damen_dramen
22.03.06, 00:49
ten seroxat niby ze na fobie społeczną...ciekawe. u mnie mial przystopowac
napady paniki i rzeczywiscie przystopowal, ale tylko tyle. nie czuje sie
weselsza, ani bardziej obojętna, ani bardziej pewna siebie. W poniedzialek
bylam u psychiatry, przepisal dwa kolejne opakowania i zapowiedzial ze po
nich bedziemy zmniejszac dawke...
a dzis mialam niespodziewaną telefoniczną rozmowe kwalifikacjyną. najpierw
oblal mnie pot, potem zolądek zwinąl sie w supel, a juz po rozmowie bol
brzucha i kolatanie serca utrzymywaly sie przez kilka
godzin...najsmieszniejsze ze NIGDY wczesniej nie stresowalam sie w takich
sytuacjach, na pewno nie jestem niesmiala, no i za mna dwa opakowania
seroxatu "leku na niesmialosc":) CO ZA CZORT?:/