnie. mozesz przyczynic
        sie sie do polepszenia swojego nastroju (biorac lekarstwa, zmieniajac lekarke)
        i pomimo to byc pogodna i szczesliwa"

        przeczytaj tekst w klamerkach pare razy, jeli choc troche trafil w temat
        twojego leku przed telefonem to lek powinien zniknac. jesli nie zapisz sobie
        wlasny czarny scenariusz tej rozmowy i czytaj go sobie na glos. najpierw bedzie
        nieprzyjemnie potem przestanie robic na tobie wrazenie.

        sprawdzona metoda, ja tak wychodze wlasnie z leku o raka.
    • edytunia86 Re: Dniagnoza lekarska 21.02.06, 11:26
      Ja nie jestem mała.
      • mamusia1999 Re: Dniagnoza lekarska 21.02.06, 11:36
        a to ju cos. jeszcze tylko badz wieksza niz twoj strach.
        bo twoja WIELKOSC jest realna, a twoje leki wymyslily sobie twoje
        neurotransmitery.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka