aagatha
12.03.06, 21:01
Mam nerwice lękowa. Klasyczne napady paniki, z którym jakos sobie radze-
odwracam mysli, zajmuje sie czyms. Kilka razy nie wyszlo i wyladowalam w
szpitalu.
Leki byly najczesciej o chorobe serca, ktora w moejje rodzinie jest bardzo
czesta-wydawalo mi se ze mam zawal , dostawalam takich boli w klatce
piersiowej, jak moj tata, ktory mial zawal serca kilkanasie lat temu. 3 dni w
szpitalu-wszystkie badania, ekg, echo itp. okazalo sie ze z moim sercem
wszystko ok. Dostalam Pramolan. Poki co staram sie go nie uzywac. To bylo 2
miesiace temu. Teraz kilka dni temu bole powrocily. Zaczynam sie bac bo boli
mnie klatka (uciski) i podbrodek (promieniuje). Najgorzej jest wieczorami.
Caly czas oo tym mysle, co bedzie jak doostane zawal, jak zemdleje,
jak..umre. Mysli o smierci, o tym ze moge umrzec teraz pojawiaja sie bardzo
czesto ostatnio:(
Mam pytanie-czy rzeczywisty bol mozna odczuwac wlasnie z powodu nerwicy?
Czy moze naprawde mnie boli srce bo jednak jest chore. Napiszcie blagam- nie
mam kogo oto zapytac. Jest wieczor, a ja znowu czuje ten ucisk