Dodaj do ulubionych

Grupowa czy indywidualna?

14.03.06, 17:11
Wlasnie poszlam do poleconej pani psycholog.Krotko mowiac mam do wyboru
terapie indywidualna ( raz w tygodniu okolo godziny )-pani psycholog
powiedziala,ze z moimi problemami taka terapia potrwa wiele miesiecy ( mniej
wiecej okolo roku ) lub grupowa ( juz nie u niej ) Grupowa ma trwac na
oddziale dziennym przez 10tygodni(po 5 godzin okolo )- przez to,ze jest
bardziej intensywna ma byc krotsza.Nie wiem co wybrac,gdyz na grupowa terapie
nie jestem na razie w ogole gotowa ( nawiasem mowiac psychiatra odradzala
grupowa na razie ) Z drugiej strony ta grupowa jest intensywniejsza i
szybsza.Nie wiem na co sie zdecydowac.Polaczenie indywidualnej z grupowa( z
ta sama psycholog ) nie jest mozliwe.Jakie jest Wasze zdanie?Moze ktos to
przeszedl i ma jakies porownanie i wnioski?
Obserwuj wątek
    • illusiomatic Re: Grupowa czy indywidualna? 14.03.06, 17:45
      terapia grupowa byłaby bardzo wskazana,daje ona bardzo dobre efekty i pozwala
      naswietlic cały temat.zwlaszcza dla osob ktore maja roznego rodzaju problemy
      emocjonalne,wiecej mozna na forum fobii poczytać o tym,pozdrawiam
      • sylwia_a_s Re: Grupowa czy indywidualna? 14.03.06, 17:48
        A moze na poczatek indywidualna? moze bedzie Ci sie latwiej przystosowac?
        jesli chodzi o grupowa, to sama nie wiem, czy kazdy powinien z tego korzystac -
        zwlaszcza ludzie podatni na sugestie. Moze to i dobry pomysl, ale ja bym sie
        obawiala ;-) Chociaz moze sama tego nie unikne.
        Mysle, ze nie powinnas stawiac na szybkosc - umysl i zaburzone emocje chyba nie
        naleza do rzeczy, ktore lecza sie szybko.
    • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 14.03.06, 18:34
      Karolino,

      fajnie, ze wybralas sie do pani psycholog - duze brawa!!!
      biorac pod uwage Twoja socjofobie oraz traumatyczne dziecinstwo zdecydowanie
      radzilabym Ci terapie indywidualna. rok to wcale nie jest przesadnie dlugo, a
      na skroty w tych sprawach niewiele da sie zwojowac. dwa rodzaje terapii
      jednoczesnie to dwa grzybki w barszcz, wiekszosc terapeutow nie zaleca takiego
      maratonu.
      odzywaj sie, bedziemy Ci kibicowac:-)
      pozdrawiam
      t.
    • karolinak12 Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 08:52
      Dzieki za odzew.Nadal nie moge sie zdecydowac.Kusi mnie grupowa ( bardziej
      intensywna,krotsza,poza tym przy grupowej mialabym czesc czasu zajetego,gdyz
      nie pracuje,a studia tylko zaocznie ) Pani psychiatra na poczatku byla za
      grupowa,potem z kolei za indywidualna.Z kolei pani psycholog u ktorej bylam
      odnioslam wrazenie,ze z kolei bardzo zacheca mnie do grupowej ( bezinteresownie-
      u niej wizyty sa platne,a sama grupowej nie prowadzi ) Sama nie wiem.Nastepne
      spotkanie z psycholog mam za tydzien i do tego czasu musze sie zastanowic.Czy
      ktos wie cos na temat oddzialu dziennego ,gdzie sie przeprowadza takie terapie
      i w zasadzie co sie na nich robi- 5 godzin dziennie przez 10 tyg to bardzo duzo
      czasu.Ile przewaznie jest osob w grupach i jak to wlasciwie jest platne?Gdyby
      ktos udzielil mi jakis informacji bylabym wdzieczna(jestem z Krakowa) Nie pytal
      o to pani psycholog,gdyz podczas wizyty bylam wlasciwie zdecydowana na
      indywidualna.
      • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 09:55
        Karolino, odpowiedz mi prosze na jedno pytanie: jak sobie wyobrazasz siebie na
        terapii grupowej? pisalas, ze na uczelni poza najblizsza przyjaciolka z nikim
        nie rozmawiasz. sadzisz, ze dasz rade mowic o swoich bardzo trudnych
        przezyciach w obecnosci kilku (a moze i wiecej niz kilku) osob? Tobie na pewno
        przydalaby sie terapia grupowa, ale mam spore watpliwosci, czy ktos z
        socjofobia rzeczywiscie od takiej glebokiej wody powinien zaczac. oczywiscie to
        tylko moje skromne zdanie.

        a poza konkursem jeszcze Cie zapytam: wybaczylas choc troche narzeczonemu?:-)
        • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 10:26
          Tristezza, może przestań siać lęki. Miałem fobie społeczną z chwilą pójćia na
          terapie nie mniejszą od niej, jeśli nawet w tym momencie nie większą, bo już
          balem sie także wyjść na ulice i jeśli chodzi o fobie sporo mi pomogła ta
          terapia. nie wiem, ktora dla niej w tym momencie terapia lepsza, ale jeśli sie
          nie podda i będzie przełamywać się i aktywnie brać udział w grupowej, to napewno
          coś jej pomoże ( przynajmniej poprzebywa z ludzmi).
          • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 10:34
            ok Euforyku, juz przestaje, dla Ciebie wszystko :-)
            nie wiedzialam, ze sieje leki

            mam tylko wrazenie, ze Karolina wolalaby jak najszybciej te terapie odpekac i
            dlatego jest sklonna wybrac grupowa.

            a jesli miales fobie spol. to Cie zapytam: osoba, ktora ma trudnosci z
            rozpoczeciem rozmowy na calkiem neutralny temat, potrafi sie choc troche
            otworzyc w grupie?
            • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 10:57
              > a jesli miales fobie spol. to Cie zapytam: osoba, ktora ma trudnosci z
              > rozpoczeciem rozmowy na calkiem neutralny temat, potrafi sie choc troche
              > otworzyc w grupie?

              przez tydzień na swój temat milczałem, raz chyba tylko coś powiedziałem, ze
              czegoś sie balem na jakiś zajciach, po czym czułem sie koszmarnie, i
              przeswietlony. a pożniej mialem czytanie swojego życiorysu, po tych zajeciach
              juz wogole czułem sie jak wyrzutek spoleczny, nie moglem ludziom w oczy
              spojrzec, jakby mnie zgwalcono grupowo. ale okazalo sie ze grupa mnie akceptuje,
              ze to moje urojenia, zreszta sam tez jak zaczelem mowic o sobie to okazalo sie
              ze po otworzeniu sie pewne rzeczy nie sa tak straszne jak wtedy gdy w glowie sie
              je ma tylko. i pozniej jak sie rozgadalem to więcej od innych :-)
              • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 11:09
                aha:-)
                mysle ze to co napisales bedzie bardzo cenne dla Karoliny

                nie wiedzialam ze fobik s. moze sie juz po tygodniu otworzyc. skoro tak, to
                wcale ta fobia nie taka pancerna

                juz stad znikam
                • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 11:26
                  nie pozbylem sie po tygodniu fobii, nie wiem co masz na mysli otworzyć, nikt nie
                  jest w stanie otworzyc sie na maksa, zamkniecie jest chyba koniecznym warunkiem
                  istnienia osobowosci. Trist kilka lat wczesniej mi nawet do glowy by nie
                  przyszlo zeby ludziom mowic to co mowilem na terapii. po drugie jakie masz
                  wyobrazenie fobika spolecznego? dziki nieoswojony z buszu? zapewniam cie ze
                  umialem logicznie myslec i jak juz poszedlem na terapie to po to zby w niej
                  uczestniczyc, a nie z niej uciec.
                  • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 12:24
                    domyslam sie, ze tydzien na pozbycie sie fobii nie wystarcza
                    o zadnym otwieraniu sie na maksa nie myslalam nawet

                    jak wyobrazam sobie fobika s. moge napisac Ci na priva,zeby nie siac lekow :-)
                    ale troche pozniej, bo real niestety skrzeczy :-(
                    no i oczywiscie jesli chcesz

                    co do Twoich umiejetnosci logicznego myslenia: nie mam najmniejszych
                    watpliwosci, ze je miales i ze nie zawdzieczasz ich terapii
                    • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 13:34
                      pisz o swoim wyobrazeniu na priv, mnie nic nie przestraszy :-)
                • karolinak12 Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 11:31
                  Z narzeczonym juz sie pogodzilam (po czesci nie mialam wyboru)
                  Do Euforyka(lub kogos kto byl na terapii grupowej)-jak to jest odplatne,ile
                  osob przewaznie jest w grupie i jak wlasciwie jest wypelniony ten czas ( 5
                  godzin dziennie to dosc duzo )?Co do mojej socjofobii-moze rzeczywiscie od razu
                  sie nie otworze,ale bede miala na to az 10 tygodni,poza tym najgorzej czulam
                  sie w towarzystwie wlasnie normalnych,pewnych siebie osob,a nie w towarzystwie
                  osob tak jak i ja niesmialych,wiec moze akurat tam moze bede sie w stanie
                  przelamac(mam nadzieje)
                  • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 11:37
                    terapie grupowe sa darmowe z NFZ na odziałach nerwic.
                    jak sa wypelnione to sie dowiesz jak pojdziesz
                    odrazu sie nie otworzysz, ale tez nie czekaj 10 tygodni, bo uczestniczyc w
                    terapii sie zaczyna jaks sie zacznie otwierac i przelamywac, wczesniej to
                    niewiele sie korzysta.
                  • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 12:16
                    ciesze sie, ze sie pogodzilas. jak na ten moment to wystarczy, plany malzenskie
                    moga poczekac. mysle, ze terapia pomoze Ci uswiadomic sobie, czy go kochasz i
                    chcesz z nim byc, czy jestes z nim z braku lepszych pomyslow na zycie.
      • edytunia86 Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 16:45
        Myślę, że jeżeli nie jesteś jeszcze gotowa na terapie grupową to radziłabym Ci
        zdecydować sie na terapie indywidualną. Ja sma jeżdże na tearapie indywidualna
        i wydaje mi sie , że sama nie byłabym gotowa na trapie grupową. Tym bardziej,
        że ja jestem raczej osbą , która raczej ma problem z otwarciem sie przed kimś
        koga dobrze nie znam. Myśle, że decyzja na leży do Ciebie.
    • anjakarenina Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 11:22
      a ja bym była za indywidualną. leczenia psychiki się nie da zrobić ekspresowo.
      będziesz miała wgląd na siebie i swoje życie przez cały długi rok. przez rok
      będziesz miała oparcie i pomoc w zrozumieniu swoich emocjonalnych problemów! z
      mojego punktu widzenia terapia grupowa - tak, ale dodatkowo. a jak już
      przyjdziesz na nią trochę przygotowana, z jako takim zrozumieniem siebie i
      swoich emocji, to więcej skorzystasz.
      • sneeper Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 12:08
        nie będąc przedstawicielem grupy statysycznie nie mam żadnego prawa do cofania
        wyrokw i sądów na temat obserwacji dużej grupy osób, ani cofania czyjegoś żalu,

        • sneeper Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 12:19
          norymbgmalnym przeciętnym kompleksie szpitalnym
          psychoterapia jest rzadkością - statystycznie NIE ISTNIEJE

          (pojawia się Tylko w klinikach oddziałach dziennych)
          -szpital w kobierzynie jednorazowo leczy 1000 osób,
          wiem,byłem tam wiele razy -psychoterapii NIGDY nie miałem,
          i nie miał żaden inny pacjent.
          Była na oddziale dziennym (15 pacjentów mieści oddział dzienny + socjolog 3
          psychologw 2 psychiatrów)
          Podobnie male sa kliniki, przepustowośc tych ośrodków zmierza do zera.

          w norygmalnym leczeniu psychiatrycznym PSYCHOTERAPII NIE MA
          • karolinak12 Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 13:12
            Skoro nie mieliscie psychoterapii to na czym polegala Wasza obecnosc na
            dziennych oddzialach?? I jeszcze jedno pytanie: czy mozna zachowac tam jakas
            anonimowosc?Przesladuje mnie,ze kiedys moze ktos sie dowiedziec,ze sie tak
            leczylam(skojarzy po imieniu i nazwisku) a niestety mimo wszytsko wtsydze
            sie,ze sie lecze(nawet przyjaciolka o tym nie wie)Aha.I jedno pytanie-bedac u
            pani psycholog(wczesniej u psychiatry)-bylam pytam na jaka konkretna uczelnie
            chodze-nie wiem po co to komu.Pewnie to smieszne,ale czy moze sie zdarzyc,ze
            psycholog zawiodomi szkole o leczeniu?
            • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 13:32
              karolinak12 napisała:

              > Skoro nie mieliscie psychoterapii to na czym polegala Wasza obecnosc na
              > dziennych oddzialach??

              Jest psychoterapia, sneeper podejrzewam był na innym odziale dziennym, nie dla
              nerwic.


              I jeszcze jedno pytanie: czy mozna zachowac tam jakas
              > anonimowosc?Przesladuje mnie,ze kiedys moze ktos sie dowiedziec,ze sie tak
              > leczylam(skojarzy po imieniu i nazwisku) a niestety mimo wszytsko wtsydze
              > sie,ze sie lecze(nawet przyjaciolka o tym nie wie)Aha.

              podpisuje sie zobowiazanie, ze sie nie bedzie mowic o tym co bylo na terapii.
              ale powiem ci z wlasnego doswiadczenia, ze twoje lęki sa podstawowymi lękami
              każdego tam na początku i każdy sie boi braku anonimowości, a z czasem wogole ma
              sie do w dupie :-) rownie dobrze mozesz ta terapie nazwac szkoleniem
              psychologicznym, na jakie zapisuja sie kobiety z ogloszen w pismach dla pań i
              zadna nie mysli ze idzie do wariatkowa a to w sumie to samo :-)

              I jedno pytanie-bedac u
              > pani psycholog(wczesniej u psychiatry)-bylam pytam na jaka konkretna uczelnie
              > chodze-nie wiem po co to komu.Pewnie to smieszne,ale czy moze sie zdarzyc,ze
              > psycholog zawiodomi szkole o leczeniu?

              nie może, jest zobowiązany do tajemnicy.

              wszystkie twoje lęki w tym wpisie wynikają z fobii społecznej karoliniak.
              • lamazz Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 15:18
                euforyk widze,ze conieco o wiesz na ten temat.mam do Ciebie pytanie czy terapia
                grupowa pomoze mi w leczeniu fobii społecznej? i czy np na odziale takim jak w
                szpitalu tez sa terapie ?
              • lamazz Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 15:19
                widze,ze juz odpisales komus na pytanie przeze mnie zadane ale jakbyc cos mogl
                jeszcze napisac na ten temat to było by fajnie.jak szybko u Ciebie sie poprawił
                stan samopoczucia?
                • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 15:43
                  mi sie poprawił szybko, ale ze wzgledu ze po pierwsze startowalem z wyczerpania
                  psychicznego i lekow spolecznych niemal panicznych na co bardzo wyraznie leki mi
                  pomogly, a po drugie rzeczywiscie terapia mi pomogla sie otworzyc. ale to jak
                  szybko bedzie lepiej zalezy glownie od pracy nad soba, a ja w pewnym momencie
                  sobie odpuscilem i zaczelem sie obsuwac w depresje i humorek mi siada czasem
                  choc lęków obezwładniającyh mnie juz nie mam.
                  • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 15:48
                    chocby sam fakt ze jest sie ludzmi poprawia humor :-). ale efekty terapii
                    przychodza z czasem, pewne zrozumienie siebie. fobia wpisuje sie w osobowosc a
                    osobowosc nie jest tak latwo zmienic, trzeba pracy nad soba, przelamywac lęki i
                    czasu na zrozumienie siebie.
                    • lamazz Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 20:15
                      euforyk tez tak miales ,ze czules się niekomfortowo wsrod innych i nie
                      wiedzialeś co powiedzieć ? nie wiem skąd się to bierze.
                      • rosybrown Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 22:21
                        lamazz napisała:

                        > euforyk tez tak miales ,ze czules się niekomfortowo wsrod innych i nie
                        > wiedzialeś co powiedzieć ? nie wiem skąd się to bierze.


                        czasem juz tak jest
                        mozna z tego powodu swirowac
                        albo sprobowac sie pogodzic

                        i jedno, i drugie dziko szczypie
                      • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 23:09
                        różnie miałem. już nie chce tutaj obnażać zawilości swojej psychiki :-)

                        i nie
                        > wiedzialeś co powiedzieć ?

                        przecież mowisz i napewno masz coś do powiedzenia, każdy ma( i z drugiej strony
                        nikt nie ma na tyle ważnego jak mniema hehe). problem może polegać na tym, ze
                        sie fobiak spina i uważa że musi powiedzieć coś szczególnego i w efekcie pustka
                        w głowie. trzeba wyluzowywać
    • lamazz Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 20:22
      jakbym nie mial swego zdania,why??
      • gwen6 Re: Grupowa czy indywidualna? 15.03.06, 20:33
        dobre pytanie
        ... chyba nawet najlepsze
        • anika15 Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 01:06
          Witaj

          Ja zaczęłam od terapii indywidualnej,
          przez 2 miesiace raz w tygodniu odwiedzałam psychologa i rozmawiałam z nim(nią
          bo to kobietka była)

          Po tym czasie doszło do tego, że w ogóle nie miałam ochoty na rozmowy, tylko na
          zakończenie moich męczarni.

          Nic mi nie dało to, że raz w tygodniu przez godzinę wyłam odpowiadając na
          pytania osoby,która siedziała po drugiej stronie stolika.

          Stale byłam pod opieką psychiatry i wciąż przypominałam, że potrzebuj miedzy
          ludzi, że chcę wyjść, że muszę muszę bo się uduszę.
          Dostałam skierowanie na terapię grupową na oddziale dziennym szpitala dla
          nerwowo i psychicznie chorych.

          I to było najlepsze co mogło mi się zdarzyć.
          Ktoś wyżej opisał te oddziały...(sneeper)
          Tam gdzie ja byłam był psycholog, 3 terapeutki, sanitariuszka, pielęgniarka.
          W każdej chwili mogłam poprosić o wizyte u lekarza.

          Kiedy trafiłam na oddział rehabilitacyjny(tak się te dzienne nazywają) nie
          wychodziłam z domu sama, jeśli już musiałam to było to na nie więcej niż 10 minut.
          Na odziale pierwsze kilka dni byłam przerażona.

          To prawda, że początek był cichy, to prawda, że najpierw słuchałam, prawdą też
          jest, że po przełamaniu oporów i zaakceptowaniu grupy a może bardziej siebie
          rozgadałam sie na maxa.(coś jak euforyk)

          Terapia grupowa ma tą zaletę, że słuchasz też doświadczeń innych osób, czasem
          skojarzysz coś, co nie przypomniało by Ci się za nic podczas jednej godziny u
          psychologa.
          (Zresztą tam gdzie ja byłam mogłam w każdej chwili pojść z panią psycholog do
          gabinetu na rozmowe w cztery oczy)
          Codziennie na kilka godzin znajdujesz się wsród osób które mają za zadanie
          pokazać Ci jak żyć.

          Mogę snuć "za" bo moim zdaniem jest ich wiele.

          Powodzenia.
          :)))
    • karolinak12 Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 11:13
      Jak na razie po polowie jest za grupowa i indywidualna ( podliczylam )
      Moim zdaniem zalety grupowej: 1.Mam czas zajety ( co w przypadku osoby
      niepracujacej jest mysle duza zaleta ) 2.Jest to terapia bardziej intensywna.
      3.Szybsza. 4.Daje mozliwosc przelamania sie wsrod ludzi. Wady: 1.Lek przed
      brakiem anonimowosci. 2.Mimo wszystko lek przed wieksza iloscia osob.
      Zalety indywidualnej: 1. Czuje sie bezpieczniej. 2.Na indywidualna jestem
      przekonana. wady: 1.Dluzsza. 2.Mniej intensywna. 3. Drozsza.
      Nie wiem dalej co wybrac.
      Aha.Pytanie do krakusow-Czy terapia grupowa jest tylko w Kobierzynie czy w
      innych szpitalach tez (np.Kopernika) Pytam,bo w Kobierzynie pracuje ktos z
      uczelni:(
      • euforyk Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 11:28
        na indywidualną zawsze będziesz mogła skoczyć, nawet jeśli będziesz pracować. a
        na grupową już nie, bo nie bedziesz miala czasu. jak masz wolny czas i depresje,
        to to ze wychodzisz regularnie z domu i jesteś między ludzmi, więcej daje nż sie
        może wydawać komuś.

        Wady: 1.Lek przed
        > brakiem anonimowosci. 2.Mimo wszystko lek przed wieksza iloscia osob.

        no to sa leki spoleczne, a ty je masz przelamać a nie pielęgnować.
        • tristezza Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 12:07
          po tym co napisal Euforyk i Anika15 zmieniam zdanie: sprobuj zaczac od
          grupowej :-)

          pewnie nie rozwiaze wszystkich Twoich problemow, ale najprawdopodobniej
          bedziesz po niej bardziej komunikatywna na uczelni, latwiej bedzie narzeczonemu
          wyciagnac Cie na narty czy inne zagle. nie pracujesz, pochodzisz sobie dwa
          miesiace jak do pracy, poznasz ludzi z podobnymi problemami.
          a jak poczujesz terapeutycznego bluesa, to pozniej pojdziesz na indywidualna. w
          Twoim wypadku w gruncie rzeczy to sprawa kolejnosci, bo obie by Ci sie przydaly
          • sneeper Re:anonimowość 16.03.06, 12:45
            -nie bardzo mozna zachować anonimowość,
            ale mozna wyliczyć
            ile pacjentów w Krakowie obecnie ma psychoterapię:

            jest kilka oddziaów dziennych 5 razy 20 = 100
            szpital w kobierzynie miści jednorazowo 1000 pacjentow
            prosze:

            - 90 % pacjentów w Krakowie ,nie jest objetych psychoterapią,
            i to niestety prawda ,...o co chodzi ,czy to kogos przesladuje, z tego mozna się
            szczycić ?
      • anjakarenina Re: Grupowa czy indywidualna? 16.03.06, 12:43
        karolinak, to, że indywidualna jest dłuższa to nie jest wada, a razcej zaleta.
        • sneeper Re: magazynek kurczeee 16.03.06, 12:47
          clockwork orange
          • suchyxxx Re: magazynek kurczeee 16.03.06, 13:22
            pewnie że grupowy lepszy;ppppp sorka ale tylko z tym mi się kojarzy słowo
            "grupowe";p
            • sneeper Re: magazynek kurczeee 16.03.06, 15:38
              -mówili,że na lekach można "prosperować ,w miarę po ludzku",
              ale to prawda,dzisiaj też tak mówią pierwszym pacvjentom ?

              Owszem ,ale ten obszar stpniowo zawęża się,ta przestrzeń zyciowa,
              mniej myslę i moje dobra bierze "fundusz powierniczy", rodzina, lktokolwiek,
              mniej widzę ,więc wezmą [to nie jest procent - miescilby się w granicach
              istnieących w świecie normalnym ]

              -moze zdrowy robi to podświadomie,
              nie czuje,że tutaj,jest wzmocnienie impulsów,
              zamiast prędkosci -v ,jest przyspieszenie -a
              • sneeper Re: osobliwosć we własnym ja 16.03.06, 16:10
                jazń jest miejscem paradoksalnym i niezrozumiałym ,chocby częściowo,

                -od prochów ,wraz z czasem maleje przestrzeń życiowa
                ,same pojawienie takiegoczegoś jest okropne bo:
                OD ŚRODKA ,nie od zewnętrznych granic - to jest nienormalne w lekakach neuro_L,
                to w naturze nie istnieje [ to tak jak symulator w symulatorze mysląc w
                kategoriach gry]

                ale pomine to całe paskudztwo - zmniejsza sie przestrzeń życiowa , nie mozna
                prosperować [może są pacjenci na których leki neuo_L nie powodują tego],
                oni pprosperują, $$$$$$$$ co z tym zrobić


                --
                mandarynkowy sen
                • sneeper Re: po co te dolary mi wskoczyły 16.03.06, 16:12

                  • sneeper Re:_doprowadziłoby 16.03.06, 18:50
                    do masakry,nie pisanie tego,
                    trzeba tylko - jak,wiedzieć
                    --
                    hazard dla mózgu

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka