09.03.06, 20:25
Chciałabym się zapytqać osób, które kiedyś chodziły na terapie , albo chodzą
o to czy wam też sie zarzało w trakcie terapii powiedziec terapecie jak zadał
wam jakieś pytanie, że nie chcecie o tym rozmawiać. Mnie sie tak dziisaj
zdarzyło jak terapeutka zadała mi dziisaj jedno pytanie i nie wiem czy nie
popełniłam blłedu, że powiedziałam wtedy, że nie chce o tym rozmawiać i boję
się, żeby nie miało to wpływu na efekty terapii i, żeby terapeutka nie miała
do mnie o to żalu. Chociaż nie wiem czy mam podstwy do tego, żeby sie tego
bać. Tym bardziej, że chciałabym zauwarzyc jak najlepsze efekty terapii, ale
wydaje mi sie , że mimo, że rozmawiam z terapeutka na teamty na które raczej
kiedys wstydziłabym sie, albo bałabym sie z kimś obcym rozmawiać, albo pisać
na forum to czuje, że jeszcze nie o wszystkim potrafie rozmawiać z swoją
terapeutką mimo, że ona tak jak ja jest też kobietą. Dodam jeszcze, że jestem
raczej osobą nieśmaiłą i nie jest mi łatwo otworzyc sie przed kimś.
Obserwuj wątek
    • bialeoko Re: Pytanie 09.03.06, 20:41
      edytunia86 napisała:

      > żeby terapeutka nie miała
      > do mnie o to żalu.
      Jest coś takiego jak dystans pacjent - terapeuta, na początku trudno jest to
      zrozumieć.
      Jej to raczej wisi, poza tym że może lubi swój zawód, a może nie. Ewentualnie
      żal możesz mieć Ty - do siebie, jeśli zaniechaśz pracy nad jakimś problemem, bo
      to od Ciebie zależy tak naprawdę przebieg terapii. Ona nie jest czarodziejką,
      może do pewnego stopnia kierować, jakby... zachęcić do odkrycia się stosując te
      różne swoje metody.

      >Dodam jeszcze, że jestem
      > raczej osobą nieśmaiłą i nie jest mi łatwo otworzyc sie przed kimś.
      znam ten ból...
      powiem tylko tyle, że nawet najlepsza zaufana przyjaciółka pewnych problemów
      nie pomoże rozwikłać tak, jak profesjonalista. może warto wykorzystać ten czas?
      powodzenia.
    • oko_dangmy Re: Pytanie 09.03.06, 22:12
      Spokojnie! Terapia już przynosi efekty, bo po wizycie PRACUJESZ SAMA ZE SOBĄ -
      układając w głowie jej przebieg i wyciągając wnioski. Terapeutka sobie poradzi -
      także z tym problemem, o którym nie chciałaś powiedzieć - POWIESZ JEJ - przy
      którejś z kolejnych wizyt. Zobaczysz! W końcu to specjalistka jest.
      Różne "przypadki" WYPROWADZA NA PROSTĄ!
    • mskaiq Re: Pytanie 10.03.06, 08:51
      Mysle Edytunku ze mozesz nie odpowiedziec, to zawsze jest Twoja decyzja. Nie
      mniej lepiej kiedy odpowiesz na kazde pytanie. Kiedy odpowiesz wbrew
      wewnetrznej opozycji wtedy pokonujesz strach bo to on zatrzymuje Cie przed
      odpowiedzia.
      Kazdy uda Ci sie pokonac strach wtedy pozbywasz sie czegos co Cie ogranicza, co
      przeszkadza Ci cieszyc sie zyciem.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mamusia1999 Re: Pytanie 10.03.06, 09:49
      to o czym sie nie chce rozmawiac nawet z terapeuta zazwyczaj jest blisko
      podstawowych problemow. a naszych lekow nie da sie unikac na dluzsza mete,
      trzeba je wyciagnac na swiatlo dzienne i dokladnie obejrzec.
      powodzenia
    • edytunia86 Re: Pytanie 10.03.06, 10:10
      Tylko,że czasami jest trudno przełamać ten strach.
      • mskaiq Re: Pytanie 10.03.06, 10:16
        To prawda Edytuniu, czasem jest bardzo trudno przelamac ten strach ale trzeba.
        Kazda wygrana ze strachem to odnajdowanie radosci zycia, mozesz robic to czego
        przed tym balas sie robic. W taki sposob odnajdujesz sens zycia, unikasz smutku.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: Pytanie 10.03.06, 10:53
      Tylko jak to zrobić jak ja sie jeszcze mi nadal zdarza bzardzo sie bać rozm
      awiać z terapeutką na trudne dla mnie tematy, odpowiadać na trudne dla mnie
      pytania i wtedy, albo wszystko mi drży w środku albo sie nie potrafie otworzyć
      i nawet tak jak raz zdarza mi sie nie odzywać.
      • mskaiq Re: Pytanie 11.03.06, 02:04
        Jest dokladnie jak piszesz, pojawia sie bardzo silna opozycja, ona probuje Cie
        zlamac. Ja wtedy zmuszam sie, wiem ze to dla mnie wazne i to mi pomoze wiec
        przelamuje sie, chocby wszystko drzalo we mnie, czesto wbrew fizycznemu bolowi.
        Jesli sie nie cofniesz to drzenia znikna, wtedy pokonalas strach. Nawet nie
        wiesz jakie to wazne.

        Podobne problemy ma moja Siostra, rozmawiamy i nagle nie chce rozmawiac. Wiem
        co sie z Nia dzieje, prosi mnie abym nie rozmawial. Kiedy widze ze wiecej nie
        moze wtedy koncze, ale wracam nastepnego dnia.
        To sa bardzo trudne rozmowy ale konieczne. Gdybym zaakceptowal to ze nie chce
        wtedy wiele tematow byloby zamknietych dla Niej, komunikacja z ludzmi
        ograniczylaby sie do kilkunatu tematow a z czasem do calkowitego wycofania sie
        z rozmow na jakikolwiek temat.

        Dlatego Edytunku odpowiadaj na te trudne pytanie, kiedy czujesz ze nie mozesz
        wiecej wtedy powiedz tej Osobie z ktora rozmawiasz ze wiecej nie mozesz ale ze
        chcesz wrocic do tej rozmowy nastepnym razem.
        Serdeczne pozdrowienia.

        • edytunia86 Re: Pytanie 12.03.06, 20:11
          Pamiętam, że jak moja terapeutka miała urlop i spotykałam sie z nią żadziej niz
          przed jej urlopem, a w między czasie mogłam do n iej zadzwonić raz w tygodniu
          to sie tak bałam jej o czymś powiedzieć, że mnie strach sparaliżował i gdyby
          nie to, że moja terapeutka wpadła na pomysł , żebym napisała do niej list to
          nie wiem czy onaby o czymś wiedizała o czym być może powinnna wiedzieć i ja nie
          wiedziałabym co ona na ten temat myśli. Zresztą gdyby nie to, że czasami moja
          terapeutka sama się mnie o coś zapyta to ja sama być może nie zaczełabym nie
          których tematów, poniewaz albo byś sie bała , albo tez wstydziła o tym
          rozmawiać z swoją terapeutką i czułabym , że nie bardzo potrafię to przełamać.
          Mimo, że to tez jest kobieta.
          Teraz wiem, że to nie będzie moja pierwsza i ostatnia przerwa w terapii
          ponieważ wiem już chyba od ponad miesiąca o tym, że będe miała następną przerwe
          w terapii, ponieważ terapeutka bedze w tedy miała następny urlop, ale wiem, że
          terapeutka tez czasmi musi odpocząć od problemów swóich pacjentów/ pacjentek,
          ale mimo wszytko sie boje tego co wtedy będzie.
    • edytunia86 Re: Pytanie 11.03.06, 12:07
      Ja nawet jak rozmawiam z terapeutką na trudne dla mnie tematy to wtedy cała
      drże i nawet jak zaczynam to czuje jak mi wszystko drży do końca każdej sesji
      na podczas , której rozmawiam z terapeutką na jakiś trudny dla mnie temat. Nie
      jestem pewna czy następnej sesji będe gotowa na to, żeby odpowiedzieć na to
      pytanie na , kóre nie chciałam odpowiedzieć terapeutce. Co oczywiście nie
      oznacza, żd potem nie będe o tym myślała, że mnie to nie bedzie męczyć.
      • mskaiq Re: Pytanie 12.03.06, 02:36
        Pamietasz Edytunku Twoje problemy z zebami, tez sie balas ale zdecydowalas sie
        je leczyc. Dzisiaj wiekszosc problemow z zebami masz juz poza Soba, pokonalas
        strach, a mialas go wiele. W ten sposob uratowalas Sobie zeby, bedziesz miala
        zdrowe i ladne.
        Jesli bedziesz starala sie rozmawiac na trudne tematy, to po pewnym czasie te
        drzenia sie skoncza a Ty bedziesz mogla rozmawiac z ludzmi na kazdy temat. To
        bardzo wazne, bardzo pomaga w kontaktach z ludzmi.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: Pytanie 13.03.06, 12:21
      Myślę, że jeżeli chodzi o moje problemy z zębam to ja o nich jeszcze nie
      zaomniałam. CHociaż chciałabym o tym zapomnieć. Za każdym razem jak jestem u
      dentysty czegoś sie boje i cała drże. Teraz mam mam jak na razie coraz dłuższe
      wizyty u dentysty i tak jest od ostatniego tygodnia ferii. Pierwsza dłuższą
      przerwe pomiędzy wizytami u tego dentysty do, którego zaczęłam chodzić jak
      miałam do wyrwania resztki dwóch zębów, to miałam do ostatniej wizyty dwa
      tygodnie przerwy, a teraz po leczeniu kanałowym ostatniego zęba mam przerwe do
      29 marca. Oczywiście jeżeli nic co nie będzie nic sie działo zębami co nie
      powinno raczej sie dziać. Poza wrażliwą jedynką przez dwa , trzy tygodnie od
      jej leczenia czyli od 20 lutego. Do czwartku zeszłego tygodnoa maiłam przrewe
      we wrażliwości tego zęba i dziaj już jest dobrze. Moja mama mi powiedziała , że
      ona też miała kiedyś wrażliwy ząb i jej myła wtedy zęby jakąś pastą do
      wrażliwych zębów i i ten ząb przestał b yć wrażliwy. Ja zresztą w piątek
      zrobiłam podobnie i dzisiaj tak jakby już by ten ząb przestał byc nadwrażliwy,
      ale zastanawiam sie nad tym czy nie poprosić dentysty, żeby mi prześwielił ten
      ząb tak dla pewności, ale mósiałabym o ewentualnym prześwietleniu tej jedynki
      porozmawiać z detystą , który mi leczył tą jedynke i zobaczyć co on mi na ten
      temat powie. Wtedy przynajmniej byłabym pewna czy na pewno wszystko jest w
      pożądku z tym zębem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka