Gość: Halinka
IP: 62.233.138.*
16.10.01, 06:22
A co zrobić, jeśli się z powodu depresji zawalą najprymitywniejsze podstawy
bytu? Kiedy nie mogąc wyleźć z łóżka przestanie się pracować, płacić podatki,
ubezpieczenie, spłacać kredyty? I kiedy się raptem człowiek ocknie na sekundę z
ręką w nocniku, nie mając w portfelu nawet tyle, żeby zapłacić psychiatrze za
konsultację, nie będąc nigdzie zarejestrowanym, ubezpieczonym, mając w tzw.
obywatelskim aspekcie życia kompletne gruzy, zerwawszy stosunki z przyjaciółmi,
rodziną... samotność, znikąd pomocy, kołdra na łbie, zaraz przyjdzie komornik
albo policja... co wtedy? ... pomóżcie!...