kika54
03.04.06, 15:39
Od lat cierpię na na kompulsje i napady lęku. Do tej pory jakoś udawało mi
sie z tym żyć, tzn. nie było do dla mnie aż tak uciążliwe. Jednak ostatni
tydzień to istny koszmar, mój dzień polega na przechodzeniu od wykonywania
jednej czynności do drugiej. Czasem przez kilka godzin układam ubrania, czy
sprawdzam , która jest godzina. Najbardziej przeszkadza mi to w nocy, gyż
nie mogę usnąć przez te tiki jak ja to nazywam, czasem budzę sie i przypomina
mi sie że czegoś nie zrobiłam i wtedy to już raczej spania nie ma. Jeśli nie
wykonam danej czynności to narasta we mnie straszne napięcie, i wybucham
płaczem. Moja mama już też ledwo to wytrzymuje, nie wie jak mi ma pomóc.
Staram sie odwracać swoją uwagę od tych czynności, ale to nie pomaga bo jak
nie zrobie tego teraz to będę musiała i tak tylko później. Prześladuje mnie
notorycznie myśl że zaraz umrę. Byłam u psychiatry, który przepisał mi
asentre. Nie wzięłam jej ponieważ łudziłam sie ze póki nie biorę leków to
może sobie sama poradzę. Nadal nie chcę faszerować się lekami. Co mam robić ?
Jak sie tego pozbyć? Mam dopiero 19 lat i przeraża mnie myśl że całe moje
życie będzie już tak wyglądało.