Dodaj do ulubionych

Poradźcie

12.02.06, 17:58
Mam taki problem. W czerwcu wychodzę za mąż i strasznie sie cieszę naprawde
ale moj problem jest inny. Otóż źle sie czuje w miejscach gdzie jest duzo
ludzi. Strasznie sie denerwuje , serce mi wali i wydaje mi sie że zaraz
zemdleje.Raz zemdlałam w kosciele i to może dlatego wydaje mi sie ze znowu
mnie to dopadnie. Mimo iz jest zima a kosciele tez jest zimno to dla mnie
jest duszno. Ktos mi kiedys powiedział żeby ssac validol i ja mam go zawsze w
torebce ale chyba bardziej pomaga mi na psychike niz na te moje przypadłośi.
czy ktos miał taki problem w dniu swojego ślubu i jak se z tym poradził?
Prosze pomóżcie bo nie potrafie cieszyc sie własnym ślubem.Juz nie wiem gdzie
napisac z kim pogadac na ten temat. Pytam tu juz o jakiegos dobrego
specjaliste w moim miescie ale słaby odzew.Prosze poradzcie coś.Błagam....
Obserwuj wątek
    • grzegorz961 Re: Poradźcie 12.02.06, 18:04
      NIe mam takich problemow, ale wyglada na nerwice. Wez cos na uspokojenie, moze
      maly xanax, albo zwykle relanium w malej dawce i juz. po co sie meczyc?
      • kama-25 Re: Poradźcie 12.02.06, 18:08
        Wiesz takie zwykłe leki to mi nie bardzo pomagaja.Kiedys, tzn jakies 4 lata
        temu leczyłam sie na nerwice lekową. Leczenie trwało dosc długo ale lekarz nie
        mógł mi dobrac odpowiednich leków. Pozniej wyjechałam za granice miałam mnóstwo
        pracy i problem zniknął. Ale poł roku temu wróciłam do kraju i od jakichs dwoch
        tygodni znów czuje ze ze mna cos sie dzieje. Co to jest xanax i relanium o
        których piszesz? To na recepte? Jakie ma własciwosci? Dzieki za odzew.
        • grzegorz961 Re: Poradźcie 12.02.06, 18:11
          to uspokajacze, xanax przeciwlękowy, na receptę
        • kasia2420 Re: Poradźcie 17.02.06, 20:48
          czesc sorki ze dopiero teraz pisze ale wczoraj spalam juz o18..nie bierz nikogo
          z ogloszenia tylko lepiej jak popytasz znajomych czy nie znaja dobrego
          specjalisty...nie wiem w jakim miescie mieszkasz bo ja w poznaniu..tu moge ci
          poradzic..ale najlepiej jak od razu sie do niego zglosisz bo masz jeszcze
          troche czasu..pozdrawiam buziaki
    • kasia2420 Re: Poradźcie 12.02.06, 18:06
      witam
      wydaje mi sie ze masz fobie spoleczna...mialam podobne przypadlosci tez jadlam
      poczatkowo validol...ale niestety skonczylo sie na specjaliscie..i oczywiscie
      na lekach..dobrze by bylo bys poszla na terapie masz jeszcze troche czasu do
      slubu wiec bedzie ok...a tym bardziej nie unikaj takich sytuacji tylko wrecz
      odrotnie wiecej przebywaj w miejscach zatloczonych na tym polega walka z
      lekiem..bedzie dobrze wierze w ciebie buziole i pozdrawiam
      • kama-25 Re: Poradźcie 12.02.06, 18:10
        Dzieki kasia. Dodajesz mi otuchy.Problem w tym że nie wiem gdzie sie wybrac do
        tego specjalisty. Co mam isc do pierwszego lepszego z ogłoszenia w gazecie?
        • przemek775 Re: Poradźcie 12.02.06, 19:15
          napisz z jakiego jesteś miasta być może ktoś jest tez z twojego miasta i ci
          pomoże -da namiary na dobrego i sprawdzonego specjaliste u którego sam się
          leczył.Ja w dniu ślubu wziełem 2 tab ziołowe na uspokojenie ale liczy się
          sugestja czyli musisz uwieżyć ze jesteś silna i nic złego się niestanie,życze
          zdrówka i udanego ślubu -to piękny dzień w życiu pozdrawiam pa pa
          • kama-25 Re: Poradźcie 12.02.06, 19:19
            Dziekuje Ci Przemku za miłe słowa.Już pisałam niżej posta-jestem z
            Białegostoku. Wiem że bardzo ważne jest nastawienie pozytywne ale strasznie sie
            boje tego stresu z tym związanego i że po prostu se z tym nie poradze.A poza
            tym jak mi jest niedobrze to sie rozklejam. Naprawde dzieki za miłe słowa.
    • boris_kr Re: Poradźcie 12.02.06, 19:52
      kama-25 napisała:

      > Prosze pomóżcie bo nie potrafie cieszyc sie własnym ślubem.Juz nie wiem gdzie
      > napisac z kim pogadac na ten temat. Pytam tu juz o jakiegos dobrego
      > specjaliste w moim miescie ale słaby odzew.Prosze poradzcie coś.Błagam....


      Witaj - trafiem na to Forum niedawno, bo niedawno przylaczylem sie do "klubu" nerwicowcow.
      Ale wydaje mi sie, ze juz wiem, co zrobic:
      1. powiedz o swoich oboawach swojemu facetowi. Nie na zasadzie: nie wiem, co zrobic itd, ale tak:
      sluchaj mam takie a takie objawy, jak sie na Ciebie popatrze, to masz sie do mnie usmiechnac,
      mrugnac i dac znac, ze sie mam nie przejmowac itd.
      2. nie przejmuj sie samopoczuciem tylko SLUBIEM do diabla. To do holery NAJPIEKNIEJSZY moment w
      Twoim dotychczasowym zyciu A jak juz zaczna Cie dopadac mysli na temat zaslabniecia, zacznuj
      myslec o imprezie, tortach, prezentach i... kasce ktora dostaniesz po wyjsciu, POMAŁŻENSKIM
      seksie :))))) - jednym słowem o WSZYSTKIM, co odciagnie Twoje mysli od mozliwosci gorszego
      samopoczucia!!!!!!
      3. walnij banie. Nie zartuje - wypj kielicha PRZED :)))) Zadnych lekarstw. Mysl o lekarstwach = mysl o
      gorszym samopoczuciu.... czyli zaczniesz sie nakrecac, rozumiesz???????

      wreszcie...

      4. Wyluzuj. Niie takie mocerne jak Ty w kosciele mdlaly (spytaj ksiedza, nie raz widzialas w programach
      drozdy z tzw. FUNNY MOVIES w tv, moze sama slyszalas o podonych przypadkach). No i co???
      No i nico!
      Slub i tak sie odbyl, wszysko gralo, ludzie beda mieli o czym gadac (pozytywnie, ze sie tak przejelas
      itd), beda mieli (z mezem wlacznie) wieksze o Ciebie dbanie (ze taka delikatna itd)...
      WEZZE BABO
      W Y L U Z U J!!!!!!
      Usmiechnij sie !!!!!!!
      :)))))))
      • kama-25 Re: Poradźcie 12.02.06, 20:07
        Dzieki boris za rady.Niektóre wykorzystam na pewno.Pozdrawiam.
        • kama-25 Re: Poradźcie 13.02.06, 08:54
          up
    • lucyna_n Re: Poradźcie 13.02.06, 10:19
      Może rozważ skroconą wersję sakramentu bez mszy, 15 minut nawet panikarz jest w stanie wytrzymac,
      (jeżeli ja dalam radę to każdy da) zresztą zobaczysz jak przyjdzie co do czego to będziesz tak przejęta że
      skoncetrujesz się na ważnych momentach i ani się obejrzysz już będzie po ptokach:)), narzeczony w razie
      czego będzie trzymal Cię za rękę, dasz radę.
      • kama-25 Re: Poradźcie 13.02.06, 12:02
        Wiesz lucyna_n napisałaś mi takie zdanie które chodzi mi cały czas po głowie-
        jeżeli ja dałam rade to każdy da. Ja tez tak sobie mysle ze jak przezyje ten
        slub to bede wszystkim pisac pozytywnie no bo jesli ja dałam rade... Wolałabym
        nie robic skróconej mszy. Jezeli ty tez miałas takie problemy to prosze napisz
        mi cos jeszcze na uspokojenie, jak se radziłas itp.Mozesz na maila
        gazetowego.Dzieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka