czarnaporzeczka74
24.04.06, 12:56
witajcie
moim problemem jest nerwica i stany lękowe. Ponieważ czeka mnie teraz duzy
stres (ciężka choroba jednego z domowników) postanowiłam iść do psychiatry,
bo na samą myśl, że bede musiała iść do szpitala w odwiedziny (fobia na
szpital, widok ran itp) oraz zajmować sie nim i widziec, jak cierpi - robi mi
sie słabo. Moje objawy sa tj: szybkie bicie serca, drżenie, lęk że zaraz
umrę, chęc ucieczki przed "tym czymś", ogólne osłabienie, uczucie, że zaraz
zemdleje. Lekarz zapisał mi fevarin razem z fluanxolem. Poczytałam sobie o
roznych skutkach ubocznych i jestem wystraszona. Bo niestety-pomimo tych
wszystkich lęków i fobi oraz nerwicy- ja panicznie boję sie leków!!! Po
wzięciu takiego leku-od razu nasłuchuję swego organizmu i czekam na
smierć/omdlenie/walenie serca. Wiem, że to brzmi głupio, ale to moja
tragedia... Jak mam przekonać sie do wzięcia tych leków, kiedy boje sie ich
wziąć i wiem, że po ich zażyciu zaraz będę miala wszystkie skutki uboczne,
które sama sobie wmówię??
Na razie "jade" na tabletkach ziołowych uspokajających Labofarmu. Z receptami
chodze w torebce już tydzień, bo nie wiem, czy je wykupić (nie są tanie, a
nie stac mnie na wykupienie po to, by sie na nie patrzeć).Psychotropów itp
bję sie i unikam jak ognia. Ale chyba nadszedł czas zmierzenia sie z nimi.
Jak to zrobić? Jeśli przeczyta to ktoś o takim samym problemie-dziękuje za
rade.