22.03.06, 15:17
Czy ktoś z was próbował ogladać komedie, podobno jakiś facet wyleczył się tak
ze śmiertelnej choroby, to co dopiero z depresji, ja od jutra zaczynam:)
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: komedie 22.03.06, 15:19
      myślisz że depresyjni nigdy nie oglądali komedii?
      aż takie demoniczne jest wyobrażenie o tej chorobie?
      • kulig5 Re: komedie 22.03.06, 15:37
        Chodzi tu o bardzo intensywne ogladanie, nim.1 dziennie, ja osobiście nie
        cierpie komedii, wiec podchodze do tego prawie farmakologicznie.
        • lucyna_n Re: komedie 22.03.06, 15:54
          jeżeli czegoś niecierpisz to niby jak ma to na Ciebie działać odstresowująco?
          będziesz oglądał wbrew sobie i wymuszal śmiech czy jak?
          nie za bardzo rozumiem na czym zasadzasz tą terapię.
          • kulig5 Re: komedie 22.03.06, 16:39
            Nie wiem własnie, chyba jestem beznadziejnym przypadkiem.
            • euforyk Re: komedie 22.03.06, 16:42
              nie przejmuj sie, to tylko dialog z lucyna cie wykonczyl , jest toksyczna.
              zaczeles watek pelen nadzieji a skonczyles stwierdzeniem ze jestes beznadziejny,
              niech ktos tej babie odetnie w koncu neta!
              • lucyna_n Re: komedie 22.03.06, 16:55
                dobrze gada
                dać mu wódki!
                • zoltanek Re: komedie 22.03.06, 17:04
                  mi komedie nie pomagają, szczególnie te polskie.

                  należe chyba do tej mniejszej części społeczeństwa, na którą słowo "Kurvva" nie
                  działa terapeutycznie.

                  ale dla Was zrobie komedie w pigułce

                  ku..
                  ku..
                  ku..

                  pomogło?
                  • euforyk Re: komedie 22.03.06, 17:10
                    tak teraz mlodzi maja : mtv z brumbrająca zabą, komedie z pazurą.
                    a kiedys w seksmisji tylko raz ku.. powiedziano i to jak!
    • uhu_an Re: komedie 22.03.06, 17:12
      znana jest terapia smiechem(wprowadzana jest w szpitalach- klauni na oddzialach
      dzieciecych- to tylko namiastka).
      poza tym znane sa przypadki wyleczenia przy pomocy 'siły woli', czy jak to tam
      nazwać 'pozytywnego podejscia'.
      ja generalnie za komediami nie przepadam, wiec u mnie efekt bedzie mizerny.;o)
      choc powiem, ze dawno sie nie smialam- a zazwyczaj tak jestem odbierana i
      troche mi samej glupio, no ale coz- srednio mi jest do smiechu, a zmuszac sie
      nie zamierzam.
      • euforyk Re: komedie 22.03.06, 17:16
        Rozmowa z Hanką Bielicką
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3215776.html?as=1&ias=4
        "Opowiem wam taką dawną anegdotę, która była podobno wypadkiem z życia. W latach
        20., może trochę wcześniej, triumfy święcił słynny cyrk Grocka. On był
        właścicielem cyrku i wielkiej sławy klownem. Znakomitość po prostu. Rzecz dzieje
        się w Szwecji. Do psychiatry przychodzi elegancki straszy pan i mówi, że ma
        szaloną depresję, że nie udają mu się kontakty z ludźmi, że z przyjaciółmi nie
        może się porozumieć, że jest na skraju załamania. Pan profesor mówi: 'Bardzo pan
        dobrze trafił, akurat przyjechał do nas cyrk Grocka, który jest tak wspaniały,
        proszę pana, że ludzie umierają ze śmiechu'. A elegancki pan mówi: 'Panie
        profesorze, ten Grock to ja'."
        • bambomurzynzafryko Re: komedie 22.03.06, 19:45
          No, na szczęście nikt z nas nie jest Grockiem. I chyba dlatego jesteśmy tacy
          weseli.
          Co do leczenia komediami, to - jakżeby inaczej - nie przepadam za nimi. Ale
          kiedyś, w czasie napadu, poszedłem na Opowieść o zwyczajnym szaleństwie i
          pomogło. Następnym razem, po obejrzeniu Guzikowców (wyjątkowo wszawy film) 2
          dni leczyłem potwornego doła. Nie ma więc reguły.
          • lucyna_n Re: komedie 22.03.06, 19:48
            tak po prawdzie przyznam się że obejrzalam wlaśnie "nie ma roży bez ognia" i uśmialam się do łez,
            "poszukiwany poszukiwana" i "sprzysiężenie pierwszych żon" zostawiłam sobie na wieczór i noc
            komedie są w porzo, ja tam nie jestem smutasem.
            • bambomurzynzafryko Re: komedie 22.03.06, 19:51
              Choć nic nie równa sie z dokumentami o Holokauście,oczywiście.
              • bambomurzynzafryko Re: komedie 22.03.06, 19:53
                Przykład archiwistów z ŻIH-u. Bardzo wesoła kompania!
                • zlyaniol.imi Re: komedie 22.03.06, 20:03
                  bambo,zjadłeś post 130107
                  • bambomurzynzafryko Re: komedie 22.03.06, 20:07
                    zlyaniol.imi napisał:

                    > bambo,zjadłeś post 130107

                    Czymś to grozi? Jakieś efekty uboczne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka