Dodaj do ulubionych

SM-mam pytania

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 20:21
Z wiadomych powodów, czytuję grupę od jakiegoś czasu. "Swój swojego
znajdzie". Mam depresje, wiecie jakie to męczące dla mnie i dla najbliższych.
Ale to nic w porównaniu z wyrokiem jaki właśnie otrzymałam - mam SM.
Ponieważ tu sie sporo dyskutuje o lekach, mam prozaiczne pytanie: ile
kosztuje interferon i glatimir (oczywiście na miesiąc). I jeszcze jedno
pytanie, wybieram się na rentę: jakiej wysokości mogę się spodziewać? Pani
J.Woyciechowska pisała o 800 zł. Czyżby?
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: midm Re: SM-mam pytania IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 10:50
      Ojej. (Tak a propos ta depresja to moze byc jeden z objawow). Co do cen lekow,
      o ktore pytasz, to z tego, co slyszalam sa zawrotne. Za taka rente to nie masz
      co marzysz. Wejdz sobie na www.idn.org.pl/sm/Sm-pl/ciekawym.htm to sie
      dowiesz wiecej, konkretniej.
      • Gość: Janka Re: SM-mam pytania IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 03.01.03, 21:35
        ,O rany , przestraszyłam się,że ja też to mam,czy jest jakiesbadanie, które
        jednoznacznie potwierdza tą chorobę?
        • Gość: mariona Re: SM-mam pytania IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 22:56
          Ja choruję od 20 lat, lecz neurolodzy wykluczali i żałowali pieniędzy z
          ubezpiczalni na badanie MR Rezonans magnetyczny to jest to badanie, które
          potwierdziło u mnie SM.
          pozdrówka
          • Gość: Janka Re: SM-mam pytania IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 06.01.03, 17:31
            ,MR Rezonans magnetyczny to jest to badanie, które
            > potwierdziło u mnie SM.
            Dziękuję, chociaż wolałabym nie mieć z tym nic wspólnego.
          • Gość: mala-canada Re: SM-mam pytania IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.03, 06:08
            Jesli nie mialas zrobionego rezonansu,to na jakiej podstawie wiadomo ze to
            jest ta choroba.W jakim stanie jestes obecnie,jakie sa tego objawy?Znam
            przypadek,gdzie lekarze stwierdzili u mlodej dziwczyny SM,a osoba ktora laczy
            ziolami,stwierdzila,ze nie jest jeszcze za pozno(nie ma zabliznien na koncach
            nerwow),po wzieciu jednej dawki ziol mogla ,bez pomocy matki wziasc sama
            prysznic, czego nie robila juz od kilku miesiecy.Pani ktora leczy zilomi
            mieszka w Canadzie,ale nie jest zadnym problemem wyslanie leku do Polski,ja
            osobiscie tez wysylam takie leki ,mysle ze ta kuracja bylaby duzo tansza od
            preparatow, ktore sa stosowane przy SM.Jest jedna rzecz, ta pani sprawdza
            chora osobe za pomoca wachadelka,trzeba podac tylko swoje dane:nazwisko,imie
            dokladna date urodzeni,miejsce zamieszkania,jeszcze jedno,nie robi tego jesli
            ktos nie jest przekonany do tego typu leczenia.Sama tez miala te
            chorobe,zostala z niej wyleczona,a teraz leczy innych .Jest jak by posrednia
            uczennica ks.Klimuszki,wyleczyla ja osoba,ktora uczyl ks.Klimuszko.To by bylo
            na tyle.
            • Gość: mariona Re: SM-mam pytania IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 16:11
              Zaciekawiłaś mnie bardzo. Wierze w zioła, ale nie wierzę w leczenie na
              odleglość.
              A co jeszcze ciekawsze, to SM jest uznane na całym świecie za chorobę
              nieuleczlna, a dostępne leki zatrzymują rozwój choroby, zmniejszają ilość
              rzutów itd. A tu proszę - są zioła, którymi jedna pani w Kanadzie wyleczyła się
              i jeszcze leczy innych. Osobiście wysyłasz te zioła, a to już jest wyraźnie
              tendencyjne.
              Zaciekawiło mnie też twoje zainterowanie tą dosyć rzadką chorobą, a tym
              bardzeiej jej przebiegiem u mnie.
              Chodzę, widzę, trochę gorzej niż inni, ale jestem samodzielna i to mnie cieszy.
              Pozdrowienia i dzękuję za zaitresowanie.
              • Gość: mala-canada Re: SM-mam pytania IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.03, 16:43
                Z tym wysylaniem to nie jest zupelnie tak jak myslisz,wysylam, je,ale tylko
                dla rodziny i najblizszych i nie tylko na te chorobe,to sa krople ktore sa
                przygotowywane indywidualnie dla kazdego chorego,nie tak jak to jest w
                przypadku tabletek,bo przeciez kazdy organizm jest inny,w danym momencie moze
                ci np:brakowac jakis witamin,mikroelementow,albo mozesz miec ich zaduzo.A z
                drugiej strony szkoda ze nie wierzysz w tego typu lrczenie,bo wiara to 50%
                sukcesu w leczeniu.Wiem ze ta choroba jest nieuleczalna przez medycyne
                tradycyjna,ale jest wiele rzeczy niezbadanych na tej Ziemi.Szczesliwi
                ci,ktorym ta pani pomogla.Z pozdrowieniami, mala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka