oliviera
20.03.06, 22:16
od 3 tyg czekamna miejsce w szpitalu , odział zaburzeń afektywnych, miałam
dzisiaj zadzwonic.
Te trzy tygodnie to i tak był dla mnie koszmar.
Dzwonie.....
i co się dowiaduje?
ze wcześniej niz za dwa tyg się nie uda.....
kurde, trzeba koniecznie przesadzić z prochami albo rozebrać sie do naga w
teatrze, zeby przyjeli?
Kazdy dzien jest dla mnie walką. I naprawdę nie mam juz siły.
taka powolna autoagresja.