bambomurzynzafryko
29.03.06, 18:59
Od pewnego czasu nurtuje mnie problem wyleczenia. Co to znaczy wyleczyć się z
depresji? Może to nic nie znaczy, ot, kolejne zdanie bez sensu.
Najpierw po efectinie czulem sie lepiej. Lepiej niż w czasie strasznego dolka
letnio-jesiennego, lepiej niż kiedykolwiek, a zawsze czulem się źle. Teraz
czuję sie jak przed dolkiem, czyli źle, ale nie tak źle jak w czasie dolka.
Czy to znaczy, ze jestem zdrowy? Czy też lek przestaje dzialać? Z drugiej
strony, kiedy czulem się dobrze (tj.na początku), czulem się źle, bo jakbym
to nie ja byl, ale kto inny we mnie, jak opętany sie czulem z tym
dobrem,optymizmem,zainteresowaniem światem, lagodnością...
Powiecie,trudno ci,psia jucha,dogodzić! Ale czy mój to tylko dylemat?